Odbywanie kary w Systemie Dozoru Elektronicznego - fakty i mity w praktyce

  • Autor wątku Autor wątku Dave38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dave38

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2023
Odpowiedzi
22
Temat być może warty przyklejenia.Tworzę go jako mój wkład w zamian za pomoc uzyskaną na tym forum.Odbywam karę w systemie dozoru elektronicznego od niemal 9 miesięcy.Przestudiowałem wcześniej mnóstwo tematów w tej kwestii i niestety, w kwestiach praktycznych, przynajmniej połowa porad/informacji wprowadza w błąd - często są to posty pisane przez bardzo aktywnych i zdawałoby się, posiadających wiedzę użytkowników.Skupię się tutaj tylko na kwestii odbywania już samej kary i czego się można spodziewać, wszystkie te kwestie były często mylnie wyjaśniane na forum.Jeżeli ktoś miałby dodatkowe pytania, chętnie odpowiem.

Mały wstęp - bo miałem się skupić na odbywaniu kary, ale wyjątkowo napiszę o jednej rzeczy w kwestii składania wniosku o SDE.Myślę, że warto to robić w mniejszych miejscowościach jeżeli się ma szansę.Czytam o bardzo długich procedurach, tymczasem w moim mieście, od momentu złożenia wniosku do założenia bransoletki nie minęły nawet trzy pełne tygodnie, a wszystko po wniosku, prócz niespełna 10-minutowej rozprawy, było umawiane na telefon.Czytałem na forum, że w dużych miastach się to przeciąga.W mniejszych idzie bardzo szybko.


1.Czas wolny - tu się naczytałem najwięcej bzdur.A zasada jest bardzo prosta, uprzedzając pytania, potwierdzona przez samą służbę więzienną, centrum dozoru i kuratora.Czas wolny to czas wolny, nawet jeżeli przydzielony ze względu na pracę, nie ma podziału na zakupy/czas pracy/święta i tak dalej.Dopóki jesteś w granicach RP możesz pojechać wszędzie i jedyną zasadą jest to, że minutę przed czasem masz być z powrotem.Sam mam 12 godzin czasu wolnego, siedem dni w tygodniu, więcej się nie da, ze względu na przepisy.Nie tylko nie ma obowiązku zgłaszać czy jest się akurat w pracy, na zakupach, na spacerze, zrobiło się wypad nad jezioro, ale nie ma nawet takiej możliwości, nikogo to nie interesuje i interesować nie będzie, dopóki się trzymasz harmonogramu.Jeżeli się nie trzymasz to nie pomoże Ci to, że byłeś w pracy, jak i nie zaszkodzi Ci, że byłeś u fryzjera.Jeżeli złamiesz nogę to nikt się nie będzie czepiał, że to było na rowerze a nie w pracy.Harmonogram jest święty.Absolutnie nie ma znaczenia też kwestia świąt, weekendów, urlopów i tak dalej.Dostajesz harmonogram na każdy dzień tygodnia i co by się nie działo, zawsze się go trzymasz.Oczywiście nie musisz czasu wolnego wykorzystywać i możesz zawsze go przeczekać w domu, nikogo to nie zainteresuje
2.Łączy się to z punktem pierwszym, często czytałem, że nie da się dostać 12 godzin czasu wolnego 7 dni w tygodniu.Ja nawet specjalnie o to nie zabiegałem, proponowałem nawet krótszy czas sądowi, ale praca zmianowa plus spotkania z synem, dostałem więcej niż prosiłem, widać nie jest to niemożliwe jak piszą niektórzy.
3.Ja dostałem obowiązek pracy od sądu, co nie było dla mnie łatwe do spełnienia, ponieważ specjalnie ze względu na odbycie kary wróciłem po wielu latach z Anglii do niewielkiego miasta, gdzie nawet dziś nie jest łatwo o pracę, zwłaszcza będąc na SDE, na szczęście mi się udało znaleźć normalnie pracę na umowę, ale kurator uspokoił mnie, że w razie potrzeby mogę oświadczyć nawet w ostatecznosci tylko pracę dorywczą, bez umowy.Jak widać widać te rygory, wbrew niektórym twierdzeniom, nie są sztywne.
4.Kurator może sprawdzić zawsze zdalnie czy jesteś w domu i odwiedzić Cię bez zapowiedzi, ale jeżeli jesteś normalny to jest to rzadkość.Przez tyle miesięcy, zdarzyło się to raz, i to tak dla formalności, trzy minuty miłej konwersacji czy wszystko ok.Gdybym miał obstawiać to więcej wizyt nie będzie.
5.Jeszcze trudniej o wizytę służby więziennej.Gdyby nie to, że w całej Polsce była wielka generalna wymiana sprzętu elektronicznego, to po założeniu bransoletki pewnie bym ich nie zobaczył do jej zdjęcia.A tak był jeden telefon na komórkę, że przyjadą wymienić za 10 minut.Poza tym nigdy nawet nie dzwonił ten ich telefon stacjonarny.Oni mają pracy od groma i jak przestrzegasz tej jednej świętej rzeczy - harmonogramu, to dla nich nie istniejesz.Zresztą sami mi to dali do zrozumienia przy zakładaniu opaski.
6.Twój obszar, po którym musisz się poruszać kiedy nie masz czasu wolnego jest ścisły i równy powierzchni domu/mieszkania.Balkony, ogródki i tarasy nie wchodzą w grę niestety.W czasie wolnym możesz pływać, ale poza nim, jeżeli się kapiesz, to noga z opaską musi być nad wodą, bo zakłóca ona sygnał.Prysznic możesz brać swobodnie.

To są te kwestie, które zapamiętałem przez ilość napisanych o nich bzdur, gdyby ktoś miał dodatkowe pytania, chętnie uzupełnię ten temat.
 
Bardzo pomocny post. Dziękuję. Ja od soboty odbywam karę w SDE. Mieszkam w domku jednorodzinnym i w moim przypadku mogę korzystać z balkonu.
Dzisiaj odbyło sie spotkanie z kuratorem niestety nie z moim bo ten przebywa na urlopie. Jego zastępca powiedział mi że mimo że w tygodniu mam wychodne od 6 do 18 na wykonywanie pracy to uczulił mnie żeby we wtorek kiedy jest święto nie opuszczać domu (w swieta nie pracuje) bo ci w SDE widza moją lokalizacje za pomoca GPSA i to bedzie naruszenie jesli oddale sie z miejsca zamieszkania w innym celu niz praca. Twoj post mnie skołował i już nie wiem czy wkoncu moge we wtorek wyjsc z domu czy nie
 
Fresh12345 napisał:
Bardzo pomocny post. Dziękuję. Ja od soboty odbywam karę w SDE. Mieszkam w domku jednorodzinnym i w moim przypadku mogę korzystać z balkonu.
Dzisiaj odbyło sie spotkanie z kuratorem niestety nie z moim bo ten przebywa na urlopie. Jego zastępca powiedział mi że mimo że w tygodniu mam wychodne od 6 do 18 na wykonywanie pracy to uczulił mnie żeby we wtorek kiedy jest święto nie opuszczać domu (w swieta nie pracuje) bo ci w SDE widza moją lokalizacje za pomoca GPSA i to bedzie naruszenie jesli oddale sie z miejsca zamieszkania w innym celu niz praca. Twoj post mnie skołował i już nie wiem czy wkoncu moge we wtorek wyjsc z domu czy nie

Ja mam dozór zwykły czyli bez GPS, nie wiem czy taka sytuacja coś zmienia, bo GPS jest z jakiegoś konkretnego powodu i być może wtedy te warunki są inne, więc nie chcę się definitywnie wypowiadać.Chociaz bardzo podejrzane mi się wydają te twierdzenia zastępcy kuratora, niestety nie wszyscy są do końca jeszcze zaznajomieni z tymi aspektami.W końcu jak dostajesz czas wolny to masz czas wolny, nawet w więzieniu masz godzinę spaceru codziennie, a tutaj jeszcze musisz dodatkowo robić zakupy, załatwiać sprawy życiowe, płacić rachunki itd, masz to wszystko robić w wyznaczonym czasie wolnym, który nie jest w żaden sposób podzielony dodatkowo na czas wolny na pracę i czas wolny na spacer, zakupy itd
 
Fresh12345 napisał:
Twoj post mnie skołował i już nie wiem czy wkoncu moge we wtorek wyjsc z domu czy nie

Daj znać czy posłuchałeś kuratora czy anonimowego użytkownika Internetu.
 
forg napisał:
Daj znać czy posłuchałeś kuratora czy anonimowego użytkownika Internetu.

Niczego mu nie kazałem słuchać, zacząłem od tego, że mam zwykłą opaskę i może to się różnić od tej z GPS, która w zasadzie jest zaostrzoną formą odbywania SDE.Natomiast jako osoba, która odbywa już dosyć długo tę karę i miała styczność bezpośrednio z tematem to akurat wiem jak czesto niby wykwalifikowane osoby powtarzają mity o tej formie odbywania kary.Nawet nie wszyscy kuratorzy mają odpowiednie szkolenia w kwestii SDE, więc jeżeli coś mówi jakiś zastępca to wcale nie musi to być na sto procent prawda.Wiadomo, że jak się nie jest pewnym to lepiej nie ryzykować, ale też dobrze mieć świadomość, że takie dziwne twierdzenia warto zweryfikować, choćby dzwoniąc do CENTRUM SDE (od ręki) lub chociażby później już u docelowego kuratora.
 
Ostatnia edycja:
A ja tylko poprosiłem użytkownika by napisał, co wybrał.
Przepis stanowi jasno, co wolno robić w czasie przebywania poza miejscem wykonywania dozoru elektronicznego. Niestety przepis nie przewiduje wprost sankcji za wykonywanie czegokolwiek innego niż postanowienie sądu.
Ale jeśli sąd postanowił, że czas przebywania poza miejscem wykonywania dozoru ma być przeznaczony w dany dzień tylko i wyłącznie na świadczenie pracy to po co ryzykować i wychodzić "na spacer"?
 
Fresh12345 napisał:
Bardzo pomocny post. Dziękuję. Ja od soboty odbywam karę w SDE. Mieszkam w domku jednorodzinnym i w moim przypadku mogę korzystać z balkonu.
Dzisiaj odbyło sie spotkanie z kuratorem niestety nie z moim bo ten przebywa na urlopie. Jego zastępca powiedział mi że mimo że w tygodniu mam wychodne od 6 do 18 na wykonywanie pracy to uczulił mnie żeby we wtorek kiedy jest święto nie opuszczać domu (w swieta nie pracuje) bo ci w SDE widza moją lokalizacje za pomoca GPSA i to bedzie naruszenie jesli oddale sie z miejsca zamieszkania w innym celu niz praca. Twoj post mnie skołował i już nie wiem czy wkoncu moge we wtorek wyjsc z domu czy nie

Gratuluje ze sie udalo. Mam pytanie odnosnie odroczenia wykonania kary do czasu rozpatrzenia wniosku o SDE. Czy udalo sie bez problemu odroczyc i uniknac doprowadzenia do AS/ZK przez policje? Ile trwalo rozpatrzenie wniosku o SDE?
 
forg napisał:
A ja tylko poprosiłem użytkownika by napisał, co wybrał.
Przepis stanowi jasno, co wolno robić w czasie przebywania poza miejscem wykonywania dozoru elektronicznego. Niestety przepis nie przewiduje wprost sankcji za wykonywanie czegokolwiek innego niż postanowienie sądu.
Ale jeśli sąd postanowił, że czas przebywania poza miejscem wykonywania dozoru ma być przeznaczony w dany dzień tylko i wyłącznie na świadczenie pracy to po co ryzykować i wychodzić "na spacer"?

Jeszcze raz powtarzam, że nie jestem w systemie z GPS i w takim wypadku najlepiej wcisnąć przycisk na zamontowanym telefonie i zapytać się u źródła, oni zawsze wiedzą najlepiej, bo to oni rejestrują naruszenia.Natomiast domyślnie jest tak, że właśnie nie ma żadnego, najmniejszego ryzyka, to jest mit.I to nie są moje teorie tylko informacja jaką uzyskałem bezpośrednio i oficjalnie łącznie od ośmiu osób że służby więziennej, którzy system nadzorują, z tego cztery powiedziały o tym bez żadnego pytania (Ci, którzy montowali wszystko plus Ci, którzy wymieniali sprzęt) plus dwóch wypytanych podczas pomiarów i dwóch podczas zapytań do centrum.To co piszesz o czasie wolnym wyznaczonym przez sąd też nie jest do końca prawdą, bo sąd nie dzieli tego czasu na ten kiedy możesz pracować, kiedy zrobić zakupy, iść do fryzjera, zapłacić rachunek, iść na spacer czy spotkać się z dzieckiem.Wiadomo, że wszystkie te rzeczy możesz a często nawet powinieneś zrobić i robisz to w czasie wolnym.
 
Fresh12345 napisał:
Jego zastępca powiedział mi że mimo że w tygodniu mam wychodne od 6 do 18 na wykonywanie pracy

Zatem zapytajmy autora powyższego wpisu: co masz w dokumentacji. Bo to jest istotne a nie to, co mówi kurator. Jak w "papierach" masz określony czas "wolny"?
 
1.Czas wolny - tu się naczytałem najwięcej bzdur.A zasada jest bardzo prosta, uprzedzając pytania, potwierdzona przez samą służbę więzienną, centrum dozoru i kuratora.Czas wolny to czas wolny, nawet jeżeli przydzielony ze względu na pracę, nie ma podziału na zakupy/czas pracy/święta i tak dalej.Dopóki jesteś w granicach RP możesz pojechać wszędzie i jedyną zasadą jest to, że minutę przed czasem masz być z powrotem.Sam mam 12 godzin czasu wolnego, siedem dni w tygodniu, więcej się nie da, ze względu na przepisy.
Przepisy dot. SDe nie wprowadzają terminu "czas wolny" a jedynie czas poza miejscem odbywania kary. A to nie to samo. Sąd może zezwolić na przebywanie poza miejscem odbywania kary w określonym celu - zazwyczaj wskazany jest w postanowieniu. Jeśli byłoby tak jak piszesz, to Sąd ograniczałby się w postanowieniu do wskazania okresu "czasy wolnego" i czasu na odbywanie kary.... Gdyby tak to działało jak piszesz, to odbywanie kary niewiele różniłoby się od normlanego funkcjonowania.
No, ale wiesz lepiej, bo odbywasz karę....
 
mnow8 napisał:
Przepisy dot. SDe nie wprowadzają terminu "czas wolny" a jedynie czas poza miejscem odbywania kary. A to nie to samo. Sąd może zezwolić na przebywanie poza miejscem odbywania kary w określonym celu - zazwyczaj wskazany jest w postanowieniu. Jeśli byłoby tak jak piszesz, to Sąd ograniczałby się w postanowieniu do wskazania okresu "czasy wolnego" i czasu na odbywanie kary.... Gdyby tak to działało jak piszesz, to odbywanie kary niewiele różniłoby się od normlanego funkcjonowania.
No, ale wiesz lepiej, bo odbywasz karę....

Wiem lepiej, bo zapytałem kilkakrotnie u samego źródła, jeżeli służba więzienna,, która mnie nadzoruje wielokrotnie powtarza to samo, to nie ma dla mnie bardziej wiarygodnego źródła.A gdyby było jak piszesz to sąd wyznaczałby osobno czas na zakupy, spacer itp, a nie wyznacza.
 
A gdyby było jak piszesz to sąd wyznaczałby osobno czas na zakupy, spacer itp, a nie wyznacza.
Wyznacza. Np. na "załatwianie spraw osobistych", "wyjście rekreacyjne", itd. Być może nie bez powodu Tobie nie wyznaczył.
Opierasz się głównie na swoim przykładzie, na tym, co udało Ci się bez konsekwencji nagiąć. To, co Tobie się udaje, innemu może się nie udać.
A SW to nie wyrocznia, tak zwane centrum monitorowania czy upd wcale nie musi zajmować się interpretowaniem postanowienia, raczej zajmują się kwestiami technicznymi oraz - czy jesteś w miejscu odbywania kary czy nie.
Jeszcze raz - wydając postanowienie o zgodzie na odbywanie kary w sde sąd określa, w jakim celu możesz opuścić miejsce wykonywania kary. Jeśli pisze - w celu świadczenia pracy, to pójście w tym czasie na ryby albo na basen będzie świadomym złamaniem zasad odbywania kary. No chyba, że rzeczywiście jest w PL jakiś Sąd Penitencjarny, który wskazuje "czas wolny", wtedy ok.
 
mnow8 napisał:
Wyznacza. Np. na "załatwianie spraw osobistych", "wyjście rekreacyjne", itd. Być może nie bez powodu Tobie nie wyznaczył.
Opierasz się głównie na swoim przykładzie, na tym, co udało Ci się bez konsekwencji nagiąć. To, co Tobie się udaje, innemu może się nie udać.
A SW to nie wyrocznia, tak zwane centrum monitorowania czy upd wcale nie musi zajmować się interpretowaniem postanowienia, raczej zajmują się kwestiami technicznymi oraz - czy jesteś w miejscu odbywania kary czy nie.
Jeszcze raz - wydając postanowienie o zgodzie na odbywanie kary w sde sąd określa, w jakim celu możesz opuścić miejsce wykonywania kary. Jeśli pisze - w celu świadczenia pracy, to pójście w tym czasie na ryby albo na basen będzie świadomym złamaniem zasad odbywania kary. No chyba, że rzeczywiście jest w PL jakiś Sąd Penitencjarny, który wskazuje "czas wolny", wtedy ok.
Niczego, nie naginam, pierwsze słowa funkcjonariuszy jak miałem zakładaną bransoletkę były właśnie takie - ich nie interesuje gdzie jestem i czy mam urlop czy jest święto, czy pracuję, czy biegam - mam być o wyznaczonej godzinie w mieszkaniu.nawet na początku o to nie pytałem.To Ty bawisz się w retorykę twierdząc, że SW to nie wyrocznia.Sorry, ale w praktyce to jest wyrocznia choćbyś się bawił w nie wiadomo jakie kruczki i wykładnie.
 
To że być może funkcjonariuszy SW to nie interesuje,nie znaczy że nie zainteresuje kuratora i sądu który w jakimś celu to rozgraniczył.A Ty bawisz się w dowody anegdotyczne,bo skoro Tobie tak powiedzieli to jest to jedyna słuszna racja.A jeśli np mnie powiedzieli że owszem jest to istotne że jestem gdzie indziej w czasie który mam wyznaczony na pracę,to co?
 
Esemka napisał:
To że być może funkcjonariuszy SW to nie interesuje,nie znaczy że nie zainteresuje kuratora i sądu który w jakimś celu to rozgraniczył.A Ty bawisz się w dowody anegdotyczne,bo skoro Tobie tak powiedzieli to jest to jedyna słuszna racja.A jeśli np mnie powiedzieli że owszem jest to istotne że jestem gdzie indziej w czasie który mam wyznaczony na pracę,to co?

No tak, każda jedna osoba z osób pracujących przy dozorze tak mówi (łącznie osiem roznych w moim przypadku), ale to jest dowód anegdotyczny, jasne.Kto jak kto, ale akurat oni nie mówią czegoś, bo sobie tak wymyślili tylko jak już wolą pozwolić na mniej, żeby później nie ponosić odpowiedzialności.Kazdy kto miał styczność ten wie.
 
SW może nie interesować gdzie jesteś dopóki nie ma naruszeń.Jeśli jednak ktoś ma wyraźnie napisane że ma czas na wykonywanie pracy to ja bym nie doradzała że może sobie pojechać na ryby,bo może się to skończyć tak że już nie będzie miał dylematu gdzie sobie może chodzić.Zawsze można dopytać kuratora,no ale co tam kurator będzie gadał,skoro skazany wie lepiej.
 
Esemka napisał:
SW może nie interesować gdzie jesteś dopóki nie ma naruszeń.Jeśli jednak ktoś ma wyraźnie napisane że ma czas na wykonywanie pracy to ja bym nie doradzała że może sobie pojechać na ryby,bo może się to skończyć tak że już nie będzie miał dylematu gdzie sobie może chodzić.Zawsze można dopytać kuratora,no ale co tam kurator będzie gadał,skoro skazany wie lepiej.
No dokładnie napisałaś prawdę, nikogo nie będzie interesowało dopóki nie ma naruszeń, ni mniej ni więcej, a jak będą naruszenia to i tak niewiele Cię usprawiedliwi.Sorry, ale w praktyce to właśnie wygląda tak jak opisałem.
 
Dave38 napisał:
.A gdyby było jak piszesz to sąd wyznaczałby osobno czas na zakupy, spacer itp, a nie wyznacza.

No i wyznacza. Widziałam dziesiątki takich postanowień, łącznie z określeniem czasu np. na wykonywanie praktyk religijnych w niedzielę od 10.00 do 12.00. To, że Ty nie masz żadnej dziury w zębie nie znaczy przecież, że inni też ich nie mają, nieprawdaż? Najwyraźniej jesteś wyjątkiem od reguły, który w postanowieniu sądu ma wpisane, że możesz oddalać się z miejsca zamieszkania w dowolnym celu.
Masz rację, że UPD i CM kompletnie nie interesuje dokąd chodzisz. To nie ich kompetencja. Interesuje to kuratora oraz sąd. Jeśli zamiast do pracy będziesz chodził na ryby to zawsze można zmienić harmonogram tak, że będziesz siedział cały czas w domu.
Nie wprowadzaj innych w błąd swoimi "rewelacjami", bo ktoś naiwny może Cię posłuchać i źle na tym wyjdzie. Wystarczy, że trafi na mniej pobłażliwego sędziego. A sam rób jak uważasz.

Fresh12345 napisał:
. Twoj post mnie skołował i już nie wiem czy wkoncu moge we wtorek wyjsc z domu czy nie

Możesz, o ile idziesz do pracy. Jeśli nie, to siedzisz w domu. Słuchaj kuratora, który może Cię z tego rozliczyć, a nie innego skazanego, który "wie, bo sam odbywa karę".
 
Ostatnia edycja:
Finister napisał:
Masz rację, że UPD i CM kompletnie nie interesuje dokąd chodzisz. To nie ich kompetencja. Interesuje to kuratora oraz sąd. Jeśli zamiast do pracy będziesz chodził na ryby to zawsze można zmienić harmonogram tak, że będziesz siedział cały czas w domu.
Nie wprowadzaj innych w błąd swoimi "rewelacjami", bo ktoś naiwny może Cię posłuchać i źle na tym wyjdzie. Wystarczy, że trafi na mniej pobłażliwego sędziego. A sam rób jak uważasz.



Możesz, o ile idziesz do pracy. Jeśli nie, to siedzisz w domu. Słuchaj kuratora, który może Cię z tego rozliczyć, a nie innego skazanego, który "wie, bo sam odbywa karę".

Nie będzie naruszeń, nie będzie zainteresowania kuratora, bo na jakiej podstawie?
 
Powrót
Góra