Obywatelstwo niemieckie - załapię się?

  • Autor wątku Autor wątku UntouchablePL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ehh szkoda gadac mama 65,wole sie jednak zajmowac medycyna niz tymi "archiwami" gdzie wszedzie Ci kłody pod nogi rzucaja... wszedzie "po co to Panu", "nie ma i nie bedzie" ehh leb o stół i leje sie krew... ;-)
 
Ja tez nie mam juz sił...ale nie dam za wygrana. Ja tez sie zajmuje medycyna....kocham medycyne. Zawsze mowiono mi, ze matematyka jest krolowa....ale u mnie na pierwszym miejscu jest medycyna. Matematyke tez kocham nad zycie...ale juz nie tak mocno. pzdr
 
No to pozdrowienia znad Bochenka.Sory za offtop ;-)
 
Zawsze zostaje opcja pracy dla Niemiec w medycynie przez 8 lat i wypracowania sobie obywatelstwa.
 
Tak jak mowisz....własnie tak.

Do Pogodniak: Ty szukałes teraz teczki paszportowej. Przypomnij mi, kto gromadzi te materiały? Nie pamietam...niestety...
 
Ostatnia edycja:
Teczki paszportowe z czasow PRL ma tylko i wylacznie IPN
 
Dziękuję.
A wczesniej były jakies paszporty 1930-1945?
 
sorry za off top.. ale muszę się odnieść do odpowiedzi beluni..
belunia napisał:
ciekawe dlaczego tak zachęcają do przyjęcia obywatelstwa niemieckiego wszystkich

Turcy to jest problem dla Niemców dziś... Polacy mimo wszystko asymilują się z Niemieckim społeczeństwem...

Niemka przeciwstawia się islamowi (islam w Niemczech) - YouTube

Problem 2,7 mln Turków jest poważny... coraz częściej o tym piszą i mówią dziennikarze.

PS. Co do obywatelstw Turków: "Prawie trzy czwarte niemieckich Turków urodziło się w Turcji. Ponad połowa mieszka w Niemczech od ponad 20 lat. Mimo to 77% nie posiada niemieckiego obywatelstwa. Co ciekawe, o wiele więcej jest posiadaczy niemieckiego paszportu wśród Turków mających ponad 50 lat (30%) niż w obydwu młodszych kategoriach wiekowych. Podobnie przedstawia się stosunek liczby mężczyzn posiadających obywatelstwo (27%) do liczby kobiet (20%)"
 
Ostatnia edycja:
Jako,że nie jest to już offtop, tylko kontynuacja tematu. Napisałem kolejnego newsa, który dotyczy tematu.

paul.zaenger1976 napisał:
Twój "wódz" nie odtajnił żadnych dokumentów. :). Tobie się nie chciało grzebać w teczkach, wpłaciłeś 300 zł i wódz (za pośrednictwem jego poddanych) odszukał interesujące Cię dokumenty. Wódz nie wyda wierzytelnych kopii jeśli nie przedstawisz interesu prawnego. Możesz przedstawić swoje interesy prawne, ale mogą być uznane jako sprzeczne z polskim prawem lub okażą się interesem faktycznym. Już dziś musisz postawić wniosek o wierzytelne kopie, bo zanim sprawa dotrze do sądu administracyjnego (kończąc wyrokiem) minie około 12 miesięcy od momentu złożenia wniosku do AP. Bez wierzytelnych kopii Twoja sprawa upadnie w BVA. Tak się składa że przodka również mam z okolic Kępna Wieruszowa Byczyny Kluczborskiej. Mój wyrok się uprawomocni jeśli już "znokautowany" Nacz. Wódz AP nie zechce rewanżu przed Nacz. Sądem Adm. kierując skargę kasacyjną na postanowienie Woj. sądu adm. Sprawa dla Wodza będzie trudna, więc myślę, że sobie odpuści i zostawi mi już zdobyty uczciwie "bokserski pas" :)

Paul, "wódz" odpisał. Nie zgadza się, tak jak mówiłeś, nie jest to interes prawny.

Zgodnie z pismem Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych nr WOU 80-4/2000 z dnia 3 lutego 2000 roku.
"[...] akty władz okupacyjnych na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są uznawane za nielegalne i nie mające z tego względu skutków prawnych, a zwłaszcza skutków w obrębie polskiego systemu prawnego. Żaden przepis, który w tym systemie obowiązuje, nie wymaga od obywateli - zarówno w zakresie stwierdzenia przynależności państwowej jak i ustalenia pochodzenia narodowego - wykazanie się wpisem na DVL ani nie uprawnia interesów, które mogłyby być w Polsce realizowane [...]".

To jest mega długie... dokładnie wyjaśnia "why".

Z pozytywnych aspektów uwierzytelniania dokumentów jest:

"[...] Urzędowemu potwierdzeniu podlega natomiast niesporny fakt represji, oceniany według przepisów polskich."
Czyli może potwierdzać obecność w obozach.

No cóż, nie polecam potomnym aby jako interes prawny podawali:
a. ubieganie się o obywatelstwo - od razu odpadacie i podpadziocha, nawet mogą udawać, że nie mają tych dokumentów, żeby wam nie pomóc.
b. represje na członku rodziny przez UB
c. IPN i tym podobne

Bo spotkacie się z odmową.

Nie znalazłem sposobu na "wodza" i wątpię, żeby w jakiejkolwiek sprawie wydał pozytywną decyzję o uwierzytelnieniu kopii. Bez walki w sądzie.
 
Ostatnia edycja:
Stwierdzeniem:

"[...] akty władz okupacyjnych na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są uznawane za nielegalne i nie mające z tego względu skutków prawnych, a zwłaszcza skutków w obrębie polskiego systemu prawnego. Żaden przepis, który w tym systemie obowiązuje, nie wymaga od obywateli - zarówno w zakresie stwierdzenia przynależności państwowej jak i ustalenia pochodzenia narodowego - wykazanie się wpisem na DVL ani nie uprawnia interesów, które mogłyby być w Polsce realizowane [...]".

dyrektorzy wszelkiej maści robią cię w "bambuko". Poczytaj sobie wyroki sądowe w zakresie odszkodowań za znacjonalizowane mienie, albo akta prawne z lat 1944 - 1950 to się dowiesz, że powyższa teza postawiona przez dyrektorów AP jest fałszywa.
Ale jak się Naczelnemu Wodzowi nie postawisz z właściwą podstawą prawną to sprawę przegrasz przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie.
 
paul.zaenger1976 byl ktoś z Twojej rodzine w jakimkolwiek Obozie Pracy?Cos mi sie kojarzy a mam pare pytan:-)
 
Oczywiście, że był. Mam to potwierdzone przez IPN. Tak więc słucham Twoich pytań.
 
paul.zaenger1976 napisał:
Stwierdzeniem:

"[...] akty władz okupacyjnych na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są uznawane za nielegalne i nie mające z tego względu skutków prawnych, a zwłaszcza skutków w obrębie polskiego systemu prawnego. Żaden przepis, który w tym systemie obowiązuje, nie wymaga od obywateli - zarówno w zakresie stwierdzenia przynależności państwowej jak i ustalenia pochodzenia narodowego - wykazanie się wpisem na DVL ani nie uprawnia interesów, które mogłyby być w Polsce realizowane [...]".

dyrektorzy wszelkiej maści robią cię w "bambuko". Poczytaj sobie wyroki sądowe w zakresie odszkodowań za znacjonalizowane mienie, albo akta prawne z lat 1944 - 1950 to się dowiesz, że powyższa teza postawiona przez dyrektorów AP jest fałszywa.
Ale jak się Naczelnemu Wodzowi nie postawisz z właściwą podstawą prawną to sprawę przegrasz przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie.

Co w moim przypadku powinno być prawidłową podstawą prawną?

Co ty byś odpisał na moim miejscu do Wodza?
 
@Tof85, najpierw wejdź na mój wyrok sądowy i go uważnie przeczytaj. Parę dni temu pojawiło się na stronie www - jego uzasadnienie. Możesz sobie wypożyczyć pewne fragmenty - ale bardzo proszę - nie plagiatuj!
 
No wiec te pytania to:


1.Czy w aktach IPN czy AP jest duzo akt z Obozów Pracy np z Jaworzna?Gdzie poza tymi urzedami moga znajdowac sie jeszcze akta obozowe?
2.Dlaczego tylko niewielka czesc autochtonow trafiała do Obozów Pracy (3 DVL i4 DVL chyba nie trafiały wcale)?Chodzi mi o to ze np przez Oboz w Jaworznie przeszlo okolo 25 tys ludzi a DVL na Slasku podpisało okolo 2 mln ludzi?Co z pozostałymi?Zostali urzedowo zrehabilitowani?
3.Czy zrehabilitowanie osoby za pomoca pobytu w obozie sa dla BVA inaczej traktowane niz ustawowa rehabilitacja?
4.Czy dostales uwierzytelnione kopie dokumentów z obozu?Czy ma to moc prawne w BVA?
5.Czy nie majac dokumentu potwierdzajacego wpis na DVL(dziadek miał 2 DVL),a majac zaswiadczenie z AP ze moj dziadek byl w obozie cos wskuram w BVA w Kolonii?
6.Czy ludzie po wyjsciu z takiego obozu np w 1947 roku dopiero w 1951 otrzymywali obywatelstwo polskie?czy moze byli polakami juz w 1947 zaraz po opuszczenie obozu?

dzieki za odpowiedzi,pewnie cos mi sie jeszcze przypomni.

Pozdrawiam
 
paul.zaenger1976 napisał:
@Tof85, najpierw wejdź na mój wyrok sądowy i go uważnie przeczytaj. Parę dni temu pojawiło się na stronie www - jego uzasadnienie. Możesz sobie wypożyczyć pewne fragmenty - ale bardzo proszę - nie plagiatuj!

Problem mój polega na tym, że mój interes prawny dla Wodza to był IPN, a nie staranie się o obywatelstwo czy jak u ciebie wątek spadkobiercy, więc nie mogę chyba w tym momencie naglę zmienić sobie interesu prawnego ?
 
Ostatnia edycja:
@tof85

Możesz zrobić wszystko!. To nie jest istotne!. Podajesz swój interes prawny w uzyskaniu wierzytelnych kopii dokumentów, a zadaniem Wodza jest sprawdzenie, czy rzeczywiście taki interes w twoim przypadku występuje. Ja zrobiłem to samo. Pierwsze podanie do Archiwum dotyczyło obywatelstwa niemieckiego, a kolejne - sprawy odszkodowawczej. Myślę, że jesteś w stanie wygrać sprawę w sądzie, jeśli Naczelny Wódz cię zablokuje. Są różne możliwości manewru, a Wódz może tylko na to popatrzeć.....bo prawnie nic nie zrobi.
 
@dizel130989

1.Czy w aktach IPN czy AP jest duzo akt z Obozów Pracy np z Jaworzna?Gdzie poza tymi urzedami moga znajdowac sie jeszcze akta obozowe?
IPN powinien mieć wszelkie akta obozowe - i zapewne je ma. Można również zapytać o takie akta Archiwum Państwowe w Katowicach.

2.Dlaczego tylko niewielka czesc autochtonow trafiała do Obozów Pracy (3 DVL i4 DVL chyba nie trafiały wcale)?Chodzi mi o to ze np przez Oboz w Jaworznie przeszlo okolo 25 tys ludzi a DVL na Slasku podpisało okolo 2 mln ludzi?Co z pozostałymi?Zostali urzedowo zrehabilitowani?

Dokładnie, to wynika ze stosunków narodowościowych na Górnym Śląsku. Powojenne władze uznały, że na Górnym Śląsku istniał przymus wpisu na DVL - w przeciwieństwie do Generalnej Gubernii oraz Wielkopolski (Kraj Warty). Osoby z DVL III i IV były rehabilitowane automatycznie, od tej zasady istniały również wyjątki. Dużo Górnoślązaków było wywiezionych w głąb Związku Radzieckiego - do prac przymusowych.



3.Czy zrehabilitowanie osoby za pomoca pobytu w obozie sa dla BVA inaczej traktowane niz ustawowa rehabilitacja?


Osoby przebywające w Obozie Pracy nie były rehabilitowane, tylko odizolowywane od społeczeństwa. Generalnie do Obozu Pracy trafiały osoby z konkretnym wyrokiem. Ten konkretny wyrok dla BVA ma znaczenie. To oznacza, że wpis na DVL nie przyjmował pod przymusem.

4.Czy dostales uwierzytelnione kopie dokumentów z obozu?Czy ma to moc prawne w BVA?

Dostałem. Każdy taki dokument ma moc, o ile z tej dokumentacji będzie wynikać podstawa prawna z którą dana osoba trafiała do obozu. W takiej dokumentacji może zawierać się dowód, że dana osoba była wpisana do II DVL, a nie do III DVL. Ustawowa - sądowa rehabilitacja dotyczyła generalnie wpisanych do II DVL.

5.Czy nie majac dokumentu potwierdzajacego wpis na DVL(dziadek miał 2 DVL),a majac zaswiadczenie z AP ze moj dziadek byl w obozie cos wskuram w BVA w Kolonii?

W dokumentacji obozowej musiałby się znaleźć zapis z podstawą prawną na mocy której przodek trafił do miejsca odosobnienia. Generalnie o to chodzi. Sam pobyt w obozie o niczym nie przesądza, gdyż trafiały tam też osoby zupełnie przypadkowo.

6.Czy ludzie po wyjsciu z takiego obozu np w 1947 roku dopiero w 1951 otrzymywali obywatelstwo polskie?czy moze byli polakami juz w 1947 zaraz po opuszczenie obozu

Zwolnienie z obozu oznaczało zaprzestanie ścigania za czyn (przestępstwo) wobec nielojalności w stosunku do narodu polskiego. Jeśli kogoś zaprzestano ścigać, to wtedy otwierała się furtka do poświadczenia obywatelstwa polskiego. Wyjście z obozu nie oznaczało - potwierdzenia polskiego obywatelstwa. O polskie obywatelstwo trzeba było wnioskować. Jedynie po wprowadzeniu ustawy w 1951 oraz zniesieniu sankcji za odstępstwo narodowości, wszystkie osoby traktowano jako obywateli polskich.
 
Ostatnia edycja:
@tof85
Widzę, że jesteś z Wrocławia. Jeżeli zależy ci na czasie i faktycznie chcesz uzyskać niemiecki paszport, a nie udowodnienie własnej etniczności, to ja mogę ci się podjąć takiemu zadaniu. Oczywiście nie za darmo. Przygotowanie pism do naczelnego Wodza w Warszawie oraz do Sądu Administracyjnego wymaga szerokiej wiedzy. Jeśli chciałbyś się powołać na sprawę odszkodowawczą to musisz Wodzowi udowodnić, że taka nieruchomość istnieje, bo na słowo nic nie załatwisz.:)
 
OK, poczekam z tym AP.

IPN musi mi znaleźć tą rehabilitacje, ale z tego co wiem, to nic nie znaleźli jeszcze...

Mam inne pytanie do ciebie, znalazłem w Kępnie w teczce dowodowej takie papiery, które mam poświadczone urzędowo i znajduje się w nich:

1 dokument - "karta osobowa" jest z dnia: 9.2.1951 - ma 2 strony, na 1 stronie jest 14 punktów od nazwiska po zródło utrzymania, a na 2 stronie jest od 15 - przynależność państwowa (w 19 jest w jakich armiach służyl i jest wymiona armia niemiecka i daty od kiedy do kiedy) do 22 jakie posiada dokumenty - akt urodzenia z Westfalii.


2 dokument - a6 2 strony - "zgłoszenie zamieszkania" na 1 stronie jest od 1- nazwisko do 7 urodził się gdzie a na drugiej stronie od 8 przynależność państwa: polska do 14, stwierdzenie ze wyżej wym. osoba zamieszkuje lokal od dnia 20/3/51 jest z dnia: 9.4.1951

Z pieczątką "Prezydium Rady Narodowej w Kępnie"

Czy to jest jakiś dowód dla BVA i warto to przetłumaczyć u przysięgłego czy te papiery są bezwartościowe?

Czy może to świadczyć o rehabilitacji z automatu ?
 
Powrót
Góra