odpowiedź PINB pismem

  • Autor wątku Autor wątku Melrose
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
AMIS napisał:
jakiejś skargi-wniosku do GŁÓWNEGO INSPEKTORA GINB. Ciekawe co na to silni w paragrafach inni forumowicze
?

podanie do GINB zostanie przekazane do "organu właściwego w sprawie"
GINB nie jest właściwy dla rozpatrywania skarg dotyczących PINB, tylko tym organem jest WINB
 
Ech, zgłębiam zawiłości przepisów i zastanawiam się czasem czy to nie specjalnie ktoś tak je konstruuje, żeby takie zwykłe żuczki nie wiedziały o co chodzi. Kiedyś przeczytałam, że postępowanie administracyjne zawsze powinno być dwuinstancyjne po to, żeby istniała instytucja odwoławcza. Żeby jeden urzędnik (w tym wypadku PINB) nie był wszechwładny, jedyny ustalający zasady gry. Dlatego drugą instancją jest WINB - myk polega na tym, że obie instytucje starają się dogadywać co do interpretacji przepisów. No i w moim przypadku się dogadały - przecież prowadzone jest postępowanie z urzędu więc czego jeszcze chcę!!!! A że sądy też inaczej wyrokują w sprawach to już inna historia. W każdym razie wysłaliśmy zażalenie na postanowienie WINB i poczekamy na wyrok. Myślę, że zarówno PINB jak i WINB czeka na wyrok w tej sprawie po to, by ustalić sobie linię postępowania też tak na przyszłość do stosowania w podobnych sprawach.
 
Czekamy cały czas na informację z WINB o przesłaniu sprawy do WSA. Jak na razie cisza - mają jeszcze trochę czasu do płynięcia 30 dni od daty otrzymania. Jak zwykle pewnie wyślą pod koniec dozwolonego okresu.
 
No i doczekaliśmy się pisma z WINB przekazującego naszą skargę do WSA z wnioskiem o oddalenie. Uzasadnienie - tak zwane przyczyny inne to znaczy: już zostało wszczęte z urzędu postępowanie więc nie można wszcząć postępowania na nasz wniosek. Nic odnośnie tego, że nie uznano nas za stronę, co jest pierwotną przyczyną odmowy wszczęcia postępowania, uznaną także przez WINB, które podtrzymało postanowienie PINB. Stwierdzono także w uzasadnieniu, ze wszystko wyjaśniono dokładnie we wcześniejszych pismach. No to czekamy na orzeczenie sądu.
 
Został wyznaczony termin rozprawy w WSA na czerwiec. Zobaczymy jaki będzie werdykt.
 
Przeczytałem początek i trochę na końcu więc może coś ważnego mi umknęło, ale na wszelki wypadek: w tej sprawie jesteście stroną, ale najwyraźniej organ bardzo nie chce tego uwzględnić. W każdej sytuacji wznoszenia nowego obiektu stroną są bezpośredni sąsiedzi przy czym w zależności od sympatii organy lubią „majstrować” przy tym co to jest „interes prawny”. Mi też (Wrocław) odmówiono wydania zaświadczenia dotyczącego mojego własnego mieszkania gdyż jako jego właściciel, inwestor, strona postępowań okazało się że nie mam interesu prawnego!!!

Proponuję rozważyć na to postanowienie wniosek o stwierdzenie nieważności 156 par 1 ust np. 2 – bo to składa się do WINB a II instancją jest GUNB.

Co do skargi do Sądu to dużo tam o hałasie – ale czy w tym zawiadomieniu o budowie budynku gosp. było w ogóle ,że mają tam stać maszyny? Bo Sąd nie będzie wchodził w domysły i stwierdzi, że przecież chodzi o budynek gospodarczy, a jak tam ktoś postawi maszyny to wtedy się tym zajmą organy.
 
Ostatnia edycja:
Witam. W wielkim skrócie - jest to budynek zgłoszony jako gospodarczy, a ponadto zgłaszający posłużył się błędną interpreatacją co do zgodności z planem zagospodarowania przestrzennego i na tej podstawie Urzad Miejski w ogóle nie sprawdzając niczego nie wniósł sprzeciwu. W konsekwencji inwestor zbudował budynek gospodarczy, w któym w środku stoją maszyny. My wnieśliśmy do Nadzoru Budowlanego o wszczęcie postępowania w ramach uprawnień Nadzoru do pilnowania zgodności z planem zagospodarowania przestrzennego bo wcześniej Urząd Miasta nasz wniosek w sprawie zignorował. Nadzór odmówił wszcząć na nasz wniosek postępowanie bo ich zdaniem nie jesteśmy stroną. Ponieważ do tego odpowiadali nam pismem i nijak nie można było ich zmusić do jakiegoś rozsądnego kroku, dopiero skierowanie skargi na bezczynność do sądu spowodował "ruch w interesie" i wydanie postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania na nasz wniosek. Równocześnie wszczał postepowanie z urzędu. Na to postanowienie właśnie sie skarżymy - uważamy że jesteśmy stroną. Dlaczego dużo o hałasie? Bo to kluczowe stwierdzenie - z wyroków Sądów Administracyjnych wynika, że między innymi jest to aspekt sprawy, który należy brać pod uwagę przy podejmowaniu decyzji co do określenia czyjegoś interesu w sprawie. Jeśli bowiem wszystkie instancje udowodniły wraz z inwestorem, że inwestycja jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego oraz innymi przepisami prawa to nam (jako sąsiadom) nic do tego. Ale tak by było gdybyśmy byli na etapie wniosku tj. przed rozpoczeciem budowy. A my jesteśmy na etapie już stojącego budynku, który już jest wybudowany i można stwierdzić rzeczywistość w odniesieniu do tego co było we wniosku odnośnie przeznaczenia,użytkowania czyli niezgodnego z wnioskiem. Bowiem jest to postępowania już na poziomie Nadzoru. Są już fakty, stoi budynek z takim a nie innym zagospodarowaniem -nie domniemania. Ponadto uważamy, że trzeba patrzeć na całokształt tego co się na działce dzieje. Jeśli nie zostaniemy uznani za stronę nie będziemi mieć wielkiego wpływu na tok pracy Nadzoru - jako strona mamy zdecydowanie większy. Mija właśnie rok od pierwszego pisma w tej sprawie. Wydawałoby się że oczywista sprawa - niezgodność z planem zagospodarowania, tylko że nikomu w Urzędzie Miejskim a potem Nadzorze nie chciało się sprawdzić papiery. Gdyby to zrobili sprawa byłaby zamknięta. Pozdrawiam melrose
 
W tej sprawie Pani najlepiej zna szczegóły i musi ją po kawałeczku systematycznie przeanalizować

Mamy tu kilka aspektów - po pierwsze zgodność z planem - jaki to budynek faktycznie a jaki zgłoszony? Chodzi o parametry które może Pani ustalić z googlearth - zobaczyć zdjęcie z satelity i zmierzyć jego powierzchnię zabudowy oraz powierzchnię wszystkich zabudowań. Wysokość. Czy ma piwnicę. Co mówi w tej sprawie plan? Tacy spryciarze zazwyczaj wszystko naginają.

Po drugie co się w nim dzieje - jaki był cel objęty zgłoszeniem (postawiony został na zgłoszneie jak rozumiem?)- czy zachodzi zmiana użytkowania. PINBy jak to wynika potrafią dręczyć ludzi (jak to wynika z innych wątków) z powodu błahostek - a to ktoś sobie ściankę w piwnicy postawił, a to prowadzi w mieszkaniu opiekę nad dziećmi. Zatem fakt maszyn (jakich?) i zmian nimi wywołanych nie może ujść uwagi.

No i najważniejsze uznanie za stronę co wydaje się oczywiste, ale organ bardzo tego nie chce. Co innego budowa na zgłoszenie – tu tak robią dla uproszczenia. Natomiast to postępowanie z Pani skargi ma na celu zweryfikowanie na ile to co powstało zgadza się z przepisami i czy nie zaszła tam zmiana użytkowania. Organ ponownie powinien ustalić krąg stron i bezpośredni sąsiedzi są oczywistymi stronami. W takich sytuacja organ zazwyczaj manipuluje tzw. „interesem prawnym” – choć w takiej sprawie wydaje się on być oczywisty. W jaki sposób odmówiono i jak zostało określone postępowanie kontrolne – co będą sprawdzać? Bo może celowo wpisali jakiś bzdet aby łatwo umorzyć?

Widziałem wiele wyroków ale teraz pod ręka mam z mojego wrocławskiego podwórka: II SA/Wr 796/12 (sprawa ze skargi sąsiadów), II SA/Wr 92/12 – właściwe ustalenie stron, nie są chyba zbyt adekwatne ale może.

Radzę też w tej sprawie działać razem z innymi sąsiadami – takich sprawach jak widzę z wyroków ilość czyli tzw. interes społeczny ma znaczenie. Dobrze jest razem zrobić jakiś protokół – ewentualnie kupić przyrząd do pomiaru natężenia hałasu (za jakieś 150 zł na aukcji) i zmierzyć.

Może warto porozmawiać z tym sąsiadem – w końcu jego nie zmienicie i trzeba będzie razem żyć. Może jak zobaczy determinację to sam odpuści i jakoś się dogadacie?

Z tym hałasem argumentacja jest ok. – zachodzą przesłanki z art. 71 ust 1 pkt 2 czyli samowolna zmiana sposobu użytkowania– myślałem że sprawa jest dopiero zamierzona.
 
Melrose napisał:
Został wyznaczony termin rozprawy w WSA na czerwiec. Zobaczymy jaki będzie werdykt.

jak ajest skarga? Na takie rozprawy warto pójść większą grupą a wczesniej wnieść grupowe pismo procesowe - np wniosek. Choć z drugiej strony wniesiony teraz moze spowodować pzresunięcie.
 
mam coś lepszego w tej kwestii nie uznania za stronę: II SA 111/13
 
wklej albo caly II SA 111/13 bo takiego nie ma w bazie orzeczern
 
Sorki - II SA/Wr 111/13 oczywiście (z mojego Wro)! A z wklejaniem tu są kłopoty. Jak się wydaje ten wyrok bardzo do przedmiotowej sytaucji pasuje.
 
ok a mogl bys okreslic o ktory fragment z orzeczenia chodzi, akapit itd
 
sory nie ma taliego orzeczenia w bazie orzeczen
 
Najnowsze wieści - nasza skarga oddalona.
 
A na co była ta skarga? Proszę o sygnaturę
 
Powrót
Góra