M
masa87
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 42
Witam, Około 3 tygodnie temu zakupiłem auto z komisu. Rocznik 2006, cena ok 30tyś zł, w ogłoszeniu zawarte informacje, iż pojazd jest w bardzo dobrym stanie, oraz bezwypadkowy. Po obejrzeniu pojazdu i jeździe próbnej dokonałem zakupu. Wracając do domu, po około 40km, w aucie zapaliła się kontrolka świec żarowych, auto straciło moc. Sprzedający został poinformowany o tym fakcie, od razu telefonicznie. Powiedział, że to na pewno nic poważnego i żebym sam spróbował to naprawić, że "jakoś się dogadamy". Na następny dzień okazało się, że jest problem aby zimne auto odpalić, bardzo długo kręci i ledwo zapala. Auto posiada automatyczną skrzynię biegów, kiedy puszczę pedał gazu obroty w aucie falują, co prawdopodobnie spowodowane jest uszkodzoną skrzynią biegów. Po wizycie u znajomego mechanika, przedstawiłem sytuację sprzedającemu, ten próbował mnie na mówić w dalszym ciągu na naprawę pojazdu, lecz nie zgodziłem się na to i zawiozłem auto do komisu, gdyż sprzedający zdecydował się jednak podjąć naprawy. Wręczyłem również sprzedającemu pismo, gdzie zawarłem wszystkie usterki, które wyszły w pojeździe. Sprzedający dał mi pokwitowanie, że odbiera samochód do naprawy. Po 2 tygodniach auto zostało rzekomo naprawione. Auto faktycznie odzyskało moc, lecz poranne odpalanie samochodu, oraz falowanie obrotów nie zostało usunięte. Auto odebrałem parę dni temu, dzisiaj dzwoniłem do sprzedającego, mówiąc iż wymienione wyżej usterki nie zostały usunięte, po czym ten stwierdził, że to "pierdoły". Na dodatek uzyskałem informację w ASO, iż pojazd był parokrotnie naprawiany blacharsko - lakierniczo, czyli nie jest bezwypadkowy. Co mogę zrobić w obecnej sytuacji? Najchętniej odstąpiłbym od umowy, chyba, że sprzedający zgodziłby się obniżyć cenę o jakieś np.3 tyś zł. Boje się kolejny raz oddawać auta do naprawy sprzedającemu.