O co chodzi z tym ograniczeniem wychodzenia?

  • Autor wątku Autor wątku byskowski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Treys napisał:
Ja nie prowadzę żadnej działalności gospodarczej od tego trzeba zacząć.

De iure, a de facto ?
Mam termin na klejenie samochodu ( ustalony wcześniej z 3 miesięcznym wyprzedzeniem ) firma działa bo nie została zobowiązana do zamknięcia działalności na okres epidemii ( funkcjonować normalnie może ) - mam się wstawić osobiście w celu dostarczenia samochodu oraz podpisania dokumentów.

Z tej wypowiedzi nie wynika to jednoznacznie. W takim razie masz inny dylemat: co ryzykować, grzywnę czy stratę skoro w umowie nie było klauzuli siły wyższej?

( w tym także mogę zażądać zwrot zaliczki powołując się na sytuacje wyjątkowa )

Niekoniecznie. Jakie mógłbyś przedstawić dowody skoro dokumenty masz dopiero podpisać.
Treys napisał:

Nie zrozumiałeś.
Stawić się a wstawić się:
1) stawić się ( bez "W" na początku) - np. do umawianego do jakiegoś miejsca,
2) wstawić się - np. w stan upojenia alkoholowego.

Mała niewinna literka a zmienia sens wypowiedzi - w stosowaniu prawa staranność wypowiedzi ma istotne znaczenie.



LeszsekS napisał:
Gdybym nie doczytał to nie odesłałbym do Rozporządzenia.


Mea culpa, uwaga adresowana była do naszego rozmówcy a nie do Ciebie. Przepraszam.
 
Ostatnia edycja:
emerytwojskowy napisał:
De iure, a de facto ?


Z tej wypowiedzi nie wynika to jednoznacznie. W takim razie masz inny dylemat: co ryzykować, grzywnę czy stratę skoro w umowie nie było klauzuli siły wyższej?



Niekoniecznie. Jakie mógłbyś przedstawić dowody skoro dokumenty masz dopiero podpisać.




Mea culpa, uwaga adresowana była do naszego rozmówcy a nie Ciebie. Przepraszam.

- Firma ( która obkleja samochody działa )

- Dokumenty mam podpisać na miejscu ( co do treści nie muszę jej publicznie tutaj ujawniać )

-Potwierdzenie przelewu jako dowód w postaci wpłaconej zaliczki na konto bankowe firmy, która wykonywać będzie usługę.
 
( co do treści nie muszę jej publicznie tutaj ujawniać )

Zgadza się i nikt ujawnienia nie żąda.

A z czego wynika przepadek zaliczki skoro umowa nie została jeszcze zawarta? Nie mów, że dokumenty jeszcze mają być z datą wsteczną.
 
emerytwojskowy napisał:
Zgadza się i nikt ujawnienia nie żąda.

A z czego wynika przepadek zaliczki skoro umowa nie została jeszcze zawarta? Nie mów, że dokumenty jeszcze mają być z datą wsteczną.

Umowa słowna według mnie obowiązuje jak najbardziej. Potwierdzeniem będzie wpłata zaliczki w dniu zawarcia umowy ustnej.
 
Ostatnia edycja:
A skąd sąd ma wiedzieć czy nie dokonałeś darowizny i nie będzie słowa przeciwko słowu ?
 
emerytwojskowy napisał:
A skąd sąd ma wiedzieć czy nie dokonałeś darowizny i nie będzie słowa przeciwko słowu ?

mam potwierdzenie w telefonie ( SMS ) od właściciela firmy ( numer jest zarejestrowany na właściciela ), z którym rozmawiałem ( treść sms nie muszę ujawniać, ale jest w kontekście - przelew dotarł w nawiązaniu do zawartej umowy ustnej między nami wyszczególnione w którym dniu byłem )
 
No dobra czyli jakiś tam dowód masz. Wątpię jednak czy ustawodawca przewidział w prawie klazulę siły wyższej na wypadek stanów nadzwyczajnych.
Może wystarczy bośmy solidnie zeszli z tematu.
Tak czy owak jesteś w niezręcznej sytuacji bo prawo nie przewidziało takiego stanu rzeczy zaś na sugestię pozaprawnych rozwiązań nie licz bo zabrania tego regulamin forum.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra