oszustwo? co robić! poczta polska? allegro?

  • Autor wątku Autor wątku Torii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Torii

Użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
38
Witam!
Kompletnie nie wiem co robić. 15 grudnia kupiłam na allegro telefon za 700 zł. Wybrałam przesyłkę paczka pocztowa ekonomiczna. Niestety nie dotarła do mnie. Sprzedawca podał mi numer który w śledzeniu paczek pokazał, że została ona dostarczona do innej osoby w Zabrzu. Dzwonię do tej sortowni w Zabrzu która dostarczyła tę paczkę od 23 grudnia, ale nie odbierają. Panie na poczcie rozkładają ręce, a sprzedawca stwierdził, że to nie jego wina, bo ja sama wybrałam nieubezpieczoną formę jaką jest paczka ... i że jako dorosła osoba ja ponoszę za to odpowiedzialność.
Zgłosiłam sprawę na policję, bo może to ten facet mnie chce oszukać. Choć wątpię, bo wysłał i skan potwierdzenia nadania. A jeśli wyjdzie na to, że to poczta zawaliła (dzisiaj dowiedziałam się od znajomej Pani z poczty, że był jakiś nieuczciwy kurier który dostarczał paczki pod inne adresy) to policja umorzy sprawę i tyle z tego będzie ...
Nie wiem co mam robić ... płaciłam przez PayU na allegro, ale w projekcie ochrony kupującego jest, że jeśli wina leży po stronie transportera to oni za to nie odpowiadają ...
Jestem osobą niezarabiającą, 700 zł to dla mnie pół roku mojej pracy i zbierania ... pomijając fakt, że kupiłam ten telefon, bo poprzedni ukradziono mi w pracy ...
Co jeszcze mogę zrobić?
 
Witam,

Po pierwsze niech nadawca złoży reklamację.
I dalsze działania uzależnić od wyniku reklamacji.

Pozdrawiam
 
mama68 napisał:
Witam,

Po pierwsze niech nadawca złoży reklamację.
I dalsze działania uzależnić od wyniku reklamacji.

Pozdrawiam

Reklamację napisałam już ja- 24 grudnia przez formularz internetowy. Napisałam również skargę na maila do Poczty Polskiej. Formalnie mają jeszcze 5 dni, aby mi odpowiedzieć. Sprzedający złoży taką samą reklamację.

Tylko pytanie- ile to trwa i co to da? W jaki sposób udowodnię, że w środku był telefon? A jeśli faktycznie ten kurier ją ukradł? Jak potoczy się sprawa w takim wypadku?

I czy nie powinno być tak, że jako kupujący który nie otrzymał towaru powinnam dostać zwrotu pieniędzy, a nadawca powinien się sądzić, że jego towar zaginął? Ja nie podpisywałam żadnej "odpowiedzialności" za paczkę, forma paczki pocztowej ekonomicznej była udostępniona przez sprzedającego i nie było informacji, że nie odpowiada on za ewentualne zniknieie paczki.
 
@up

jaką dokładnie usługą został wysłany ten telefon ? ewentualnie podaj numer śledzenia tej paczki.
 
mama68 napisał:
@up

jaką dokładnie usługą został wysłany ten telefon ? ewentualnie podaj numer śledzenia tej paczki.

Tak jak napisałam paczka pocztowa ekonomiczna, którą sprzedający miał jako jedną z opcji dostawy, jest to forma rejestrowana, która zwykle dochodzi w 2-3 dni (najdłużej).
Numer nadania to: 00259007733505052643
 
Torii napisał:
Reklamację napisałam już ja- 24 grudnia przez formularz internetowy. Napisałam również skargę na maila do Poczty Polskiej. Formalnie mają jeszcze 5 dni, aby mi odpowiedzieć. Sprzedający złoży taką samą reklamację.
Reklamację może złożyć albo nadawca albo adresat jeśli nadawca zrzeknie się tego prawa. Dwie reklamacje równocześnie nie przejdą, no ale też nie zaszkodzą ;)

Torii napisał:
w śledzeniu paczek pokazał, że została ona dostarczona do innej osoby w Zabrzu
Niekoniecznie. Tam jest tylko Węzeł Ekspedycyjno-Rozdzielczy, doręczenie mogło być w innej miejscowości (informacja w śledzeniu oznacza tylko tyle, że dany stan wpisał WER).
I stany są jedynie poglądowe, pojawienie się stanu doręczono wcale nie daje gwarancji że tak jest.

Torii napisał:
A jeśli wyjdzie na to, że to poczta zawaliła (dzisiaj dowiedziałam się od znajomej Pani z poczty, że był jakiś nieuczciwy kurier który dostarczał paczki pod inne adresy) to policja umorzy sprawę i tyle z tego będzie ...
Jeżeli kurier faktycznie jest nieuczciwy i zostanie to udowodnione, to jednak służby zajmą się sprawą. Ale problem będzie miał on, a nie sprzedawca.


Z linku wynika, że sprzedający to przedsiębiorca. Jeżeli kupiłaś jako konsument, to sklep odpowiada przed kupującym za nie wydanie towaru. Tu podobny temat: http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/522756-allegro-zaginal-priorytet-polecony.html.
 
kleopatra_ma_duzego napisał:
Z linku wynika, że sprzedający to przedsiębiorca. Jeżeli kupiłaś jako konsument, to sklep odpowiada przed kupującym za nie wydanie towaru. Tu podobny temat: http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/522756-allegro-zaginal-priorytet-polecony.html.

Co to znaczy, że kupiłam jako konsument? Kupiłam ze swojego konta na allegro, przelew zrobiłam za pośrednictwem PayU, wiec generalnie powinnam być uznana za konsumenta, tak? Gdzie mam dowodzić swoich praw? Jest jakaś ustawa prawna, która tego dowodzi?
 
kleopatra_ma_duzego napisał:
Jeżeli kurier faktycznie jest nieuczciwy i zostanie to udowodnione, to jednak służby zajmą się sprawą. Ale problem będzie miał on, a nie sprzedawca.

Tak, ale ja potrzebuję telefonu na JUŻ, a sprawa nawet jeśli zostanie wytoczona przez pocztę polską to po 1 będzie trwała wiekami, po 2 jak udowodnię, że w mojej paczce był telefon? w końcu JA nie mam co do tego pewności.
 
Nie jest to tak, że ten sprzedający UMOŻLIWIŁ tę formę wysyłki mimo iż wiedział, że nie jest ubezpieczona? W odpowiedzi na mój spór na allegro napisał m.in.:

"Wybrala Pani sposób wysyłki oznaczony jako gratisowy - w tym wypadku paczka ekonomiczna. Zrezygnowala Pani z przesylki ubezpieczonej jaka jest np.przesylka kurierska ze sprawdzeniem zawartosci,jako ze jest Pani osoba dorosla przyjelismy do wiadomosci ze swiadomie Pani rezygnuje z ubezpieczenia paczki biorac na siebie odpowiedzialnosc -wiadomo-jak osoba w pelni odpowiadajaca za swoje czyny."

A ja uważam, że nie. Żadnej zgody o "odpowiedzialność" za paczkę nie podpisywałam. Sprzedawca nie miał nigdzie informacji, że NIE ODPOWIADA ZA ZAGINIĘCIE PACZKI KTÓRA NIE JEST UBEZPIECZONA. Także jak to jest? Jeśli ja bym się nie zainteresowała tym numerem, paczki nie miałabym do dzisiaj i nie wiedziałabym, że zaginęła na poczcie gdybym SAMA się tego nie dowiedziała. Czyli utrzymywałabym, że sprzedawca mnie okłamuje, bo skąd miałam wiedzieć, że nie?
Ja nie uważam, że odpowiadam za paczkę. To on odpowiada za dostarczenie do mnie towaru. Jedną z opcji była paczka pocztowa ekonomiczna, którą wybrałam. Nie ma nigdzie w opisie "O mnie" informacji, że nie odpowiada za zaginione paczki, które zostały wysłane tą formą- prawda?
 
Torii napisał:
Co to znaczy, że kupiłam jako konsument? Kupiłam ze swojego konta na allegro, przelew zrobiłam za pośrednictwem PayU, wiec generalnie powinnam być uznana za konsumenta, tak?
Kodeks cywilny Art. 22.
Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.


Co do paczki, to z oferty sprzedawcy nie wynika, która forma wysyłki jest ubezpieczona, a która nie. Musiało chodzić o Paczkę Ekonomiczną z zadeklarowaną wartością. No bo jak inaczej. Przecież nikt poważny nie wysłałby drogiego telefonu nie zaznaczając na paczce jego wartości, jak można posądzać profesjonalnego sprzedawcę o taką nieroztropność ;)

Jak chcesz, to wklej mu tam cokolwiek. Może takie:

klauzule niedozwolone: 4048 oraz 5528.

2011/83/UE Art. 20. Przejście ryzyka
W przypadku umów, zgodnie z którymi przedsiębiorca wysyła towary konsumentowi, ryzyko utraty lub uszkodzenia towarów przechodzi na konsumenta w chwili wejścia przez konsumenta lub osobę trzecią wskazaną przez konsumenta, inną niż przewoźnik, w fizyczne posiadanie towarów. Jednakże ryzyko przechodzi na konsumenta z chwilą dostarczenia towarów przewoźnikowi, jeżeli konsument zlecił temu przewoźnikowi ich transport, a przedsiębiorca nie oferował takiej możliwości, bez uszczerbku dla praw konsumenta wobec przewoźnika.

Kodeks cywilny Art. 548. §3.
Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.


Ale można zaczekać na odpowiedź Poczty, może znajdą paczkę. Jeśli stwierdzą że zaginęła, to męczyć sprzedawcę, lub poprosić o pomoc Rzecznika Konsumenta.
 
kleopatra_ma_duzego napisał:
Jak chcesz, to wklej mu tam cokolwiek. Może takie:

klauzule niedozwolone: 4048 oraz 5528.

Czyli jak rozumiem sprzedający zrobił wszystko tak jak należy i nie jest winny? W poniedziałek jadę do rzecznika, podobno można pisemnie w ciągu 30 dni zrezygnować z zakupu dopóki nie otrzymało się towaru. Opisałam sprawę Allegro, oni wysłali mu tę wiadomość (napisałam, że uważam, że nie jestem odpowiedzialna za przesyłkę, ponieważ niczego nie podpisałam i że nigdzie nie było informacji, że jest nieubezpieczona) i dostałam odpowiedź, bezpośrednio od sprzedawcy na prywatnego maila:

"Dlaczego sklada Pani falszywe oswiadczenia wysylajac do Allegro wiadomosci jakoby Nasza firma nie wysłała towaru? To ze Pani go nie otrzymała nie jest Nasza wina a Pani widze trudno to przyswoic.
Nie podoba mi sie taki obrót sprawy,Nasza firma jako winowajca a Pani biedna pokrzywdzona.Nadmienie po raz drugi (i ostatni) ze swiadomosc wlasnego wyboru rodzaju przesylki wiaze sie z pewnymi tego konsekwencjami , my nie bedziemy ponosci za to zadnych wyzej wymienionych."

Jak to jest możliwe, że mam dowody na to że coś kupiłam. Że zapłaciłam. Towaru nie otrzymałam, a i tak nikt nie widzi w tym problemu? Byłam na policji, rozkładają ręce, byłam na poczcie rozkładają ręce, allegro rozkłada ręce, a sprzedający nie jest winny? Więc gdzie są moje pieniądze lub towar?
 
nie za bardzo mam czas czytać całego wątku, rozumiem, że sprzedawca wysłał przesyłkę, ale nie została ona dostarczona do kupującego, który był konsumentem, tak?


Art. 548 § 3 kc
Jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.

Rzecz nie została wydana kupującemu więc ryzyko nadal jest po stronie sprzedawcy.
Twierdzenie o wyboru przesyłki nieubezpieczonej jest postanowieniem mniej korzystnym i można uznać je za nie ważne.
 
kalos napisał:
nie za bardzo mam czas czytać całego wątku, rozumiem, że sprzedawca wysłał przesyłkę, ale nie została ona dostarczona do kupującego, który był konsumentem, tak?




Rzecz nie została wydana kupującemu więc ryzyko nadal jest po stronie sprzedawcy.
Twierdzenie o wyboru przesyłki nieubezpieczonej jest postanowieniem mniej korzystnym i można uznać je za nie ważne.

Czyli wydanie kupującemu to dostarczenie przesyłki przez transportera mnie i mój podpis pod odbiorem? Czyli do momentu, aż paczka trafi do moich rąk odpowiada za nią sprzedawca i sposób wysyłki nie ma żadnego znaczenia w świetle prawa?
 
kalos napisał:
według mojej interpretacji tak.

Zgadzam się. Należy wezwać sprzedawcę do wydania towaru - ma wysłać jeszcze raz.

PS. art. 548 par. 3. kc obwiązuje od 25 XII 2014, a umowa została zawarta 15 XII, więc art. 6. 1. DYREKTYWY 97/7/WE
 
Byłam u Rzecznika Praw Konsumenta i dowiedziałam się, że według Kodeksu Cywilnego 15 grudnia wydanie to był moment kiedy sprzedawca przekazał produkt transporterowi i w tym momencie spadła na mnie odpowiedzialność. Dopiero 25 grudnia została wprowadzona zmiana, że miejscem świadczenia w przypadku umowy na odległość jest mój dom, więc miejscem wydania jest moment kiedy odbieram przesyłkę od listonosza. Prawo nie działa wstecz- niestety.

Generalnie wypełniłam wniosek, Rzecznik postara się z nim jakoś dogadać, ale wątpię, aby się to udało. Nic mnie niestety nie obroni. Prawo w tej sytuacji jest przeciwko mnie i całkowicie tego nie rozumiem ...

Czy wiecie może jak wygląda sprawa z sądzeniem się z Pocztą Polską? Czy za założenie takiej sprawy w sądzie trzeba płacić? Dowiedziałam się, że jeśli paczka się nie znajdzie to Poczta Polska jako odszkodowanie da mi "dziesięciokrotność kosztów nadania", czyli coś koło 95 zł ... biorąc pod uwagę, że telefon kosztował 700 zł to kiepska rekompensata.
Oczywiście napisałam do nich na facebook'u bo ciężko inaczej się z PP skontaktować i napisałam, żeby się sprawie przyjrzeli, bo nie tylko moja paczka w tej okolicy zaginęła (koleżanka mamy wysłała poleconą przez Panią z poczty paczką do Niemiec prezent- drogą biżuterię i też paczka zaginęła) i że ja nie chciałabym myśleć, że ktoś umyślnie kradł paczki, które mogły być wartościowe tylko dlatego, że odszkodowanie za taką paczkę jest bardziej opłacalne (ukradnę paczkę, zarobię 600, a zapłacę odszkodowanie 100 to i tak wychodzę na plusie) - odpisali
"Liczymy, że uda się wyjaśnić sprawę.
Pozdrawiamy
Poczta Polska"

Sama nie wiem co mam robić ... zostałam okradziona i każdy rozkłada ręce xD A przecież mam dowód na to, że telefon kupiłam! I świadka w postaci sprzedawcy oraz Allegro...
 
cedwah napisał:
Zgadzam się. Należy wezwać sprzedawcę do wydania towaru - ma wysłać jeszcze raz.

PS. art. 548 par. 3. kc obwiązuje od 25 XII 2014, a umowa została zawarta 15 XII, więc art. 6. 1. DYREKTYWY 97/7/WE

Jak mam go wezwać? Allegro i policja nie pomogą, bo towar zaginął z winy przewoźnika. Sprzedawca ma prawdziwe potwierdzenie nadania paczki. Kodeks Cywilny na 15 grudnia 2014 mówi:

Art. 544.
§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które
nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości,
że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na
miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu
się przewozem rzeczy tego rodzaju.

Także prawo mówi o tym, że kiedy sprzedawca nadał paczkę na poczcie jego odpowiedzialność za towar się skończyła.
 
Powrót
Góra