Bo sa wyroki sadowe, ze w przypadku Volkslisty nr 3 oprocz samej Volklisty trzeba udowodnic "Bekenntnis zum Deutschtum", czyli "(aktywne) opowiadanie sie za niemiecka narodowoscia", a to nie jest takie latwe do udowodnienia.
Poza tym tzw. tereny przylaczone do Rzeszy byly podzielone na samodzielne regiony, tzw. Gaue, na ktorych czele stal Gauleiter. I to od wytycznych Gauleitera zalezalo, jak w praktyce przyznawano Volkslisty, w niektorych regionach (glownie Gorny Slask) przyznawano Volkliste nr 3 wszystkim w czambul, czesto pod przymusem, i czesto osobom, ktore nie znaly ani slowa po niemiecku. W innych przyznawano je bardzo restrykcyjnie, po wnikliwiej weryfikacji, czy dany kandydat mial rzeczywiscie jakies zwiazki z niemieckoscia. Poza tym im blizej konca wojny i im bardziej potrzebne bylo "mieso armatnie" do Wehrmachtu, tym szybciej przyznawano Volklisty, bez specjalnej weryfikacji nnarodowosciowej.
Bundesverwaltungsamt o tym wie, bo zreszta Naczelny Sad Administracyjny w swoich wyrokach wyraznie stwierdza, ze kryteria przyznawania Volkslisty byly w zaleznosci od regionu i okresu bardzo rozne i dlatego szczegolnie Volklista nr 3 nie musi byc koniecznie dowodem "przyznawania sie do niemieckosci", co jest warunkiem koniecznym do uzyskania obywatelstwa.