Forg,
Ja tylko napisalem, ze kazdemu nalezy dac mozliwosc dobrowolnego stanienia sie do ZK celem odbycia kary. Jak tego nie zrobi, to potem to juz jego problem i musi sie liczyc z konsekwencjami.
Poza tym Twoj sarkazm nie jest potrzebny. Zaden luksusowy pojazd czy jakies pytania czy jest gotowy, czy nie. Po prostu powinien dostac "bilet" i ma sie zglosic. Tyle. To Sad ma ustalac kiedy ma sie zglosic a nie skazany. Nigdy tego nie pisalem, ze nalezy sie pytac skazanego czy jest gotowy czy nie. Ale tez nie nalezy go zaskakiwac.
Nie zycze Ci kiedys spotkania sie polskim prawem karnym. Jestes wielkim ideologiwm a to niestety tak nie dziala. Przestepca to tez czlowiek i tez nalezy mu sie druga szansa. Oczywiscie mniej zaufania, wiecej sprawdzania, itp ale nalezy kazdemu dac druga szanse.
Mozna toczyc spory i dywagacje czy to dobrze czy zle, ale prawda jest taka, ze nic to nie wnosi i Skazany zawsze jest poddany dobrej lub zlej woli Sadu. Jak przy SDE jeden Sad powiedzial, ze nie bo nie i koniec. Na apelacji rowniez, nie bo nie. A drugi Sad po okresie 3 miesiecy (konieczna przerwa pomiedzy wnioskami o SDE) przyznal SDE bez najmniejszego problemu. Dodam, ze osoba przez caly ten czas byla na wolnosci i mieszkala poza Polska. Tylko przyjechala na termin SDE. Oczywiscie spelnila wszystkie wymogi formalne w obu przypadkach. Pomiedzy pierwsza proba poza tym, ze bylo kilka miesiecy pozniej i bylo inne wojewodztwo, to nic sie nie zmienilo. Odmowa byla w Lodzi a zgoda w Katowicach. Widzisz wiec, ze nie wszystko jest takie biale lub czarne.