paul.zaenger1976 napisał:
@topf85
BVA nie interesuje to jakie panowały stosunki narodowościowe w powiecie kępińskim. W Bralinie do Volkslisty wpisywali się w większości Polacy - do III i IV grupy lub Leistung Polen (wydajni Polacy). BVA interesuje wyłącznie kategoria Volkslisty, a jeśli nie da jej się stwierdzić, to BVA chce potwierdzenia, że przodek na DVL był zarejestrowany. Potem BVA sprawdza, czy przodek był u Andersa. W wątpliwych sytuacjach interesuje ich również kwestia rehabilitacji w powojennej Polsce.
Dla Ciebie - jeszcze raz powtarzam - najważniejsze są archiwalia z AP. Z całą resztą możesz poczekać. Jak będziesz miał słabe papiery w BVA, to będziesz musiał (jak zechcesz) powalczyć w niemieckim sądzie administracyjnym.
Nawiązałem do tego artykułu (który tak samo jest na stronie Kępna), bo sam mówiłeś, że masz przodków z tamtych okolic nie upieram się na miejscowości(ale też nie moge się zgodzić, bo tam bylo bardzo dużo Niemców, to jest miejscowość z 2 kościołami, w miedzywojniu tam było bardzo dużo ewangelików - znajdz mi inne miejscowości obok gdzie są 2 kościoły) pod ile osób z której grupy tam było przy czym uczulam Cię, gdyż dyrektor AP,który mi odmówił w Poznaniu jest autorem tych faktów historycznych na stronie Kępna i Bralina, które opisał w swojej pracy profesorskiej "Położenie osób wpisanych w Wielkopolsce na niemiecką listę narodowościową w latach 1945-1950" Jeśli twoi przodkowie są z WLKP to zapraszam do zakupu:
Położenie osób wpisanych w Wielkopolsce na niemiecką listę narodowościową w latach 1945-1950 - Krzysztof Stryjkowski - Księgarnia internetowa Albertus.pl
To co chciałem, żebyś wywnioskował z tego artykułu, to jak wiele osób zostało wywłaszczonych ze swoich domów, własnie w powiecie kępińskim.
Na co sam powoływałeś się potem w walce z wodzem w sądzie
Badam aktualnie moją sprawę, wiem że mój dziadek został też wywłaszczony i dom został zasiedlony ludźmi ze wschodu, dla ludzi z kat.2 nie było żadnej szansy na pozostanie, z opowieści wiem,że wysłali go na Sybir, ale uciekł z pociągu i wrócił. Na te fakty czekam i żyję nadzieją, że IPN znajdzie dowody lub coś na ten temat.
Natomiast ci co mieli u mnie 3 kategorie w rodzinie, to zostali wysłani na 3 lata do obozu na śląsku do roku 1948, kopalnia.
Co do DVL i AP, ja nie mam pytań, że jest to główny dowód i muszę stoczyć walkę z wodzem. Ale chce zmiany interesu prawnego na to wywłaszczenie, mimo ze mienie zostało oddane w 1951. Myślisz, że jest to dobry pomysł?
Co do BVA, pamiętaj, że ja mam potwierdzone urzędowo niemiecki akt małżeństwa z 1943, gdzie wszystkie nazwiska są takie same jak na DVL. Można więc snuć przypuszczenie, że to ksero DVL jest prawdziwe.
Mam niemiecki akt urodzenia z 44 mojego ojca też potwierdzony urzędowo.
Tak jak pisał Miklosz: "Ja nie odnalazłem DVL obywatelstwo otrzymałem na podstawie innych dokumentów".
Brak urzędowego potwierdzenia DVL jest tym samym co brak DVL, bo nie ma mocy dowodowej. Więc nawet jeśli przegram walkę z wodzem to może nie jestem na przegranej pozycji.