Odzkodowanie mtu - krzywdząca wycena pojazdu- jak walczyć z ubezpieczycielem?

  • Autor wątku Autor wątku dyx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Odnoszę wrażenie, że dyskusja staje się akademicką.
Potrzebna by nam była opinia kogoś o bogatszej, niż nasza wiedzy. Najlepiej praktyka.

Czy ktoś taki zechciałby wypowiedzieć się w niniejszej sprawie? Taka opinia byłaby niewątpliwie przydatna kilkorgu osobom, które w tym temacie prosiły o pomoc.

Nie będę się spierał. Z całym szacunkiem - spotykamy się tutaj aby w miarę wiedzy pomagać tym, którzy o pomoc proszą, a nie by się kłócić.
 
1. zrobiliście sobie sami dyskusję akademicką, bo wklejacie fragmenty z różnych stron i robicie z tego zbitkę, pomieszaną i poplątaną;
2. niestety, ale w tych sprawach najczęściej orzekają biegli i praktycznie nie ma możliwości kombinować z orzecznictwem, bo to biegły ma ostatnie zdanie;
3. nie wiem, czy się pojawiło w waszysch wklejkach ciekawe orzeczenie, które dotyczy sposobu naprawiania szkody, a które zawiera w sobie pełny zbiór dotychczasowego orzecznictwa - III CZP 91/05;
4. problem z naprawą w sytuacji, gdy został sporządzony kosztorys, początkowo za wysoki, a następnie obniżony, został rozwiązany chyba na drugiej stronie; jeśli są inne problemy, można pytać, ale nie w ten sposób, bo tworzycie wątek, z którego nic nie wynika;
5. a znana mi praktyka SR i SO jest taka, że poszkodowanym robi się dobrze, prawie tak, jak pracownikom w prawie pracy;

moim skromnym zdaniem naprawa jest ekonomicznie nie opłacalna, tylko gdy poszkodowany nie jest w stanie wykazać, iż może naprawić auto za kwotę stanowiącą jego równowartość; jeśli przedstawi kosztorys przeciwny, to TU musi wypłącić odszkodowanie; a w razie kwestionowania przed sądem, powołujemy biełego, który wypowie się, czy za tę cenę możliwe jest przywrócenie pojazdu do stanu używalności według stawek tam opisanych i czynności wykonanych, szczególnie przy uwzględnieniu faktu, iż samochód jest NAPRAWIONY i jeździ;
 
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że likwidacja szkody w systemie "szkody całkowitej" jest przy większych uszkodzeniach korzystniejsza dla każdego ubezpieczyciela. W polisach AC sposób obliczania takiej szkody jest bardzo dokładnie opisany w OWU. Do tych wyliczeń zawsze stosuje się najwyższe stawki w regionie, oraz oryginalne części zamienne a gdy wartość tak wyliczonej naprawy przekroczy 70% wartości pojazdu ubezpieczyciel likwiduje szkodę jako całkowitą. W szkodach likwidowanych z przyjętej przez ubezpieczyciela odpowiedzialności za sprawcę obliczenie szkody całkowitej przebiega identycznie (najwyższe stawki, oryginalne części) jedyna różnica to 100% wartości pojazdu, choć znam przypadki gdy było to 110%. Przy takim sposobie obliczania kosztów naprawy nie ma żadnej wątpliwości, ze będą one zawsze maksymalne. Art.363 k.c. w swej treści odnosi się do "naprawienia szkody" a nie tylko szkody w pojeździe. Jest zrozumiałe, że przywrócenie stanu poprzedniego niechcący uszkodzonemu portretowi przodka przez brygadę malarzy może okazać się "niemożliwe" lub pociągać za sobą "nadmierne trudności lub koszty" dla sprawcy. Ubezpieczyciel zgodnie z przepisami prawa wypłaca odszkodowanie zawsze w pieniądzu. Nie bierze on udziału w przywracaniu rzeczy (pojazdu, obrazu) do stanu poprzedniego dlatego tez uważam, ze jakiekolwiek powoływanie się przez niego na trudności z tym związane jest bezzasadne. Dzisiejsza technologia napraw powypadkowych i wyposażenie profesjonalnych warsztatów naprawczych pozwala zbudować pojazd od przysłowiowej pierwszej blaszki do gotowego egzemplarza, który przejdzie wszelkie badania techniczne ( nie pozwalają na to patenty i Polskie prawo). Nie może więc być mowy o "niemożliwe" lub " nadmierne trudności" w rozumieniu art.363 k.c. Pozostają więc tylko "koszty" z jednej strony mamy maksymalny kosztorys naprawy ubezpieczyciela, który był podstawą wyliczenia szkody całkowitej a z drugiej na przykład promocyjną akcję dla 1000 klienta najlepszego warsztatu w okolicy, który naprawia takie auto z zastosowaniem części oryginalnych ale z frakturą za robociznę jeden złotych (prawo nie zabrania takich promocji) i naprawa mieści się w 100% wartości pojazdu. Pomijam taką promocję bo możecie to uznać za demagogię i zaciemnianie tematu. Trudno jednak nie uznać by poszkodowany znalazł warsztat tańszy niż najdroższy i do swojego 4-letniego auta zakupił też czteroletnie części na przykład na Allegro i w sumie zmieścił się w 99% wartości swojego auta według faktury naprawy. Reasumując wyliczenia szkody całkowitej przez ubezpieczyciela w szkodzie OC należy traktować jako kwotę bezsporną. Jeśli uda się nam znaleźć warsztat, który przywróci nasz pojazd do stanu z przed kolizji za kwotę mieszczącą się w jego wartości to mamy pełne prawo do naprawy naszego samochodu. Jedynym ograniczeniem o czym pisałem wcześniej jest konieczność wykonania wszelkich napraw lub wymian elementów(nie koniecznie na nowe) uszkodzonych opisanych w kosztorysie naprawy ubezpieczyciela oraz wykonanie nowych badań technicznych dopuszczenia do ruchu. Jeśli te wszystkie czynności zmieszczą się w 100% wartości naszego pojazdu to ubezpieczyciel nie będzie miał możliwości uznać poniesionych przez nas kosztów za ekonomicznie nieuzasadnione.
PS.
rafal_26 podpisuję się pod Twoim postem jak pod swoim, z jednym zastrzeżeniem. Ni e zgadzam się z następującym Twoim stwierdzeniem:

" powołujemy biegłego, który wypowie się, czy za tę cenę możliwe jest przywrócenie pojazdu do stanu używalności według stawek tam opisanych i czynności wykonanych..."

Od wielu lat walczę ze złom praktyką, że biegli od techniki pojazdów i rekonstrukcji wypadków wpisani na listę biegłych przez Prezesa Sadu Okręgowego wypowiadają się w sprawach stawki za roboczogodzinę. Do tego co robią ci "biegli" nie jest potrzebna żadna wiedza specjalistyczna. Równie dobrze może ustalić jakie stawki są stosowane w poszczególnych warsztatach regionu, sekretarka Sądu wykonując kilkanaście telefonów bo właśnie do takiej czynności ograniczają się biegli i za te kilka telefonów otrzymują wysokie honorarium. Żyjemy w warunkach wolnego rynku, cen konkurencyjnych ale nie regulowanych przez Państwo bynajmniej w sektorze napraw powypadkowych. Więc jakie prawo ma biegły by uznać jedną cenę usługi za słuszna a drugą za wygórowana tylko dlatego, że jest większa od tej pierwszej. Powołanie biegłego rewidenta finansowego miało by ograniczony sen. Jego opinia dała by Sadowi obraz jakie koszty ma dany warsztat i jaką stosuje marze na swoje usługi i też zgodnie z obowiązującym prawem nie dawała by Sądowi możliwości zmiany tej stawki. Sądy bardzo mocno sie zagubiły w sprawie ustalania stawki, gdyż nikt Sadom uprawnień ustalania ich wysokości nie dał. Rolą Sądu jest kontrola czy taka stawka za roboczogodzinę jaką zastosowano w fakturze występuje na lokalnym rynku a nie jak robią to Sądy ustalania czy jest ona słuszna czy tez zawyżona. To co dzisiaj dzieje się dziś w Sądach odnośnie stawki stosowanej w naprawach powypadkowych samochodów jest profanacja wolnego rynku i sprawiedliwości a Ty swoja wypowiedzią to akceptujesz i stąd mój stanowczy sprzeciw. Zastanów sie nad tym co napisałem i nie nazywaj mnie od razu ciotą jak juz to raz zrobiłeś, bo zapewniam Cię jestem 100% heteroseksualistom i nie mam też żadnych fobii w stosunku do odmiennych orientacji.
 
zgadzam się z Tobą, tylko problemem sądów, który nie wynika z ich chciejstwa, a z praktyki ustalania szkody, jest kwestia wiarygodności faktur;

być może źle odczytałeś mojego posta; w tym zdaniu chodziło mi o to, aby biegły sprawdził i stwierdził, że pojazd jest w pełni sprawny i naprawiony, pomimo iż koszty są dużo niższe od wyceny szkody przez ubezpieczyciela;

bo przyjście do sądu z samymi fakturami i nawet kosztorysem zgodnym ilościowo z kosztorysem ubezpieczyciela oraz wpisem, iż samochód jest sprawny technicznie, może być niewystarczające dla "kwestii dowodowych";

innymi słowy biegły ma zaopiniować, czy samochód został skutecznie naprawiony za tę kwotę opisaną w fakturze;
 
007sprinter napisał:
Stąd inna możliwość - szkoda całkowita. I tu leży pies pogrzebany. O ile przy kalkulowaniu kwoty odszkodowania z OC sprawcy TU wykorzystują systemy takie jak Audatex, czy Eurotax (nawiasem mówiąc bezprawnie), to już przy kalkulowaniu cen "pozostałości" czyli wraka wykorzystują cenniki producenta i odejmują minimalną amortyzację (też bezprawnie).

Dlaczego Eurotax - bezprawnie i odejmują amortyzację -też bezprawnie?
 
Ostatnia edycja:
ekmir napisał:
Dlaczego Eurotax - bezprawnie i odejmują amortyzację -też bezprawnie?

Ano dlatego, że systemy służące do wyliczania odszkodowań takie jak Eurotax, Audatex czy normy budowlane zawierają ceny globalnie uśrednione. Są one całkowicie oderwane od LOKALNYCH CEN USŁUG I MATERIAŁÓW.
oto cytat z mojego wcześniejszego postu:

Art. 361 §1 i 2 kc jasno i wyraźnie mówi o pełnej kompensacie szkody umożliwiającej przywrócenie uszkodzonego mienia do stanu przed szkodą w/g średnich cen i stawek rynku LOKALNEGO (Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu z dnia 16.06.2003 r. sygn. III CZP 32/03 stwierdza, że „wartość wszelkich czynności, których podjęcie jest niezbędne w procesie dokonywania naprawy winna odzwierciedlać ceny faktycznie obserwowane na rynku lokalnym, gdyż dopiero wówczas odszkodowanie będzie równe poniesionej szkodzie).

Dlaczego amortyzacja bezprawnie:

http://forumprawne.org/ubezpieczenia/135580-szkoda-oc-kalkulacja.html

Ma to oczywiście zastosowanie przy likwidacji szkody z OC sprawcy. Przy AC dobrowolnym w zasadzie każda umowa może być inna. Dobrowolnie godzimy się w niej na określone warunki likwidacji szkody.
 
007sprinter starasz się wypowiadać w temacie który znasz bardzo powierzchownie by nie powiedzieć nie znasz w ogóle. Nie znam się na normach budowlanych dlatego nie będę próbował porównywać ich treści z systemami kalkulacji napraw powypadkowych Audatex i Eurotax. Skoncentruje się na przybliżeniu historii zastosowania Audatexu w Polsce oraz wyjaśnieniu co to jest system Audatex, do czego służy to narzędzie przy likwidacji szkód komunikacyjnych. Nie będę pisał o Eurotaxie bo jest to system o wiele słabszy i jak twierdzą specjaliści i literatura fachowa powinien być stosowany tylko przy drobnych naprawach. Do czasu wprowadzenia tych systemów w Polsce obowiązywały cenniki rzemieślnicze. Tworzyły je sekcje motoryzacji przy Izbach Rzemieślniczych i co roku wszelkie zmiany i stawki za roboczogodzinę uzgadniały z ubezpieczycielami, była to istna droga przez mękę. Cenniki Izby były niepełne skomplikowane w wielu czynnościach nielogiczne i zapewne przypominały normy budowlane. Fakt ten oraz coroczna negocjacja stawek zapewne była głównym powodem, że ubezpieczyciele zwrócili się w kierunku Audatex choć muszą za niego płacić. W drugiej połowie lat 90-tych firma Audatex Polska z Poznania zachęciła "naczalstwo" PZU i TUiR Warta (a były to jedyne liczące się w owym czasie towarzystwa na rynku) do stosowania systemu Audatex. Rozpoczęła się olbrzymia kampania na rzecz stosowania Audatex i mimo początkowego oporu środowiska i Izb Rzemieślniczych, który słusznie obawiały się utraty wpływów w sektorze napraw powypadkowych przyjęto w Polsce do powszechnego stosowania ten system kosztorysowania. Mająca swoją siedzibę w Szwajcarii firma Audatex, której obecnymi właściciele to w 100% kapitał amerykański, a której roczny obrót to bagatela bo tyko 500 milionów euro. Firma ta jest obecnie największą, najsławniejszą i najlepszą w tym sektorze usług. Jej zasięg obejmuje praktycznie cały świat. Jest to jedyna firma, która poprzez podpisane umowy ma nieograniczony dostęp do czasów technologicznych oraz technologii napraw ponad 98% producentów samochodów na świecie, łącznie z markami Chińskimi. Kolega 007sprinter napisał:

" Ano dlatego, że systemy służące do wyliczania odszkodowań takie jak Eurotax, Audatex czy normy budowlane zawierają ceny globalnie uśrednione. Są one całkowicie oderwane od LOKALNYCH CEN USŁUG I MATERIAŁÓW."

Pisząc te słowa wykazał całkowity brak znajomości tego systemu. System Audatex nie uśrednia żadnych cen ani czasów nie ingeruje również w żaden sposób w ceny usług z lokalnego rynku. System Audatex to program komputerowy do kalkulacji napraw. Jest on permanentnie aktualizowany danymi (czasy technologiczne operacji naprawczych, ceny części sugerowane przez producenta pojazdu) dostarczanymi przez producentów na podstawie umów o których pisałem wyżej. Użytkownik tego programu za opłatę miesięcznego abonamentu otrzymuje raz w miesiącu płytę z aktualizacjami programu lub przy użyciu znanego mu numeru PIN ściąga taką aktualizację codziennie drogą elektroniczną z strony firmy Audatex. Sława i praktyczność tego systemu wynika z takiej samej zasady jak sława systemu operacyjnego "Windows", czyli obrazków. Mamy na ekranie karoserię samochodu i kliknięciem zaznaczamy interesujący nas element. Przyjmijmy, że to przedni błotnik a na dolnej listwie programu zaznaczamy co chcemy z nim zrobić. Możliwości są z reguły trzy "N" wymontować i zamontować, "I" naprawić (pokaże się okienko gdzie wpiszemy czas jaki uznał rzeczoznawca) lub "E" wymiana. Ten przykład jest maksymalnym uproszczeniem możliwości tego programu ale chodzi mi jedynie o przedstawienie zasady jego działania. Po wyborze jednej z możliwości "N,I,E" system pokaże nam ile czasu na taką operację przewidział producent tej marki, tego modelu, z takim a takim wyposażeniem. Czas ten zostanie podany w "jc" gdzie 10jc stanowi jedną roboczogodzinę. Taki sam czas tej operacji uzyska rzeczoznawca w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, i Wrocławiu jeśli będzie robił kalkulację takiego samego samochodu. Wartość tej czynności jednak w każdym z tych miast może być inna, bo wysokość w złotówkach( 50, 80, 110,160) za jedną roboczogodzinę wstawia rzeczoznawca a nie system jak sugeruje 007sprinter. Wszelkie amortyzacje czy ubytki wartości to też nie "wina" tylko zamierzone działanie jego operatora, nie zawsze uzasadnione. W dalszej części swojego postu 007sprinter cytuje nie wiem czyja wypowiedz:

"Art. 361 §1 i 2 kc jasno i wyraźnie mówi o pełnej kompensacie szkody umożliwiającej przywrócenie uszkodzonego mienia do stanu przed szkodą w/g średnich cen i stawek rynku LOKALNEGO (Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu z dnia 16.06.2003 r. sygn. III CZP 32/03 stwierdza, że „wartość wszelkich czynności, których podjęcie jest niezbędne w procesie dokonywania naprawy winna odzwierciedlać ceny faktycznie obserwowane na rynku lokalnym, gdyż dopiero wówczas odszkodowanie będzie równe poniesionej szkodzie)."

Wdarło się w treść tego cytatu rażące przeinaczenie zmieniające całkowicie sens Uchwały Sadu Najwyższego na która sie powołano. Przywołana Uchwała została podjęta właśnie dlatego by uniemożliwić stosowanie przez ubezpieczycieli średnich stawek i jej brzmienie jest następujące.

Uchwała z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03
"Odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności
cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i
ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu, ustalone według cen
występujących na lokalnym rynku."

Starałem się może nieudolnie obronić system Audatex przed takimi bezpodstawnymi oskarżeniami. System to tylko program mniej lub bardziej doskonały ale najważniejsi są ludzie, którzy go karmią nie zawsze zgodnymi z prawem danymi.
 
Szanowni Koledzy w związku z tym, że ubezpieczyciel uznał za nieopłacalną naprawę uszkodzonego w wyniku kolizji drogowej (sprawca 1,6 promila) pojazdu (Fiat Uno rok prod. 1991) stosując przy tym nazewnictwo przeniesione z AC czyli tzw. szkody całkowitej dokonano kalkulacji za pomocą Eurotax wyceny wartości tego pojazdu. Wyceniono go na 500 zł i pomniejszono o wartość wraku (ubezpieczyciel uznał że wrak jest wart 100 zł).
Nadmieniam, że posiadałem pojazd w dobrym stanie, zadbany, zarejestrowany i dopuszczony do ruchu. Za kwotę, którą proponuje ubezpieczyciel nie jestem w stanie odtworzyć stanu przedwypadkowego. Koszt zakupu pojazdu o zbliżonych parametrach do tego, który posiadałem to ok. 1000 -1200 zł. Dochodzą jeszcze koszty przeglądu technicznego i rejestracji (mój pojazd, który został uszkodzony był sprawny technicznie - posiadał aktualne badania, był zarejestrowany i miał ważną polisę OC),
Pozostaje jeszcze sprawa wraku, który znajduje sie na prywatnej posesji - kto ma ponosić koszty jego transportu do punktu kasacji pojazdu? (przeciez to ja jestem pokrzywdzony i nie powinno to mnie obciążać).

Proszę o pomoc i podpowiedzi jakich użyć argumentów i na jakie przepisy, podstawy prawne mogę się powołać?
 
Odpowiem Ci w punktach bo tak będzie szybciej.
" sprawca 1,6 promila"
Nie ma to dla wysokości odszkodowania żadnego znaczenia te promile maja znaczenie dla sprawcy - regres.
" stosując przy tym nazewnictwo przeniesione z AC czyli tzw. szkody całkowitej"
Nazewnictwo nie ma żadnego wpływu na wysokość odszkodowania, gdy naprawa przewyższa wartość pojazdu. Powinni napisać naprawa ekonomicznie nieuzasadniona ale co to zmienia w Twojej sytuacji.
" dokonano kalkulacji za pomocą Eurotax wyceny wartości tego pojazdu."
Źle to odebrałeś w tym systemie zrobiono kalkulację naprawy i okazało się, ze jej wartość przewyższa wartość Twojego pojazdu. Wycenę wartości pojazdu z przed wypadku oraz wartości pozostałości zrobiono na pewno w polskim systemie Info-Ekspert. Mam nadzieje, ze uwzględniono wszelkie korekty dodatnie i ujemne przy określaniu tej wartości. Z tego co napisałeś:
" posiadałem pojazd w dobrym stanie, zadbany"
Nie sposób zweryfikować tych wyliczeń. Brak podstawowych danych o silniku, wyposażeniu, przebiegu, ilości właścicieli, pierwszej rejestracji, prywatnego importu itd.
" zarejestrowany i dopuszczony do ruchu."
Przecież tylko taki może się poruszać po publicznych drogach a Ty uważasz ten stan za czynnik mający dodatni wpływ na wysokość odszkodowania - bez komentarza.
" Za kwotę, którą proponuje ubezpieczyciel nie jestem w stanie odtworzyć stanu przed wypadkowego".
Taki stan rzeczy przy nieopłacalności naprawy (według ubezpieczyciela) jest absolutnie zrozumiały i zgodny z przepisami prawa. Składnik Twojego majątku w postaci samochodu przed kolizja jak obliczył ubezpieczyciel przedstawiał wartość 500 PLN i po kolizji nadal przedstawia taka wartość 400 PLN odszkodowanie + 100 PLN wartość pozostałości (wraka). Refundacja kosztów naprawy Twojego pojazdu przez ubezpieczyciela sprawcy przewyższyła by jego wartość i była by ekonomicznie nieuzasadniona.
" Koszt zakupu pojazdu o zbliżonych parametrach do tego, który posiadałem to ok. 1000 -1200 zł."
Jeśli skutecznie wykażesz, ze katalog czy system Info-Ekspert, którym posłużył się ubezpieczyciel posiada nieaktualne dane lub inne błędy z godnie z art.6 k.c. to na pewno Sąd skoryguje obliczenia ubezpieczyciela - ja mogę tylko życzyć Ci powodzenia w takim przed się wcięciu.
" Dochodzą jeszcze koszty przeglądu technicznego i rejestracji (mój pojazd, który został uszkodzony był sprawny technicznie - posiadał aktualne badania,"
Uważam, że możesz żądać od ubezpieczyciela zwrotu tych kosztów. Na pewno kosztów związanych z rejestracją a za badania jeśli posiadałeś nowe a nie tylko aktualne a pojazd przez Ciebie zakupiony będzie wymagał ich odnowienia. Trudno zaprzeczyć, że koszty te będą miały związek przyczynowy z szkodą za którą ubezpieczyciel przyjął odpowiedzialność za sprawcę.
" miał ważną polisę OC"
Możesz żądać zwrotu składki za nie wykorzystany okres ubezpieczenia. Trudno więc znaleźć podstawę by nowe ubezpieczenie OC roczne pokrywał ubezpieczyciel sprawcy.
" Pozostaje jeszcze sprawa wraku, który znajduje sie na prywatnej posesji"
Tu też moim zdaniem sprawa jest jasna. Nie może być żadnej wątpliwości, że wykazane przez Ciebie koszty jakie poniosłeś parkując na cudzym terenie swój rozbity pojazd powinny być refundowane z polisy sprawcy jako będące w związku przyczynowym z jego czynem skutkującym koniecznością wypłaty odszkodowania. Kosztami parkowania można obciążyć ubezpieczyciela sprawcy tylko za okres od dnia zgłoszenia szkody do dnia otrzymania odszkodowania.
"- kto ma ponosić koszty jego transportu do punktu kasacji pojazdu?"
Jeśli zdecydujesz się na kasację samochodu to wszelkie udokumentowane opłaty z tym związane powinien zwrócić również ubezpieczyciel sprawcy. Choć w tym wypadku przypuszczam, że będą tez zdania odmienne.

ekmir uważam opisaną przez Ciebie sytuację za hipotetyczna a może nawet wymyśloną. Bardzo dobrze, ze poruszyłeś tematy kosztów które ponoszą poszkodowani a do głowy im nie przyjdzie, że powinni żądać ich zwrotu od ubezpieczycieli sprawców. Pominąłeś jeden ważny przywilej przysługujący poszkodowanemu w szkodzie OC a mianowicie samochód zastępczy.

Zadane przez Ciebie pytanie to:
" Proszę o pomoc i podpowiedzi jakich użyć argumentów i na jakie przepisy, podstawy prawne mogę się powołać?"


Art. 361. § 1. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.
§ 2. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.
 
Dziękuję serdecznie za odpowiedź.
O promilach wspomniałem przy okazji.
" zarejestrowany i dopuszczony do ruchu."
Przecież tylko taki może się poruszać po publicznych drogach a Ty uważasz ten stan za czynnik mający dodatni wpływ na wysokość odszkodowania - bez komentarza
Zgadza się ale taki, który kupię muszę przerejestrować. A za takie pieniądze jak proponuje ubezpieczyciel to sobie mogę kupić wrak albo auto wyrejestrowane.
Wrak znajduje się na prywatnej posesji (u rodziny) - jak i jakie wykazać koszty z tym związane (zapewne nie jest to stan normalny i własciciele z tego powodu nie są zadowoleni)

ekmir uważam opisaną przez Ciebie sytuację za hipotetyczna a może nawet wymyśloną
NIESTETY TO REAL

Jeśli chodzi o samochód zastępczy to w rozmowie telefonicznej przedstawiciel ubezpieczyciela stwierdził, że taki pojazd mi nie przysługuje gdyż nie prowadzę działalności gospodarczej.

Jest jeszcze jedna sprawa.
W wyniku tego zdarzenia kierowca oraz 2 pasażerów doznali uszczerbku na zdrowiu (w różnym stopniu).
Jeden z pasażerów przebywa na długotrwałym zwolnieniu lekarskim w związku z odniesionymi obrażeniami, a w związku z tym obniży się jego dochód.
Czy tu nie należy się zadośćuczynienie ?
 
Pisałem , ze wszelkie koszty związane z rejestracją Twojego nowego samochodu mieszczą się moim zdaniem w związku przyczynowym z wyrządzoną Ci szkodą i powinny zostać zwrócone. Tak samo powinny zostać zwrócone koszty transportu do firmy która posiada koncesję na utylizację samochodów. Jeśli taka firma pobiera jakieś opłaty to one również powinny być Ci zwrócone. Nie wiem czy są opłaty za wyrejestrowanie pojazdu jeśli tak to również podlegają zwrotowi. Koszty parkowania wraka również podlega zwrot a wykazać je możesz zawierając umowę na taką usługę z właścicielem posesji. Pracownik ubezpieczyciela wprowadził Cię w błąd informując, ze nie przysługuje Tobie prawo do samochodu zastępczego. W szkodzie likwidowanej z OC sprawcy, pojazd zastępczy przysługuje każdemu poszkodowanemu od dnia zgłoszenia szkody do dnia otrzymania odszkodowania, a nie tylko osobą którym uszkodzono samochód wykorzystywany w działalności gospodarczej. Nie wiem czy otrzymałeś kopię wyceny szkody całkowitej obliczonej przez ubezpieczyciela w systemie Info-Ekspert, jeśli nie to poproś o nią. Dopiero analiza arkuszy tych obliczeń pozwala na odpowiedzialne wypowiadanie się o wysokości należnego Ci odszkodowania.
W sprawach dotyczących uszczerbku na zdrowiu twoich pasażerów i możliwości dochodzenia z tego tytułu zadośćuczynienia od ubezpieczyciela sprawcy nie wypowiadam się, gdyż moja wiedza w tym temacie jest mizerna. Jeśli opiszesz problemy zdrowotne Twoich pasażerów wynikające z tej kolizji w oddzielnym temacie to zapewniam Cię, że są na tym forum osoby wyspecjalizowane w takich sprawach i na pewno doradzą jak postepować.
 
Koszty parkowania wraka również podlega zwrot a wykazać je możesz zawierając umowę na taką usługę z właścicielem posesji.

Jaką w takim przypadku przyjąć kwotę i czy ubezpieczyciel nie będzie miał obiekcji co do tego, że to osoba nie prowadząca takiej działalności, a w tym konkretnym przypadku moi rodzice.
Absolutnie nie zamierzam naciągać kosztów ale to nie jest normalny stan, że na terenie prywatnej i zadbanej posesji przez ponad miesiąc zalega wrak zniszczonego kompletnie pojazdu. jakieś zadośćuczynienie właścicielom posesji się chyba należy.
 
W przypadku parkowania nie mówimy o zadośćuczynieniu tylko o kosztach podlegających refundacji przez ubezpieczyciela sprawcy. Udaj się do najbliższego parkingu, z którego usług musiałbyś skorzystać gdyby rodzice nie wyrazili zgody na parkowanie na ich posesji . Dowiedz się ile musiałbyś zapłacić za dobę. Spisz z rodzicami (kapitalizm) umowę z datą z dnia zgłoszenia szkody , ze wyrażają zgodę na parkowanie rozbitego samochodu o nr. rej....... za dobowa opłatą ???( może być wyższa na przykład o 5 zł niż ta na parkingu-wolny rynek). Następnie napisz aneks do tej umowy z datą kiedy otrzymałeś odszkodowanie w którym będzie wyszczególniona ilość dni i suma jaką musiałeś zapłacić za parkowanie. Taka jednorazowa odpłatna "grzeczność" nie wymaga zgłoszenia działalności gospodarczej jedynie zgłoszenia tego dochodu w rocznej deklaracji podatkowej rodziców.
 
A czy z tytułu korzystania z czyjegoś pojazdu można także dochodzić zwrotu za odpłatne użyczenie pojazdu, czy też wypożyczenie. w związku z brakiem pojazdu kilkakrotnie korzystałem z pojazdu kolegi.
 
Możesz również umową wypożyczyć pojazd od kolegi rodziny itd. W tym przypadku radził bym jednak obniżyć cenę względem wypożyczalni o kilka punktów. Takie postępowanie będzie dowodem, ze działałeś w interesie dłużnika (art.354k.c.) i minimalizowałeś koszty szkody. Przygotuj się też na pytania do czego był Ci potrzebny ten zastępczy samochód. Ja wiem ale oni nie wiedza, ze musisz dojeżdżać do pracy lub szkoły (uczelni), masz też dużo zajęć w godzinach popołudniowych jak trening, codzienne odwiedziny starszej osoby która sie opiekujesz, działka rekreacyjna na która dojeżdżasz, raz w tygodniu duże zakupy. Masz przecież wyobraźnię i resztę sam wymyśl. Jedno jest pewne nikt tego nie będzie sprawdzał. Reszta musi być zrobiona tak samo jak przy parkingu.
 
Dziękuję serdecznie za wszystkie podpowiedzi.
Mam jeszcze takie pytanie:
czy w przypadku umów zarówno na parkowanie (umowa przechowania) jak i również wynajmu pojazdu (umowa najmu pojazdu) mamy do czynienia z jakąś formą VATu?
Nadmieniam, że świadczenie tych usług było i jest przez osoby fizyczne i z nimi są bądź będą zawarte umowy.
 
wrst napisał:
Witam. Mam nastepujacy problem troszke odbiegajacy od tematu ale nie wiele.

Sytuacja ma sie mianowicie tak. Pare dni temu jechalem samochodem. Jakis Pan zajechal mi droge wychodzac z zakretu co spowodowalo wypadek i wpadlem do rowu. Samochod skasowany tylko ze konkretnie, podwozie pogiete na przedniej czesci, na tylniej tez, uszkodzony silnik, zerwane wszystkie paski, tak wiec ogolnie nikt nawet sie nie podejmie naprawy czegos takiego. Spisalem ze sprawca oswiadczenie w ktorym przyznaje sie do spowodowania kolizji.

Wyslalem do ubezpieczalni, rzeczoznawca ocenil ze jest to absolutnie szkoda calkowita bo sie samochodu nie da pozbierac (moje okreslenie).

O samochodzie moge powiedziec ze jest to rocznik 96 czyli nie jakos stary bardzo. Na pelnym wyposazeniu, skora, podgrzewane fotele, lusterka itd, dodatkowo gaz i inne bajerki (bo sa wersje bez wyposazenia takiego). Radio w nim siedzialo Clariona za 1300zl (teraz nie chodzi, wyrzuca blad ERROR 2) i radio CB, ktore po wypadku odbiera ale nie nadaje (to znaczy niby nadaje ale nic go nie slychac). Wszystko bylo powiedziane i pokazane rzeczoznawcy.

---------------
Problem lezy w tym ze dzisiaj dzownila do mnie Pani ze wycena zostala juz ustalona i ze wycenili ja na 1950zl, spytalem sie to wpisana jest szkoda calkowita.

Dla mnie jest to na prawde smieszna kwota ktora nie pozwoli nawet na przemalowanie samochodu, a co dopiero nim jezdzenie. Oczywiste jest tez ze za taka kwote nawet nie kupie takiego samochodzu w najstarszej wersji i bez zadnego wyposazenia i na allegro.

Naprawa nie wchodzi w gre bo nikt tego nie zrobi, tak wiec nie moge przedstawic fakturek za robote.

Co moge w takiej kwestii zrobic.

Przepraszam jezeli juz cos takiego bylo ale nie potrafilem znalezc, wszedzie gdzie sie wczytywalem bylo rozwiazanie typu kosztorys z zakladu co z faktow oczywistych nie jest mozliwe bo nikt silnika nie bedzie robil a jak nawet to zrobi to nie da rady ciac samochodzu z przodu i z tylu. Jezeli uszkodzone byloby podwozie jeszcze z przodu to mozliwa by byla wycinka z innego przodu ale jak i tyl to sie nie da.

Co moge w takim przypadku zrobic prosze o pomoc, bo informacja mnie ta na prawde zdolowala, kolega co mial tez samochod skasowany jakis czas temu i to w bok dostal przy szkodzie calkowitej z tego samego rocznika 13 tys, tylko inny samochod ale bez zadnego wyposazenia (PZU) a ja (Link4) czy cos podobnego 1950?? Przeciez jakbym do urzedu skarbowego zaniosl taka fakture wpisana ze ten samochod warty jest 1950zl to by mnie wysmiali i wzieli z ich katalogu na 6000tys i policzyli podatek.

germi_m napisał:
Księga mówi szukajcie a znajdziecie :)
Ale do rzeczy.
Najpierw podaj swoje oczekiwania - co by Cię najbardziej satysfakcjonowalo?
Podaj tez więcej szczegółow - co to za auto, rocznik, przebieg, znaki szczegolne etc
Po pierwsze możesz się nie zgodzić z przedstawioną wyceną i poprosić o dokonanie wyceny przez innego rzeczoznawcę.

Skoro auto skasowane to chyba lepiej je zezlomować i odzyskać od ubezpieczyciela wartość auta sprzed wypadku. Jak to zrobić masz opisane nawet w tym wątku.

P.S. Na marginesie ktoś powinien już zrobić porządek z firmami od katalogów bo wyceny aut są regularnie zanizane, a wyceny czesci i napraw zawyżane.


Tak wiec ponizej daje zdjecia z tego co mi przyslali tam jest co i jak odnosnie mojego samochodu.

Do tego jeszcze nie wiem jakim cudem Rzeczoznawca wpisal rocznik 1993r jak na dowodzie mam wyraznie rocznik 1996r i nigdzie o takim roku nawet nie jest wspomniane.

Ponizej tez daje co ma wiecej niz opisane elementy rzeczoznawcy.

Co oczekuje?? No coz oczekuje wyzszej kwoty za samochod bo same skorzane podgrzewane, elektryczne siedzenia do tego samochodu moge kupic za 1950zl, lub przemalowac ten samochod na inny kolor za taka kwote. A na rynku nie da sie kupic nawet najgorszego samochodu z tej marki za taka kwote juz nie mowiac o wyposazeniu i elementach dodatkowych. Mowie z gory ze sie nie da naprawic bo nikt nie bedzie sprawac jakos belek przednich i tylnich bo takich rzeczy sie nie robi.

Co moge w takim przypadku bo nie chodzi tutaj o kwestie ze rzeczoznawca samochod warty 10 tys wycenil na 9tys i wlasciciel placze ze stracil. Ja jakbym pozbieral wszystko co jest i bylo robione to moze ze 15 tys ( z certyfikatami itd) bym nazbieral wartosci samochodu a Rzeczoznawca wpisal 1950zl. Co pewnie na zabezpieczenia antywlamaniowe nie starczyloby :).

Czy moge wziasc innego Rzeczoznawce zrobic z nim wycene i im przeslac i na jej podstawie oni sie ustosunkuja?? Czy dzwonic do nich i marudzic by zrobili lepsza wycene? (boje sie tylko zeby nie dodawali po 50zl za kazdy telefon, bo nigdy nie nazbieram normalnej kwoty).

Kolejne moje pytanie tyczy sie czy Rzeczoznawca prawidlowo (skoro uznal szkode calkowita) odliczal np wczesniejsze naprawy (-25% wartosci samochodu) czy ten fakt nie powinien byc na plus? Albo wogole liczony bo przeciez jest szkoda calkowita? To samo tyczy sie reszty odliczen (-5% = wartosc utrzymania, -20% = Skladanie pojazdu, -10,7% = Uszkodzenia nie zwiazane ze szkoda). I co to jest te - 20% za składanie pojazdu? Bo nie bardzo rozumiem?

Przepraszam bardzo Panstwa ze w ten sposob pisze ale jak na to patrze to sie tylko denerwuje. Kolega mial niedawno stluczke w Audi starej z roku 1992r i PZU nic mu nie odejmowalo tylko dodawalo na szkodzie calkowitej i dali mu 12 tys i nic prawie w wyposazeniu nie mial (widzialem dokumenty tak wiec tak jest). Rower niektore firmy wyceniaja na 2400zl. To w jaki sposob ja za swoj z duzym wyposazeniem i bajerkami mam dostac 1950zl??

Z gory dziekuje bardzo za pomoc i odpowiedzi w moim temacie.
 
Wyposazenie spisane przeze mnie:




Modyfikacje i wyposazenie powiekszajace lub rozniące się od zapisanego przez

Waszego Rzeczoznawce (czesto jego brak)

Silnik zmieniany jakies 5 miesiecy temu na mocniejszy z Opel Omega 150KM -

powieksza wartosc samochodu, a nie pomniejsza jak zostalo zapisane u Was. Stan

przed wypadkiem: brak poboru jakiejkolwiek ilosci oleju, pelna moc na silniku, ze

wzgledu iz przez poprzedniego wlasciciela silnika nie byl on uzywany, stan

perfekcyjny, co powinno byc widac na zdjeciach od Rzeczoznawcy.

Dodatkowa modyficja systemu paliwowego tak by mozna bylo wsadzic ten silnik

(silnik od Omegi w Calibrze).

Modyfikacja Tłumika - System zbudowany na 2 skrzyniach tlumiacych + wykonane

2 wyjscia podwojnych tlumikow (jedne z lewej drugie z prawej samochodu, oba

dzialajace - nie makiety)

Skorzana tapicerka cala ( lacznie z boczkami itd)

Skorzane podgrzewane siedzenia kubelkowe

Radio Clarion DXZ788RU nowy model - wartosc zanizona to 1100zl (przy

sprowadzaniu z niemiec (w Polsce na allegro niestety towar nie dostepny) na

serwisach aukcyjnych gdzie ceny sa nizsze od cen w sklepach i do tego nie

doliczylem ceny wysylki do naszego kraju).
Do obejrzenia np na ponizszej aukcji

http://cgi.ebay.pl/Clarion-DXZ788RUSB-DXZ-788-RUSB-Neu-Garantie_W0QQitemZ

330452130281QQcategoryZ14259QQcmdZViewItemQQ_trksidZp4340.m444QQ_trk

parmsZalgo%3DCRX%26its%3DC%252BS%26itu%3DSI%252BUA%252BLM%252B

LA%26otn%3D5%26ps%3D63%26clkid%3D7083587267644237092

Obecnie radio wyrzuca blad Error 2 od razu po wlaczeniu i nic sie nie da zrobic.

Radio CB - Midland Alan + antena do radia CB montowana na stale. (modyfikacja

podlaczenia radia - radio podlaczane na stale, tak by wylaczenie kluczyka nie

powodowalo ani zaklucen ani wylaczenia radia (nie podpinane do zapalniczki).

Obecnie radio odbiera z problemami ale nie nadaje albo nadaje bardzo cicho

(sprawdzane przy przejsciu na inne kanaly i z drugim samochodem na odleglosci

miedzy naszym radiem a innym okolo 50m, 400m, 1km, efekt - radio slabo

odbiera, nadaje wcale lub bardzo cicho co powoduje ze nie slychac glosu na

innych radiach).

Instalacja gazowa z komputerowym systemem dawkowania

Podgrzewane , elektrycznie regulowane lusterka

Komputer pokladowy z modyfikacja dodatkowa do gazu(mierzy oddzielnie na

paliwie a inaczej na gazie) (mierniki: pomiar temperatury na zewnatrz, srednie

spalanie (gaz lub benzyna zalezy na czym jest wlaczany (gaz 11l benz 8,5l) ,

spalanie aktualne (gaz lub benzyna zalezy na czym jest wlaczany (gaz 11l benz

8,5l) , zasieg paliwa (gaz lub benzyna zalezy na czym jest wlaczany (gaz 300km

benz 400km).

Czujnik temperatury na zewnatrz nie pokazuje, reszta czujnikow jest niemozliwa

do sprawdzenia z powodu braku mozliwosci odpalenia samochodu (uszkodzony

silnik, zerwane wszystkie paski (alternator, rozrzad itd)

Elektrycznie sterowane szyby (dodatkowa mozliwosc sterowania za pomoca

jednego klikniecia (przy kliknieciu otwieraja sie same do konca i zamykaja do

konca) lub standardowo dlugosc przytrzymania przycisku = ilosc

otwarcia/zamkniecia okna). Tak wiec nie sa to standardowe sterowanie szyb

(standard ma tylko tyle ile sie przytrzyma przycisk tyle sie otworza okna, w tym

mozna kliknac lekko przycisk i szyby elektrycznie otworza sie same lub zamkna)

Modyfiacja podwozia - obnizanie podwozia, tzw zawieszenie sportowe.

Dodatkowe certyfikat i modyfikacja zabezpieczen antywlamaniowych (widac po

plakietce na szybach i dodatkowa ksiazeczka), zamek centralny.

Wspomaganie kierownicy

System Wspomagania Hamowania ABS

Alufelgi, Szyberdach, Jedna poduszka powietrzna od kierowcy

Nowe Badanie Techniczne (pare dni)


Dokumenty od firmy Liberty Direct:



13643034.jpg


69511722.jpg


92305923.jpg


81614198.jpg
 
I jeszcze mi sie nie zgadzaja elementy co sa uszkodzone. W moim samochodzie tak jak pisalem zlozylo sie cale podwozie z tylu w falbanke, tak ze kola tylnie wbily sie w tylnia czesc (tam gdzie sie siedzi), z przodu natomiast samochod trafil na slup tak wiec belka srodkowa przednia zlozyla sie w ladny trojkat, silnik ze skrzynia biegow wywalilo na lewo, tak ze pozrywalo wszystkie paski jakie byly a galka od zmiany biegow schowala sie pod az siedzenie kierowcy. Tak wiec nie zgadzam sie tez z elementami jakie tutaj wypisali bo samochod jest zmasakrowany praktycznie a tutaj pisza o jakims zderzaku, lampach itd.
 
Ekmir te umowy nie są obłożone podatkiem vat, ale jeśli się nie mylę gdy przekroczą kwotę 1000 PLN to chyba powinny być zarejestrowane w Urzędzie Skarbowym. Czysta formalność i chyba opłata (podatek) 2% od kwoty na jaką będą opiewać. Sprawdź to bo nie jestem pewien.
 
Powrót
Góra