odszkodowanie a komornik

  • Autor wątku Autor wątku m.agata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ale ja faktycznie nie mieszkam w miejscu meldunkowym meza. zalezy mi tylko zeby tam nie zrobil sie cyrk z powodu wizyty komornika.
tak czy owak wszystko zalezy od sprytu komornika? to jak szybko dziala. pieniadze tak czy owak beda przeznaczone na splate zadluzenia, tylko w mojej kolejnosci.
 
grupowy napisał:
To co sugerujesz, że komornik może zająć rzeczy Jej męża w sytuacji gdy Ona - dłużnik ani nie jest tam zameldowana ani nie mieszka? Czy to mąż ma udowodnić, że Ona tam nie mieszka?


Niczego nie sugeruje.
Na pewno nie będzie tak, że szanowny małżonek na wejściu powie komornikowi, że kochana małżonka tu nie mieszka a komornik przeprosi i wyjdzie.
Bez żartów.

Co do faktycznego miejsca zamieszkania, to dłużnik ma obowiązek informować o każdej zmianie miejsca zamieszkania, choćby zmieniało się co 2 tygodnie.
Nie poinformuje - grzywna 2 tysie.
 
Ostatnia edycja:
LLawyer napisał:
Nie żartuj sobie, chyba że to twój przepis na powrót komornika z policją.

W tym momencie to ty chyba żartujesz , dłużniczka nie mieszka pod tym adresem (przebywa poza granicami ) mają rozdzielczość majątkową , czego komornik by jeszcze nie zrozumiał , aby wzywać policję ?
 
w ubieglym roku staralam sie uniknac ubezpieczenia przez krus. maz jest rolnikiem wiec to ubezpieczenie obejmuje mnie prawie automatycznie...chyba ze tam nie mieszkam i nie pomagam w gospodarstwie. i to tez musielismy udowodnic. oswiadczenia od sasiadow i soltysa wsi o moim niezamieszkiwaniu w miejscu meża. nie ma tam ani moich ubran ani szczoteczki do zebow.
 
Napisałem coś o wzywaniu policji ? Nie.
Powrót z asystą w celu przeprowadzenia czynności.
 
LLawyer napisał:
Powrót z asystą w celu przeprowadzenia czynności.

Jakich czynności ? o czym ty piszesz ?
na prawdę, tylko komornik samobójca wszczynałby egzekucję , w mieszkaniu gdzie dłużniczka nie mieszka .
Druga sprawa to czy wierzyciel(ele) zleciliby egzekucję z ruchomości z tak niepewnego adresu , płacąc za to dosyć duże pieniądze ? szczerze wątpię .
Wracając do pytania , możesz bez żadnych problemów podać nr. konta męża , a komornik to nie wróż Maciej czy inna tam Tabaza że popatrzy w szklaną kule i zobaczy że dostaniesz odszkodowanie.
 
Ostatnia edycja:
A kto wie i jest w stanie stwierdzić, że nie mieszka?

Za przeprowadzenie czynności wierzyciel nie musi niczego płacić.
 
Jeśli masz na myśli spisanie protokołu , Dłużniczka nie mieszka pod podanym adresem (świadczą o tym choćby , brak ubrań , zeznania świadków , sąsiadów) to oczywiście że może .
 
damian xxx napisał:
Jeśli masz na myśli spisanie protokołu , Dłużniczka nie mieszka pod podanym adresem (świadczą o tym choćby , brak ubrań , zeznania świadków , sąsiadów) to oczywiście że może .

Używasz zwrotów typu "komornik nie ma prawa", "komornicy nie radzą sobie", "każe komornikowi wyjść i tyle", które brzmią jak typowe wypociny pseudo reporterów ze szmatławców, mające wywołać negatywne emocje w stosunku do komornika i wprowadzające w błąd, co jest rażące dla ludzi, którzy obiektywnie podchodzą do sprawy i dlatego też jesteś poprawiany.

Jak mówił przedmówca,

1. Nie ma obawy, że komornik zajmie cudze konto, bo komornik wysyła zajęcie na dane osobowe dłużnika, a bank dokonuje zajęcia po weryfikacji, czy taki dłużnik faktycznie ma założony rachunek bankowy. Jeżeli mąż ma rachunek bankowy wyłącznie na siebie to bank (nie komornik) to sprawdzi i nie zrealizuje zajęcia.

2. Komornik wyjdzie, kiedy wykona swoje czynności, a nie kiedy go dłużnik wyprosi, a spisanie protokołu to też czynność.. to taka subtelna różnica. Można nie współpracować, powiedzieć swoje w drzwiach i do widzenia, nie wpuścić do mieszkania, wtedy wróci z asystą policji i spisze ten protokół. Jest człowiekiem, wykonuje pracę, zachowasz kulturę osobistą i wyjaśnisz sprawę, nic złego ci nie zrobi i niczego nie zajmie, jeśli nie należy do ciebie.

A takie gadanie, nic nie zrobi, nie ma prawa, każ mu, tylko pozostawia niesmak.
 
NieAndrzej napisał:
niczego nie zajmie, jeśli nie należy do ciebie.

Poczytaj , zajęcie ruchomości , to się dowiesz czy zajmowane rzeczy muszą należeć do dłużnika.
Komornik nie ma prawa , czy komornik nie może , oczywiście i trzeba im to powtarzać jeśli czujemy się zagrożeni z jego strony .Tak na marginesie , to ciekawy jestem gdyby wierzyciel podał twój adres jako adres dłużnika np. o takim samym nazwisku jak ty , i trafiłbyś na jednego z tych (co tłumaczenia go nie interesują) i spisałby protokół a twoje dzieci patrzyły by na to w strachu.
Teraz coś z życia , moja sąsiadka wynajmuje mieszkanie , poprzedni lokator miał długi . Teraz mieszka tam młoda kobieta z dwiema córkami , komornik przyszedł na podany adres przez wierzyciela i otwiera mu sąsiadka. Po przedstawieniu się przez komornika nowa lokatorka informuje go że ów jegomość tu nie mieszka , komornik chciał wejść i rozejrzeć się , nie pozwoliła mu powtarzając że takowy nie mieszka , a nawet go nie zna , tak jak piszecie straszył asystą policji , a ona uparcie że nie i koniec . Na schodach spisał protokół , który ona mu podpisała , następnie zapukał do mojego mieszkania i wypytywał o to samo , ja również podpisałem mu ten dokument i sprawa się zakończyła.Komornicy to są ludzie i im też czasami nie chcę się szarpać z ludźmi .
 
Ostatnia edycja:
damian xxx napisał:

Nie zrozumiałeś, wiem co jest napisane w kpc, ja mówię jak to wygląda w praktyce. Policjant ma prawo zastosować środek przymusu bezpośredniego, ale to nie oznacza, że każdy policjant na mieście lata i wymachuje pałką. To, że komornik ma prawo, nie oznacza że z niego skorzysta. To, że ty się spotkałeś z kilkoma przypadkami, nie znaczy że większość tak robi. Nie robią tego z czystej ostrożności, bo zdają sobie sprawę z medialnej nagonki.

Ja bym wpuścił komornika, jak każdego innego funkcjonariusza publicznego, którego mam obowiązek wpuścić. Wydaje się sprzeczne z intuicją robić inaczej, ale za ludzi obecnie myślą media, a zdrowy rozsądek nie jest już praktykowany.

Na szczęście są wyciągane konsekwencje za takie zastraszanie i bzdury. Sąd Okręgowy już wydał jeden wyrok dla wspaniałego tvn za absurdalnie dużą ilość pomówień i fałszywych informacji. Niedługo zobaczymy oficjalne przeprosiny kierowane do komornika na antenie. Szkoda tylko, że takie niskie odszkodowanie, bo nawet nie poczują, ale chociaż przyznają się do manipulacji.
 
m.agata napisał:
miejsce zamieszkania mam takie jak meldunek. czyli inne niz maz. tyle ze obecnie jestesmy za granica. Krotko mówiąc chodzi o to czy komornik "trafi" do męża

Komornik trafi tam gdzie wskaże mu wierzyciel , jeśli nie podawałaś adresu męża wierzycielowi np. do korespondencji , to komornik na 100% tam nie trafi , bo i po co. Jeszcze raz powtarzam , możesz podać nr. konta męża .
 
damian xxx napisał:
Komornik trafi tam gdzie wskaże mu wierzyciel , jeśli nie podawałaś adresu męża wierzycielowi np. do korespondencji , to komornik na 100% tam nie trafi , bo i po co.

Po majątek dłużnika.
 
Komornik to nie detektyw .
Po majątek dłużnika ? z miejsca gdzie nie mieszka ? brawo , brawo
 
A mieszka na stałe za granicą ? Nie.
Dłużnik nie jest nikomu potrzebny a jego majątek.
 
Czytasz posty, miejsce zamieszkania jak i zameldowania ma inne niż mąż.
 
Czytam. Jaki to ma związek ?
Komornik poszukuje majątku dłużnika więc nie jest tak jak piszesz, poza tym to tylko twoje domysły niczym konkretnym niepoparte.
 
LLawyer napisał:
Czytam. Jaki to ma związek ?
Komornik poszukuje majątku dłużnika więc nie jest tak jak piszesz, poza tym to tylko twoje domysły niczym konkretnym niepoparte.

Komornik poszukuje majątku , wysyłając listy do różnych instytucji które mogą mieć jakieś informacje na temat zamieszkania czy nr. konta , czy posiadania majątków, pojazdów itp. Więc jeśli dłużniczka nigdy nie używała (podawała) adresu męża, to komornik tam nie trafi. Druga sprawa komornicy i asesorzy gdyby poszukiwali majątków oraz adresów osobiście odwiedzając miejscowości dłużników , to niestety doba musiała by mieć przynajmniej 48 godz. a każdy komornik 50 asesorów. Dziękuję za dyskusję, pozdrawiam .
 
Akurat w tym temacie, dyskusji nie prowadziłem.
Nie pisz na czym polega poszukiwanie majątku jeśli nie do końca masz o tym pojęcie i nie stawiaj za pewnik czegoś o czym nie masz pojęcia.
 
Powrót
Góra