Obywatelstwo niemieckie po ojcu [Polak-Niemiec]

  • Autor wątku Autor wątku mpp2001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mpp2001

Witam!
Mam 17 lat (ur. 2001 w Polsce) i ostatnio zainteresował mnie temat obywatelstwa niemieckiego. Mój ojciec (Polak) w latach '80 podczas wyjazdu do Niemiec uzyskał obywatelstwo niemieckie poprzez udowodnienie pochodzenia przodków. Ma jeszcze niemiecki dowód i paszport z tamtych lat (oczywiście wygasłe). Nie mamy pojęcia, czy jego obywatelstwo jest nadal ważne, czy może wygasło (o ile to możliwe).
Zakładając, że obecnie nadal jest obywatelem dwóch państw, zastanawiam się, czy przysługuje mi prawo do niemieckiego obywatelstwa. Nie zostałem przez ojca zarejestrowany w Niemczech po urodzeniu; posiadam wyłącznie polskie obywatelstwo.
Przeszukałem już różne fora i nie znalazłem przypadku, który odpowiadałby mojej sytuacji. Część linków ma już parę lat i nie wszystkie działają. Czytałem, że poprzez urodzenie z jednego z rodziców będącego Niemcem, z automatu powinienem otrzymać obywatelstwo. Tyle, że mój ojciec to Polak-Niemiec, więc nie wiem, czy to się kwalifikuje. Z pewnością byłoby to łatwiejsze, gdyby rodzice zajęli się tą sprawą zaraz po moim urodzeniu. Niestety dowiedziałem się o tym dość niedawno i nie byłem świadomy, że (prawdopodobnie) przysługuje mi drugie obywatelstwo.
Do najbliższego konsulatu (Opole) mam dość daleko, więc nie chcę jechać "w ciemno". Może ktoś z użytkowników miał podobną sytuację lub wie, jak zinterpretować te przepisy? Jakie dokumenty musielibyśmy przygotować z ojcem, aby złożyć taki wniosek?
Władam biegle niemieckim (B2/C1), aczkolwiek niezbyt dobrze orientuję się w słownictwie prawniczym.
Z góry dziękuję za pomoc i przepraszam, jeśli okaże się, że powtórzyłem podobny temat. ;)
 
Przeczytaj dokladnie tutuaj, szczegolnie punkt 3
https://forumprawne.org/niemcy/534068-podstawowe-informacje-o-dziedziczeniu-obywatelstwa.html
Jesli ojciec wyjechal do Niemiec i tam sie zarejestrowal jako tzw. przesiedleniec a pozniej wrocil do Polski na stale przed rokiem 2001, to stracil "obywatelstwo" (to nie bylo obywatelstwo w 100%, ale nie bede po raz n-ty tego tlumaczyl) niemieckie i po ptokach.
Nie musisz jechac do konsulatu w Opolu, mozesz sam wypelnic wszystkie wnioski i wyslac je do Bundesverwaltungsamt w Köln, ktory je rozpatruje, konsulat tego nie robi, oni sa tylko skrytka pocztowa.
 
Pogodniak napisał:
Przeczytaj dokladnie tutuaj, szczegolnie punkt 3
https://forumprawne.org/niemcy/534068-podstawowe-informacje-o-dziedziczeniu-obywatelstwa.html
Jesli ojciec wyjechal do Niemiec i tam sie zarejestrowal jako tzw. przesiedleniec a pozniej wrocil do Polski na stale przed rokiem 2001, to stracil "obywatelstwo"

No właśnie napisałem, że uzyskał je poprzez wykazanie pochodzenia swoich przodków; nie jako "przesiedleniec". Z tego, co pamiętam, to dziadkowie i pradziadkowie urodzili się na terenie Niemiec.
Mój dylemat polega głównie na tym, że nie wiem, czy ojciec posiadający dwa obywatelstwa jest w świetle niemieckiego prawa uznawany jako "Niemiec" i czy po tak długim czasie nadal mam prawo ubiegać się o obywatelstwo, które mogłoby mi zostać przyznane zaraz po urodzeniu.
 
Jestes tego pewny, ze przez "wykazanie pochodzenia"? W latach 80-tych prawie nikt tego nie robil, na "przesiedlenca" tez trzeba bylo "wykazac pochodzenie", ale w uproszczony sposob.
Tak czy inaczej musisz przejsc cala procedure weryfikacyjna w celu stwierdzenia posiadania obywatelstwa niemieckiego przez urodzenie po ojcu-obywatelu niemieckim. Jesli on byl w momencie twojego urodzenia formalnie obywatelem niemieckim, to fakt ze minelo od teggo tak dlugo czasu nie gra roli
 
Powrót
Góra