Odwieszenie kary pomimo naprawiania szkody.

  • Autor wątku Autor wątku Konvax009
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
forg napisał:
Tak, ma to płacić. Nieumyślność nie zwalnia z odpowiedzialności.
A pójście do więzienia myślisz że zwalnia z odpowiedzialności finansowej?? Nie, nie zwalnia. Do tego po wyjściu jeszcze trudniej będzie zarabiać.
A w jaki sposób wyegzekwować taką kwotę od zwykłego Kowalskiego, który zarabia najniższą krajową? Nierealne. Poza tym jest coś takiego jak upadłość konsumencka.
 
Marcin Michalkowski napisał:
A w jaki sposób wyegzekwować taką kwotę od zwykłego Kowalskiego, który zarabia najniższą krajową? Nierealne. Poza tym jest coś takiego jak upadłość konsumencka.
No i? Myślisz, że jesteś pierwszy który takie "argumenty" podnosi? Myślisz, że jak wymyślisz abstrakcyjną sytuację w której obowiązujące prawo nie do końca przystaje to kogoś to obejdzie? Myślisz, że jak opowiesz swoją anegdotkę to sędziego ruszy sumienie i pozwoli ci odejść wolno i zwolni cię z obowiązku zapłaty? Weź mi to wyjaśnij bo zupełnie nie rozumiem co ta twoja dyskusja ma tutaj na celu.
 
Marcin Michalkowski napisał:
A w jaki sposób wyegzekwować taką kwotę od zwykłego Kowalskiego, który zarabia najniższą krajową? Nierealne. Poza tym jest coś takiego jak upadłość konsumencka.
Słusznie mówisz, co nie zmienia faktu, że szkoda została wyrządzona i należałoby ją naprawić. Upadłość konsumencka nie działa w takim przypadku.

My jednak schodzmy na ziemie, mówimy o szkodzie wysokości 40 tys złotych, tak wiec kwota, którą spokojnie kazdy, nawet zarabiający minimalną w momencie, gdy się bardziej spręży spłaci spokojnie e sensownym czasie rzędu 2-3 lata. Serio, gdyby ktoś spłacał szkode po 1000 złotych miesięcznie, to sąd raczej kary by nie odwiesił (o ile rzecz jasna nie posiadasz mająku, z którego mógłbyś to spłacić)
 
Powrót
Góra