Odstąpienie od umowy + uszkodzenie towaru przy zwrocie

  • Autor wątku Autor wątku user602818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam,
Zaproponował mi zwrot o 2/3 niższy niż cena towaru. Przedstawił "ekspertyzę" swojego serwisu. Nie podał szczegółów wyceny - przypuszczam, że tyle sam zapłacił w hurtowni.
Jeżeli się nie zgodzę na jego propozycję to ja muszę dochodzić w sądzie pozostałej kwoty czy też on ma mi zwrócić, a potem może mnie "ścigać".
 
Ostatnia edycja:
loco1 może już wiem a może nie.
Co do twoich wcześniejszych rad to rzecznik konsumenta odpada bo w moim powiecie to jakiś stary dziadek który nawet nie potrafił stwierdzić, czy sprzedawca moje odstąpienie od umowy może odrzucić i czy jest ono skuteczne.
Co do drogi sądowej to problem jest we właściwości miejscowej. Sprzedawca jest z drugiego końca polski. Wyjazd na jedną rozprawę będzie wyższy niż wartość sporu. Kto pokrywa koszty sądowe i jaka jest ich wysokość.
Brakuje mi tak naprawdę wiedzy jak argumentować przed sądem i jakie są szanse na wygraną oraz ewentualne skutki przegranej. Sprzedawca liczy, że odpuszczę i na tym żeruje.
 
Mam jeszcze jedno pytanie czy zmontowanie rzeczy dostarczonej w częściach w celu sprawdzenia np. spasowania części. poprawności działania niektórych elementów oznacza używanie rzeczy i wykracza poza zakres używania konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy. Interesuje mnie kto musi dowieść, że to wykracza poz użytkowanie rzeczy w dozwolonym zakresie.
 
1.Co do właściwości sądu, to przeczytaj art.34 kpc.
2. Dowieść musi sprzedawca.
 
No przeczytałem nie raz ale nie wiem co z tego dla mnie wynika.
Powództwo będzie o zwrot kasy, a nie o ustalenie istnienia umowy, jej wykonanie, rozwiązanie lub unieważnienie, jako też o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Ponieważ sprzedający w końcu uznał, że odstąpiłem od umowy, a więc jej nie ma. Ja stwierdzam jedynie, że jest mi winien kasę bo niewłaściwie ustali kwotę zwrotu (w mojej ocenie powinno być 100%). Pozew będzie o dług, a raczej stwierdzenie jego istnienia i ustalenie wielkości. Ja chcę zwrotu pieniędzy więc jestem wierzycielem a on dłużnikiem.
A tak na marginesie loco1 (widzę, że masz te tematy "oblatane") gdzie jest wykonana umowa kupna przez internet? Pytam tak na wszelki wypadek, na przyszłość jakby co :).

Art. 34. Powództwo o ustalenie istnienia umowy, o jej wykonanie, rozwiązanie lub unieważnienie, jako też o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy wytoczyć można przed sąd miejsca jej wykonania. W razie wątpliwości miejsce wykonania umowy powinno być stwierdzone dokumentem.
 
Ostatnia edycja:
Torkemada napisał:
Mam jeszcze jedno pytanie czy zmontowanie rzeczy dostarczonej w częściach w celu sprawdzenia np. spasowania części. poprawności działania niektórych elementów oznacza używanie rzeczy i wykracza poza zakres używania konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy.
Prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, jest to tzw. prawo do namysłu, umożliwiające kupującemu zapoznanie się z towarem i rozważenie racjonalności zakupu. W myśl ustawodawcy, zapoznanie się z towarem ma być racjonalne i w zakresie takim samym jak zapoznanie się z towarem w sklepie stacjonarnym.

Pytanie czy w sklepie stacjonarnym skręcasz towar przed rozważeniem jego zakupu?

Jeżeli nie, to możesz się liczyć, że sprzedawca uwzględni to przy zwrocie wpłaty.
 
Ostatnia edycja:
Może warto Internetowego też spytać czy pozwala :)

Oczami wyobraźni widzę reakcję ochrony Media Markt :) na samowolną próbę podłączenia kuchenki do prądu i test czy równomiernie opieka naleśniki:D
 
Może warto Internetowego też spytać czy pozwala
Akurat internetowego nie muszę pytać. Jedynie mogę odpowiadać za pogorszenie rzeczy spowodowane przekroczeniem zwykłego zarządu rzeczą np. zarysuję przedmiot podczas sprawdzania.

na samowolną próbę podłączenia kuchenki do prądu
Przecież napisałem, że za zgodą sprzedawcy :)
 
gryffinian napisał:
Akurat internetowego nie muszę pytać. Jedynie mogę odpowiadać za pogorszenie rzeczy spowodowane przekroczeniem zwykłego zarządu rzeczą np. zarysuję przedmiot podczas sprawdzania.

Ja w takiej sytuacji zwrócony towar fotografowałem i z rzetelnym opisem wystawiałem na licytację.
Wylicytowana kwota po odjęciu prowizji allegro była wyznacznikiem wartości rynkowej zwróconego towaru.
Zwykle było to 60 - 70 % ceny początkowej.
 
loco1 napisał:
Masz sporo szczęścia, że nikt Cię jeszcze nie pozwał.

Dwa cytaty:

"Podstawowym kryterium oceny, czy doszło do niewłaściwego sprawdzania rzeczy, powinno być w każdym przypadku obiektywne porównanie przeprowadzonych przez konsumenta czynności z działaniami, które miałyby miejsce w sklepie stacjonarnym. Konsument może bowiem przed odstąpieniem od umowy sprawdzić zakupiony w internecie towar tylko w taki sam sposób, w jaki mógłby to zrobić w tradycyjnym sklepie."

"Zmniejszenie wartości rzeczy może w danym przypadku polegać np. na konieczności pokrycia kosztów czyszczenia i naprawy. Podstawą ubiegania się o odszkodowanie może być również uzasadniona utrata dochodu przez sprzedawcę, która wynika z konieczności sprzedaży zwróconego towaru, jako towaru używanego. Jednak zarówno ustawodawca europejski, jak i polski nie ustalił wytycznych, jak w praktyce wyliczyć wysokość odszkodowania. Dobrą praktyką sprzedawcy byłoby podjęcie próby ustalenie jego wysokości w porozumieniu z konsumentem. W praktyce często jest to jednak niemożliwe. Sprzedawca internetowy ma prawo ustalić kwotę odszkodowania samodzielnie. Należy to jednak uczynić na podstawie obiektywnych dowodów i kryteriów uwzględniających indywidualną sytuacją i rodzaj zwracanego towaru. Wysokość kwoty odszkodowania powinna zostać ustalona w oparciu o porównanie wartości rzeczy nowej z wartością rzeczy odesłanej, obliczonej z uwzględnieniem nadmiernego stopnia zużycia. Można tego dokonać porównując ceny podobnego, używanego towaru na portalach aukcyjnych."

@Loco1 - proszę o komentarz tych dwóch cytatów.

W moim przypadku były to pobijane drony .
 
mark1318 napisał:
proszę o komentarz tych dwóch cytatów.
Po co?
mark1318 napisał:
W moim przypadku były to pobijane drony
Masz protokół szkody, sporządzony przy kurierze przed podpisaniem protokołu odbioru bez zastrzeżeń?

mark1318 napisał:
Wylicytowana kwota po odjęciu prowizji allegro była wyznacznikiem wartości rynkowej zwróconego towaru.
Ile takich licytacji przeprowadziłeś, w jakich odstępach czasu, ile trwały, czy zaczynały się i kończyły w odpowiednich porach, czy pierwotnie sprzedawany towar był również przedmiotem licytacji i czy jej parametry były analogiczne do późniejszych?

Nie odpowiadaj, a jedynie przemyśl powody powstania tych pytań...
 
Drony były poobijane przez kupujących podczas nauki latania.
Piszę o przekroczeniu zwykłego zarządu, a nie o uszkodzeniu towaru w transporcie.

To tak dla wiadomości dla innych czytających.
 
Ostatnia edycja:
Piszę o przekroczeniu zwykłego zarządu, a nie o uszkodzeniu towaru w transporcie.
Czemu nie skorzystasz z art 34 ust 4 Ustawy o Prawach Konsumenta?
 
mark1318 napisał:
W sumie to po nic. To przecież będą Twoje problemy, a nie moje - jeśli tylko trafisz na mądrego kupującego. Albo chociaż takiego, który trafi na to forum. ;-)
 
Powrót
Góra