Organ uprawniony do żądania informacji o kierującym pojazdem a Straż Gminna (Miejska)

  • Autor wątku Autor wątku Adam Wójcik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
zenobek napisał:
SM w Czaplinku nie zna umiaru, idą na całość.

Czyli co muszę podać? Imię i nazwisko? Adres? Skąd na Boga mam znać PESEL i Numer Dow. Osobistego? Mam prowadzić bazę danych osób znajomych? Czy takie zachowanie nie stoi w sprzeczności z ustawą o ochronie danych osobowych?


Zawiadamiać Prokuraturę o przekroczeniu uprawnień bez ostrzeżeń i dodatkowych ceregieli czy prowadzić korespondencję i przepychanki formalne z SM typu dosyłanie zaświadczeń?

Jest w tym jeden szkopuł. Zdjęcie, które dostałem jest ordynarnym ksero - jakość jest tragiczna, nie sposób stwierdzić kto tam jest. Natomiast oryginał może być całkiem czytelny......

Pozdrówko

Zenobek
Na wątku przyklejony/fotoradary są odpowiedzi na wszystkie Twoje zapytania. Niemniej, ponieważ wezwanie do wskazania kierowcy zdaje się być powszechne, w drodze wyjątku, powtarzając się, udzielam Ci następującej rady :

1. SM odpowiedzieć. Wykonaj sobie ze dwie kopie wezwania (jedną dla SM, drugą dla prokuratora; oryginał sobie zostaw (jest dowodem w postępowaniu prokuratorskim). Na jednej kopii należy przekreślić część, którą wypełnia właściciel samochodu i obok się czytelnie podpisać. Obok podpisu napisać : wyjaśnienie na osobnej karcie. Tak przekreśloną kopię, wraz z wyjaśnieniem (poniżej), włożyć do koperty i odesłać SM listem poleconym.

"SM w ..... dn. .....

W związku z waszym wezwaniem z dn. .... do podania personaliów kierowcy, który jakoby (waszym zdaniem) popełnił wykroczenie w miejscowości .... w dn. ....., stwierdzam, co następuje :

1. Nie przedstawiliście kopii dokumentów, wymaganych przez prawo, potwierdzających prawidłowość wykonania pomiaru prędkości : 1/ zgody komendanta KP Policji na dokonywanie pomiaru w danym miejscu i w danym czasie. Wydając taką zgodę, w sensie merytorycznym komendant KPP potwierdza, że przekroczenie prędkości na danym odcinku drogi i w danym czasie (droga mogła być w pewnym momencie wyremontowana i zniknęło niebezpieczeństwo w ruchu drogowym) jest czynem społecznie szkodliwym, tj. karalnym wykroczeniem.; 2/ świadectwa OUM miejsca posadowienia fotoradaru (na wskazania fotoradaru wpływ mogą mieć lokalne źródła promieniowania elektromagnetycznego).

2. Art. 78, ust. 4 PoRD nie wymaga od właściciela wskazania kierowcy, lecz potwierdzenia "komu powierzył samochód ...". A są to dwa zupełnie różne sformułowania, posiadające odmienne znaczenia faktyczne i prawne. Po pierwsze, zaimek "komu" nie musi odnosić się do pojedynczej osoby, a po drugie jest wiele sytuacji, gdy właściciel samochodu "powierzając samochód" nie wie, nawet gdyby chciał, kto faktycznie samochodem "kierował" (np. powierzenie zaprzyjaźnionemu małżeństwu samochodu na urlop). Cyt. przepis PoRD, ani żaden inny, nie nakłada na właściciela obowiązku przeprowadzenia śledztwa : jest to obowiązek władz publicznych.

3. Przedstawiam listę osób, którym w dniu ... powierzyłem samochód do kierowania :

1/ (Ty sam; imię nazwisko i adres).
2/ .....
3/ .....

Osoby te w dniu ... samochodem kierowały, wymieniając się prowadzeniem na trasie. Ja osobiście nie pamiętam, czy w dniu .... prowadziłem samochód w miejscowości ....... . Nie wykluczam jednak, że być może inne osoby sobie to przypomną.

4. W związku z tym, iż treść waszego wezwania do oświadczenia z dn .... moim zdaniem wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 271 KK (poświadczenie w dokumencie nieprawdy odnośnie właściwości przepisu art. 78, ust.4 PoRD), do Prokuratury Rejonowej w .... kieruję podejrzenie popełnienia przestępstwa przez ....., tj. osobę, która dokument SM podpisała."

Pisząc do prokuratury możesz w zasadzie skopiować analizę z sąsiedniego wątku.
 
Witam !

Po otrzymaniu mandatu ze straży gminnej, odpisałem im oczywiście, że mają się odbimbać. Wysłali mi wezwanie na przesłuchanie jako podejrzany o nieudzielenie informacji o kierującym pojazdem. No i oczywiście po raz kolejny odpisałem, im że nie pamiętam i żeby się odbimbali. No i po 3 tygodniach dostaje wezwanie z policji, zadzwoniłem powiedzieli mi, że chodzi właśnie o tą fotkę, i żebym przyjechał to mi wszystko wyjaśnią. Później zadzwonił kolega który ich zna, i powiedzieli mu że SG zwróciła się o pomoc prawną i ogólnie stwierdził, że dostane to samo co na mandacie tylko, że bez punktów i co teraz ?
 
fachura napisał:
No i po 3 tygodniach dostaje wezwanie z policji, zadzwoniłem powiedzieli mi, że chodzi właśnie o tą fotkę, i żebym przyjechał to mi wszystko wyjaśnią. Później zadzwonił kolega który ich zna, i powiedzieli mu że SG zwróciła się o pomoc prawną i ogólnie stwierdził, że dostane to samo co na mandacie tylko, że bez punktów i co teraz ?
Co rozumiesz pod pojęciem "dostaję wezwanie z policji" ? Pisemne ? Co jest konkretnie w wezwaniu ? A w ogóle, to się do nich wybierasz ? Kiedy ?

Odpowiedzi na te pytania są dla wszystkich istotne, bo jest to pierwszy tu opisywany przypadek, gdy SM posługuje się "policyjną protezą". Jeszcze nie wiemy jak ta "proteza" będzie się zachowywać.
 
Wezwanie listowne do stawiennictwa w dniu 27.09.2010 jako podejrzany o wykroczenie drogowe art 97 KW. Wybrać się chyba raczej muszę a co innego mi pozostaje, druga sprawa, że nie wiem co mam im powiedzieć. :/
Zastanawiam się, żeby przygotować im coś takiego:
http://lex.pl/czasopisma/bpkgp/wykonypp.html
 
Tak, niestety. SM kierować zaczęło obecnie takie sprawy do Policji. Ursus, co teraz? Może coś tam masz w zalążku.
 
Fachura w swoim poście napisał, że z wezwania otrzymanego z Policji wynika, że wzywany jest w charakterze podejrzanego o popełnienie wykroczenia z art.97 kw. I jednocześnie się zastanawia:

>>Wybrać się chyba raczej muszę a co innego mi pozostaje, druga sprawa, że nie wiem co mam im powiedzieć.

Przemyśl, czy wogóle cokolwiek wyjaśniać? Wyjaśnienia to protokolarne wyjawienie przez podejrzanego (oskarżonego, obwinionego), co wie w danej sprawie, przed przeprowadzającymi czynność procesową organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Podejrzany (oskarżony, obwiniony) - w odróżnieniu od świadka - ma prawo, a nie obowiązek, składać wyjaśnienia. Więc masz ustawowe prawo odmówić jakichkolwiek wyjaśnień - bez negatywnych, wypływających z tego konsekwencji. Mogli Cię wezwać przecież jako świadka, a nie podejrzanego.

Wątpliwości też budzi zarzut z art.97 KW:

<<
Art. 97.
Kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach publicznych, (...)
>>

Przecież Twoje wykroczenie, jako właściciela pojazdu, o ile już, polega na "nie wskazaniu", a nie na zagrożeniu bezpieczeństwa lub porządku na drodze publicznej. Co chce wyjaśniać Policja? Dlaczego nie wskazałeś, czy też mimo wszystko komu powierzyłeś pojazd do kierowania lub użytkowania (chcą rozmawiać o "fotce")? Z Twojego postu nie wynika, że Policja powołuje się na art.78 ust.4 PRoD co byłoby ew. podstawą do ujawnienia im tej informacji.

Zastanawia mnie co może zrobić Policja, gdy odmówiłbyś im składania wyjaśnień? Skierują wniosek do Sądu? O co zostaniesz obwiniony? O to, że skorzystałeś z przysługującego Ci prawa odmowy składania wyjaśnień. O przekroczenie prędkości? A może o "nie wskazanie"? Ale jak można mieć pretensję, że nie wskazałeś, skoro miałeś prawo milczeć?

To bardzo ciekawa sprawa... Może jakiś prawdziwy prawnik się w tej kwestii wypowie?
 
Ponieważ upłynął już czas na dokonanie edycji wcześniejszego postu wklejam tekst tutaj:

=== DODANO ====
W celu wyjaśnienia różnic pomiędzy osobą podejrzaną, a podejrzanym polecam wyjaśnienie udzielone przez Kadi-ego w jednym z pierwszych postów w tym wątku. Żeby nie szukać, pozwolę sobie zacytować ten post:

<<
Osoba podejrzana, to nie to samo, co osoba, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie.

(Podobnie jak w procedurze karnej osoba podejrzana i podejrzany to nie to samo).

Osoba podejrzana to ktoś, kto faktycznie pozostaje w kręgu podejrzeń organu prowadzącego czynności wyjaśniające, ale co do której nie ma jeszcze zebranych takich materiałów, które dają podstawy do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie.

Osoba podejrzana nie ma prawa odmówić składania wyjaśnień ani nie może składac wniosków dowodowych ale zakres upraniewń organu procesowego wobec niej także jest mocno ograniczony (zob. art. 74 § 3 k.p.k. i 308 § 1 k.p.k.
>>
==== KONIEC DODANO =====
 
Zanim przystąpi do protokolarnego składania zeznań policjant zapyta: komu pan powierzył pojazd. Jeśli odmówi udzielenia odpowiedzi będzie to umyślna odmowa a co za tym idzie wykroczenie art.97KW w zw. z art78 ust.4 PRD i wniosek o to własnie do Sądu.
Prawo miał milczeć ale co z tego jak obowiązkiem jest wskazanie kierującego jeśli go zna. Zresztą w Sądzie i tak będzie śpiewał.
Więc korzysta ze swego prawa ale również nie wykonuje obowiązku i za to pajda.
Oczywiście nie mówię że mam rację :)
 
>>Zanim przystąpi do protokolarnego składania zeznań policjant zapyta (...)

Chyba o tożsamość przybyłego powinien zapytać?


>>Zresztą w Sądzie i tak będzie śpiewał.

W sądzie - jako obwiniony - ma także prawo odmówić skaładania wyjaśnień, prawda?
 
Z tego co widzę to pozostaje mi dalej zeznawać, iż mam słabą pamięć i nie pamiętam
 
Jeśli odmówi w sądzie to nadal umyślnie nie podaje komu powierzył pojazd więc pajda :D

PS. Pomijam już oczywiste pytanie o tożsamość ;)
 
destructor napisał:
Zanim przystąpi do protokolarnego składania zeznań policjant zapyta: komu pan powierzył pojazd. Jeśli odmówi udzielenia odpowiedzi będzie to umyślna odmowa a co za tym idzie wykroczenie art.97KW w zw. z art78 ust.4 PRD i wniosek o to własnie do Sądu.
Prawo miał milczeć ale co z tego jak obowiązkiem jest wskazanie kierującego jeśli go zna. Zresztą w Sądzie i tak będzie śpiewał.
Więc korzysta ze swego prawa ale również nie wykonuje obowiązku i za to pajda.
Oczywiście nie mówię że mam rację :)
I nie masz. Moim zdaniem trzeba zachować następujący tryb postępowania.

1. Na przesłuchanie się nie stawiać. Obowiązek stawiennictwa ma jedynie świadek, a nie podejrzany, jak wskazano w wezwaniu. Na kolejne monity policji nie reagować, a telefonów od niej nie odbierać.

2. Co może zrobić policja ? Moim zdaniem oskarży Cię z art. 97 w związku z art. 65 KW (tak dotychczas robiły SM). I tu masz "ich w garści".

" 65. § 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania:

§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych w § 1."

Abstrahując od tego,że przepis ten, dotyczący legitymowania, nijak się ma do sytuacji (na tym forum już to komentowano), to policja, która jest organem państwowym żadnego pytania Ci nie zadawała, a SM nie jest organem państwowym, ani też instytucją (jest organem instytucji, tj. samorządu terytorialnego, ale nie samą instytucją
http://pl.wikipedia.org/wiki/Instytucja_(politologia) .

2a/ Oskarży z art. 97 KW w związku z niewykonaniem obowiązku z art. 78, ust. 4 PoRD. Ja na Twoim miejscu bym wtedy poszedł na całość i solidnie zamieszał w głowie sądu :

- SM prowadzi postępowanie w związku z jakoby przekroczeniem prędkości. Obowiązki kierowcy są tu sformułowane w art. 19 PoRD.

- art. 78, ust.4 znajduje się w rozdziale "Warunki techniczne pojazdów". Twoim zdaniem jest to kompetencja starosty powiatowego, gdyż po pierwsze, poprzedzający art. (77), i następujący po nim (art. 78a) niewątpliwie są kompetencjami starosty, a po drugie, trzy pierwsze ustępy w art. 78 też są kompetencjami starosty. Dziwne by było, gdyby ustawodawca w cały zbiór przepisów, które czytane po kolei są kompetencją wydz. komunikacji starostwa powiatowego, "ni z gruszki, ni z pietruszki" wstawił niespodziewanie kompetencję innego organu. Przepisy penalizujące bowiem wykroczenia w ruchu drogowym powinny i mogły się znaleźć w odpowiednich, innych rozdziałach PoRD. Twoim zdaniem art.78, ust. 4 może dotyczyć np. takiej sytuacji praktycznej : klient kupuje samochód (np. za 5.500), ale chce dokonać jazdy próbnej. Na stole kładzie 6.000 i się już więcej nie pokazuje. Zadowolony, ale mało rozgarnięty właściciel nikogo o tym nie informuje (o kradzieży ???). Przestępcy robią skok (udany) a następnie sprzedają tenże samochód średnio rozgarniętemu obywatelowi. Tenże usiłuje go zarejestrować, a (inny) wydział komunikacji mając pewne wątpliwości zapytuje się poprzedniego właściciela o transakcję.

- jeżeli takie rozumowanie nie trafi do przekonania sądowi to można i trzeba podnieść wątpliwość, czy SM jest "organem", o jakim mówi przepis.

- sądowi można dopomóc cytując postanowienie SN z 29.06.2010. SM ma prawo prowadzić kontrolę wyłącznie wobec sprawcy wykroczenia (kierowcy). A w odniesieniu do właściciela, dopóki mu się nie udowodni, że jest sprawcą - nie. Wynika z tego w sposób jednoznaczny, że jeżeli właściciel nieudzieli SM odpowiedzi, to ta musi przekazać sprawę policji, a policja musi wszcząć własne śledztwo, i sama ponownie zadać właścicielowi sakramentalne pytanie. Policja takiego pytania nie zadała.

Osobiście sam bym się na przesłuchanie nie stawił. Osoby mniej odporne psychicznie ode mnie, a także nieco mniej oblatane w przepisach, moga się na takim przesłuchaniu po prostu "wysypać". Jeżeli jednak podejrzany postanowi się zjawić na przesłuchaniu, to proponuję, aby oryginał wezwania zostawił w domu, a zabrał ze sobą kserokopię. Jak mu zaczną "nawijać', albo zadawać jakieś pytania, to należy ich natychmiast przystopować. Poinformować, że się nie odpowie na żadne pytanie dotąd, aż nie uzyska się pouczenia w kwestii swoich praw i obowiązków, a także nie podpisze tej części protokółu, w której będzie potwierdzenie przyjęcia pouczenia. Jak pouczą, że można odmówić złożenia wyjaśnień, to skorzystać z tego prawa. Jak pouczą, że ma obowiązek zeznawać, to należy pokazać wezwanie, a następnie poprosić o zacytowanie przepisu kodeksu PoW, z którego wynika, iż podejrzany ma obowiązek złożenia zeznania. Jak zechcą przesłuchać w charakterze świadka - odmówić (podejrzany nie jest przygotowany, aby zeznawać jako świadek; w takim charakterze nie został wezwany; nie "odświeżył sobie pamięci").

- przed sądem można i trzeba też podnieść i taką kwestię : podejrzany nie jest do końca pewien, czy to on prowadził (nie pamięta), ale jest to prawdopodobne. Nie widział powodu, aby się sam oskarżać. Według niego SN wielokrotnie podnosił, że instytucja samooskarżenia się jest w świetle Konstytucji RP nielegalna.
 
Ostatnia edycja:
Tak sobie czytam to wezwanie i w sumie to nie ma zaznaczonego charakteru przytocze cytat:

... pokój nr 2.. (i tu przekreślone --->)jako podejrzanego, świadka, biegłego, specjalistę, tłumacza (<--- koniec przekreślenia)*) w sprawie wykroczenia drogowego z art 97 KW podejrz. *) (i tu przekreślone --->)o przestępstwo(<--- koniec przekreślenia) z art. .....................
 
Skoro wszystko jest przekreślone to nie ma wogóle podstaw żebyś się zgłosił.
 
Tak sobie czytam i jednego nie rozumiem:
osoba podejrzana (nie: podejrzany) o popełnienie wykroczenia nie ma prawa odmówić składania wyjaśnień policji. Jednocześnie, jak pisze Ursus, nie ma też obowiązku stawić się na wezwanie policji. Czyli w praktyce nie da się wyegzekwować złożenia wyjaśnień policji?
A jeżeli policjant przyjdzie do domu (tak się właśnie ostatnio złożyło) i otworzy mu właśnie osoba podejrzana, to ma prawo z marszu zażądać złożenia wyjaśnień/przesłuchać?
To by tłumaczyło dlaczego policjant zadaje sobie trud odwiedzania osoby podejrzanej o błahe wykroczenie, w domu...

Czy każde wezwanie od policji, na którym nie jest napisane, że wzywają nas jako świadka, można bezkarnie zlekceważyć?
Czy tak samo jest z wezwaniem od SM?
 
destructor napisał:
Skoro wszystko jest przekreślone to nie ma wogóle podstaw żebyś się zgłosił.
Tutaj akurat w pełni się zgadzam z Sz. Destruktorem. Na tym wątku już to przerabialiśmy. Wezwanie, aby było prawnie skuteczne, musi mieć format zgodny z odpowiednim przepisem KPoW, tj. musi być podany charakter w jakim wezwany ma się stawić (podejrzanemu przysługuje (o ile zechce się stawić) prawo do stawienia się z adwokatem, a świadkowi prawo do zbierania rachunków, potwierdzających koszt stawiennictwa (tam i z powrotem)); musi być podana sygnatura sprawy (policja podała jakąś sygnaturę ?), a także słownie określone, czego sprawa dotyczy (podali ?).
 
Sygnatura jest, podali, że z art 97 i numer telefonu na biurko
 
podejrzany ma prawo do odmowy złożenia wyjaśnień art 54§ 6 KPoW
 
fachura napisał:
Sygnatura jest, podali, że z art 97 i numer telefonu na biurko
To nie jest sygnatura sprawy (widocznie nie wszczęli własnej sprawy) i nie jest to informacja, czego sprawa dotyczy.

Ja bym na Twoim miejscu dał sobie spokój i nie jechał. Tylko temu, komu w wezwaniu określą jego status jako "świadka" za niestawiennictwo grozi grzywna.
 
No i pojechałem.
Policjant wyciągnął zdjęcie ze straży miejskiej o dziwo ja miałem czarno białe a oni kolorowe ;) Popatrzał na zdjęcie ... na mnie ... znowu na zdjęcie ... znowu na mnie i:
- to Pan
- nie to nie ja
- no jak nie jak Pan
- nie nie to nie ja
- Tomek zobacz na to zdjęcie (do kolegi z biurka obok), to ten Pan
Ten spojrzał:
- Tak to Pan ...
a ja na to:
- Tak to ja tylko w ciemnych okularach tak ?
- no tak

No i tyle na temat zdjęcia, później poddałem w wątpliwość to zdjęcie, ponieważ na obrazie całościowym widać niewyraźnie kto prowadzi i poza tym osoba jest w ciemnych okularach natomiast z boku, jest powiększenie twarzy i numerów rejestracyjnych z tym, że numery rejestracyjne z innego zdjęcie(czarno białe). No więc się pytam: Panowie co to za wycinanka numery z innego zdjęcia, zbliżenie tez nie wiadomo skąd. On na to, że to to jest wycinek zdjęcia powiększony i wyostrzony, a ja na to czyli wyretuszowany o on że tak i ,że to jest z tego zdjęcia. A ja się pytam skąd ta pewność skoro numery są w innych odcieniach, odpowiedział, że to na pewno jest z tego zdjęcia. No to ja mówie, że to może być np. zdjęcie z internetu i że jak mi da dostęp do komputera na 5 min to mu zrobię taką samą wycinankę. I na tym dyskusja się zakończyła. przedstawiono mi zarzut wykroczenia drogowego (przekroczenia prędkości) i dostałem status osoby podejrzanej. Nie pozwolono mi zajrzeć do akt, jednak policjant przeglądał je na przeciw mnie i nie widziałem w nich pozwolenia komendanta policji na wykonywanie pomiarów w tym miejscu.
Jeśli chodzi o zeznania to skorzystałem z przysługującego mi prawa i odmówiłem składania wyjaśnień
 
Powrót
Góra