damian xxx napisał:
Jeśli masz na myśli spisanie protokołu , Dłużniczka nie mieszka pod podanym adresem (świadczą o tym choćby , brak ubrań , zeznania świadków , sąsiadów) to oczywiście że może .
Używasz zwrotów typu "komornik nie ma prawa", "komornicy nie radzą sobie", "każe komornikowi wyjść i tyle", które brzmią jak typowe wypociny pseudo reporterów ze szmatławców, mające wywołać negatywne emocje w stosunku do komornika i wprowadzające w błąd, co jest rażące dla ludzi, którzy obiektywnie podchodzą do sprawy i dlatego też jesteś poprawiany.
Jak mówił przedmówca,
1. Nie ma obawy, że komornik zajmie cudze konto, bo komornik wysyła zajęcie na dane osobowe dłużnika, a bank dokonuje zajęcia po weryfikacji, czy taki dłużnik faktycznie ma założony rachunek bankowy. Jeżeli mąż ma rachunek bankowy wyłącznie na siebie to bank (nie komornik) to sprawdzi i nie zrealizuje zajęcia.
2. Komornik wyjdzie, kiedy wykona swoje czynności, a nie kiedy go dłużnik wyprosi, a spisanie protokołu to też czynność.. to taka subtelna różnica. Można nie współpracować, powiedzieć swoje w drzwiach i do widzenia, nie wpuścić do mieszkania, wtedy wróci z asystą policji i spisze ten protokół. Jest człowiekiem, wykonuje pracę, zachowasz kulturę osobistą i wyjaśnisz sprawę, nic złego ci nie zrobi i niczego nie zajmie, jeśli nie należy do ciebie.
A takie gadanie, nic nie zrobi, nie ma prawa, każ mu, tylko pozostawia niesmak.