G
Grand Fido
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Wczoraj z grupką kolegów staliśmy na przestanku i czekaliśmy na nyskę. Długo nie przyjeżdżała, ponieważ to wioska zaczęliśmy próbować łapać auta na stopa bo śpieszyliśmy się na trening. Po około 20 minutach podjechała policja i zostaliśmy potraktowani jak przestępcy, kazano nam oprzeć się o ściane rozstawić nogi i dać dokumenty. Policjańci stweirdzili ,że zdewastowaliśmy przystanek(chodź nic takiego nie miało miejsca) twoerdził też ,że po 2 stronie ulicy jest świadek, który nas opisał (było już ciemno) i że sprawa trawi do sądu. Po spisaniu nas i długim straszeniu powiedział ze da nam szanse tylko żebyśmy odnowili przystanek (użył sformułowania "trochę farby i już"). Tu moje pytanie, czy jeśli tego nie "naprawimy" sprawa trafi do sądu i zostaniemy wezwani? I czy faktycznie grozi nam sprawa, to jeśli odnowimy t faktycznie da nam spokój? Dodam że mam 16 lat, i nigdy nie byłem karany, w sądzie czy nie wiem co tam się mówi ; ).
Z góry dziękuje za odp.
Pozdrawiam
Wczoraj z grupką kolegów staliśmy na przestanku i czekaliśmy na nyskę. Długo nie przyjeżdżała, ponieważ to wioska zaczęliśmy próbować łapać auta na stopa bo śpieszyliśmy się na trening. Po około 20 minutach podjechała policja i zostaliśmy potraktowani jak przestępcy, kazano nam oprzeć się o ściane rozstawić nogi i dać dokumenty. Policjańci stweirdzili ,że zdewastowaliśmy przystanek(chodź nic takiego nie miało miejsca) twoerdził też ,że po 2 stronie ulicy jest świadek, który nas opisał (było już ciemno) i że sprawa trawi do sądu. Po spisaniu nas i długim straszeniu powiedział ze da nam szanse tylko żebyśmy odnowili przystanek (użył sformułowania "trochę farby i już"). Tu moje pytanie, czy jeśli tego nie "naprawimy" sprawa trafi do sądu i zostaniemy wezwani? I czy faktycznie grozi nam sprawa, to jeśli odnowimy t faktycznie da nam spokój? Dodam że mam 16 lat, i nigdy nie byłem karany, w sądzie czy nie wiem co tam się mówi ; ).
Z góry dziękuje za odp.
Pozdrawiam