Wygłupiłeś się i to ostatecznie zamyka temat.
Robilee może meandrach Twojej skrzywionej czytaniem aktów prawnych psychiki się wygłupiłem ale jeżeli chodzi o zwykłą uczciwość procesu i elementarną sprawiedliwość sąd powinien dokładać wszelkich starań aby orzec sprawiedliwie, czego w tym wypadku nie uczynił.
Jesteś sędzią, albo z branży?, tak zażarcie i agresywnie bronisz ich interesów, że pewnie tak.
Po co mądralo miałem latać za dodatkowymi dowodami jak bezsprzecznie wygrałem w I instancji i w odwołaniu pozwany napisał te same bzdury niczym niepoparte, pewnie nawet zawodowy pełnomocnik mógłby się na takim nagłym sprzecznym wyroku zaskoczyć.
Nie wydaje się wam to zasadne, logiczne, że jeżeli sędzia chce w apelacji zmienić diametralnie wyrok, wypadałoby przeprowadzić wszystko przy obecności stron bo coś tu jest nie tak, a nie "po cichu" jak to zostało w tym wypadku przeprowadzone.
Procedury i terminy są bardzo ważne. Takie są przepisy i to nie jest wina sądu, że tak jest.
Nie mogą procedury sądowe wyrastać ponad i wpływać na to czy wydany zostanie sprawiedliwy wyrok, to jest jakiś absurd.
Nie wierzę także, że sędzia nie miał tu mechanizmów prawnych, administracyjnych aby rozwiązać to prawidłowo, poszedł po najmniejszej linii oporu i wydał błędny wyrok.
Wszelkie znane dowody należy składać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji.
Nie było to możliwe, z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogłem otrzymać wcześniej wspomnianych bilingów.
The End