Odmówienie wykonania zlecenia

  • Autor wątku Autor wątku ddworakaw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
bez złych emocji (o co prosił moderator) ale pół żartem pół serio (jesteśmy w hydeparku) możnaby zaproponować aby krawcowa napisała "regulamin" czego podejmie się, a czego nie.

taki regulamin byłby bardzo ciekawy poznawczo dla osób postronnych i stanowiłby świadectwo jak niesekciarscy i jak tolerancyjni wobec świata są świadkowie Jehowy.

Spodziewam się, że na liście wykluczonych z usług oprócz odstępców i wykluczonych byliby także księża, rabini, zakonnicy, pielgrzymi, uczestnicy Dni Młodzieży, Jurek Owsiak, gejsze, homoseksualiści, lesbijki, honorowi krwiodawcy.

Byłoby także zrozumiałe, że nie wykona usługi dla Caritasu (np. uszycie poszwy, obrusu, zacerowanie odzieży), harcerzy, oraz królowej Elżbiety II, (bo ona jest głową kościoła).
 
UśmiechniętyParagraf napisał:
Religia i sumienie nawet w państwie świeckim ma swoje miejsce, czy Ci się to podoba, czy nie.

Ubolewam, ale owszem, obecnie mają miejsce. Wydaje się jednak, że pozwolenie na zajęcie im tego miejsca było błędem, bo o ile jeszcze idzie jakąś pojąc rozumem np. odmowę służby wojskowej, przyjąć że za nawróceniem doktora Chazana na antykobiece anty-aborterstwo (choć swoim zachowaniem bez wątpienia naraził pacjentkę i powinien za to odpowiadać) stoją wyłącznie etyczne intencje, to "klauzula sumienia krawcowej" czy pana przyjmującego zamówienia w zakładzie poligraficznym (bo nawet nie drukarza) wchodzi już w sferę humoru. Czekam na pierwszą pracownicę McDonalda, która odkryje drogę prostą jaką jest Islam i odmówi dotykania i sprzedaży mięsa ze świń, akuratnie w czasie swojej zmiany :D

@obser: ale nie podjęcie się naprawy jakiegoś sprzętu przez osobę prowadzącą serwis jest akurat normalne. Uznajesz że nie masz wiedzy albo że sprzęt jest uszkodzony w sposób uniemożliwiający jego skuteczną naprawę i tyle. Jak byłem małolatem i pięknym, to "przez chwilę" bawiłem się w pomoc komputerową i tak 1/4 zgłoszeń odrzucałem - bo nie wiem jak to coś naprawić, bo wymagania klienta są niemożliwe do zrealizowania według mej wiedzy i przy moim zapleczu, bo nie znam danego sprzętu/oprogramowania.
 
Ostatnia edycja:
Tatar,nieraz bym zrobił,ale przez ponad 30 lat tej działalności rozróżniam tzw. "klienta roszczeniowego",co to po naprawie sprzęt musi mu pracować lepiej niż nowy i ciągle będzie mnie nachodził.Sprawa dotyczy radiotelefonów.Lepiej się wywinąć od tego,choć pewien jestem,że prawidłowo bym to naprawił.
 
ciekawy jestem ewentualnego wyroku w ewentualnym procesie.
 
Powrót
Góra