S
se7en
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 5
Mam problem. W 2005 r rozwiedliśmy się z żoną, zasądzono mi alimenty w wysokości 1300zł/mies na starszą córkę i 750 na młodszą. Przez jakiś czas starałem się z nich wywiązywać, niestety, firma mi padła i w chwili obecnej pracuję na etacie za 1200 zł netto i nie jestem w stanie płacić tak dużo. Mieszkam z rodzicami. Pracuję w nocy i nie dam rady podjąć żadnej dodatkowej pracy. Dodam, że moja była żona zarabia w tej chwili ok 1500 zł tygodniowo i moje 400 - 600 zł które otrzymuje ode mnie kwituje "no i po co mi te ochłapy? Zacznij płacić jak człowiek albo wsadzę Cię do więzienia".
Pytania moje jsą następujące:
1. W jakim trybie mam zakładać sprawę o obniżenie? Czy jako apelacje od wyroków, czy jako nowy pozew?
2. Jak ustalić do którego sądu składać pozwy/apelacje?
3. Czy można zawrzeć to w jednym pozwie, czy należy w dwóch?
Gdyby było mnie stać to nie miałbym nic przeciwko płaceniu tej kwoty, ale niestety, z moim wykształceniem jest dość trudno o lepsze stanowisko, a co za tym idzie, pensję...
Pytania moje jsą następujące:
1. W jakim trybie mam zakładać sprawę o obniżenie? Czy jako apelacje od wyroków, czy jako nowy pozew?
2. Jak ustalić do którego sądu składać pozwy/apelacje?
3. Czy można zawrzeć to w jednym pozwie, czy należy w dwóch?
Gdyby było mnie stać to nie miałbym nic przeciwko płaceniu tej kwoty, ale niestety, z moim wykształceniem jest dość trudno o lepsze stanowisko, a co za tym idzie, pensję...