Organ uprawniony do żądania informacji o kierującym pojazdem a Straż Gminna (Miejska)

  • Autor wątku Autor wątku Adam Wójcik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
destructor napisał:
To nie trzeba się stawiać na wezwania Sądu? No tak, w sumie nie trzeba, ale za niestawiennictwo Sąd wymierzy odpowiednią karę.
Już dawno temu napisałem, że aby konstytucyjne prawo do obrony nie było fikcją, (przynajmniej) drobniejsze sprawy powinny być z urzędu (tj. zgodnie z prawem, jakie w Polsce POWINNO obowiązywać) sądzone w sądzie właściwym dla miejsca zamieszkania obwinionego. Wg obowiązującego w PRL (obecnie RP) prawa, sprawy są sądzone w miejscu właściwym dla zamieszkania służb, które obwiniają obywatela.

Dlatego, zwłaszcza osoby starsze, lub codziennie opiekujące się osobami starszymi, powinny do sądu rejonowego, a sąd - moim zdaniem to zrozumie i przychyli się do wniosku - zwrócić się z prośbą o przeniesienie sprawy do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania wnioskodawcy. Sądy, zwykle zawalone podobnymi sprawami o drobne wykroczenia, zapewne będą tylko z takiego wniosku zadowolone.

Pozostałe osoby, którym na rozprawę (lub liczne rozprawy) nie uśmiecha się jeżdżenie np. z Przemyśla do Świnoujścia, powinny sąd (w Świnoujściu) przeprosić, tłumacząc to np. niedyspozycją zdrowotną, koniecznością opieki nad dzieckiem, którego nie ma z kim zostawić, itp., i poprosić o przyjęcie wyjaśnień na piśmie. Konieczność złożenia pisma można też tłumaczyć brakiem obycia sądowego, oraz brakiem środków na adwokata. Niby nie jest to zgodne z procedurą, ale jest zgodne z ostatnio częstą praktyką. Na pewno pismo nie trafi do kosza, lecz do akt sprawy, a sędzia po prostu nie będzie mógł przejść obojętnie nad jego treścią (opinia radcy prawnego z mojego zakładu).

Destructorze : jaką karę w Polsce wymierza się oskarżonemu za niestawienie się przed sądem ?
 
Odnośnie wykroczeń to nie ma oskarżonego.

Jeżeli jednak obecność obwinionego jest konieczna, a nie stawił się on bez usprawiedliwienia, sąd może zarządzić jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie przez Policję (art. 71 § 4 kpw).
 
Ostatnia edycja:
destructor napisał:
Odnośnie wykroczeń to nie ma oskarżonego.
Destructorze : jaką karę w Polsce wymierza się obwinionemu za niestawienie się przed sądem ?
 
Ursus21 ja bym chętnie złożył doniesienie na SG czekam na instrukcje.
 
fachura napisał:
Ursus21 ja bym chętnie złożył doniesienie na SG czekam na instrukcje.
Przepraszam, miałem odpowiedzieć, ale z nadmiaru zadań służbowych zapomniałem.

Fach.>Po dwóch tygodniach SG przysłała do mnie wezwanie do osobistego stawiennictwa w "...charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia z art 65 § 2 Kodeksu wykroczeń w zw. z art. 78 ust. 4 ustawy o ruchu drogowym..." I teraz nie wiem co z tym dalej zrobić, ktoś pisał gdzieś na forum, że SG nie może prowadzić postępowania z art. 65§ 2<

SG może sobie prowadzić postępowanie w spr. art. 65§ 2. Jak zechce, to nawet w sprawie, że zamiast nosić czerwony krawat w zielone grochy, nosisz zielony w czerwone. Ich pech polega na tym, iż ich postępowanie jest jałowe, albowiem sami nie mogą być oskarżycielami publicznymi z tego paragrafu. Najwyraźniej jednak to do nich nie dotarło.

Prokurator, to i bardzo cenna inicjatywa, i nawet konieczność (ostatecznie ktoś musi ich w końcu zacząć wyprowadzać z niewłaściwego mniemania), ale przedwczesna. Daj im szansę, aby Ci się "podłożyli" i pogrążyli do reszty.

Jeżeli możesz im jeszcze odpowiedzieć, to ponownie napisz do nich, iż według Ciebie wypełniłeś dyspozycję art. 78, ust. 4 KRD, pomimo tego, iż nie jesteś pewien, czy SM (SG) ma prawo korzystać z tego artykułu w postępowaniu wykroczeniowym (trzy pierwsze ustępy art. 78 są kompetencjami starosty powiatowego, i nic na to nie wskazuje, że art. 4 do jego kompetencji już nie należy). W sprawie nie masz już nic do dodania, a ze względu na ... nie masz możliwości stawienia się u nich.

Poczekaj, aż Cię formalnie oskarżą. Dopiero wtedy zwrócisz się do prokuratora z zarzutem o przekroczenie uprawnień (wykonanie funkcji oskarżyciela publicznego bez podstaw prawnych), fałszywe oskarżenie (oskarżenie pomimo wykonania dyspozycji art. 78, ust. 4) i wprowadzenie w błąd (fałszywe poinformowanie obywatela odnośnie dyspozycji art. 78, ust. 4).
 
Ja właśnie nie wypełniłem obowiązku z art 78 odpisałem im, że nie mają uprawnień do żądania takich informacji
 
fachura napisał:
Ja właśnie nie wypełniłem obowiązku z art 78 odpisałem im, że nie mają uprawnień do żądania takich informacji
Najprawdopodobniej nie mają. Ale wszystko w praktyce może zależeć od sądu.

Ok. To proszę się już z nimi nie kontaktować. I poczekać na finał. Prawie na 100 % zaoczny wyrok wydz. grodzkiego sądu rejonowego. Od wyroku trzeba się odwołać w podanym terminie prosząc sąd o oddalenie wniosku o ukaranie ze względów formalnych : 1/ zdaniem obwinionego (Ciebie) art. 78, ust.4 PoRD nie może być wykorzystany w postępowaniu wykroczeniowym przez SM (SG), gdyż nie jest ona organem państwowym w sensie przepisów prawa (tu na dwoje babka wróżyła), i 2/ SM (SG) zgodnie z postanowieniem SN .... (tu wpisać) nie może być oskarżycielem publicznym w przedmiotowej sprawie (tu masz "nieprzemakalną" rację).

Tak, czy owak, trzeba zaczekać. Na razie żadnego przestępstwa nie popełnili, gdyż Cię o nic nie obwinili. A postępowanie mogli sobie prowadzić (owoce postępowania zawsze mogą przekazać policji lub prokuraturze - rzecz w tym, czy zawalone pracą te organy zechcą je przyjąć).
 
Ursus21 napisał:
Jeżeli odpowiesz komu powierzyłeś, to wykonasz obowiązek z art. 78, ust. 4 KRD. Jak jego nie wykonasz, to będziesz na 100 % "ciągany" po sądach (nie musisz się stawiać osobiście, możesz pisać wyjaśnienia). Zresztą jak wykonasz, to też na blisko 100 % SM od wydz. grodzkiego sądu rejonowego otrzyma wyrok zaoczny za rzekome niewywiązanie się z art. 78, ust. 4 (wtedy się odwołasz i powinieneś wygrać).

Przypuśćmy że zrobię tak jak poradziłeś - podam dwie osoby którym powierzyłem samochód, zaocznie odbędzie się rozprawa, odwołam się od wyroku.
Jeżeli sąd przychyli się do mojego odwołania to nie poniosę konsekwencji z tytułu niewywiązania się z art. art. 78, ust. 4 KRD.

A co z mandatem za przekroczenie prędkości ? Zapłacić go nie mogę bo :

1. Jeszcze go nie dostałem (w liście od Straży Wiejskiej jest tylko propozycja mandatu i dopiero jak wskażę komu powierzyłem pojazd to mandat zostanie wystawiony tej osobie)
2. Nawet jakbym miał mandat to opłacenie go to automatycznie wskazanie siebie jako prowadzącego pojazd w chwili popełnienia wykroczenia.
 
danyboy napisał:
Przypuśćmy że zrobię tak jak poradziłeś - podam dwie osoby którym powierzyłem samochód, zaocznie odbędzie się rozprawa, odwołam się od wyroku.

A co z mandatem za przekroczenie prędkości ? Zapłacić go nie mogę bo :
Nic nie zrobisz, bo zrobiłeś już coś innego. Wybrałeś inną ścieżkę prawną (zakwestionowałeś generalnie kompetencje SM). Słusznie, lub nie.

Sęk w tym, że SM może Cię oskarżyć obecnie tylko o niewywiązanie się z art. 78, ust. 4 KRD (tzn. mogłaby - SN wyjaśnił, że nie może być w tym przypadku oskarżycielem publicznym). O mandacie za przekroczenie prędkości nie ma już mowy. Odmówiłeś wskazania "komu powierzyłeś", a SM nie ma możliwości sama ustalić, kto prowadził. Mandat może otrzymać wyłącznie sprawca wykroczenia, tj. osoba, która faktycznie samochód prowadziła.

Na Twoim miejscu bym zaczekał na rozwój sytuacji.

destructor napisał:
Przymusowe doprowadzenie.
Destructorze pisałeś o karze, jaką sąd wymierzy obwinionemu za sam fakt niestawienia się na rozprawie. Jest to temat ważny dla ludzi, bo ciągle się pytają, czy będą musieli się stawić na rozprawie. Dlatego ponawiam pytanie.

Przymusowe doprowadzenie nie jest karą.

Jak się okazuje dotyczy jedynie podejrzanego, a nie już obwinionego w postępowaniu o wykroczenie, a ponadto Trybunał Konstytucyjny podobno tę instytucję prawną zdecydowanie ograniczył
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dla niektórych przymusowe doprowadzenie jest karą, na dodatek z możliwością zatrzymania i stratą całego dnia. Iluż to ludzi woli grzywnę od aresztu czy odpracowywania kary - poczytaj. Jak widać zatrzymanie jest co dla niektórych karą, może nie w rozumieniu przepisów.
 
Ostatnia edycja:
Yossarian napisał:
Ursus - art. 52 i 71§ 4 kpw.
Art. 71.§ 2. Jeżeli oskarżyciel publiczny, oskarżyciel posiłkowy, pokrzywdzony lub obwiniony nie stawił się na rozprawę i w aktach sprawy brak jest dowodu doręczenia im wezwania lub zawiadomienia, rozprawę odracza się, przy czym sąd może, jeżeli uzna to za celowe, przeprowadzić postępowanie dowodowe, a w szczególności przesłuchać świadków, którzy stawili się na rozprawę. Na następnej rozprawie dowody te przeprowadza się ponownie tylko, jeżeli zażąda tego strona nieobecna na poprzedniej rozprawie, chyba że była o jej terminie prawidłowo powiadomiona.
§ 4. W razie nieusprawiedliwionej nieobecności obwinionego, któremu doręczono wezwanie na rozprawę, przeprowadza się rozprawę zaocznie, chociażby nie był on przesłuchany w toku czynności wyjaśniających, chyba że sąd uzna udział obwinionego za konieczny i rozprawę odroczy, po ewentualnym przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w szczególności po przesłuchaniu świadków, którzy stawili się na rozprawę. Jeżeli jednak obecność obwinionego jest konieczna, a nie stawił się on bez usprawiedliwienia, sąd może zarządzić jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie przez Policję.
§ 5. W razie usprawiedliwionego niestawiennictwa obwinionego, któremu doręczono wezwanie, stosuje się odpowiednio § 2.

Z KPK :
Art. 247. § 1. Sąd lub prokurator może zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej. W tym celu wolno zarządzić przeszukanie. Przepisy Art. 220-222 i 224 stosuje się odpowiednio.
§ 2. Do zatrzymania, o którym mowa w § 1, stosuje się odpowiednio Art. 246, z tym że na zatrzymanie zarządzone przez sąd zażalenie nie przysługuje.
§ 3. Zarządzenia dotyczące zatrzymania i przymusowego doprowadzenia żołnierza w czynnej służbie wojskowej wykonują właściwe organy wojskowe.

Yossarianie, jaki przepis wykonawczy stosuje się do przymusowego doprowadzenia wg. cyt. art. 71§ 4KPW ? Pytam dlatego, że KPK mówi jedynie o doprowadzeniu podejrzanego, co jest zresztą zgodne w wyrokiem TK, którego uzasadnienie byłeś łaskaw usunąć z mojego postu w czasie jego średnio-udanego przeredagowywania.
 
Yossarian napisał:
Alleluja ! Dążymy więc do perfekcyjnego systemu prawnego, wdrożonego już w praktyce przez polską policję drogową, iż to funkcjonariusz będzie decydować o wszystkich aspektach stosunków obywatel/władza.

Faktycznie, gdzieniegdzie to on i kiedyś już funkcjonował, np. w 19-wiecznej Anglii, gdzie były (teoretycznie) tylko trzy kary : grzywny, śmierci i dożywocie ("skazany zostanie przewieziony do więzienia ..., gdzie będzie przebywać tak długo, jak to się będzie podobało JKM").

Jak dobrze więc zrozumiałem, obwinionego (przy okazji naiwnie zapytam, czy w polskim systemie prawnym obwiniony ma status niewinnego do czasu uznania go za winnego przez sąd ?), który nie stawił się na posiedzenie sądu rejonowego, policja, która go w końcu dopadnie, będzie mogła umieścić w areszcie, gdzie będzie oczekiwać na termin kolejnego posiedzenia (wyznaczony np. za pół roku) ?
 
Ursus21 zejdź na ziemię. To sąd, a nie funkcjonariusz policji decyduje o zatrzymaniu i doprowadzeniu.
Nalegam aby powrócić już do tematu.
 
A co sądzicie o tym żebym podał tylko siebie jako osobę której powierzyłem samochód ? Wypełniam wówczas wymóg art. który zobowiązuje mnie do ujawnienia osoby której powierzyłem pojazd . Nie przyznaję się że to ja prowadziłem ponieważ na zdjęciu nie mogę się rozpoznać i proszę Straż Wiejską o fotografię na której będę mógł rozpoznać twarz osoby prowadzącej.
Moja żona (która ze mną jechała i z którą wymienialiśmy się podczas trasy) chronicznie boi się sądów i chce żeby "dla świętego spokoju" zapłacić po prostu mandat, w związku z tym nie chcę jej angażować. Ja jednak uważam że jak nikt nie postawi się takim działaniom Straży Wiejskiej to za jakiś czas będziemy mieli fotoradar schowany w każdym możliwym krzaku rosnącym przy drodze.
 
danyboy napisał:
A co sądzicie o tym żebym podał tylko siebie jako osobę której powierzyłem samochód ? Wypełniam wówczas wymóg art. który zobowiązuje mnie do ujawnienia osoby której powierzyłem pojazd . Nie przyznaję się że to ja prowadziłem ponieważ na zdjęciu nie mogę się rozpoznać i proszę Straż Wiejską o fotografię na której będę mógł rozpoznać twarz osoby prowadzącej.
Moja żona (która ze mną jechała i z którą wymienialiśmy się podczas trasy) chronicznie boi się sądów i chce żeby "dla świętego spokoju" zapłacić po prostu mandat, w związku z tym nie chcę jej angażować. Ja jednak uważam że jak nikt nie postawi się takim działaniom Straży Wiejskiej to za jakiś czas będziemy mieli fotoradar schowany w każdym możliwym krzaku rosnącym przy drodze.
Pomysł jest bardzo nierozsądny. Każdy sędzia - moim zdaniem - uzna to za przyznanie się do winy i cię skarze.
 
Yossarian napisał:
Ursus21 zejdź na ziemię. To sąd, a nie funkcjonariusz policji decyduje o zatrzymaniu i doprowadzeniu.
Nalegam aby powrócić już do tematu.
Mam do Ciebie, Yossarianie, prośbę, abyś wyjątkowo nie łączył tego postu z innymi. Moim zdaniem jest on na tyle istotny dla innych uczestników, że nie powinien "zniknąć w tle".

Ja właśnie schodzę na ziemię, i to ziemię praktyki, i staram się ustalić, co się będzie działo, gdy obwiniony nie stawi się na rozprawie.

Zacznę od ogólnej uwagi. Moim zdaniem stawienie się obwinionego, to jest jego prawo, a nie obowiązek obywatelski. Jeżeli się nie stawi, tj. rezygnuje ze złożenia wyjaśnień, zadawania pytań świadkom, składania oświadczeń, to sąd nie powinien mu w tym przeszkadzać, i osądzić sprawę bez jego udziału. Jeżeli jednak sędzia zarządzi jego doprowadzenie przez policję, to - nie wiem, czy Państwo to zauważyli - może wpaść sam w pułapkę, którą faktycznie na siebie zastawił, gdy policji nie uda się doprowadzić obwinionego. Zgodnie bowiem z cyt. art. 71, § 4 KPW, w przypadku JEDNAK PONOWNEGO NIESTAWIENIA się obwinionego, sędzia MUSI OBOWIĄZKOWO ZAWIESIĆ ROZPRAWĘ, gdyż sam w swojej poprzedniej decyzji stwierdza, iż "...obecność obwinionego jest konieczna...". Itd., itd., aż sprawa ulegnie przedawnieniu.

Stąd, moim zdaniem, taktyka obwinionego, który mieszka w miejscowości odległej od sądu rejonowego, po wymierzeniu mu kary w postępowaniu zaocznym powinna być następująca :
- odwołać się od wyroku,
- w odwołaniu opisać swoje racje
- poprosić sąd o przeniesienie sprawy do sądu właściwego dla własnego miejsca zamieszkania argumentując to podeszłym wiekiem, stanem zdrowia, koniecznością opieki nad niedołężnymi członkami rodziny, małoletnim dzieckiem, w ostateczności brakiem środków finansowych na podróżowanie z jednego końca Polski na inny; wielkimi uciążliwościami z tym związanymi (na dobrą sprawę można to uznać za przejaw terroryzmu państwowego, tj. torturami fizycznymi, psychicznymi, i finansowymi, zadawanymi obywatelowi przez państwo).

Sąd może się do wniosku nieprzychylić, niemniej w sądzie pozostaje pisemne wyjaśnienie, a w nim także można i powinno się zawrzeć :
- obwiniony szybko odpowie na piśmie na wszelkie pisemne zapytania sądu.

W świetle tego, co napisałem, nic lepszego nie może się zdarzyć obwinionemu, jak decyzja sądu o przymusowym doprowadzeniu. Przede wszystkim (w najgorszym przypadku) będzie to decyzja nie o doprowadzeniu, lecz dowiezieniu (na koszt policji). Po drugie jej wyegzekwowanie przez policję jest problematyczne. Tak, jak napisał Yossarian, brak jest przepisów wykonawczych. A więc cyt. przepis KPK, dający prawo policji do przeszukania nieruchomości w celu sprawdzenia, czy nie ma tam obwinionego, nie istnieje w przypadku postępowania wykroczeniowego. Wątpliwe, aby policja zaopatrzyła się w nakaz prokuratorski przeszukania, albowiem obwiniony, jest z prawnego punktu widzenia niewinny, a ponadto czyn, jaki jest mu zarzucany, jest drobnym występkiem. Jeżeli nawet policja będzie usiłowała z pogwałceniem Konstytucji RP, wedrzeć się na teren nieruchomości na tzw. "legitymację" (praktyka zapoczątkowana za premierostwa Jarosława K.), to i tak nie musi zastać obwinionego.
 
SM w Czaplinku nie zna umiaru, idą na całość.

Spójrzcie na ostatnie zdanie:

http://images45.fotosik.pl/320/4fdd3294e6751a63.jpg

No to patrzymy na załącznik - cz.B:

http://images40.fotosik.pl/315/1eff10719dee9e6c.jpg

Jestem Ciekawy skąd ja mam wytrzasnąć te wszystkie dane. Tak między Bogiem a prawdą to osoba przedstawiona przeze mnie może wyjechać np do Zimbabwe czy na Madagaskar i jaki adres mam podać.

Nasuwa się następujące pytanie - co to znaczy:
"Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd"

Czyli co muszę podać? Imię i nazwisko? Adres? Skąd na Boga mam znać PESEL i Numer Dow. Osobistego? Mam prowadzić bazę danych osób znajomych? Czy takie zachowanie nie stoi w sprzeczności z ustawą o ochronie danych osobowych?


Zawiadamiać Prokuraturę o przekroczeniu uprawnień bez ostrzeżeń i dodatkowych ceregieli czy prowadzić korespondencję i przepychanki formalne z SM typu dosyłanie zaświadczeń?

Jest w tym jeden szkopuł. Zdjęcie, które dostałem jest ordynarnym ksero - jakość jest tragiczna, nie sposób stwierdzić kto tam jest. Natomiast oryginał może być całkiem czytelny......

Pozdrówko

Zenobek
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra