nie wiem jak to jest z tymi zarobkami adwokatów czy radców, ale dla przykładu mój dziadek w sprawie związanej ze spółdzielnią, za dwie rozprawy adwokatowi już zapłacił 4000( ile ten adwokat ma takich dziadków innych??) ..... może biedny prawnik jest jak yeti każdy wie, że istnieje, a nikt nie widział?