Odwołanie urzędnika ze stanowiska

  • Autor wątku Autor wątku barteks2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z całym szacunkiem - o tym właśnie pisałem kpiąc ze 'świadomości obywatelskiej'.

Przedstawiłeś na forum przepisy, które w Twoim przekonaniu urzędnik złamał, a nie zadałeś sobie trudu ich przeczytania?

Mowa o art. 93 ust. 9b prawa budowlanego i powiązanym z nim art. 94 odsyłającym do KW w sprawach procedury.
 
Przygadywal kociol saganowi

Byroon2 napisał:
Z całym szacunkiem - o tym właśnie pisałem kpiąc ze 'świadomości obywatelskiej'.

Przedstawiłeś na forum przepisy, które w Twoim przekonaniu urzędnik złamał, a nie zadałeś sobie trudu ich przeczytania?

Mowa o art. 93 ust. 9b prawa budowlanego i powiązanym z nim art. 94 odsyłającym do KW w sprawach procedury.

Bo tobie Byroon wydaje sie ze kazdy "swiadomy obywatel" musi znac twoje Kpa,kc,kk,ppsa i inne badzewie ktorego i tak nikt w tym kraju nie przestrzega. Tak jak ty sie wyznajesz na gnijacej watrabie lub hepatatis C czy szkorbucie.cha, cha cha
 
warmuta napisał:
Bo tobie Byroon wydaje sie ze kazdy "swiadomy obywatel" musi znac twoje Kpa,kc,kk,ppsa i inne badzewie ktorego i tak nikt w tym kraju nie przestrzega. Tak jak ty sie wyznajesz na gnijacej watrabie lub hepatatis C czy szkorbucie.cha, cha cha

warmuta, a ta poniższa złota myśl to nie Twojego autorstwa?

Swiadomosc obywatelska juz wyprzedza swiadomosc wladz i tu jest dramat.
Ostrzegałam Cię przecież, że mogę zbanować. :mad:
 
To nie są moje przepisy przyjacielu. Ale skoro mowa była o świadomych obywatelach to zrozumiałem w swojej naiwności, że są oni - poza prawem do bezmyślnego narzekania na urzędników - również uświadomieni, co do obowiązujących w tym kraju praw.
 
Panowie i Panie,

Byroon2 napisał:
To nie są moje przepisy przyjacielu. Ale skoro mowa była o świadomych obywatelach to zrozumiałem w swojej naiwności, że są oni - poza prawem do bezmyślnego narzekania na urzędników - również uświadomieni, co do obowiązujących w tym kraju praw.

Narzekanie na biurokracje, urzednikow i urzedy gwarantuje nam Konstytucja RP. Czy to narzekanie jest bezmyslne? Czytajac to forum -mozna wyciagnac wnioski, ze jest uzasadnione. Ponadto Panowie i Panie, jest taki zapis w Konstytucji ze urzady powinny stosowac zasade rownego traktowania obywateli. Jak jest? Wiemy z autopsji.
 
Konstytucja nie gwarantuje prawa do marudzenia, to nam gwarantuje narodowość :D
 
Czy w przypadku złożenia skargi na pracownika, który nie wykonuje swoich zadań, jego przełożony ma obowiązek odpowiedzieć na moje żądanie wyjaśnienia przyczyn takiego stanu rzeczy?

Bo złożyłem skargę i otrzymałem odpowiedź w stylu "została przeprowadzona rozmowa z pracownikiem, zaległa decyzja zostanie wydana niezwłocznie".

OK, ale czekam na tą decyzję miesiąć dłużej niż przewidują terminy Kpa, więc chyba mam prawo wiedzieć, dlaczego pracownik tak długo zwlekał z jej wydaniem? Czy mogę domagać się dalszych wyjaśnień w tej sprawie?

I druga rzecz: "pracownik otrzymał karę zgodną z kodeksem pracy". Dlaczego ukrywa się przede mną faktyczny wymiar kary? Czy to jest jakaś tajemnica? Proszę o wyjaśnienie mi tego :)
 
Dlaczego ukrywa się przede mną faktyczny wymiar kary?
Kodeks pracy nie przewiduje podawania kar dyscyplinarnych do publicznej wiadomości. Gdyby pracodawca to zrobił popełniłby wykroczenie zagrożone karą grzywny od 1000 do 30000 zł.
 
Nawet jeśli jest to urzędnik publiczny, a ja jestem stroną postępowania?

A jak z pierwszą częścią pytania? :)
 
Czy mogę domagać się dalszych wyjaśnień w tej sprawie?
Prawo tego nie zabrania:) Znam petenta, który w tej samej sprawie złożył już ponad 30 skarg zaczynając od wójta, kończąc na Prezydencie RP.
 
OK, źle zadałem pytanie. Czy w odpowiedzi na skargę urząd jest zobowiązany do udzielenia mi informacji na temat przyczyn skarżonych przeze mnie działań?
 
Czy można powołać się tutaj na art. 38 Kpa?

I czy w przypadku braku odpowiedzi w terminie bardziej skuteczna jest skarga na bezczynność czy żażalenie?

Proszę o odpowiedź.
 
Czy art. 38 Kpa ma też zastosowanie w przypadku skarg na bezczynność?
 
Na podstawie art. 241 Kpa złożyłem do WINB wniosek mający na celu ulepszenie organizacji, wzmocnienie praworządności, usprawnienie pracy i zapobiegnięcie nadużyciom w "moim" PINB-ie. We wniosku wymieniłem całą listę nieprawidłowości, których dopuścił się organ na przestrzeni ostatnich 2-3 lat, opierając się m.in na wynikach przeprowadzonych w tym czasie kontroli, które ujawniły liczne naruszenia prawa oraz wykazały brak jakiejkolwiek poprawy (kontrole sprawdzające).

Wniosłem o podjęcie odpowiednich działań, mających na celu wyeliminowanie tych nieprawidłowości i zasugerowałem m.in rozważenie skorzystania z możliwości odwołania PINB ze stanowiska, co leży w kompetencjach WINB.

W odpowiedzi dostałem pismo, że jako obywatel nie mam podstaw prawnych do żądania odwołania PINB-a, tym bardziej, że powołuję się na art. 241 Kpa :rolleyes: Przecież ja nie zażądałem jego odwołania, tylko zasugerowałem, żeby WINB się nad tym zastanowił! Nie wiem czy oni tam nie potrafią czytać ze zrozumieniem?

To chyba nie jest właściwe rozpatrzenie wniosku??? Organ w ogóle nie napisał o podjęciu jakichkolwiek działań, tylko wszedł w polemikę co do podstawy prawnej i tak naprawdę nie ustosunkował się do mojego wniosku. Otrzymałem odpowiedź, z której tak naprawdę nic nie wynika. Czy organ miał rację tak rozpatrując sprawę? Proszę o poradę.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra