Odwołanie od zwrotu bonu na zasiedlenie

  • Autor wątku Autor wątku Dilven
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dilven

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
13
Witam serdecznie,
24 Maja podpisałem umowę z UP w sprawie bonu na zasiedlenie. Według umowy miałem 30dni od daty zawarcia umowy na dostarczenie dokumentu potwierdzającego podjęcie zatrudnienia. Dlatego 21 Czerwca dostarczyłem UP kopie umowy zlecenie z której wynika że podejmuje zatrudnienie i zaczynam pracę od 1 lipca. Niestety myślałem że wszystko jest okej a okazuje się że według urzedu wysłałem im umowę pokazująca tylko zamiar podjęcia zatrudnienia a nie podjęcie zatrudnienia. Kto ma w tej sprawie rację? I czy są szanse pozytywnego odwołania? Z góry dziękuję za odpowiedzi i na koniec zamieszczam fragment umowy z UP o którym mówię.

"Do 30dni od dnia otrzymania bonu na zasiedlenie dostarczy do urzedu dokument potwierdzający podjęcie zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej i oświadczenie o spełnianiu warunków..."
 
Dilven napisał:
Dlatego 21 Czerwca dostarczyłem UP kopie umowy zlecenie z której wynika że podejmuje zatrudnienie i zaczynam pracę od 1 lipca.
Dilven napisał:
według urzedu wysłałem im umowę pokazująca tylko zamiar podjęcia zatrudnienia a nie podjęcie zatrudnienia.
Umowa zlecenie nie jest zatrudnieniem, ale świadczeniem usług i traktowana jest jako "inna praca zarobkowa". Trudno będzie na odległość ocenić co i jak, bo nie wiemy co Pan dokładnie wysłał...
1. Na pewno była to już faktyczna umowa zlecenie, czy inny dokument podpisany 21.06 (nie wiem jakiego roku) informujący o planowanym powierzeniu Panu świadczenia usług?
2. Przystąpił Pan do tej pracy?
3. Zleceniodawca zgłosił Pana do ubezpieczenie społecznego w ZUS z tytułu tej umowy?
Dilven napisał:
Kto ma w tej sprawie rację?
Proszę odpowiedzieć najpierw na powyższe pytania.
Dilven napisał:
I czy są szanse pozytywnego odwołania?
Ale odwołanie od czego? Dostał Pan już jakąś "decyzję" o konieczności zwrotu środków?
 
Ostatnia edycja:
Wykonywanie umowy zlecenia zaczyna w terminie późniejszym niż data do której mial dostarczyć dokument potwierdzający podjęcie zatrudnienia.
 
AniaPawia napisał:
Wykonywanie umowy zlecenia zaczyna w terminie późniejszym niż data do której mial dostarczyć dokument potwierdzający podjęcie zatrudnienia.
AniaPawia
Kobieta.gif
, ma Pani rację. Nie wychwyciłam tego skupiając się na dacie dostarczenia umowy.

Dilven
Mezczyzna.gif
, w tej sytuacji bon jest niestety do zwrotu, bo nie wypełnił Pan podstawowego warunku tj. udokumentowania w PUP podjęcia zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej w terminie 30 dni od dnia otrzymania bonu na zasiedlenie. Maksymalny termin podjęcia pracy upłynął 23 czerwca.
Bon tak czy inaczej jest do zwrotu.
 
Ostatnia edycja:
AniaPawia napisał:
A może znowu wniosek o bon?
Ponownie wniosek złożyć można.... ale nikt nie zagwarantuje, że bon zostanie po raz kolejny przyznany.

Na rozpatrzenie kolejnego wniosku bezrobotnego PUP ma termin do 30 dni, a pytający od 1 lipca ma już zapewnioną pracę, zatem obawiam się, że zanim zapadnie decyzja ws. kolejnego wniosku pytający przestanie być bezrobotnym, co dyskwalifikuje go do otrzymania bonu na zasiedlenie.
 
A to nie jest, że dopiero po roku można? I czy to prawda że w 2019 to likwidują?
 
Na wstępie chciałbym bardzo podziękować za odpowiedzi

1. Umowa zlecenie została podpisana 18.06.2018 roku. Jest to oczywiście umowa a nie żaden inny dokument.
2. Pierwszy dzień w pracy zaczynam 02.07.2018 roku(jest to poniedziałek w następnym tygodniu). Fragment umowy - "Zleceniodawca zleca, a Zleceniobiorca zobowiązuje się do wykonywania nastepąjacego zlecenia: ... w terminie od 02.07.2018 do 30.09.2018."
3. Tak, zapewnił mnie ze zrobi to jak najszybciej.

Po wysłaniu umowy i koniecznych załączników do Urzędu Pracy kontaktowałem się z Panią, która zajmowała się moją sprawą i otrzymałem informacje, że według niej do 30 dni powinienem rozpocząć prace a nie dostarczyć dokument. Oczywiście wcześniej nic mi o tym nie mówiono tylko otrzymywałem informacje, że konieczne jest "dostarczenie dokumentu potwierdzającego podjęcie zatrudnienia". Czyli dokładnie to co widnieje na umowie z Urzędem pracy.

". do 30 dni od dnia otrzymania bonu na zasiedlenie dostarczyć do powiatowego urzędu pracy dokument potwierdzający podjęcie zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej i oświadczenie o spełnieniu warunku, o którym mowa w lit.b;"

Pani po moich argumentach stwierdziła, że poradzi się kogoś z góry po czym oddzwoniła i powiedziała, że da mi do tygodnia znać bo faktycznie ten punkt jest niejasny. Dziś otrzymałem pismo o tym, że muszę zwrócić bon. Od razu wykonałem telefon do urzędu i poprosiłem o wyjaśnienie. Dostałem wtedy informację, że taka decyzja została podjęta i Pani nie widziała sensu już do mnie dzwonić.

Oczywiście ponowny wniosek o bon nie ma sensu bo bardziej zależy mi jednak na pracy.


Stąd moje pytanie czy to ja złe interpretuje ten zapis i umowa zlecenie podpisana z datą 18.06.2018 o wykonywaniu pracy od 02.07.2018 do 30.09.2018. wysłana 21.06.2018 nie jest dokumentem potwierdzającym podjęcie zatrudnienia? Jeszcze raz dziękuje Kosssz i AniaPawia za wypowiedzenie się w temacie.
 
AniaPawia napisał:
A to nie jest, że dopiero po roku można?
O częstotliwości i rodzaju korzystania przez bezrobotnego z pomocy finansowych ze środków publicznych decyduje konkretny PUP, któremu bezrobotny podlega.

AniaPawia napisał:
I czy to prawda że w 2019 to likwidują?
Ale co?
 
Ostatnia edycja:
Sama wstydziła sie zadzwonić.

Bon na zasiedlenie, bo podobno kasy juz nie m
 
AniaPawia napisał:
Sama wstydziła sie zadzwonić.

Moim zdaniem było to trochę niekulturalne ale bardziej mnie martwi brak wyjaśnień w tej sprawie. Tym bardziej że tydzień wcześniej sprawa była niejasna dla obu stron.
 
PUP prześle oficjalne stanowisko w sprawie w terminie do 30 dnia od dnia złożenia dokumentów potwierdzającacych podjęcie pracy.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
PUP prześle oficjalne stanowisko w sprawie do 30 dni. Czy już je Pan otrzymał?

W moim drugim poście pisałem że dostałem już pisemną decyzję o zwrocie bonu.
 
Dilven napisał:
". do 30 dni od dnia otrzymania bonu na zasiedlenie dostarczyć do powiatowego urzędu pracy dokument potwierdzający podjęcie zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej i oświadczenie o spełnieniu warunku, o którym mowa w lit.b;"
Dla mnie zapis jest jasny i nie wiem czemu urzędniczka miała w ogóle wątpliwości, że aż się musiała konsultować. Do 30 dni trzeba podjąć pracę i przesłać do PUP dokument potwierdzający jej podjęcie. Nie wystarczy zawrzeć/podpisać umowy, ale pracę faktycznie podjąć.

Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (art. 66n) mówi:
3. Bezrobotny, który otrzymał bon na zasiedlenie, jest obowiązany w terminie:
1) do 30 dni od dnia otrzymania bonu na zasiedlenie dostarczyć do powiatowego urzędu pracy dokument potwierdzający podjęcie zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej i oświadczenie o spełnieniu warunku, o którym mowa w ust. 1 pkt 2;
2) do 7 dni, odpowiednio od dnia utraty zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej i od dnia podjęcia nowego zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej, przedstawić powiatowemu urzędowi pracy oświadczenie o utracie zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub zaprzestaniu wykonywania działalności gospodarczej i podjęciu nowego zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej oraz oświadczenie o spełnieniu warunku, o którym mowa w ust. 1 pkt 2;
3) do 8 miesięcy od dnia otrzymania bonu na zasiedlenie udokumentować pozostawanie w zatrudnieniu, wykonywanie innej pracy zarobkowej lub prowadzenie działalności gospodarczej przez okres 6 miesięcy.
4. Dokumenty i oświadczenia, o których mowa w ust. 3, mogą być przekazywane w szczególności za pośrednictwem operatora pocztowego w rozumieniu przepisów o prawie pocztowym lub w postaci elektronicznej na elektroniczną skrzynkę podawczą właściwego urzędu pracy.
5. W przypadku niewywiązania się z obowiązku, o którym mowa w ust. 3:
1) pkt 1 i 2 – kwota bonu na zasiedlenie podlega zwrotowi w całości w terminie 30 dni od dnia doręczenia wezwania starosty;
[FONT=&quot]2) pkt 3 – kwota bonu na zasiedlenie podlega zwrotowi proporcjonalnie do udokumentowanego okresu pozostawania w zatrudnieniu, wykonywania innej pracy zarobkowej lub prowadzenia działalności gospodarczej w terminie 30 dni od dnia doręczenia wezwania starosty.[/FONT]

Jak już wcześniej pisałam maksymalny termin na podjęcie przez Pana pracy i dostarczenie do PUP potwierdzenia upłynął 23 czerwca.
Niestety, warunki nie zostały wypełnione, więc bon jest do zwrotu.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Dla mnie zapis jest jasny i nie wiem czemu urzędniczka miała w ogóle wątpliwości, że aż się musiała konsultować. Do 30 dni trzeba podjąć pracę i przesłać do PUP dokument potwierdzający jej podjęcie. Nie wystarczy zawrzeć/podpisać umowy, ale pracę faktycznie podjąć.

podjąć się — podejmować się zobowiązać się do zrobienia czegoś.

Bardzo dziękuję za pomoc i niech Pani się nie obrazi ale oczekiwałem jakiegoś lepszego wyjaśnienia niż tego że Pani tak sądzi. Wprost nie jest napisane o rozpoczęciu pracy i na tym chcę się skupić przy pozytywnym rozpatrzeniu odwołania.
 
Dilven napisał:
podjąć się — podejmować się zobowiązać się do zrobienia czegoś. Bardzo dziękuję za pomoc i niech Pani się nie obrazi ale oczekiwałem jakiegoś lepszego wyjaśnienia niż tego że Pani tak sądzi. Wprost nie jest napisane o rozpoczęciu pracy i na tym chcę się skupić przy pozytywnym rozpatrzeniu odwołania.
Przykro mi, że moje zdanie (oraz pozostałych praktyków w tej dziedzinie) nie jest tym, czego Pan oczekiwał, ale nie mam w zwyczaju robić ludziom złudnych nadziei.

Zapis jest jasny, a mam wrażenie na siłę doszukuje się Pan niejasności. Podjęcie pracy ma nastąpić w Pana przypadku 02.07, a to jest po upływie 30 dni. To, że Pan podpisał umowę w terminie, nie oznacza jeszcze, że pracę Pan podjął. Oczywiście może się Pan odwoływać, jeśli tylko Pan chce. Ostatecznie może Pan nawet iść do sądu.

Nie zmieni to jednak faktu, że warunku umowy wynikającego z przepisów prawa Pan nie dotrzymał.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Przykro mi, że moje zdanie (oraz pozostałych praktyków w tej dziedzinie) nie jest tym, czego Pan oczekiwał, ale nie mam w zwyczaju robić ludziom złudnych nadziei.

Zapis jest jasny, a mam wrażenie na siłę doszukuje się Pan niejasności. Podjęcie pracy ma nastąpić w Pana przypadku 02.07, a to jest po upływie 30 dni. To, że Pan podpisał umowę w terminie, nie oznacza jeszcze, że pracę Pan podjął. Oczywiście może się Pan odwoływać, jeśli tylko Pan chce. Ostatecznie może Pan nawet iść do sądu.

Nie zmieni to jednak faktu, że warunku umowy wynikającego z przepisów prawa Pan nie dotrzymał.

Rozumiem i dobrze że Pani pokazała swój punkt widzenia, dzięki czemu rozumiem że może to ja nie mam racji. Jednak nadal uważam że słowo podjął nie mówi wprost o tym że mam pracę zacząć. Ja bym ją najchętniej zaczął miesiąc wcześniej niestety pracodawca przydzielil mnie do projektu który zaczyna się dopiero w lipcu. Po co jest taki urząd jak nie od tego żeby pomagać bezrobotnym? Jest sytuacja spora którą można rozwiązać na korzyść bezrobotnego to oczywiście robi się nagle pod górkę. W ogóle jestem zdziwiony że nie mogę znaleźć nigdzie osoby która miała podobna sytuację. Są weekendy, święta i ludzie nie zaczynają pracy od zaraz...
 
Dilven napisał:
Po co jest taki urząd jak nie od tego żeby pomagać bezrobotnym?
Urząd owszem pomaga, ale w granicach prawa. Nie może go naciągać wg indywidualnych potrzeb bezrobotnego. Nie oczekuje Pan chyba, że urząd przymknie oko, żeby Panu "pomóc"? Za takie postępowanie urzędnik ponosi odpowiedzialność karną i finansową, bo środki, które udziela nie są prywatne tylko publiczne.
Dilven napisał:
W ogóle jestem zdziwiony że nie mogę znaleźć nigdzie osoby która miała podobna sytuację.
Bo z Pana interpretacją przepisu ja również pierwszy raz się spotykam, a jestem wieloletnim praktykiem w tej dziedzinie.

Obawiam się, że długa droga przed Panem. Ale Pana prawo... skoro ma Pan czas i energię.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Urząd owszem pomaga, ale w granicach prawa. Nie może go naciągać wg indywidualnych potrzeb bezrobotnego. Nie oczekuje Pan chyba, że urząd przymknie oko, żeby Panu "pomóc"? Za takie postępowanie urzędnik ponosi odpowiedzialność karną i finansową, bo środki, które udziela nie są prywatne tylko publiczne.

Dzwoniłem na zieloną linie urzedu pracy i dostałem informację że wszystko zależy od placówki w której ubiegam się o bon stąd pisałem o interpretacji przepisu na korzyść ubiegajacego się o bon. Nie proszę nikogo o łamanie prawa.
 
Dilven napisał:
Nie proszę nikogo o łamanie prawa.
Dilven napisał:
Jest sytuacja spora którą można rozwiązać na korzyść bezrobotnego to oczywiście robi się nagle pod górkę.
No a to? Oczekuje Pan od urzędu, aby nadinterpretował przepis prawa...
Może spróbuję inaczej wytłumaczyć: podjęcie pracy planowane jest w dniu 02.07, tak? A jak przyszły zleceniobiorca do tego czasu np. znajdzie lepszą pracę, rozchoruje się albo nie daj Boże nawet umrze i w konsekwencji nie przystąpi do pracy, to co? Podjęcie pracy będzie miało miejsce, czy też nie?:roll: Bo dla mnie i jak widać dla PUP też, to jedynie może być mowa o zamiarze, a nie podjęciu pracy.
Dilven napisał:
Dzwoniłem na zieloną linie urzedu pracy i dostałem informację że wszystko zależy od placówki w której ubiegam się o bon stąd pisałem o interpretacji przepisu na korzyść ubiegajacego się o bon.
Na Zielonej Linii pracują konsultanci, którzy raczej nie są praktykami. Tym bardziej nie znają szczegółowych zapisów umowy, którą Pan podpisał, dlatego po interpretację odesłali Pana do PUP.
A ten już wyraził swoje stanowisko - zwrot środków.

Pozostaje Panu udowadnianie przed sądem co Pan rozumie pod sformułowaniem "podjęcie zatrudnienia/innej pracy zarobkowej/działalności gospodarczej". A i tak Pana interpretacja przepisu może nie przekonać sądu.... Jak już wcześniej napisałam droga może być długa i bez gwarancji na powodzenie.
Ale jeśli się Pan zdecyduje, to proszę pamiętać, że świadczenie usługi w oparciu o umowę zlecenie nie jest "zatrudnieniem", ale "inną pracą zarobkową". Nie rozróżniając podstawowych terminów, ma Pan marne szanse przed sądem.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra