Ograniczenie swobody wypowiedzi

  • Autor wątku Autor wątku Edzia89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kamilb2 napisał:
Jako właściciel mam pełne prawo wyprosić Cię z tego 'publicznego prywatnego' ogródka. Chcesz rozmawiać o polityce? Gadaj ze znajomymi. Nie wszyscy klienci chcą słuchać takich 'wywodów'.

I uważasz, że jak podejdziesz do bibliotekarki to będzie z Tobą gaworzyć o polityce obawiając się, że w przeciwnym wypadku spotka ją oskarżenie o naruszenia praw człowieka?! Spróbuj. I koniecznie napisz jak poszło.
Na forum zazwyczaj rozmawiam ze znajomymi i z tymi którzy chcą w dyskusji uczestniczyć. Miałbyś prawo wyprosić moje towarzystwo z ogródka? Na jakiej podstawie?
Nie mam zamiaru dyskutować z nikim o niczym czego temat by ich nie interesował i nie chcieliby uczestniczyć w tej dyskusji.

Kamilb2 napisał:
Nie. Ale gdyby rzeczywiście była prywatna to miałbym pewną swobodę w ustalaniu zasad. Np. mógłbym oddać ją do użytku moim znajomym czy posiadaczom różowych samochodów. Albo wprowadzić ograniczenie do 20 km/h. Swoją drogą, sytuacja zupełnie nierealna, ale widzę, że lubisz takie.
Bardzo wątpię - ale pewności nie mam. Jednak sądzę że oddając cokolwiek do użyteczności publicznej nie masz prawa dyskryminować nikogo.

Kamilb2 napisał:
A dlaczego miałby np. nie wyrzucić Cię za niestosowanie się do regulaminu? To jego sprawa. Wyznacza zasady, które mają utrzymać porządek. Na forumprawne.org nie rozmawiamy o polityce i nie reklamujemy kancelarii prawnych. Czy to naruszenie wolności słowa? Ograniczenie praw człowieka?
Ja jak pisałam - zdaję sobie sprawę z tego że administrator może mnie wywalić, ba - może zamknąć całe forum! Nikt mu nie zabroni, obowiązku utrzymywania forum nie ma.
Ja się zastanawiam czy ma prawo ustanowić zapis w regulaminie który mnie pozbawia podstawowego prawa człowieka jakim jest prawo do wolności słowa. I tyle.
Czy ma do tego prawo, co/kto mu to prawo daje.
Kto mówi że ja będę burzyć porządek?
Ja chcę móc wyrazić swoje zdanie, a może nawet go pochwalić!

Kamilb2 napisał:
Ma prawo. Kto mu zabroni? Na jakiej podstawie? To jego forum. A to, że nie wprowadził opłat czy innych ograniczeń świadczy jedynie o tym, że chce, aby więcej osób mogło z korzystać z tego narzędzia.
A na jakiej podstawie zabrania czegoś mi? Skoro prawo mi na to pozwala?
Daje wolny dostęp do forum - czyli również chce korzystać z tego co ci ludzie wniosą do tego forum.
Jeżeli daje dostęp ludziom, korzysta z ich wiedzy i doświadczenia, to chyba nawet zwykła ludzka przyzwoitość każe szanować prawa tych ludzi? Nie mówiąc już nawet o tym że nic nie daje mu prawa znoszenia praw jakie daje ludziom Konstytucja.

Jasne że po sądach nikt nikogo ciągać nie będzie, chodzi o podstawę działania i jej zgodność z prawem.
 
Ostatnia edycja:
Na forum zazwyczaj rozmawiam ze znajomymi i z tymi którzy chcą w dyskusji uczestniczyć.
O ile jest to związane z profilem forum i zgodne z prawem, a także regulaminem nikt nie będzie robił problemów.

Miałbyś prawo wyprosić moje towarzystwo z ogródka? Na jakiej podstawie?
Gdybyście zaczęli zaczepiać innych klientów lub dyskutować w sposób uniemożliwiający korzystanie innym klientom oczywiście mógłbym to zrobić.

Nie mam zamiaru dyskutować z nikim o niczym czego temat by ich nie interesował i nie chcieliby uczestniczyć w tej dyskusji.
Dobrze. Dyskutuj przez 'prywatne wiadomości'.

Bardzo wątpię - ale pewności nie mam. Jednak sądzę że oddając cokolwiek do użyteczności publicznej nie masz prawa dyskryminować nikogo.
Twoje wątpliwości mnie nie interesują. O jakim oddawaniu do użyteczności publicznej mówisz? Po prostu mówię: 'po mojej drodze mogą jeździć różowe samochody'. I koniec. Mam prawo nie wpuścić każdego kto ma czarny samochód. Moja droga - moje zasady.

Ja się zastanawiam czy ma prawo ustanowić zapis w regulaminie który mnie pozbawia podstawowego prawa człowieka jakim jest prawo do wolności słowa.
Brak mi już słów. Moderator/właściciel forum niczego Ci nie zabrania. Możesz iść na inne forum i tam wyrażać swoje zdanie. U niego możesz poruszać się wg jego zasad.

A na jakiej podstawie zabrania czegoś mi? Skoro prawo mi na to pozwala?
W takim razie realizuj swoje prawo w innym miejscu.

Jeżeli daje dostęp ludziom, korzysta z ich wiedzy i doświadczenia, to chyba nawet zwykła ludzka przyzwoitość każe szanować prawa tych ludzi?
Świetny argument. Rozmawiamy o prawie czy o przyzwoitości? To forum zajmuje się prawem, a nie przyzwoitością czy etyką. Pamiętaj o tym.
 
to forum jest publiczne.
Nie - jest to forum dla grupy osob stosujących się do regulaminu.
Miałbyś prawo wyprosić moje towarzystwo z ogródka?
Jeśli jesteś w moim ogrodku (nie w ogrodku o dzialalnosci gospodarczej) i zaczelabys cos na moj temat komentowac to osobiscie bym cie wywlokl za noge za ogrodzenie.
A na jakiej podstawie zabrania czegoś mi? Skoro prawo mi na to pozwala?
Prawo ci pozwala - ale nie jest powiedziane ze to musi byc na jego forum, nie ma takiego przepisu. Miejsc do wyżalania jest sporo.

W czym ci przeszkadza przestrzeganie regulaminu forum? Wolność do wtypowiedzi nie oznacza wolności do wypowiedzi na czyimś terenie. Wolność do wypowiedzi oznacza że nikt ci nie może zabronić mowić czegoś ale w szerszym tego słowa znaczeniu. Ten admin nie zabrania ci mowić, możesz wyjść na balkon i sobie pogadać do rzeszy stojących tam takich jak ty. Wciąż masz wolność wypowiedzi. Admin ci jej nie ogranicza. Ty chcesz miec wolność na akurat tym forum. NIE. WOlność wypowiedzi oznacza ogolna wolnosc a nie we wskazanym przez ciebie miejscu.
 
Ostatnia edycja:
Kamilb2 napisał:
O ile jest to związane z profilem forum i zgodne z prawem, a także regulaminem nikt nie będzie robił problemów.

Gdybyście zaczęli zaczepiać innych klientów lub dyskutować w sposób uniemożliwiający korzystanie innym klientom oczywiście mógłbym to zrobić.
Ja nie mówię o łamaniu jakichkolwiek zasad d.wych, czy prawa - zaczepianie czy przeszkadzanie komukolwiek nie wchodzi w grę.
Kamilb2 napisał:
Dobrze. Dyskutuj przez 'prywatne wiadomości'.
Wolność słowa daje mi prawo do wyrażania go publicznie. PW nie jest formą publicznego wyrażania się.

Kamilb2 napisał:
Twoje wątpliwości mnie nie interesują. O jakim oddawaniu do użyteczności publicznej mówisz? Po prostu mówię: 'po mojej drodze mogą jeździć różowe samochody'. I koniec. Mam prawo nie wpuścić każdego kto ma czarny samochód. Moja droga - moje zasady.
Twoja droga i twoje zasady wyłącznie w sytuacji kiedy pozostawiasz ją wyłącznie do użytku osobistego.
Ale dobra, bo tu wkraczamy bez sensu rzeczywiście w tematy zupełnie nie wiązane z wolnością słowa ani z prawami na forum.

Kamilb2 napisał:
Brak mi już słów. Moderator/właściciel forum niczego Ci nie zabrania. Możesz iść na inne forum i tam wyrażać swoje zdanie. U niego możesz poruszać się wg jego zasad.

W takim razie realizuj swoje prawo w innym miejscu.
Czyli wolno mi wyrażać swoje zdanie, ale nie tu. Na innym forum usłyszę to samo, i na innym - to mogę je wyrażać, czy mogę tylko wtedy i tylko tam kiedy i gdzie ktoś mi pozwoli?
To jeśli mogę je wyrażać tylko wtedy kiedy ktoś mi pozwoli - to ja mam tę wolność słowa czy nie?
Wolność słowa ograniczona jest zapisami w konstytucji, fakt - ale żaden z nich nie mówi o tym że ktoś może zakazać mi pisać na jakiś temat na publicznym forum internetowym.
Kamilb2 napisał:
Świetny argument. Rozmawiamy o prawie czy o przyzwoitości? To forum zajmuje się prawem, a nie przyzwoitością czy etyką. Pamiętaj o tym.
Ok, zagalopowałam się. Prawo i przyzwoitość rzeczywiście nie zawsze idą w parze.
 
Ja nie mówię o łamaniu jakichkolwiek zasad d.wych, czy prawa - zaczepianie czy przeszkadzanie komukolwiek nie wchodzi w grę.
W takim razie publicznie (w tym przypadku przekaz skierowany do większej ilości osób niż tylko twoje grono) w ogródku piwnym nie możesz oceniać działalności rządu.

Wolność słowa daje mi prawo do wyrażania go publicznie. PW nie jest formą publicznego wyrażania się.
Casus 'ogródka'. Dyskutuj ze znajomymi, nie ze wszystkimi klientami.

To jeśli mogę je wyrażać tylko wtedy kiedy ktoś mi pozwoli - to ja mam tę wolność słowa czy nie?
Zapominasz o mojej wolności. Załóżmy, że tworzę forum motoryzacyjne. Polityka mnie nie interesuje. Albo to rozumiesz albo wylatujesz.

Wolność słowa ograniczona jest zapisami w konstytucji, fakt - ale żaden z nich nie mówi o tym że ktoś może zakazać mi pisać na jakiś temat na publicznym forum internetowym.
Popatrz z drugiej strony, nigdzie nie ma zapisu, który Ci na to pozwala.

Ok, zagalopowałam się. Prawo i przyzwoitość rzeczywiście nie zawsze idą w parze.
Kolejny 'ciekawy' wpis. Szkoda, że nic nie wnosi do sprawy.
 
destructor napisał:
Nie - jest to forum dla grupy osob stosujących się do regulaminu.
Ale jeśli regulamin jest niezgodny z prawem nie mam obowiązku go przestrzegać.
i zdaje się jest nieważny.
Wiele serwisów i stron internetowych w regulaminach zawiera takie określenie
Jeśli dowolny z zapisów niniejszego Regulaminu zostanie uznany za niegodny z prawem, nieważny lub z innej przyczyny niewykonalny w świetle przepisów prawa dowolnego stanu lub państwa, w którym ten Regulamin ma obowiązywać, to w zakresie i jurysdykcji, w których dany zapis jest niezgodny z prawem, nieważny lub niewykonalny, będzie on wyłączony i usunięty z tego Regulaminu, a pozostałe zapisy Regulaminu pozostaną w mocy i będą wiążące i wykonalne.
Po co istniałby taki zapis jeśli regulaminy mogą zawierać dowolne nie mające na uwadze prawa zakazy?
destructor napisał:
Jeśli jesteś w moim ogrodku (nie w ogrodku o dzialalnosci gospodarczej) i zaczelabys cos na moj temat komentować to osobiscie bym cie wywlokl za noge za ogrodzenie.
Nie wątpię.
Jednak nie mówimy tu o prywatnym ogródku, tylko o miejscu publicznym jakim jest ogólnodostępne forum internetowe i interesuje mnie to co wolno a czego nie w majestacie istniejącego prawa - wymagać od użytkowników administratorowi forum internetowego.
 
Dla mnie dyskusja jest zakończona. Podane zostało wiele przykładów, które miały zilustrować podobne sytuacje. Ciągle powtarzasz te same hasła. Nic do Ciebie nie dociera. Dalsza dyskusja nie ma sensu.
Powiem krótko: uważasz, że twoje prawa zostały naruszone? Spróbuj wyegzekwować ich przestrzeganie.

Po co istniałby taki zapis jeśli regulaminy mogą zawierać dowolne nie mające na uwadze prawa zakazy?
W regulaminach zawiera się wiele 'rzeczy'. Często są one dużo bardziej skomplikowane niż te, które akceptujesz na forum. Domyślam się jednak, że to także nie jest w stanie do Ciebie dotrzeć. Świat i prawo nie kończą się na twojej 'wolności słowa' i 'złych moderatorach'.
 
Kamilb2 napisał:
W takim razie publicznie (w tym przypadku przekaz skierowany do większej ilości osób niż tylko twoje grono) w ogródku piwnym nie możesz oceniać działalności rządu.
Wolność słowa – prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych. Współcześnie jest uznawana jako standard norm cywilizacyjnych, chociaż często nakładane są na nią pewne ograniczenia, np. w sprawach publicznego obrażania innych osób.
Dopóki nie obrażam, mogę oceniać działalność rządu a nawet papieża, mogę napisać artykuł do gazety, a nawet mówić w radio i tv. do baaardzo szerokiego grona widzów i słuchaczy. Mam takie prawo i jeśli to zrobię nikt mnie za to nie będzie karał.

Kamilb2 napisał:
Zapominasz o mojej wolności. Załóżmy, że tworzę forum motoryzacyjne. Polityka mnie nie interesuje. Albo to rozumiesz albo wylatujesz.
Ale jeśli utworzysz na tym forum Hydepark – Wikipedia, wolna encyklopedia to za dyskusję na jakiś temat nie możesz nikogo karać - dowolność to dowolność.
Hydepark - specjalny dział występujący na forach internetowych, czatach i innych serwisach internetowych, pozwalający na wolną dyskusję nieograniczoną żadnym tematem przewodnim.

Jak juz pisałam - ja nie chcę niczego od nikogo egzekwować, ani z nikim toczyć wojny. Chodzi mi o to żeby się dowiedzieć - czy administrator forum może karać kogokolwiek za korzystanie z prawa jakie daje mu Konstytucja.
Ja nikogo nie zmuszam do dyskusji.
Jak dotąd żaden z przytoczonych argumentów mnie nie przekonał bo żaden nie był trafny.
Administrator może - bo mu wolno, bo to jego forum to nie jest żaden argument...
Ja uważam że jeśli musi przestrzegać prawa - to w całości, a nie wybiórczo.
 
Ostatnia edycja:
Dopóki nie obrażam, mogę oceniać działalność rządu a nawet papieża, mogę napisać artykuł do gazety, a nawet mówić w radio i tv. do baaardzo szerokiego grona widzów i słuchaczy. Mam takie prawo i jeśli to zrobię nikt mnie za to nie będzie karał.
W takim razie sprawdź to. Idź do 'ogródka', stań na krześle i zacznij oceniać. Potem napisz artykuł do gazety i zobacz czy go opublikują. Następnie nagraj materiał, prześlij do tv i czekaj na emisję. Jak już wykonasz wszystkie powyższe czynności kolejno pozywaj za naruszenie twojej 'wolności słowa'.
Nie dojdziemy do porozumienia. Myślisz w innych kategoriach.

Ale jeśli utworzysz na tym forum Hydepark – Wikipedia, wolna encyklopedia to za dyskusję na jakiś temat nie możesz nikogo karać - dowolność to dowolność.
Nie. Chyba, że w regulaminie jest inna adnotacja, np. wykluczająca niektóre tematy. Swoją drogą, należałoby się zastanowić nad słowem 'karać'. Piszesz w dziale 'prawo karne'. W działaniach moderatorów nie widzę żadnego karania.
 
Ten wątek też zamykam, bo tu to samo piszecie...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra