E
erdekusX
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2020
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry! Witam serdecznie wszystkich!
Moja wiedza z zakresu prawa jest minimalna (miałem 3 sprawa na pierwszym roku).
Moja sprawa wygląda tak w wielkim skrócie.
Zakochałem się w dziewczynie która podała mnie o nękanie do policji sądu.
Tyle, że była ubezwłasnowolniona zeznając i zeznawała bez obecności osoby która ją ubezwłasnowolniła, dodatkowo policjant który prowadził śledztwo mnie nie lubił i nie chciał notować dokładnie tego co mówię ani podjąć właściwego tropu. Bo odkryłem u niej takiej zaburzenie jak filofobia. Ogólnie nazywa się Wieslaw Sroka i to idiota tak reasumując (napisanie takiego tekstu zajełoby mu z godzine).
W ogóle nie mogłem się bronić bo nie dostałem żadnego powiadomienia od sądu i zostałem skazany.
Jednak wróciłem do sprawy i "pokrzywdzona" jak wczoraj liczyłem w aktach okłamała policjanta i wysoki sąd minimum 19 razy. Dodatkowo mimo, że dostałem zakaz kontaktowania to ona próbuje się ze mną kontaktować (już wysłałem policji dowody).
W tygodniu napisałem do BSW na temat komisariat który zajmował się tą sprawą.
Napisałem również serie skarg na komisariat i policjanta i komendanta komendy miejskiej ale ręka rękę myje i oczywiście to co mówi żołnierz i bohater narodowy jest mniej warte niż kłamstwa osoby z zaburzeniami psychicznymi według ich. A moje dowody są nic nie wartę.
Nie wiem ile żądać od policji odszkodowania ?
Ktoś coś wie?