Obywatelstwo niemieckie - załapię się?

  • Autor wątku Autor wątku UntouchablePL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Odniosę się do wcześniejszego postu:

paul.zaenger1976 napisał:
Sprawa wygląda tak: wygrałem w wojewódzkim sądzie administracyjnym w Warszawie sprawę o wierzytelne kopie dokumentów i zaświadczenie. Spór z Naczelnym Dyrektorem trwał bardzo długo. Ale się udało. Czekam tylko na uprawomocnienie wyroku i działam dalej :-). Oto sentencja wyroku: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/4983C2DD56

Data orzeczenia 2013-05-08 orzeczenie nieprawomocne
Kiedy orzeczenie stanie się prawomocne?

paul.zaenger1976 napisał:
@tof85

Napisz nazwę tej "wiochy" tj. miejscowości w której zamieszkiwał przodek. Powiem tak: Akta wiochy mogą być bardziej bogatsze w informacje wojenne niż akta jakieś największej miejskiej dziury :)

Z Twoich postów wyczytałem, że masz niemieckie dokumenty pod "łapą" Naczelnego Wodza Archiwów Państwowych, a on odgórnym nakazem nie zezwala na wydanie tych dokumentów jako wierzytelne kopie (poświadczone urzędowo). Czas najwyższy założyć rękawice bokserskie i zmierzyć się w pojedynku z Naczelnym Wodzem AP. Na wzmocnienie Twoich sił mogę podać, że pojedynki, a nawet totalne wojny z Nacz. Wodzem można wygrać. Ja ostatnio z nim wygrałem w 6 rundzie przez techniczny nokaut! :)

Nie wiem czy chce z wodzem walczyć, bo może bez walki mi potwierdzi te kopie.

Wydaje mi się rozsądny, mógł na początku naszej korespondencji, mnie olać i powiedzieć, że nic nie ma, w życiu bym się nie domyślił, że w Poznaniu będą jakieś dokumenty, jeśli Kępno podchodziło pod Kalisz [po wojnie] oraz Łódz [miedzy 1939/1945]. Pewnie tam bym skupił moją uwagę. I tam z pełną zaciętością doszukiwał się papierów.

Tak więc, "wódz" okazał się dobry (znalazł mi - nie za darmo - 300 zł z szukaniem,poszły, ale i tak warto było - piękna lekcja historii), wszystkie DVL dla wszystkich członków rodziny - oraz postępowania, teraz dokładnie wiem kto jaką miał kategorię, jaki urzędnik SS decydował, kto był w komisji.. np. w jednej z decyzji w sprawie, decydował o 2 kategorii DVL, Regierungspräsident, beauftragter der Gauleitung, Friedrich Uebelhoer - Probably Lodz, Poland, Arthur Greiser meeting Friedrich Uebelhoer. - Yad Vashem Photo Archive - tutaj na zdjęciu z Reichsstatthalter Gauleiter'em Kraju Warty Arthur'em Karl Greiser'em). Tak więc, wiem że "Wódz" mógłby mi tego nie pokazywać nawet w kopiach. Ten sam "wódz", odtajnił przecież dokumenty w sprawie Angeli Merkel i jej polskiego pochodzenia.

Na walkę w sądzie zdecyduję się dopiero, gdy wszystkie inne opcje, prośby, próby się zakończą oraz co najważniejsze jeśli twój wyrok będzie prawomocny i będę mógł się do niego odnieść.
 
Twój "wódz" nie odtajnił żadnych dokumentów. :). Tobie się nie chciało grzebać w teczkach, wpłaciłeś 300 zł i wódz (za pośrednictwem jego poddanych) odszukał interesujące Cię dokumenty. Wódz nie wyda wierzytelnych kopii jeśli nie przedstawisz interesu prawnego. Możesz przedstawić swoje interesy prawne, ale mogą być uznane jako sprzeczne z polskim prawem lub okażą się interesem faktycznym. Już dziś musisz postawić wniosek o wierzytelne kopie, bo zanim sprawa dotrze do sądu administracyjnego (kończąc wyrokiem) minie około 12 miesięcy od momentu złożenia wniosku do AP. Bez wierzytelnych kopii Twoja sprawa upadnie w BVA. Tak się składa że przodka również mam z okolic Kępna Wieruszowa Byczyny Kluczborskiej. Mój wyrok się uprawomocni jeśli już "znokautowany" Nacz. Wódz AP nie zechce rewanżu przed Nacz. Sądem Adm. kierując skargę kasacyjną na postanowienie Woj. sądu adm. Sprawa dla Wodza będzie trudna, więc myślę, że sobie odpuści i zostawi mi już zdobyty uczciwie "bokserski pas" :)
 
Paul, nie mam siły na walę z sądami... nie zależy mi aż na tym tak bardzo. Wielkich korzyści z tego obywatelstwa nie ma dziś, bo jesteśmy w UE. Prace i tak dostane tam jako obywatel polski. Tylko NIP będę musiał mieć niemiecki i tyle. Kindergelda też dostane, bez obywatelstwa, jedynie tego socialu nie dostane, ale po co mi ten socjal jak ja chce tam jechać do pracy, żeby zarobić 3 tyś euro a nie złotych za tą samą prace. Za śmieszne 500 euro nie mam zamiaru walczyć, bo w Polsce spokojnie zarobie dużo.

Walczyć o to obywatelstwo chce tylko dlatego, że etnicznie jestem w połowie Niemcem, jeśli chodzi o krew i tyle.
 
Etnicznie przynależysz do narodowości polskiej. Możesz tylko być pochodzenia niemieckiego, bo miałeś - jeśli to BVA potwierdzi - dziadka Niemca.
 
paul.zaenger1976 napisał:
Etnicznie przynależysz do narodowości polskiej. Możesz tylko być pochodzenia niemieckiego, bo miałeś - jeśli to BVA potwierdzi - dziadka Niemca.

I dziadka i babcie-mam na to papiery. Dlatego pytałem kiedyś Pogodniaka, czy mam z tym wyskakiwać w BVA, a on stwierdził że nie ma to sensu, bo i tak mogę wg. prawa udowodnić przez dziadka po ojcu.

Tym samym, jeśli mój ojciec urodzony w 1944 roku w 3 rzeszy, mający rodziców Niemców - stwierdzone do 3 pokolenia w kwestionariuszu DVL, czy jest Niemcem ? mimo że ma obywatelstwo polskie?

Dziś etniczność nie ma dla Niemców znaczenia, nie obchodzą ich stare dzieje, jedynie to jaki masz związek dziś z Niemcami i z ich kulturą.

Dzwoniłem dziś do ciotki z Niemiec, pół mojej rodziny ma obywatelstwa niemieckie od strony babci. Wszyscy siedzą w Westfalli. I ona powiedziała, że dziś jest bardzo trudno zdobyć obywatelstwo po DVL. Mówiła, że w Niemczech mają problem z Turasami i przyznawanie nowych obywatelstw nie jest im na rękę, bo obciąża państwo, które jest pogrążone w kryzysie.
 
Ostatnia edycja:
Mówiła, że w Niemczech mają problem z Turasami i przyznawanie nowych obywatelstw nie jest im na rękę,

ciekawe dlaczego tak zachęcają do przyjęcia obywatelstwa niemieckiego wszystkich

bo obciąża państwo

z obywatelstwem czy bez, maja prawie takie same prawa do pomocy socjalnej itd
 
Ostatnia edycja:
@tof85
Twoje motywy do uzyskania potwierdzenia obywatelstwa (chęć potwierdzenia etniczności) to bujda na resorach. Najpierw zawracasz gitarę, żeby ci pomóc w sprawie uzyskania stosownych dokumentów, a potem stwierdzasz, że w sumie to ci nie zależy, bo masz zarabiasz kasę, a niemiecki socjal ci dynda. To po jaką ch.....ę zawracasz sobie tym głowę. My wszyscy na forum wierzymy ci na słowo, że jesteś etnicznym Niemcem, bez wykazywania jakiegoś specjalnego dowodu.
 
paul.zaenger1976 napisał:
@tof85
Twoje motywy do uzyskania potwierdzenia obywatelstwa (chęć potwierdzenia etniczności) to bujda na resorach. Najpierw zawracasz gitarę, żeby ci pomóc w sprawie uzyskania stosownych dokumentów, a potem stwierdzasz, że w sumie to ci nie zależy, bo masz zarabiasz kasę, a niemiecki socjal ci dynda. To po jaką ch.....ę zawracasz sobie tym głowę. My wszyscy na forum wierzymy ci na słowo, że jesteś etnicznym Niemcem, bez wykazywania jakiegoś specjalnego dowodu.

Tak, może i moje motywy to bujda na resorach. Bo ja do końca nie wiem, czy chce mieć 2 obywatelstwa. Czy chce walczyć z Sądami Administracyjnymi tak jak Ty. To jest wyjątkowo męczące, bieganie po tych AP, IPNach... zwyczajnie mam ostatnio tego dość. Tym bardziej, że oni w żaden sposób nie chcą ci tego ułatwić.

Mi tak bardzo nie zależy, jak Tobie, zastanawiam się jakie są Twoje motywy wystąpienia do BVA o potwierdzenie obywatelstwa? ja ci wierze na słowo, że jesteś etnicznym Niemcem... Nie neguje tego, mimo iż BVA neguje.

Tylko Po co to robisz? Co ci to da i co to zmieni?
Dla Niemców i tak zawsze będziesz obywatelem drugiej klasy.

Nie chodzi mi tu o Ciebie, mnie zastanawia fakt, że wielu ludzi robi to zwyczajnie dla kasy. Żeby doić Niemiecki rząd.Bo myślą, że jak tam wyjadą to czeka ich o wiele, lepsze życie... Myślisz, że ich czeka?
 
Ostatnia edycja:
Z obywatelstwem jest zawsze lepiej niż bez niego, pod każdym względem. Ja to robię, bo w archiwalnych dokumentach (które należą do Wodza) znajdują się niemieckie dokumenty, które potwierdzają wpis na II DVL, a ten fakt przesądza ma znaczenie decydujące w postępowaniu przed Sądem Administracyjnym w Kolonii.
 
to dotyczy tylko osob mieszkajacych od kilku lat w Niemczech z prawem stalego pobytu, ktore moga sie starac o naturalizacje
 
witam forumowiczów ponownie,

pytanie :czy ktos z waszej rodziny przebywał po wojnie w jakimkolwiek Obozie Pracy?czy ktos szukal akt swoich przodkow w Archiwum Akt Nowych w Wawie?
 
Z jakim skutkiem?:what:
Przebywał ktoś z Twojej rodziny w jakims Obozie Pracy?
 
W większości Archiwa Niemieckie, gdzie znajdowały się DVL zostały przejęte przez UB, dlatego od razu wiedzieli kto jest volksdeutschem, a kto nie... w zależności od grupy, byli potem różnie traktowani, ale w większości trafili do obozów pracy. W zależności od rejonu Polski, te obozy były bardziej brutalne lub mniej. Im później od dekretu PKWN z 31 sierpnia 1944 (o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy), który został ustawowo uchylony w całości w 1956, z wyjątkiem artykułu 1, punkt 1 (najcięższe gatunkowo zbrodnie, w tym zabójstwa). Tym było lepiej, bo parę lat później UB zrozumiało, że do podpisywania list DVL namawiali duchowni, rząd na uchodźstwie i inni znani działacze polscy, aby zapobiedz zagładzie narodu polskiego.

W takim największym skrócie, o to chodziło z tymi obozami :)

Dlatego twoim zadaniem jest napisać wniosek do IPN i zadać im pytanie, czy twój przodek był rehabilitowany oraz w jakich obozach pracy przebywał, ta dokumentacja się do dziś zachowała w archiwach UB oraz czasem AP.

Po drugie BVA, zapyta się ciebie czy twój przodek był rehabilitowany, od tego zależy to czy otrzymasz obywatelstwo, od daty kiedy to zrobił jeśli zrobił. Bo mogło być to z automatu parę lat później
 
UB miałao papiery uszykowane. Dostałam z IPN kompletna ( litera nazwiska) liste członków S.A.....czekali tylko az wróci na adres.....nie wrócił do dzis.
pzdr
 
Wszystkie informacje, które napisał tof85 o Obozach Pracy to święta prawda, przychylam się do nich.
 
Do IPN juz napisałem i przyszla odpowiedz,ze u nich nie ma zadnej informacji ze dziadek podpisał DVL ani ze byl rehabilitowany.Zleciłem takze dluzsza kwerende i ona jeszcze trwa (jeszcze kolo 3 miesiecy).Ehh strasznie trudno uzyskac jakiekolwiek dokumenty na temat swoich przodkow.Gdzies przeczytałem,ze 90 % Ślązaków (oczywiście Górny Śląsk) podpisało DVL a co czytam jakiekolwiek fora to nikt nic nie znalazl...

A co do Obozów Pracy to mimo ze to byly lata 50 ubiegłego wieku i niby "Wolna Polska" to nie zachowalo sie za duzo informacji na ten temat.. wszedzie nie ma ,utajnione,nie istnieje ku*** co to za kraj...
 
Ja jak dostałam z IPN dokumenty, moją uwage przykuła duza czerwona pieczatka JAWNE....pytam sie co jest nie jawne? Moj dziadek nie zyje....miałby dzis 95 lat...moze za 5 lat, bede miała cos wiecej....
 
Powrót
Góra