Organ uprawniony do żądania informacji o kierującym pojazdem a Straż Gminna (Miejska)

  • Autor wątku Autor wątku Adam Wójcik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Adam Wójcik napisał:
Straż miejska nie ma prawa żadać od właściciela pojazdu wskazania osoby kierujące
Żądać zawsze mogą, ty nie musisz wskazać tej osoby, za co poniesiesz odpowiednie konsekwencje przed Sądem, który cię spyta o to samo, chyba że Sąd też nie może wg ciebie tego żądać. Sąd cię potraktuje adekwatnie do komplikowania sprawy.
 
To może trochę z boku, ale niezupełnie. I SA/Lu 292/06 - Wyrok WSA w Lublinie z dnia 2006-09-13 I SA/Lu 292/06 - Wyrok WSA w Lublinie z 2006-09-13 . Sąd stwierdził, że straż miejska nie jest organem ani instytucją. Oto fragment tego wyroku:

<<
Zgodnie z art. 100 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. Nr 106, poz. 1148 z późn. zm.), grzywna nałożona w drodze mandatu karnego stanowi dochód budżetu państwa, a gdy nałoży ją funkcjonariusz organu podległego władzom jednostki samorządu terytorialnego stanowi dochód tej jednostki samorządu.
(...)
Przytoczone wyżej przepisy wskazują, iż "organem lub instytucją bezpośrednio zainteresowaną w wykonaniu przez zobowiązanego obowiązku albo powołaną do czuwania nad wykonaniem obowiązku", o których mowa w art. 5 ust.1 pkt 2 ustawy egzekucyjnej, a więc wierzycielem, jest w niniejszej sprawie jednostka samorządu terytorialnego - gmina ( Miasto) działająca przez organ, którym jest Prezydent Miasta. Do zadań straży miejskiej należy ochrona porządku publicznego - art. 1 ust.1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o strażach gminnych ( Dz. U. Nr 123, poz. 779 ). Koszty jej funkcjonowania pokrywane są z budżetu gminy (miasta) - art. 5 powołanej ustawy. Straż jest jednostką organizacyjną gminy - art.6 ust.1 tej ustawy.

Tak też zadania i usytuowanie Straży Miejskiej określa Uchwała nr [...] Rady Miasta z dnia [...] listopada 2003r. w sprawie utworzenia jednostki organizacyjnej Gminy pod nazwą Straż Miejska Miasta L. oraz uchwalenia jej regulaminu i Regulamin organizacyjny stanowiący załącznik do ww. Uchwały (zał. Nr 1 do skargi). Ani jednak z ww. ustawy, uchwały, ani też powołanego Regulaminu, wbrew wywodom skargi, nie można wysnuć wniosku, iż to Straż Miejska jest wierzycielem, o którym mowa w art. 5 ust.1 pkt. 2 ustawy egzekucyjnej, gdyż jest organem lub instytucją bezpośrednio zainteresowaną w wykonaniu przez zobowiązanego obowiązku albo powołaną do czuwania nad wykonaniem obowiązku. Straż Miejska nie jest organem ani instytucją.
>>

A więc jednak straż miejska nie jest organem ani instytucją. Przynajmniej na gruncie ustawy egzekucyjnej w administracji. Ciekawe, czy tylko w tym rozumieniu?
 
Adam Wójcik napisał:
Witam.

Zgodnie z art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie,
Właściciel, który w samochodzie jedzie z innymi osobami, posiadającymi prawo jazdy, ma prawo w danym dniu powierzyć (do prowadzenia) samochód samemu sobie (o ile posiada prawo jazdy), swojej małżonce (jeżeli małżonka jest współwłaścicielem, to może sama sobie powierzyć prawo do prowadzenia samochodu), (dorosłemu) synowi, ..., itd.

Żaden przepis nie zabrania, aby osoby jadące samochodem w danym dniu wymieniały się ze względów bezpieczeństwa (im krócej ktoś prowadzi, tym jest mniej zmęczony, a jego uwaga i koncentracja są większe) jego prowadzeniem, zwłaszcza na dłuższych trasach.

Na właścicielu nie ciąży obowiązek prowadzenia ściśłej ewidencji tego, kto dokładnie i o jakiej godzinie i minutach samochód prowadził.

Dlatego właściciel może i powinien podać listę osób, które w danym dniu samochód prowadziły, o ile nie jest pewien, która z tych osób NA DANYM ODCINKU DROGI samochód prowadziła.

Jeżeli odpowiednia służba w czasie osobistego kontaktu z właścicielem nie uzna takiej listy i będzie się domagać nazwiska konkretnej osoby, która w konkretnej miejscowiści i o konkretnej godzinie samochód prowadziła, to można przesłać służbie listem poleconym ową listę na jej adres z wyjaśnieniem jak wyżej.

Jeżeli pomimo tego służba będzie dążyć do ukarania właściciela, to należy odmówić zapłacenia grzywny (przed sądem grodzkim (tym razem w miejscu zamieszkania właściciela) należy powtórzyć to, co napisane powyżej).

Dla przedstawiciela służby, który nie mając dostatecznych dowodów popełnienia przez obywatela przestępstwa lub wykroczenia, decyduje się jednak na jego obwinienie przed sądem (grodzkim), moim zdaniem nie ma miejsca w szeregach służb demokratycznego państwa prawnego (po odrzuceniu przez sąd grodzki wniosku o ukaranie - wniosek o wydalenie funkcjonariusza ze służby), a także w gronie szanowanych obywateli (wniosek do prokuratora o wszczęcie postępowania karnego z tytułu niedopełnienia obowiązków i fałszywego oskarżenia (w przypadku straży miejskiej, która jest osobiście zainteresowana ściągnięciem grzywny, także o próbę wyłudzenia)).

To ostatnie wygląda z pozoru na bufonadę, ale jeżeli obywatele nie zaczną także egzekwować swoich uprawnień, również w odniesieniu do służb, to Rzeczpospolita nigdy nie będzie demokratycznym państwem prawnym, a służby będą dezinformować obywateli w kwestii ich praw i obowiązków.
 
destructor napisał:
Żądać zawsze mogą, ty nie musisz wskazać tej osoby, za co poniesiesz odpowiednie konsekwencje przed Sądem, który cię spyta o to samo,

Mniej więcej dwa lata temu Sąd Najwyższy w swoim wyroku stwierdził (zainteresowany może spróbować odszukać stosowną sygnaturę), że obywatel nie ma obowiązku dostarczania przedstawicielom władz publicznych dowodów na własne przewinienie, a także takie, które dotyczy członka najbliższej rodziny.

W świetle tego wyroku właściciel samochodu nie może odmówić służbom informacji, iż np. zezwolił w danym dniu na prowadzenie własnego samochodu sąsiadowi, który go o to poprosił. Może natomiast poinformować służby, a także sąd grodzki, o ile sprawa trafi przed jego oblicze, że samochód prowadził albo on sam, albo też członek najbliższej rodziny. Nie może podać kto konkretnie prowadził, gdyż naraziłoby to daną osobę (np. jego samego) na odpowiedzialność karną. A zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego (tu trzeba podać sygnaturę), nie musi tego robić.
 
Ursus21 napisał:
Może natomiast poinformować służby, a także sąd grodzki, o ile sprawa trafi przed jego oblicze, że samochód prowadził albo on sam, albo też członek najbliższej rodziny. Nie może podać kto konkretnie prowadził, gdyż naraziłoby to daną osobę (np. jego samego) na odpowiedzialność karną. A zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego (tu trzeba podać sygnaturę), nie musi tego robić.
:o A cóż to za wyrok SN ? Pierwsze słyszę :what: Może w tym wyroku było inaczej napisane ?
 
Witam.

Moim zdaniem rację mają Ci, którzy twierdzą, iż właściciel pojazdu nie może uchylić się od odpowiedzi na pytanie (oczywiście zadanego przez organ uprawniony), kto był kierującym pojazdem w danym czasie i miejscu, w związku z zarejestrowaniem przez fotoradar przekroczeniem prędkości.

Tutaj Sąd Najwyższy opublikowana jest uchwała SN z dnia 30 listopada 2004r. sygn. akt I KZP 26/04, w której Sąd stwierdził, że:

<<
po rozpoznaniu, przedstawionego na podstawie art.441 § 1 k.p.k., przez Sąd Okręgowy w Poznaniu, postanowieniem z dnia 6 września 2004 r., sygn.akt IV Waz 201/04, zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

"Jak należy rozumieć ujęty w art. 41 § 1 k.p.w. zwrot "stosuje się odpowiednio przepisy art. 183 k.p.k." - w szczególności, czy osoba przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie" uchwalił
udzielić następującej odpowiedzi:

Odpowiednie stosowanie - z mocy art.41 § 1 k.p.w. - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisu art.183 § 1 k.p.k., w jego brzmieniu ustalonym przez ustawę z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz.U. Nr 17, poz.155), nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka (składająca oświadczenie dowodowe w tym charakterze) w sprawie o wykroczenie mogła uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie.
>>

Nie wiem, czy stan prawny od 2004r. na tyle uległ zmianie, że obecnie jest inaczej. Na podstawie tej uchwały, dla mnie jasnym jest, że potencjalna odpowiedzialność osoby najbliższej za popełnienie wykroczenia nie zwalnia z obowiązku udzielenia odpowiedzi przez właściciela pojazdu na przedmiotowe pytanie.

Ale... Dla odważnych - jest inne rozwiązanie : Prawo - Można uchylić się od kary za zdjęcie z fotoradaru

<<
Właściciel pojazdu może uchylić się od wskazania osoby przyłapanej przez fotoradar na przekraczaniu prędkości, jeśli swoim czynem wypełniała ona także znamiona przestępstwa.
>>

Np. prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu, zażyciu narkotyków... Osobiście nie polecam...

Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
auseklis napisał:
:o A cóż to za wyrok SN ? Pierwsze słyszę :what: Może w tym wyroku było inaczej napisane ?

Jest to podobno forum prawne. Dla prawników (sam nim nie jestem) jest chyba raczej oczywiste, że w świetle konstytucyjnego zapisu o demokratycznym państwie prawnym obywatel nie ma obowiązku dostarczania dowodów na swą winę. Konstytucja jest nadrzędnym aktem prawnym, również w odniesieniu do kodeksu drogowego.

Okazuje się (wpisać do Google SN samooskarżenie), że SN wielokrotnie stwierdzał, że domaganie się przez władze publiczne lub korporacyjne (umocowane w Konstytucji), aby obywatel się sam oskarżył (a czym innym jest potwierdzenie, że sam prowadził samochód ?) jest nielegalne.

Np. "...wymogu udzielenia władzom ...żądanych wyjaśnień w zakreślonym terminie, nie można rozumieć jako obowiązku złożenia oświadczenia określonej treści, jeżeli treść ta ma oznaczać samooskarżenie się wezwanego o przewinienie ..." (SDI 5/06 z dn. 24.05.2006).

Inne orzeczenia SN są podobne.
 
Dziękuję za wykład z wykładni prawa. Tylko jak ma się to do prawa uchylenia się od odpowiedzi na pytanie dotyczące osoby najbliższej prowadzącej pojazd ?
 
auseklis napisał:
Dziękuję za wykład z wykładni prawa. Tylko jak ma się to do prawa uchylenia się od odpowiedzi na pytanie dotyczące osoby najbliższej prowadzącej pojazd ?

Jako nieprawnik nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Jest jednak przepis mówiący o ukaraniu osoby, która wiedząc o popełnieniu przez jakiegoś obywatela przestępstwa, sama zostanie ukarana, o ile nie doniesie o tym stosownym władzom. Tyle, że nie musi donosić na członków najbliższej rodziny.

Wydaje mi się, że w ogóle nie ma przepisu o obowiązku donoszenia o popełnieniu WYKROCZENIA.

Cytowany tu przepis kodeksu drogowego pochodzi z dobrych, komunistycznych czasów. Nie wiem, czy jego dalsza prawomocność nie zostala juz zweryfikowana w swietle aktualnie obowiazujacej konstytucji.

Formalnie, to z tą konstytucją nie jest sprzeczny. Właściciel ma jednak obowiązek powiadomienia władz, o ile samochód użyczył osobie postronnej. Przepisu jednak nie powinno się stosować mechanicznie, gdy kierującym był sam właściciel, lub członek rodziny w pierwszym stopniu pokrewieństwa.

Odrębną kwestią jest użyczenie samochodu zaprzyjaźnionemu małżeństwu. Nie sądzę, że jest to zakazane. Wydaje mi się także, że w przypadku użyczenia samochodu nie ma obowiązku zachowania formy pisemnej dla umowy użyczenia. Właściciel nie musi więc wskazywać jednej, postronnej osoby, lecz np. małżeństwo posiadające wspólnotę majątkową (wtedy np. będą wspólnie odpowiadać w przypadu uszkodzenia samochodu nieposiadającego AC).
 
Ursus21 napisał:
Jest jednak przepis mówiący o ukaraniu osoby, która wiedząc o popełnieniu przez jakiegoś obywatela przestępstwa, sama zostanie ukarana, o ile nie doniesie o tym stosownym władzom. Tyle, że nie musi donosić na członków najbliższej rodziny.

Przepis taki (art. 240 k.k.) odnosi się tylko do 10 poważnych przestępstw - takich jak np. zabójstwo. W pozostałym zakresie - odpowiedzialności karnej w stosunku do osób fizycznych (nie instytucji) nie ma.

Wydaje mi się, że w ogóle nie ma przepisu o obowiązku donoszenia o popełnieniu WYKROCZENIA.

Zgoda. Problem wynika jednak z tego, że - co do zasady - w każdej sprawie zeznając jako świadek, każda osoba ma obowiązek mówic prawdę, a jeśli jej nie mówi to kwalifikuje się na zarzut z art. 233 k.k. Od obowiązku mówienia prawdy w czasie zeznania są ścisłe wyjątki.
Podobnie można "zarobić" zarzut z art. 65 k.w. (wykroczenie) jeśli np. nie zeznaje jako świadek, tylko podaje dane wskazane w art. 65 k.w. w innym trybie.

Zakres wyjątków od obowiązku mówienia prawdy podczas zeznań i zakres karalności wynikający z art. 65 k.w. jest istotniejszy w dyskutowanej tu kwestii niż art. 240 k.k. i tzw. obowiązek denuncjacji.

Wyjątki, o których piszę wyżej od jakiegoś czasu nie obejmują już sytuacji gdy złożenie zeznania może narażać osobę najbliższą dla osoby zeznającej jako świadek na odpowiedzialność za wykroczenie (kiedyś taki wyjątek był - można ewentualnie dyskutować, czy zasadnie go zniesiono).

Nie wiem, czy jego dalsza prawomocność nie zostala już zweryfikowana w swietle aktualnie obowiazujacej konstytucji.

Nie słyszałem by została.

Właściciel ma jednak obowiązek powiadomienia władz, o ile samochód użyczył osobie postronnej.

Nie do końca tak. Wg mnie jeśli nie ma obawy, że przez wskazanie członka najbliższej rodziny wyjdzie na jaw jego przestępstwo (nie wykroczenie), to nie ma podstaw do odmowy złożenia zeznania w tym zakresie, czy bezkarnej odmowy wskazania kierującego w innym trybie.
 
Ostatnia edycja:
Mam kilka wątpliwości.

Po pierwsze, z uwagi że chodzi o czynności wyjaśniające, chyba nie istnieje taki status jak "świadek". W "DZIALE VII Czynności wyjaśniające" kpow jest mowa jedynie o :

- pokrzywdzonym;
- osobie, która złożyła zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia (art.56a);
- osobach uczestniczących w czynnościach wyjaśniających (art. 54 §3,§4 );
- osobie podejrzanej o popełnienie wykroczenia (art. 54 §5), która zapewne jest tożsama z:
- osobą co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie (§6). Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć.
- obwinionym wskazanym we wniosku o ukaranie (art. 55. §3);

Jaki status w sprawie omawianej w wątku ma właściciel (współwłaściciel) pojazdu, do którego straż miejska, w ramach prowadzenia czynności wyjaśniających, przysłała "Wezwanie" z żądaniem ujawnienia danych kierującego pojazdem? Moim zdaniem jest to albo albo osoba uczestnicząca w czynnościach (art. 54 §3,§4 ), bądź osoba podejrzewana o popełnienie wykroczenia (art. 54 §5). Ten drugi przypadek jednakże pod warunkiem, że osoby tej nie dotyczą prawa dotyczące odmowy złożenia wyjaśnień i zgłaszać wniosków dowodowych zgodnie z (art. 54 §6 kpow). Bardzo proszę o dojaśnienia, czy i na jakiej podstawie, w czynnościach wyjaśniających wogóle ma zastosowanie instytucja "świadka".
 
Adam Wójcik napisał:
Po pierwsze, z uwagi że chodzi o czynności wyjaśniające, chyba nie istnieje taki status jak "świadek".

Istnieje.Wynika to z działu V tego kodeksu który ma zastosowanie zarówno w czynnościach wyjaśniających, jak i przed Sądem (w postępowaniu stosuje się komplet przepisów proceduralnych (w tym cały kodeks postępowania), a nie tylko ich fragmenty wyrwane z kontekstu.
 
Kadi napisał:

>> Podobnie można "zarobić" zarzut z art. 65 k.w. (wykroczenie) jeśli np. nie zeznaje jako świadek,
>> tylko podaje dane wskazane w art. 65 k.w. w innym trybie.


<<
Art. 65.
§ 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania:
1) co do tożsamości własnej lub innej osoby,
2) co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania,
podlega karze grzywny.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych w § 1.
>>


No tutaj to już "mistrzostwo świata"... Nie dość że Straż Miejska nie jest organem, to na dodatek jakim państwowym? Z instytucją też "cienka" sprawa.. I sądy tego nie zauważają?

Przecież organ państwowy - to odpowiednio zorganizowana instytucja utworzona na podstawie przepisów prawa, działająca w imieniu i na rzecz państwa przy zastosowaniu środków właściwych dla władzy państwowej. A nie na rzecz samorządu i na terytorium gminy. A jaka to instytucja ze Straży miejsskiej?
 
Instytucja upoważniona z mocy ustawy do legitymowania?
 
Witam.

Serdeczne dzięki za podjęcie dyskusji w poruszonej przeze mnie kwestii.

W wyniku "przyspieszonego kursu w zakresie prawa wykroczeń" jestem przekonany, że Straż Gminna (Miejska) nie jest ani organem upoważnionym, o którym mowa w art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, ani organem państwowym, o którym mowa w art.65 Kpsow.

Jedyną zatem możliwością pozostaje, że Straż Miejska (Gminna) jest instytucją, która z mocy ustawy jest upoważniona do legitymowania (tak jak zauważył Kadi), a więc prawdopodobnie może żądać od właściciela danych o kierującym pojazdem.

Nie będę jednak drążył dalej tego tematu... Bo to nie na temat...


Pozostaje jedynie kwestia odpowiedzi na to pytanie:
Czy osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia (art.54 §5), jest tożsama z osobą co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie (art.54 §6), która ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć.

Bardzo proszę o wyjaśnienie.


Pozdrawiam, Adam Wójcik.
 
Osoba podejrzana, to nie to samo, co osoba, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie.

(Podobnie jak w procedurze karnej osoba podejrzana i podejrzany to nie to samo).

Osoba podejrzana to ktoś, kto faktycznie pozostaje w kręgu podejrzeń organu prowadzącego czynności wyjaśniające, ale co do której nie ma jeszcze zebranych takich materiałów, które dają podstawy do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie.

Osoba podejrzana nie ma prawa odmówić składania wyjaśnień ani nie może składac wniosków dowodowych ale zakres upraniewń organu procesowego wobec niej także jest mocno ograniczony (zob. art. 74 § 3 k.p.k. i 308 § 1 k.p.k.
 
Dzięki Kadi za wyjaśnienia. Podejrzewałem, że z te określenia nie są tożsame.

Ale wracając do meritum sprawy... Chyba jednak podrążę temat dalej...

Art. 65 §2 Kodeksu wykroczeń stanowi, że kto wbrew OBOWIĄZKOWI ... Skąd wynika ten obowiązek w omawianej sprawie? Oczywiście z art. art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym. A jaki jest ten obowiązek? Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie UPRAWNIONEGO ORGANU, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania (...).

Zsumujmy...
1. Na gruncie prawa administracyjnego straż gminna (miejska) nie jest jakimkolwiek organem, ani instytucją. Mylę się? W razie czego przedstawię wyrok WSA w Lublinie...

2. W rozumieniu ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia straż gminna miejska jest instytucją, uprawnioną do legitymowania, a nie organem. Możemy to sprawdzić w art.27 §3 tej ustawy, gdzie straż gminną (miejską) wymienia się jako odrębny podmiot, obok organów państwowych i samorządowych, a także organów kontroli państwowej i samorządu terytorialnego. To że straż jest instytucją, pośrednio wynika z art.27 §4.

Więc jak należy rozumieć przepis art. art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, stanowiący że właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie UPRAWNIONEGO ORGANU, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania? jest obowiązek, czy go nie ma?
 
kadi napisał:
Istnieje.Wynika to z działu V tego kodeksu który ma zastosowanie zarówno w czynnościach wyjaśniających, jak i przed Sądem (w postępowaniu stosuje się komplet przepisów proceduralnych (w tym cały kodeks postępowania), a nie tylko ich fragmenty wyrwane z kontekstu.

A czy świadek ma prawo odmówić odpowiedzi, jeżeli pytanie nie dotyczy osób postronnych, lecz jego samego, a odpowiedź może go narazić na odpowiedzialność karną ?
(np. "Czy świadek (przypadkiem) nie przytrzymywał wraz z podejrzanym pokrzywdzonego ?")
 
kadi napisał:
Instytucja upoważniona z mocy ustawy do legitymowania?

Jest to bardzo robudowana prawniczo dyskusja. Nam, w większości nieprawnikom, należą się jednak proste odpowiedzi.

Czy Szanowny Kadi, jako zapewne prawnik, mógłby odpowiedzieć na pytanie : (Jeżeli Straż Miejska (Policja) nie ma innego dowodu w sprawie - fotografia samochodu wykonana od tyłu, nie widać twarzy kierowcy) Czy posiadacz samochodu ma obowiązek potwierdzić, że w danym dniu i o danej godzinie, osobiście prowadził swój samochód i przekroczył dozwoloną prędkość ?
 
Powrót
Góra