Mam problem, może ktoś mi pomoże?
Kończy mi się umowa, złożyłem pismo, że jej nie przedłużam. BOK mi mówi, że mam oddać tam, gdzie mi pasuje, byle był to autoryzowany punkt. NC+. Jadę, chcę oddać i słyszę, że mogę ale tylko po zakończeniu umowy przez 14 dni, wcześniej nie. W pkt. regulaminu jest napisane, że mam obowiązek oddać do 14 dni, od dnia zakończenia umowy, potem kara. Nie ma nigdzie zapis, że nie mogę oddać jak mam życzenie wcześniej, oni twierdzą, że mają takie procedury i nie przyjmą. Dzwonię do BOK, oddaję słuchawkę, BOK tłumaczy, że mają przyjąć, oni w punktach swoje, nie i już. Nie przyjęli i każdy z punktów na moje żądanie, wydał mi pisemną odmowę przyjęcia sprzętu, z pieczątkami i podpisem. Umowa kończy mi się 31.07, sprzęt muszę oddać do 14.08, ale wyjeżdżam za kilka dni i wrócę na początku przyszłego roku, nie mam ochoty ani sumienia obarczać kogokolwiek, wożeniem tego syfu i oddawaniem, a znając ich numery boję się, że nie przyjmą, bo nie właściciel umowy, bez dowodu nic nie zrobi np. syn czy kolega, to raczej pewne. Co zrobić, gdzie uderzyć? Prawnik czytał regulamin, OWU do umowy, rozmawiał z infolinią BOK, oni twierdzą, że każdy punkt musi przyjąć bezwzględnie, w terminie jaki mi odpowiada, byle przed upływem regulaminowego terminu, bo będzie naliczona kara, za nieoddanie sprzętu i kart. Przy 3 dekoderach, jest to 3x500, zaczyna robić się kłopot, nie ma bata na te punkty autoryzowane, w Poznaniu niby jest ich kilka, ale właścicielem wszystkich okazuje się jedna osoba. Kiedy byłem rano w jednym i mnie odesłali, po godzinie walki, pojechałem do kolejnego, w którym równie zapalczywie młodzieniec ze mną walczył, że nic mi nie podpisze, wreszcie po rozmowie ze swoim szefem napisał pismo odmowne, pojechałem do kolejnego i jakie było moje zdziwienie, jak usłyszałem, że już piszę pismo odmowę, to samo co w poprzednich, gdzie byłem. Zmowa i krętactwo jak widać, nie mam gdzie tego załatwić, nie ma jak tego ominąć, oddać ich własności, za którą mnie potem ukarają, jak nie oddam. Czy to nie jest niezgodne z prawem? Dzwoniłem do Rzecznika Konsumentów, potwierdziła pani, że mam pełne prawo oddać sprzęt, w każdym czasie trwania umowy, która biegnie, lub wygasa, co nie powoduje zniesienia konieczności regulowania za nią opłat, nie rozwiązuje jej, co jest zrozumiałe. Nie zamierzam nie płacić jeszcze dwóch rachunków, ale muszę oddać teraz ten sprzęt, bo nie oddam go zwyczajnie potem, do stycznia, jestem w sytuacji patowej i nie widzę rozwiązania. Rzeczniczka dzwoniła do nich, dowiedziała się to samo, że mogę oddać w każdym punkcie, a każdy punkt mówi to samo, ich procedury nie pozwalają na przyjęcie, mogę zostawić, ale nie wydadzą mi żadnego dokumentu o zwrocie, tylko zgłaszają porzucenie sprzętu przeze mnie, przecież to jakiś debilizm.
Ktoś ma pomysł? Nie mam komu zostawić, zobowiązać i zaangażować do oddania, w ich ubzduranym terminie 1-14.08, nie oddam naliczą koszty kosmiczne, będą walczyć, windykować, znając ich podejście, zaszczują instytucjami typu Kruk, a tego nie mam ochoty przechodzić, chciałem wszystko zakończyć zgodnie z zasadami, zdrowymi, jak widać ta firma potrafi tylko w jedną stronę załatwiać, nie ma pomyslu na nich.