Adam Wójcik napisał:
Witam.
Zgodnie z art.78 ust.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie,
Właściciel, który w samochodzie jedzie z innymi osobami, posiadającymi prawo jazdy, ma prawo w danym dniu powierzyć (do prowadzenia) samochód samemu sobie (o ile posiada prawo jazdy), swojej małżonce (jeżeli małżonka jest współwłaścicielem, to może sama sobie powierzyć prawo do prowadzenia samochodu), (dorosłemu) synowi, ..., itd.
Żaden przepis nie zabrania, aby osoby jadące samochodem w danym dniu wymieniały się ze względów bezpieczeństwa (im krócej ktoś prowadzi, tym jest mniej zmęczony, a jego uwaga i koncentracja są większe) jego prowadzeniem, zwłaszcza na dłuższych trasach.
Na właścicielu nie ciąży obowiązek prowadzenia ściśłej ewidencji tego, kto dokładnie i o jakiej godzinie i minutach samochód prowadził.
Dlatego właściciel może i powinien podać listę osób, które w danym dniu samochód prowadziły, o ile nie jest pewien, która z tych osób NA DANYM ODCINKU DROGI samochód prowadziła.
Jeżeli odpowiednia służba w czasie osobistego kontaktu z właścicielem nie uzna takiej listy i będzie się domagać nazwiska konkretnej osoby, która w konkretnej miejscowiści i o konkretnej godzinie samochód prowadziła, to można przesłać służbie listem poleconym ową listę na jej adres z wyjaśnieniem jak wyżej.
Jeżeli pomimo tego służba będzie dążyć do ukarania właściciela, to należy odmówić zapłacenia grzywny (przed sądem grodzkim (tym razem w miejscu zamieszkania właściciela) należy powtórzyć to, co napisane powyżej).
Dla przedstawiciela służby, który nie mając dostatecznych dowodów popełnienia przez obywatela przestępstwa lub wykroczenia, decyduje się jednak na jego obwinienie przed sądem (grodzkim), moim zdaniem nie ma miejsca w szeregach służb demokratycznego państwa prawnego (po odrzuceniu przez sąd grodzki wniosku o ukaranie - wniosek o wydalenie funkcjonariusza ze służby), a także w gronie szanowanych obywateli (wniosek do prokuratora o wszczęcie postępowania karnego z tytułu niedopełnienia obowiązków i fałszywego oskarżenia (w przypadku straży miejskiej, która jest osobiście zainteresowana ściągnięciem grzywny, także o próbę wyłudzenia)).
To ostatnie wygląda z pozoru na bufonadę, ale jeżeli obywatele nie zaczną także egzekwować swoich uprawnień, również w odniesieniu do służb, to Rzeczpospolita nigdy nie będzie demokratycznym państwem prawnym, a służby będą dezinformować obywateli w kwestii ich praw i obowiązków.