Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam.
Miałem dwa wezwania, w lipcu i sierpniu. Na razie cisza. Może ktoś wie czy już umorzyli sprawę w prokuraturze?
Pozdrawiam.
 
Sprecyzuj jakie wezwania i w jakiej sprawie, jakiego filmu? Rozumiem, że wezwania od AŁ.
 
Czy orientuje się ktoś z was jakiego konkretnie oprogramowania używają firmy specjalizujące się w namierzaniu osób udostępniających pliki przez p2p? Chciałbym uzyskać więcej informacji na ten temat. Przecież sposób pozyskania tych danych, z punktu widzenia prawnego może również mieć kolosalne znaczenie.
 
Ja nie wiem, jakie to jest oprogramowanie, ale zastanawia mnie coś innego. Dlaczego w wezwaniu podana jest godzina naruszenia praw majątkowych autorskich z dokładnością do sekundy, a nie podano przedziału czasu, w którym to nastąpiło? W końcu ważne jest chyba, czy ktoś rozpowszechnia plik przez sekundę, godzinę czy dwa tygodnie? Szczególnie w świetle oceny tego, czy robił to umyślnie, czy nie. Trudno uwierzyć, żeby we wniosku do prokuratury były twierdzenia o tym, że ktoś naruszał prawa autorskie przez sekundę. A zatem całkiem prawdopodobne, że w wezwaniu kancelaria nie ujawnia wszystkich informacji, którymi dysponuje.
 
vortex1 napisał:
... W końcu ważne jest chyba, czy ktoś rozpowszechnia plik przez sekundę, godzinę czy dwa tygodnie? ...
Nie ma znaczenia. Przeczytaj temat od początku uważnie, już o tym pisaliśmy.
 
Oczywiście z punktu widzenia prawa nie ma znaczenia czy ktoś udostępniał coś przez 2 sekundy czy przez miesiąc. Ale podczas nakładania kary sąd bierze (powinien brać) pod uwagę czy użytkownik niefortunnie coś kliknął po czym zorientował się że udostępnił coś nielegalnie i usunął, także całość udostępnianych treści trwała minutę nawet mniej czy ktoś z premedytacją udostępniał coś innym.

Dwa, jeśli chodzi o uzyskiwanie adresów IP, czy to nie jest tak że podczas ściągania pliku na dole programu wyświetlają się wszystkie adresy IP użytkowników od których pobieramy coś?
 
vortex1 napisał:
Ja nie wiem, jakie to jest oprogramowanie, ale zastanawia mnie coś innego. Dlaczego w wezwaniu podana jest godzina naruszenia praw majątkowych autorskich z dokładnością do sekundy, a nie podano przedziału czasu, w którym to nastąpiło? W końcu ważne jest chyba, czy ktoś rozpowszechnia plik przez sekundę, godzinę czy dwa tygodnie? Szczególnie w świetle oceny tego, czy robił to umyślnie, czy nie. Trudno uwierzyć, żeby we wniosku do prokuratury były twierdzenia o tym, że ktoś naruszał prawa autorskie przez sekundę. A zatem całkiem prawdopodobne, że w wezwaniu kancelaria nie ujawnia wszystkich informacji, którymi dysponuje.
Bo to jest tylko tzw. snapshot, stan w danym momencie.
 
mam pytanie odnośnie tych nieszczęsnych listów, jakoś dwa miesiące temu, i drugi raz miesiąc temu ściągałem sobie filmy, razem było ich ok. 20 i jedna gre.Oczywiście nic nie wiedziałem na temat takiej łapanki tu w Niemczech jeżeli chodzi o torrenty.I tu moje pytanie... jaka jest skuteczność takiego "wyłapywania" 100 % ? a jeżeli nie to ile czasu trzeba przeczekać ,żeby był "spokój" do przedawnienia sprawy ?
 
ile czasu trzeba przeczekać ,żeby był "spokój" do przedawnienia sprawy ?

O ile pamiętam w skanie jednego z pism kierowanych przez "panią mecenas" ( nie poprawiać pisownia zamierzona ;)) był ujęty art 116 par.1 i 4 Ustawy o prawie autorskim . W tym akurat przypadku zagrożenie górne to 2 lata pozbawienia wolności. Tym samym jest to występek a przedawnienie ścigania następuje po 5 latach od daty popełnienia czynu.
 
Witam wszystkich!To mój pierwszy post na tym forum wiec proszę o wyrozumialosc :).

Czy istnieje temat dot oblawy w sprawach filmów "Dallas Buyers Club" z Voltage Pictures?

Tydzień temu zawitala do mnie policja z nakazem wydania komputera.Film mial być niby udostępniany od lutego do maja.Nigdy go nie pobralem i nigdy nie udostepnilem.Posiadalem natomiast nieszczęsnego torrenta,kilka filmow,programów i troche relacji tv które pobralem przez p2p.Tak wiec niewesolo :rolleyes:
Panowie kazali czekać na tel w sprawie przesluchania.
Kilka akcji w tej sprawie w mojej okolicy i z tego co udalo mi się dowiedzieć będzie ich jeszcze więcej :rolleyes:
Jeżeli post w zlym temacie to proszę o pouczenie i ew przeniesienie do wlasciwego wątku.

Pozdr.
 
Zgodnie z informacjami prasowymi to znowu działalność dzielnej i charyzmatycznej "pani mecenas" ( nie poprawiać , pisownia zamierzona :)) dodatkowo jest "ściganie" za drugi film „Maximum Conviction” („Najwyższy wyrok”). Ciekawe ,kiedy Prokuratura wysiądzie :D
 
Z tego co mi wiadomo,to sprawę nakręca kancelaria BGST z Gdańska a nie slynna pani mecenas?
Tak czy inaczej planuje wizytę u prawnika żeby mi trochę naswietlil sprawę i doradzil jak zachować się w tej sprawie.
 
Może,nie spieram się. Po prostu gdzieś natknąłem się na artykuł o tym mówiący. Jednak jak do wszystkiego i do tego newsa podszedłem z ostrożnością. Wcale bym się nie zdziwił gdyby okazało się, iż jest więcej "profesjonalistów" ,którzy co prawda nie poradzą sobie w typowej sprawie karnej , nie mówiąc o skomplikowanej cywilce ale za to "sprawnie" ścigają tych niby piratów.
 
Do których ja najwyraźniej naleze...:/.
Na razie umowie się na poradę prawna ale podejrzewam ze sprawa trochę potrwa.Gdybym mial wszystko na legalu w kompie bylby święty spokoj ale wyszlo jak wyszlo :/.
 
Sprawę "Dallas Buyers Club" i „Maximum Conviction” faktycznie prowadzi inna kancelaria i na innej zasadzie. W Dzienniku Internautów był wywiad z jej przedstawicielem, z którego wynikało, że kancelaria nie wysyła masowo wezwań do zapłaty jak AŁ, tylko składa wnioski do prokuratury i po zakończeniu sprawy ew. rozpoczyna postępowanie cywilne.

No i tak to właśnie widocznie wygląda w "normalnym" toku - Policja znienacka przychodzi i zabiera komputer do sprawdzenia, a nie jakieś wezwania, nakazanie usunięcia plików i straszenie sprawą.

Jeśli masz tak jak napisałeś nielegalne programy pobrane przez torrenta to faktycznie niewesoło, nawet jeśli nie będzie śladów żadnego z filmów których dotyczy sprawa.
 
PieDanger napisał:
Sprawę "Dallas Buyers Club" i „Maximum Conviction” faktycznie prowadzi inna kancelaria i na innej zasadzie. W Dzienniku Internautów był wywiad z jej przedstawicielem, z którego wynikało, że kancelaria nie wysyła masowo wezwań do zapłaty jak AŁ, tylko składa wnioski do prokuratury i po zakończeniu sprawy ew. rozpoczyna postępowanie cywilne.

No i tak to właśnie widocznie wygląda w "normalnym" toku - Policja znienacka przychodzi i zabiera komputer do sprawdzenia, a nie jakieś wezwania, nakazanie usunięcia plików i straszenie sprawą.

Jeśli masz tak jak napisałeś nielegalne programy pobrane przez torrenta to faktycznie niewesoło, nawet jeśli nie będzie śladów żadnego z filmów których dotyczy sprawa.


Z tego co wiem udostepnianie jest nielegalne. Samo posiadanie nie.
 
Widamo jak dzala torrent - ściągając udostepniasz.Dzwonilem juz do kancelarii podobno bardzo duża ilość osob przychodzi ostatnio w tej sprawie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra