[cytat="Markiz32"][cytat="Strider"] Chodzi mi o to, czy jak napastnik uderzy mnie i będzie chciał bić aż coś mi się stanie to, czy moge użyć noża w celu obrony?[/cytat]
1) po co zwykły złodziej miałby bić aż coś ci się stanie :?: to nie rozbojnik ,a nawet rozbójnik nie uderza (grozi ) po to żeby coś ci się stało...
2)po drugie nie możesz używać noża skoro napastnik go nie używa...[/cytat]
Ale ja nie mówię o złodzieju, a nawet jeśli to przecież to nie będzie wyglądało tak:
złodziej: Przepraszam, oddasz mi twój zegarek? Jestem strasznie groźnym złodziejem!
ja: jasne, nie ma sprawy, masz, proszę.
Idąc dalej tym tropem, musiałbym się wyrzec wszystkiego co mam... Poza tym co chwile słyszy się w wiadomościach o pobiciach, zabójstwach i to nie za miliardy, ale za parę złotych! Uważam, że życie jest cenniejsze niż wszystko inne. A jeśli nie użyje noża, to on mnie pobije, może mi się stać coś poważnego, ludzkie ciało nie jest stworzone, żeby służyć za worek treningowy...
Adammada ma rację, jeśli napastnik wyciągnie nóż to będę już zupełnie bezradny, gdyż zajełoby mi to kilka sekund (albo musiałbym cały czas nosić w dłoni nóż). Jak pisałem wyżej, jestem szczupłym człowiekiem, gdyby zaatakował mnie o takiej samej posturze to broniłbym się bez użycia broni, ale zakładam sytuację w której napastnik jest dużo większy i ma wyraźny zamiar pobicia mnie. Według statystyk bardziej prawdopodobne jest, że będziemy ofiarami napaści niż uczestnikami wypadku drogowego. Moje pytanie brzmi, czy w wypadku napaści, gdy przeciwnik ma więcej siły i nie ma się żadnej szansy w starcu wręcz z nim, uzasadnione jest użycie noża (lub innych narzędzi, jakiś pręt, kamień, cokolwiek, co znajdzie się pod ręką), czy raczej powinienem zasłonić twarz, paść na brzuch i czekać aż mnie skatuje?