Odszkodowanie za drogę przejętą po podziale nieruchomości

  • Autor wątku Autor wątku RoTo3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
RoTo3 napisał:
Czy mogę zakładać, że rownież dziś organ dostał odpis i akta sprawy i od dziś liczy sie termin na kasacje do NSA bądź wydanie decyzji?

Tak, warto po tych 30 dniach dowiedzieć się w WSA, czy organ zaskarżył orzeczenie do NSA

RoTo3 napisał:
, po czym ma kolejne 30 dni na decyzję?
Jak to wygląda w praktyce?

Kiedy orzeczenie staje się prawomocne, WSA przesyła akta sprawy do organu. I od tego czasu należy liczyć okres, kiedy organ ma wydać orzeczenie zgodnie z wyrokiem WSA
 
Ostatnia edycja:
Organ nie złożył kasacji do NSA, mam wiec prawomocny wyrok WSA w którym zobowiązano organ do wydania decyzji w przeciągu miesiąca od dostarczenia akt. Organ akta otrzymał na początku lutego i już minął miesięczny termin. Z informacji które uzyskałem wynika, że organ z powodu braku środków finansowych nie wykona wyroku WSA i nie wyda decyzji tylko dostanę kolejną "przedłużkę" z terminem do listopada. Oczywiście nie odpuszczam tylko walczę dalej. Stąd biorą sie moje kolejne pytania.
1. Rozumiem że pozostała mi wyłącznie droga cywilna. Jak wygląda procedura? Kiedy mogę złożyć pozew? Są na to jakieś terminy? Ile orientacyjnie może taka sprawa trwać w Warszawie?
2. Czy WSA może jakoś ukarać organ za to, że nie wykonał orzeczenia? Jak do tego doprowadzić?
 
RoTo3 napisał:
Organ nie złożył kasacji do NSA, mam wiec prawomocny wyrok WSA w którym zobowiązano organ do wydania decyzji w przeciągu miesiąca od dostarczenia akt.?

- najpierw wniosek o ukaranie organu grzywną z tytułu niewykonania wyroku WSA, dopiero takie orzeczenie otwiera drogę do

- potem wniosek o odszkodowanie na drodze cywilnej
 
Wniosek do sądu cywilnego mogę złożyć dopiero po prawomocnym orzeczeniu WSA o ukaraniu organu z tytułu niewykonania wyroku WSA? Dobrze zrozumiałem?
Wydawało mi sie że to są 2 odrębne postępowania ktore mogą sie toczyć niezależnie.
 
redaguje właśnie kolejny poradnik - zmotywował mnie pan, aby go dokończyć :)
 
Nie ukrywam że miło mi z tego powodu. Czekam z niecierpliwością na jego zakończenie i opublikowanie. Kiedy można się go spodzewać? Chciałbym jak najszybciej podjąć dalszą, nierówną walkę z urzędnikami...
 
Nadszedł finał sprawy :) Dostałem z urzędu informację, że mam 7 dni na zapoznanie sie z aktami sprawy po czym zostanie wysłana do mnie decyzja o przyznaniu odszkodowania. W żargonie urzędniczym znaczy to tyle, że są zarezerwowane środki i po uprawomocnieniu sie decyzji odszkodowanie zostanie wypłacone w ustawowym terminie 14 dni :D

btw
Pragnę podziękować wszystkim którzy pomogli mi w nierównej walce z urzędniczą machiną, a w szczególności voyteg :brawo:
 
Czy aby napewno?
wówczas nie odwołałam się od decyzji o kwocie odszkodowania, więc nie była ona ...ostateczna. A o wszczęscie postepowania mogę wnioskowac jeżeli decyzja ostateczna została wydana z naruszeniem przepisów prawa.
Operatyw szacunkowy był błędny.
Pomoże ktoś?:)
 
Witam,
przeglądam forum i nie do końca mogę znaleźć "przewodnik" czy instruktarz jak negocjować z gminą/starostwem stawkę odszkodowania za pas gruntu przejęty przez gminę na poszerzenie drogi (Gmina przejęła pas gruntu w wyniku wykonywanego przeze mnie podziału nieruchomości - geodeta musiał wydzielić działkę pod drogę).

Napisałem pismo do Gminy z wyliczeniem odszkodowania (załączyłem operat szacunkowy dokonujący wyceny działki przed podziałem) uwzględniając cenę z operatu, koszty za konieczność wyburzenia ogrodzenia i postawienia nowego, przesadzania drzew. Gmina odpisała mi że proponuje mi 1/3 mojej stawki za grunt a za płot i konieczność przesadzania drzew (tuje itp) juz w ogóle się nie ustosunkowali.

Czy ktoś może podesłać info jak najskuteczniej prowadzić negocjacje?
 
Przestań negocjować bo to do niczego nie prowadzi. Wyślij pismo że taka propozycja Cię nie interesuje, kończysz negocjacje i wnosisz o przejście sprawy w tryb administracyjny jak za wywłaszczenie. Wtedy podstawą wypłaty odszkodowania będzie cena ustalona przez powołanego przez gminę rzeczoznawcę. Ogrodzenie wyburzyłeś po uprawomocnieniu sie podziału a wiec samowolnie na terenie gminnym wiec lepiej nie podnoś tego w piśmie.
Chyba że przed podziałem wiec dlaczego mają za to płacić?
 
Ogrodzenia jeszcze nie wyburzyłem, nadal stoi. Tylko skoro zabrali mi kawałek ziemi na której miałem ogrodzenie to chyba mam podstawę aby uzyskać odszkodowanie za utracone ogrodzenie bo będę musiał metr dalej na nowo je wybudować. Obecnie nadal korzystam z tego ogrodzenia bo gmina nie prowadzi żadnych prac związanych z faktycznym poszerzeniem drogi (to droga gruntowa i poszerzenie wynikało tylko z planów MPZP a nie faktycznej potrzeby).
 
stoperek napisał:
chyba mam podstawę aby uzyskać odszkodowanie za utracone ogrodzenie
Nie chce sprzeczać ale chyba nie masz podstaw do odszkodowania w sensie odrębnej wyceny. Albo inaczej. Biegły w wycenie nieruchomości to uwzględni odpowiednimi parametrami bądź doborem odpowiednich nieruchomości. Wpływ na całkowitą wycenę może być pomijalny.


Jeśłi jesteś osobą fizyczną to zainteresuj sie lepiej ustawą o VAT a konkretnie art. 5 ust.1 w kontekście art 7 ust.1 pkt 1.
 
RoTo3 napisał:
Nie chce sprzeczać ale chyba nie masz podstaw do odszkodowania w sensie odrębnej wyceny. Albo inaczej. Biegły w wycenie nieruchomości to uwzględni odpowiednimi parametrami bądź doborem odpowiednich nieruchomości. Wpływ na całkowitą wycenę może być pomijalny.

Czyli wycena nieruchomości przed podziałem powinna uwzględniać zabudowania w tym ogrodzenie? Mój operat zawierał tylko wycenę samej ziemi. Czy powinienem zrobić operat uwzględniający działkę wraz z zabudowaniami, ogrodzeniem itp i z tak przyjętej wartości 1 m2 domagać się kwoty odszkodowania?
 
RoTo3 napisał:
Jeśłi jesteś osobą fizyczną to zainteresuj sie lepiej ustawą o VAT a konkretnie art. 5 ust.1 w kontekście art 7 ust.1 pkt 1.

Czy dobrze rozumiem, że otrzymując odszkodowanie powinienem wystawić fakturę VAT dla Gminy/Starostwa? Czy kwota odszkodowania zatem byłaby kwotą netto czy brutto, jaka stawka VAT? [to jakieś kompletnie nienormalne rozwiązanie]
 
Nie wystawiasz żadnej faktury :D jeśli nie masz działalności gosp.
Skarbówka sama może sie upomnieć o VAT + odsetki i grzywnę jeśli uzna że Twoje działania mogą podpadać pod to by Cię oskalpować ;) To dość płynny i złożony temat.
Gdy będziesz miał na widoku wypłatę odszkodowania to wystąp o indywidualną interpretację podatkową w której staraj sie udowodnić, że nie jesteś podmiotem w rozumieniu art. 15 ustawy o Vat.
Słyszałem, że interpretacje indywidualne mają zostac zniesione, wiec za pare lat zanim dostaniesz wypłatę może będzie inny instrument ochrony przed fiskusem :D

A na razie przejdź w tryb administracyjny postępowania i w spokoju czekaj na spotkanie z rzeczoznawcą. Inaczej gmina może Ci zaproponować nawet działki na Księżycu bo negocjacje to wolna amerykanka która jest zwykłym odwlekaniem sprawy przez samorząd.
 
mala edyta :) z tą działalnością to jest tak że gdybyś ją miał to prawdopodobieństwo tego że płacisz Vat jest bardzo duże. Faktura to był skrót myślowy. Dostajesz kwotę brutto taką jak w decyzji ale w ciągu 14 dni wpłacasz vat do skarbówki. Osoba fizyczna może się z tego uwolnić bo nie jest płatnikiem Vat. Oczywiście nie w każdych okolicznościach wiec po to warto mieć interpretację
 
Zapytam sie inaczej.

Jak powinno wyliczyć się wartość działki zabranej pod drogę jeżeli na tej działce znajduje się ogrodzenie i drzewostan? Jak rzeczoznawca powinien wyliczyć wartość tej działki celem ustalenia odszkodowania?
 
Powrót
Góra