Odstąpienie od umowy + uszkodzenie towaru przy zwrocie

  • Autor wątku Autor wątku user602818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

user602818

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
8
Witam wszystkich!

Proszę o poradę prawną dotyczącą zwrotu towaru zakupionego na odległość.
W dniu 04.05.2015r dokonałem zakupu zmywarki Hyundai za pośrednictwem sklepu internetowego Vobis, należącego do firmy iTerra. Po otrzymaniu towaru w dniu 16.05.2015r. zdecydowałem się na jego zwrot ze względu na niespełnienie oczekiwań (zbyt duże wymiary). Zmywarka nie została przeze mnie uruchomiona. Oświadczenie o odstąpieniu od umowy przekazałem firmie już 20.05.2015r., czyli w zgodnym z ustawą terminie 10 dni od otrzymania towaru. W dniu 25.05.2015 r., po zapakowaniu towaru w oryginalne opakowanie (i zabezpieczeniu go w sposób tożsamy z z uprzednim zabezpieczeniem producenta) towar odesłałem na adres wskazany przez firmę Vobis, za pośrednictwem firmy kurierskiej DPD. Paczka została dostarczona 26.05.2015r., natomiast dopiero w odpowiedzi na mojego maila z dnia 2.06.2015 r., otrzymałem odpowiedź od firmy Vobis, że przesyłka została uszkodzona w czasie transportu przez firmę kurierską (został sporządzony protokół szkody i dokumentacja fotograficzna). Z tego powodu firma Vobis odmawia zwrotu gotówki, ponieważ ze względu na fakt, że to ja zamawiałem usługi firmy kurierskiej, to swoich praw powinienem dochodzić z firmą DPD, a nie z firmą Vobis. Firma Vobis oferuje mi wyłacznie zwrot uszkodzonego towaru, czym nie jestem zainteresowany.
Proszę o poradę, czy działania i argumenty firmy Vobis są uzasadnione, czy też należy mi się zwrot gotówki od firmy Vobis, skoro uszkodzenie nie powstało z mojej winy, a wysłany przeze mnie towar został zabezpieczony w oryginalny sposób. Proszę o informację o przysługujących mi w tym momencie prawach konsumenta dot. odstąpienia od umowy zawartej na odległość w takim wypadku.


Pozdrawiam
Tomek
 
czyli w zgodnym z ustawą terminie 10 dni od otrzymania towaru
Teraz jest 14 dni, bo obowiązuje ustawa O Prawach Konsumenta zastępująca stare ustawy. Poczytaj ją sobie.

Z tego powodu firma Vobis odmawia zwrotu gotówki, ponieważ ze względu na fakt, że to ja zamawiałem usługi firmy kurierskiej, to swoich praw powinienem dochodzić z firmą DPD, a nie z firmą Vobis.
Nie można odmówić prawa odstąpienia od umowy z powodu szkód.

Firma Vobis oferuje mi wyłacznie zwrot uszkodzonego towaru, czym nie jestem zainteresowany.
To już jest ich towar.

Proszę o poradę, czy działania i argumenty firmy Vobis są uzasadnione
Nie można odmówić prawa do zwrotu jeśli spełniasz kryteria ustawowe. Skuteczność odstąpienia od umowy nie jest zależne od dostarczenia nieuszkodzonego towaru do sprzedawcy. Sprzedawca może dochodzić naprawienia szkody od DPD jeśli szkoda jest winą przewoźnika. Proponuję pisemnie wezwać ich do zwrotu pieniędzy w terminie 14 dni od odstąpienia od umowy pod rygorem naliczenia odsetek za zwłokę.
 
Jest dokładnie tak, jak napisał mój poprzednik. Firma nie może odmówić Tobie prawa do zwrotu, jeśli spełniasz warunki ustawowe. Pobierz sobie nową ustawę o prawach konsumenta, która obowiązuje od 25 grudnia 2014 roku ze strony sejmu Internetowy System Aktów Prawnych.

Dodatkowo, porównaj jeszcze czym różni się prawo do zwrotu i jakie dokładnie teraz masz prawa/możliwości xxx

BTW. Czy sklepy internetowe nie za bardzo chcą ustawiać nas jak jakieś pionki na planszy? Przecież to jawna kpina, co oni robią. Współczuję i trzymam kciuki za "wygraną".
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witajcie, dzięki za Wasz odzew. Dostałem odpowiedź od Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta, wklejam dla potomności ;).

Szanowny Panie,
uprzejmie informuję, że w opisanych przez Pana okolicznościach, działanie sprzedawcy jest nieprawidłowe.

Przede wszystkim do skuteczności odstąpienia od umowy wystarczy wysłanie przez konsumenta oświadczenia w ustawowym terminie. Skutkiem odstąpienia jest również to, że właścicielem towaru jest nadal sprzedawca, a nie Pan i to sprzedawca ma prawo dysponować przesyłką.
Zgodnie zaś z przepisami ustawy Prawo przewozowe roszczenia przeciwko przewoźnikowi przysługują w tym przypadku nadawcy lub odbiorcy zależnie od tego, któremu z nich przysługuje prawo rozporządzania przesyłką (art. 75 ust. 3 pkt 2b). Tak więc to sprzedawca powinien teraz reklamować przesyłkę u przewoźnika, a nie Pan.

Po drugie, skoro sprzedawca przyjął przesyłkę bez zastrzeżeń, pomimo widocznego uszkodzenia opakowania (potwierdza to protokół szkody - spisany "po doręczeniu"), to po jego stronie leży teraz udowodnienie, że szkoda powstała przed przyjęciem przesyłki. Zgodnie bowiem z art. 76 ustawy Prawo przewozowe:

Przyjęcie przesyłki przez uprawnionego bez zastrzeżeń powoduje wygaśnięcie roszczeń z tytułu ubytku lub uszkodzenia, chyba że:
1) szkodę stwierdzono protokolarnie przed przyjęciem przesyłki przez uprawnionego;
2) zaniechano takiego stwierdzenia z winy przewoźnika;
3) ubytek lub uszkodzenie wynikło z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika;
4) szkodę niedającą się z zewnątrz zauważyć uprawniony stwierdził po przyjęciu przesyłki i w terminie 7 dni zażądał ustalenia jej stanu oraz udowodnił, że szkoda powstała w czasie między przyjęciem przesyłki do przewozu a jej wydaniem.

Taki sam obowiązek ciążyłby na Panu, gdyby to Pan odebrał uszkodzoną przesyłkę, nie sprawdził jej zawartości w obecności kuriera i nie spisał protokołu w jego obecności, podczas doręczenia.

Tak więc proponuję, aby skierował Pan do sprzedawcy listem poleconym wezwanie do zapłaty w związku z odstąpieniem od umowy, wyznaczając na to odpowiedni termin, podając numer rachunku bankowego i informując, że brak zapłaty spowoduje skierowanie sprawy na drogę sądową. Może Pan uzupełnić wezwanie własną argumentacją czy stanowiskiem w tej sprawie.

Wezwanie może Pan zaadresować również do wiadomości Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Gdańsku, przesyłając wówczas jeden egzemplarz z kserokopią dokumentów związanych z tą sprawą do naszego biura, w celu podjęcia interwencji przez rzecznika.

Z poważaniem
 
No to masz trzy identyczne opinie nt Twojej sytuacji - nie czekaj więc i działaj. Daj potem znać jak idzie.
 
Witam,
ja natomiast jestem z drugiej strony barykady, klientka odesłała mi towar, który uległ uszkodzeniu w transporcie, przy kurierze spisaliśmy raport. Firma kurierska żąda aby reklamacja była prawidłowo złożona:
* Pismo, w którym nadawca zrzeka się na rzecz odbiorcy prawa do dochodzenia roszczeń (w przypadku, kiedy reklamację składa odbiorca).
poprosiłem o takie pismo klientkę a ta w odpowiedzi, przysyła mi swoje prawa z artykułami. Czy mogę wstrzymać się z realizacją jej żądania dopóki nie przyśle mi takowego pisma czy w ogóle nie ma o czym mówić i muszę spełnić jej żądanie?

Pozdrawiam
 
Co na ten temat mówi Ustawa Konsumencka z 2014r.?
 
nie jestem prawnikiem i nie wiem, łatwiej tutaj spytać niż tam szukać
 
Zgodnie zaś z przepisami ustawy Prawo przewozowe roszczenia przeciwko przewoźnikowi przysługują w tym przypadku nadawcy lub odbiorcy zależnie od tego, któremu z nich przysługuje prawo rozporządzania przesyłką (art. 75 ust. 3 pkt 2b). Tak więc to sprzedawca powinien teraz reklamować przesyłkę u przewoźnika, a nie Pan.

Wklej to klientowi swojemu i wytłumacz najnormalniej w świecie.
Dyplomacja to dobry kierunek, argumenty siłowe mają sens wtedy, gdy z drugiej strony spotkasz się ze ścianą tak jak to u mnie było.
 
Tylko to ja jestem sprzedawcą i towar od klientki był uszkodzony przez kurierów, od klientki proszę tylko pismo w którym nadawca zrzeka się na rzecz odbiorcy prawa do dochodzenia roszczeń, ponieważ chcę reklamować u przewoźnika jako sprzedawca
 
O tym właśnie piszę... dogadaj się po ludzku z nią i wklej cytat z ustawy/rozporządzenia.

Jezeli tego nie chce zrobić to przekaż jej protokół szkody i niech sama reklamuje :).
 
cytrusik napisał:
nie jestem prawnikiem i nie wiem, łatwiej tutaj spytać niż tam szukać

Ale ty jako sprzedawca powinieneś mieć takie Ustawy wykute na pamięć.
 
nawet na studiach miałem problemy z ustawami, nie moja mózgownica na ustawy itp
 
Witam,
Mam podobny problem. Kupiłem przedmiot za pośrednictwem portalu Allegro. Sprzedający stwierdził, że odrzuca moje „roszczenie” o odstąpienie od umowy ponieważ przedmiot dotarł do niego uszkodzony. Uważa, że ma do tego prawo. Jednocześnie uważa, że ponieważ odrzucił moje odstąpienie od umowy przedmiot jest mój, a on będzie naliczał 30 zł za każdy dzień przechowywania przedmiotu.
Towar zapakowałem w opakowanie, w którym go otrzymałem, sprzedawca nie sprawdził w obecności kuriera (chociaż w swoim regulaminie nakłada taki obowiązek na kupującego w przeciwnym razie uważa że ma prawo do odmowy reklamacji) i uważa, że to ja uszkodziłem towar przed odesłaniem.
Uważa, że to ja ponoszę odpowiedzialność za doręczenie rzeczy, a nie firma kurierska i on nie będzie dochodził odszkodowania kuriera (paczka była ubezpieczona).
Twierdzi, że powinienem mieć zdjęcia przed wysłaniem towaru, że jest z nim wszystko ok. Zaproponował mi obniżenie wartości zwrotu, ale miałem się w ciemno zgodzić na kwotę bo on musiał by sprawdzić w serwisie.
Zarzuca mi, że rzecz była używana, co nie jest zgodne z prawdą. Towar wypakowałem, zmontowałem i sprawdziłem, czy wszystko działa. Niestety oryginalne folie zostały uszkodzone, ale w innym przypadku nie mógłbym sprawdzić funkcjonowania rzeczy.
Proszę o wszelkie porady, zwłaszcza kopie pism od rzeczników praw konsumenta, wyroki sądów etc. w podobnych sprawach.
 
Poproś o interwencję rzecznika konsumentów, albo skieruj sprawę na drogę postępowania sądowego.
 
Rzecznik powiedział, że on za wiele nie pomoże i stwierdził że sprawa trafi do sądu.
 
Sprzedający stwierdził, że odrzuca moje „roszczenie” o odstąpienie od umowy
Sprzedawcy, zgodnie z Ustawą o Prawach Konsumenta, nie przysługuje takie prawo jak "odrzucenie roszczenia" o odstąpienie od umowy przez konsumenta. Kwestią sporną może być jedynie termin, skuteczność złożenia oświadczenia woli albo wyłączenie tego prawa przez ustawę.

Towar zapakowałem w opakowanie, w którym go otrzymałem, sprzedawca nie sprawdził w obecności kuriera (chociaż w swoim regulaminie nakłada taki obowiązek na kupującego w przeciwnym razie uważa że ma prawo do odmowy reklamacji) i uważa, że to ja uszkodziłem towar przed odesłaniem.
No to zdziwi się jak bardzo nieskuteczny ma regulamin.

wierdzi, że powinienem mieć zdjęcia przed wysłaniem towaru, że jest z nim wszystko ok. Zaproponował mi obniżenie wartości zwrotu, ale miałem się w ciemno zgodzić na kwotę bo on musiał by sprawdzić w serwisie.
To ja polecam pisemnie - ostatni raz - wezwać go poleconym ZPO do oddania pieniędzy (zakładam, że zakup konsumencki - nie na cele działalności gosp. i odstąpienie było skuteczne). Sprzedawca ma 14 dni na zwrot świadczeń.
 
Zakup typowo konsumencki. Jednak spór idzie kto odpowiada za uszkodzenie powstałe w drodze, albo na miejscu. Sprzedający nie ma protokołu ma jednak zdjęcia, nagrania uszkodzonego rowerka. Pytanie jak ja mam udowodnić, że nie nastąpiło to z mojej winy. W rozmowie telefonicznej mówił wprost, że to ja mu zniszczyłem towar i on jest mój. Czy ma racje twierdząc że to ja ponoszę odpowiedzialność za towar aż do chwili gdy on go otrzyma i ja ponoszę odpowiedzialność za uszkodzenie w trakcie drogi a nie kurier?
Problem polega na tym, że sprzedający jako przedsiębiorca nie sprawdził w momencie otrzymania zwrotu w jakim stanie jest towar i nie spisał protokołu.
W związku z tym nie może wnieść roszczenia do kuriera i przyjmuje (nie wiem na jakiej podstawie), że uszkodzenie nastąpiło z mojej winy.
Po otworzeniu paczki stwierdził, że przedmiot jest uszkodzony i chce bym ja za to zapłacił.
Dodam, że terminu dochowałem towar dostarczony 24.01 zwrócony 02.02.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra