Obywatelstwo niemieckie po dziadku?

  • Autor wątku Autor wątku Magda_lena
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Paul... jeżeli Ty jesteś tak arogancki w archiwum polskim jak na tym forum to się nie dziwie że Ci problemy robią. Kij ma zawsze dwa końce. Tu się mądrzyłeś jaki to nie jesteś a zwykłe archiwum Cię załatwiło.
 
a ja zaraz temat Obywatelstwo niemieckie po dziadku zamknę i będzie spokój .
 
Belunia, nie zamykaj tematu, bo rozmawiają prawnicy, w tym jeden z nich to arogant załatwiony przez polskie archiwum. :-), żeby nie być gorszy... Pogodniak posiada wiedzę prawniczą zasłyszaną, ale nie ugruntowaną. Coś mu tam dzwoni, coś słyszy, ale nie wie w którym kościele. Teorie które tu wygłaszałem potwierdziły się praktycznie w decyzji BVA, to chyba o czymś świadczy! Świadczy o tym, że tomj - wi odrzuci się wniosek i tym sposobem prysną wszelkie nadzieje na lepsze jutro...
 
Polacy jako obywatele unijni nie potrzebuja do "lepszego jutra" w Niemczech obywatelstwa: maja nieograniczone prawo osiedlenia sie i podjecia pracy....
 
zadajesz pytania głownie Pogodniakowi a później masz pretensje bo odpowiedział "nie po twojej myśli"
raz po tobie już sprzątałam , następnym razem będzie ostrzeżenie
 
Pogodniak nie jest żadnym autorytetem w sprawach prawnych. Mówi często bzdury na temat niemieckich ustaw. Wczoraj dał mi na to dowód omawiając 6 BVFG. BVA napisało do mnie, że to mój przodek podlega wymogom tego przepisu, a Pogodniak gada i tak od rzeczy. Pogodniak twierdził że ustawa z dnia 22.02.1955 nie ma istotnego znaczenia, ma znaczenie wtórne, a BVA już na wstępie decyzji odnosi się do tej ustawy. No to kim może być Pogodniak? Chłop nawet nie chce się nauczyć nic więcej, a tylko mądrkuje.
Belunia, tylko proszę bez gróźb. Żeby tu ktoś nie musiał ciebie sprzątnąć...
 
Ty czlowieku nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.

Napisalem wyraznie, ze BVFG odgrwal role do czasu wejscia w zycie ustawy Kriegsfolgenbereingungsgesetz w roku bodajze 1992. Wiec oczywiscie twojego dziadka ta ustawa obowiazywala w roku 1955 w brzmieniu z tamtych lat, ale CIEBIE dzis ona nie obejmuje. Ty masz stale problemy z tym wzniesieniem sie na poziom abstrakcji.

Dzisiejszy status Spätaussiedler/Volkszugehöriger nie ma nic wspolnego w mysl BVFG z wczesniejszym statusem Spätaussiedler/BVFG.

Dlatego twoj dziadek jakby przyjechal w roku 1955 bylby automatycznie Aussiedlerem w mysl BVFG, a ty nawet jak dostaniesz poswiadczenie obywatelstwa, nie dostaniesz zaswiadczenia o statusie Spätaussiedlera w mysl BVFG.

Czytasz te ustawy po lebkach, rzuci sie w oczy jakis tytul i od razu dostajesz jakiegos dziwnego amoku, bo nie rozumiesz powiazan miedzy poszczegolnymi uregulowaniami prawnymi.

Napisalem ci lex specialis derrogat lex generalis.

Kwestie obywatelstwa reguluje art. 116 niemieckiej ustawy zasadniczej, ktory uzywa m.in. pojecie "Vertriebener deutscher Volkszugehörigkeit", ale nie definiuje pojecia "deutscher Volkszugehöriger". Ta definicja byla zawarta w nowelizowanej kilkanascie razy ustawie BVFG, ale ta - potwarzam to po raz trzeci - nie znajduje zastowania dzis wobec ciebie , tylko fikcyjne zastowanie retrospektywne wobec twojego dziadka . Ale przypuszczam, ze i tak tego nie zrozumiesz
 
Ponadto.....przed BVA mam udowodnić, a raczej uwiarygodnić wpis na II DVL. Jeśli będzie ten wpis uwiarygodniony kolejnymi dokumentami dziadek będzie uznany za obywatela niemieckiego. Jeśli dziadek będzie obywatelem, będzie nim też mój ojciec ur. w 1942 roku, a na końcu ja. Cały problem polega na tym, żeby wydobyć z polskiego archiwum niemieckie dokumenty nad którymi łapę trzyma dyrektor. Z tego powodu obmyślam legalny sposób wydobycia tych papierów - bez wchodzenia na drogę sądową. Żaden status późnego przesiedleńca mnie nie interesuje!!!!. Chcę stwierdzić etniczność dziadka wobec polskich władz administracyjnych, żeby tylko wydobyć dodatkowe dokumenty dla BVA. Polska administracja nie poświadcza volsklisty, gdyż w świetle prawa polskiego ten akt był nieprawomocny, nieskuteczny. Za to skuteczne w moim przypadku było stwierdzenie etniczności dziadka na mocy dekretu. Dekret jest zgodny z prawem polskim i na podstawie jego mogę już starać się o zaświadczenie i wierzytelne kopie dokumentów poświadczające niemieckość dziadka. Teraz pozostało mi określenie interesu prawnego lub przepisu prawa (może być kraju obcego), żeby tylko nie był sprzeczny z prawem krajowym. To jest wszystko co mam do zrobienia.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra