Odcinki seriali a prawa autorskie

  • Autor wątku Autor wątku gawexs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gawexs

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
1
Witam, otóż kilka dni temu na swojej stronie stworzyłem katalog z pełnymi odcinkami seriali animowanych do obejrzenia ich online poprzez serwisy hostujące pliki wideo - YouTube, Google Video, MySpace Video, Veoh itp.

Czy jest to nielegalne ? Na moją stronę wklejam jedynie linki, dzięki którym wyświetlane są odtwarzacza powyższych szczegółów np.

[cytat:ena3bjqa]<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PI0BlooByps&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/PI0BlooByps&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>[/cytat:ena3bjqa]

Przypominam również, że żadna osoba powiązana z naszą redakcją nie wrzuca tych plików na owe serwery. Są to jedynie pliki znalezione w sieci.
 
Stefan Batory, nie gadaj bzdur. Kwestia jest sporna i nie oczywista jak to zaznaczyłeś. Internet zmienia podejście do starych kwestii prawnych, które o zgrozo nadal obowiązują w świecie globalizacji i informatyzacji. Youtube oferuje narzędzie WSTAWIANIA FILMU NA WŁASNĄ stronę i każdy może z tego korzystać. Skoro youtube sobie działa już tyle czasu i nikt nie walczy o jego zamknięcie (bo żadnych głośni akcji nie ma, nie mówi się także oficjalnie że youtube jest nielegalne - wręcz przeciwnie) to wytłumacz mi w jaki sposób w sądzie zostanie udowodniona moja wina? Podczas wstawiania filmów działałem zgodnie z regulaminem YT, który zaznacza że to YT dba o to, aby nic nielegalnego się nie znalazło (w końcu od czego jest tam abuse?). Działałem w dobrej mierze, w świadomości że działam legalnie bo NIGDZIE nie było napisane że to nielegalne. Sprawa wygrana, bo nikt niczego nie udowodni (a brak dowodów działa na korzyść oskarżonego). Zresztą radzę przejrzeć zagraniczne wyroki - żadnego skazującego za embedowanie filmów z YT (prócz tych co umieszczali PEŁNE wersje kinowych filmów, często przedpremierowych).

Niestety na tym forum nikt tak naprawdę nie poruszył dokładnie tego problemu. Każdy odsyła (szczególnie Pan Colder) do pojęcia "Deep Link". Ale co o wo pojęcie mówi? Jak dla mnie nic, nadal nie można jednoznacznie stwierdzić czy to legalne, czy nie. To tak samo jak podać zwykły link i odpowiadać za treści zamieszczone na docelowej stronie. A skąd mam pewność że moja ulubiona strona z recenzjami książek nie zmieni chwilę później swojej zawartości na jakiś warez/pedofilię... Również wtedy odpowiadam za to, że podlinkowałem?
Szkoda chłopaki, że dla Was wszystko w tej kwestii jest oczywiste, a tak naprawdę żaden z Was tak dokładnie tego nie przeanalizował.
Co prawda w Polsce takiej sprawy jeszcze nie było, ale średnio ogarnięty prawnik jest w stanie znacząco zgasić argumenty oskarżyciela bo sorry... XXI wiek i społeczność WEB2.0 rządzi swoimi prawami.

gawexs - zastosuj taki trik. Na stronce daj opcję "dodaj filmik". Może być to zwykła ściema, ale od teraz to użytkownicy budują Twój serwis, a tutaj już masz dużo przepisów chroniących Twoją osobę...

A taki OFT - w Polsce mają problem z zamknięciem stron warezowych/torrent/emule (jest tego od groma i żadna nie została zamknięta), a tam definitywnie łamane jest prawo, bo jest screen, opis itp. Autor wie co znajduje się na jego stronie i do czego ona służy, dodatkowo nie bierze tego z legalnego źródła, jak w tym przypadku YT (ktoś ma coś do powiedzenia że YT jest nielegalne?). Na Twoim miejscu nie zawracałbym sobie głowy linkując bajki. W Polsce jeszcze daleka droga do skutecznej policji, która zna się na internecie i wie jak szukać... Druga sprawa wniosek musi złożyć osoba pokrzywdzona, a to dopiero komplikuje sprawę...
 
1. Nie wiem na czym się opierasz, ja opieram się na art. 17 i art. 116 ust.1. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zamieszczenie filmu z YT jest rozpowszechnianiem i nie ma tu wątpliwości.

2. Co do udowodnienia winy - po pierwsze to oczywiście wiadomo, czy coś jest objęte prawem autorskim, a po drugie to odsyłam do art. 79. ustawy o prawie autorskim.

3. Youtube opiera się na art. 14. ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. To samo, co polecasz w ramach "dodaj filmik". YT nie jest nielegalne, ale nielegalne jest rozpowszechnianie utworów tam się znajdujących; zamieszczający tam filmy bez uprawnienia jak najbardziej popełniają przestępstwa.

4. Społeczność Web 2.0. rezydująca w Polsce rządzi się prawem polskim, uchwalanym zasadniczo przez Sejm i Senat.

5. Pokrzywdzonym może być ZAiKS lub ZPAV.
 
1. W takim razie zdefiniuj mi pojęcie "rozpowszechnianie". Czy podanie linka to też rozpowszechnianie? W takim razie biada, jeżeli to forum podlinkuje do np. mojej jakieś stronki, bo ja zgody na to nie wyraziłem. Druga kwestia czym się różni linkowanie od hostowania na własnym serwerze? Dlaczego google nadal działa, mimo że linkuje do zakazanych treści? Dlaczego jest TAK dużo stronek w Polsce (wrzuta, patrz.pl, odsiebie.com) które rozpowszechniają i prawnie nic im nie można zrobić? Może zamiast opierać się na czymś, warto najpierw przyjrzeć się na to wszystko z drugiej strony?

2. Znów oczywista oczywistość. A skąd wiadomo? Na YT jest wiele teledysków, które zostały wrzucone przez samych producentów. Skąd ja mam to wiedzieć? Nigdzie, zaznaczam NIGDZIE nie jest napisane że dany film na YT jest nielegalny czy też legalny, więc proszę nie pisać takich bredni...

3. O ta odpowiedź mi się podoba. Teraz wysuń z niej wnioski i następnym razem zamiast komuś pisać "oczywiście nielegalne", nie pisz lepiej nic. Nic nie jest oczywiste i nic nie jest do końca nielegalne w tej kwestii.

4. Tak, to racja ale który przepis ją obrazuje? Bo jak dla mnie żaden, nasz system prawny jest za głupi i niedojrzały. Trzeba zmian, ale to co proponują nasi posłowie to tylko bardziej niestety komplikuje sytuację...

5. W tym momencie odebrałem to jako żart i mam nadzieje, że to był żart. Oni? Przecież oni wolą nic nie robić, bo i tak dostają swoją marże, bez znaczenia czy działają czy nie. Zresztą po ostatnich ich machlojkach z podatkami wolą siedzieć cicho. To oni powodują piractwo, bo dzięki nim wszystkie produkty multimedialne są o zgrozo o kilkadziesiąt procent droższe! (wyższa cena, niższa sprzedaż)
 
1. rozpowszechnić — rozpowszechniać «uczynić coś ogólnie znanym» http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=rozpowszechnia%E6
A kto powiedział, że linkowanie nie jest rozpowszechnianiem? Otóż jest i jest też objęte monopolem autorskim z art. 17. ustawy, który mówi o wszystkich polach eksploatacji. Praktyka wygląda inaczej, ale to może mieć wpływ tylko na takie zmienne argumenty jak nadużycie prawa czy szkodliwość społeczna. No i oprócz tego jest też obejmujący wiele przypadków dozwolony użytek publiczny.
O google nie można powiedzieć, że na pewno działa zgodnie z prawem (jest nowelizacja ustawy związana z dyrektywą, która to ureguluje). Wrzuta, etc. - ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną, art. 12.-14.
Jeszcze taka uwaga, że coś jest powszechne, wcale nie musi być zgodne z prawem.

2. Stąd, że domniemywa się brak uprawnienia (wynika to z art. 17. czy też z art. 116.).

3. Nadal piszę: oczywiście nielegalne było to, co zrobiła osoba zakładająca wątek.

4. A to już nie miejsce na takie dywagacje.

5. Oni są ustawowo upoważnieni. Reszta raczej nie należy do zakresu tego forum.
 
Autor niekoniecznie działałby nielegalnie. Wszak nie wszystkie bajki, czy seriale są chronione prawem autorskim i ZAWSZE można grać głupa. Zresztą coś w tym musi być, bo stron takich jest od groma i jeszcze nikt nie odważył się z tym walczyć (może znikome szanse na zdziałanie czegokolwiek?)

Zastanowiło mnie jeszcze to: art. 25 ust. 4 pr.aut, a dokładnie to:

Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:

Co prawda nie ma tu pojęcia internet, ale tylko dlatego że te przepisy są stare (i tutaj jest to całe zło...)

Wszak filmy na YT są rozpowszechniane przez ten serwis. Ja linkując (bo embed to link) rozpowszechniam (choć i tak wydaje mi się, że niewiele to ma wspólnego z rozpowszechnianiem) już coś rozpowszechnionego. Jakby nie patrząc jakaś linia obronna to jest.

Co do wrzuty i pozostałych, to wydaje mi się, że "są równi i równiejsi". Ich nikt się nie czepia, natomiast ostatnio była sprawa z jakimś 18-latkiem co linkował do mp3 umieszczonych na wrzucie... (tutaj jednak dodatkowo chłopak oferował możliwość pobrania mp3, co "oficjalnie" wrzuta nie oferuje)

Marzy mi się, aby pewnego dnia ktoś jasno sprecyzował przepisy, by w końcu skończyły się głupie pytania. Jednak wydaje mi się, że jeszcze nieprędko to nastąpi...

Jakby jednak nie patrząc, na dzień dzisiejszy nie można powiedzieć że jest to nielegalne, tak samo, jak nie można powiedzieć że jest to legalne.

Przypomnę jeszcze głośną sprawę, jaką zapowiedział ZAiKS serwisom embedującym filmy z YT. Jak się to skończyło każdy wie... Czyżby nawet tak silny przeciwnik nie umiał pokonać słabych zawodników co "łamią prawo" ?
 
KAZDY utwor jest chroniony prawem autorskim z automatu.
Oczywiscie autor MOZE pozwolic na bezplane rozpowszechnianie konkretnej osobie lub wszytkim (lepiej miec na to podkladke w postaci licencji).

Rady o "granie glupa" nie skomentuje nawet... :)

Bylo juz wiele spraw z YT w sprawie rozpowszechniania i zawsze sie uginali i usuwali sporne filmy (glownie teledyski).
Dlaczego? Bo wiedza, ze w razie procesu poszli by z torbami...

To, ze w Polsce sciganie osob umieszczajacych komercyjne tresci na Wrzucie itp jest malo popularne, nie swiadczy o nieostrych przepisach, tylko o tym ze policja ma wazniejsze sprawy na glowie - a o ile pamietam (moge sie mylic) to jest to scigane na wniosek poszkodowanego (wlasciciela praw autorskich).
 
[cytat:3enqe3g8]Rady o "granie glupa" nie skomentuje nawet...[/cytat:3enqe3g8]

To nie jest granie głupa. Polecam poczytać o "Notice and takedown". Na tym opierają się wszystkie zagraniczne jak polskie serwisy hostujące video czy inne pliki. Swego czasu rozmawiałem z pewnym prawnikiem, który dokładnie wyjaśnił mi na czym to polega. Jeżeli serwis prowadzi odpowiednią politykę (zgłaszanie naruszeń, dodawanie plików przez użytkowników (nie właściciela)) to żaden oskarżyciel nie podejmie się żadnych kroków, bo sprawa jest z góry przegrana... (oskarżyć co najwyżej może użytkownika co dany plik umieścił - dlaczego rapidshare.com działa?) Dlaczego np. właściciel restauracji ma odpowiadać za to, że ktoś puszcza ze swojego telefonu jakąś mp3? Tak samo ma się to do serwisów typu WEB 2.0
Inny przykład jeszcze. Jeżeli na nasza-klasa ktoś umieścił by w swoim profilu nagie zdjęcie dziecka, to kto by odpowiadał? Właściciele? Myślenie nie boli, naprawdę...


[cytat:3enqe3g8]Bylo juz wiele spraw z YT w sprawie rozpowszechniania i zawsze sie uginali i usuwali sporne filmy (głównie teledyski).
Dlaczego? Bo wiedza, ze w razie procesu poszli by z torbami...[/cytat:3enqe3g8]

Zdziwiłbyś się. Dostałem też maila od ZAiKS i domagali się jakiś śmiesznych kwot pieniężnych w zamian za nie podjęcie kroków prawnych. Wyśmiałem ich, napisałem że mają powiedzieć które to utwory i je usunę. Jak można było się domyślić, chodziło o teledyski. Dla mnie żadna strata (ich usunięcie nie spowodowało zmniejszenie ruchu w moim serwisie), więc po co miałem się z nimi latami ciągnąć po sądach? NIC na tym nie traciłem... A po co wydawać spore sumy na adwokatów, żeby usłyszeć wyrok uniewinniający lub umorzenie postępowania karnego?


[cytat:3enqe3g8]To, ze w Polsce ściganie osób umieszczających komercyjne treści na Wrzucie itp jest mało popularne, nie świadczy o nieostrych przepisach, tylko o tym ze policja ma ważniejsze sprawy na głowie - a o ile pamiętam (mogę się mylić) to jest to ścigane na wniosek poszkodowanego (właściciela praw autorskich).[/cytat:3enqe3g8]

Nawet zagranicą nie jest to popularne. Internet owulował, nie ewoluowało prawo i jest teraz tzw. "luka". W Ameryce przynajmniej zmodernizowali trochę prawo (wprowadzili DCMCA), niestety w Polsce najpierw ktoś musi zacząć się sądzić i dojść do SN, aby powstało coś na wzór amerykański...

Myślałem że to forum bardziej pomaga użytkownikom, ale widzę że wszyscy wolą żywcem opierać się tylko na paragrafach z KK. Jakbym miał zapłacić prawnikowi i usłyszeć to co Panowie gadacie, to chyba sam bym go oskarżył o stratę mojego czasu :)
 
[cytat="deem88":hdwk8a7u][cytat:hdwk8a7u]Rady o "granie glupa" nie skomentuje nawet...[/cytat:hdwk8a7u]

To nie jest granie głupa. Polecam poczytać o "Notice and takedown". Na tym opierają się wszystkie zagraniczne jak polskie serwisy hostujące video czy inne pliki. Swego czasu rozmawiałem z pewnym prawnikiem, który dokładnie wyjaśnił mi na czym to polega. Jeżeli serwis prowadzi odpowiednią politykę (zgłaszanie naruszeń, dodawanie plików przez użytkowników (nie właściciela)) to żaden oskarżyciel nie podejmie się żadnych kroków, bo sprawa jest z góry przegrana... (oskarżyć co najwyżej może użytkownika co dany plik umieścił - dlaczego rapidshare.com działa?) Dlaczego np. właściciel restauracji ma odpowiadać za to, że ktoś puszcza ze swojego telefonu jakąś mp3? Tak samo ma się to do serwisów typu WEB 2.0
Inny przykład jeszcze. Jeżeli na nasza-klasa ktoś umieścił by w swoim profilu nagie zdjęcie dziecka, to kto by odpowiadał? Właściciele? Myślenie nie boli, naprawdę...[/cytat:hdwk8a7u]No dokladnie - myslenie nie boli - temat dotyczy stworzenia katalogu odcinkow filmow hostowanych na YT - Ty piszesz o zupelnie innej sytuacji.

YT, Wrzuta dziala w oparciu o ustawe o uslugach elektronicznych (czy jakos tak) - czyli jest w pozycji operatora telekomunikacyjnego i odpowiada na zasadzie dolozenia starannosci (klopoty maja tylko jesli na zadanie nie usuna spornej tresci).


[cytat="deem88":hdwk8a7u][cytat:hdwk8a7u]Bylo juz wiele spraw z YT w sprawie rozpowszechniania i zawsze sie uginali i usuwali sporne filmy (głównie teledyski).
Dlaczego? Bo wiedza, ze w razie procesu poszli by z torbami...[/cytat:hdwk8a7u]

Zdziwiłbyś się. Dostałem też maila od ZAiKS i domagali się jakiś śmiesznych kwot pieniężnych w zamian za nie podjęcie kroków prawnych. Wyśmiałem ich, napisałem że mają powiedzieć które to utwory i je usunę. Jak można było się domyślić, chodziło o teledyski. Dla mnie żadna strata (ich usunięcie nie spowodowało zmniejszenie ruchu w moim serwisie), więc po co miałem się z nimi latami ciągnąć po sądach? NIC na tym nie traciłem... A po co wydawać spore sumy na adwokatów, żeby usłyszeć wyrok uniewinniający lub umorzenie postępowania karnego?[/cytat:hdwk8a7u]To tylko potwierdza co napisalem: ugiales sie (i slusznie) aby uniknac klopotow - bo sprawa by byla wygrana dla ZAiKSu (na zadanie wlasciciela praw musisz usunac, inaczej odpowiadasz jakbys sam rozpowszechnial).


[cytat="deem88":hdwk8a7u][cytat:hdwk8a7u]To, ze w Polsce ściganie osób umieszczających komercyjne treści na Wrzucie itp jest mało popularne, nie świadczy o nieostrych przepisach, tylko o tym ze policja ma ważniejsze sprawy na głowie - a o ile pamiętam (mogę się mylić) to jest to ścigane na wniosek poszkodowanego (właściciela praw autorskich).[/cytat:hdwk8a7u]

Nawet zagranicą nie jest to popularne. Internet owulował, nie ewoluowało prawo i jest teraz tzw. "luka". W Ameryce przynajmniej zmodernizowali trochę prawo (wprowadzili DCMCA), niestety w Polsce najpierw ktoś musi zacząć się sądzić i dojść do SN, aby powstało coś na wzór amerykański...

Myślałem że to forum bardziej pomaga użytkownikom, ale widzę że wszyscy wolą żywcem opierać się tylko na paragrafach z KK. Jakbym miał zapłacić prawnikowi i usłyszeć to co Panowie gadacie, to chyba sam bym go oskarżył o stratę mojego czasu :)[/cytat:hdwk8a7u]No coz... Forum Prawne, wiec nie jest to miejsce na dyskusje o tym jak powinno dzialac prawo, tylko jak dziala. :)
 
Powrót
Góra