Ograniczenia w ilości darmowych dolewek w KFC

  • Autor wątku Autor wątku EddieMorra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
E

EddieMorra

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
9
Witam, spotkał mnie problem - być może uznacie go jako błachy i naciągany, ale
interesuje mnie obiektywna opinia osoby zaznajomionej z prawem w tej sprawie... A mianowicie - kupiłem wczoraj kubek do używania w promocji "wielkiej dolewki" wypiłem wczoraj tylko jedną dolewkę, aby zgasić pragnienie i więcej nie dałbym rady ich wypić. Wziąłem kubek do domu i przyszedłem z nim na drugi dzień do restauracji i podszedłem do dozownika, nawet nie zdążyłem położyć kubka na dozowniku i już kierownik zmiany powiedział, że muszę kupić drugi kubek, nie mogę nalać z tego samego, bo oskarży mnie o kradzież. Poprosiłem o wskazanie tej regulacji w regulaminie. Kierownik powiedział że jest to napisane nad automatem, jednak nie było i później powiedział, że jest to napisane na oficjalnej stronie i nawet powiedział, że jest tam opisane przez ile godzin obowiązuje mnie promocja, co okazało się kłamstwem i jedyna znajdująca się tam informacja to "płacisz raz i dolewasz, ile chcesz". Przeszukałem sporo źródeł i nigdzie nie ma regulacji, że mogę nalać tylko w dzień kupna. Jak jest zatem w praktyce? Czy mogę przyjść z takim kubkiem? Zapłaciłem za niego 6 zł, a nalałem raz, chyba przecież w ten sposób nie kradnę nic skoro za to zapłaciłem?
Proszę o obiektywną opinię, z góry dziękując za odpowiedzi. :rolleyes:
 
Tak, jestem ciekawy opini osoby zaznajomionej z tematem, bo moim zdaniem takie traktowanie konsumenta jest bardzo nie na miejscu... :rolleyes:
 
Oferta oznacza nieograniczoną ilość dolewek napoju wypijanego przez osobę korzystająca z oferty, w czasie nieprzerwanego pobytu w lokalu.
 
Gdzie jest określona ta nieograniczona ilość dolewek w czasie nieprzerywanego pobytu?
 
W zasadach współżycia społecznego, logice i doświadczeniu życiowym.

Uważasz, że możesz sobie do tego kubka dolewać aż do śmierci?
 
Nie pytam o etykę i moralność takiego postępowania, tylko o stronę prawną.
Nie zamierzam dolewać aż do śmierci, jako że jest lato chyba nie byłoby czymś złym, gdybym raz na jakiś czas przyszedł z kubkiem nalać mieszanki wody z koncentratem, bo nie raz widziałem jak z automatu leciała woda. Założę się, że taki kubek nie wytrzyma nawet tygodnia, bo widać że dno przecieka już po pierwszym dniu.
 
...nalać mieszanki wody z koncentratem, bo nie raz widziałem jak z automatu leciała woda...
Proszę o odpowiedź na cały mój post, a nie jedynie na cytowany fragment, pozdrawiam.
 
Zasadnicze pytanie brzmiało - czy grozi mi odpowiedzialność karna i czy mogę być posądzony o kradzież przy braku jakichkolwiek podstaw i nie widzę w którym momencie mi na to odpowiedziałeś... Pozdrawiam
 
19, a jaki ma to związek z moim pytaniem?
 
Poza samym zarzutem kradzieży napoju za który zapłaciłem coś mi grozi?
Czy miałbym jakieś konsekwencje prawne za to i jak brzmiały by te zarzuty?
Bo nie zamierzam zrobić nic zabronionego, a jako że płacę to wymagam. Jeśli kubek jest na jedną wizytę, to niech gdziekolwiek będzie o tym informacja. Informacje o promocjach i super ofertach biją mnie po oczach, a zasady korzystania z promocji to już nie istnieją? Jedyna pisana zasada to płacisz raz i pijesz ile chcesz, jako że nie ma innych informacji na temat promocji traktuję to poważnie i dosłownie, zatem firma KFC oszukuje mnie nie pozwalając mi pić tyle, ile chcę. Poza tą informacją nie ma kompletnie nic, a co nie jest zakazane, to jest dozwolone. Proszę również o wypowiedź innych osób.
 
Jedyna pisana zasada to płacisz raz i pijesz ile chcesz, jako że nie ma innych informacji na temat promocji traktuję to poważnie i dosłownie, zatem firma KFC oszukuje mnie nie pozwalając mi pić tyle, ile chcę.
Jest regulamin promocji. Dotyczy to jednej wizyty.
 
Już to słyszałem i nie, tylko Burger King ma taki regulamin. Chyba najlepszą opcją będzie jak napiszę e-maila do KFC z tym pytaniem...
 
Założę się, że taki kubek nie wytrzyma nawet tygodnia, bo widać że dno przecieka już po pierwszym dniu.

Podziwiam autora za odwagę korzystania z niemytego kubka przez kilka dni. Naprawdę, podziwiam, to jest ten rodzaj odwagi, której chyba bym nie chciał mieć.

Ad. meritum: podzielam zdanie loco1, nieograniczona ilość dolewek dotyczy jednej wizyty w lokalu. Po prostu korzystanie z usług restauracji kończy się w momencie wyjścia z tejże restauracji, ot, tyle.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra