Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
nie wiem co adrianad zamieścił , ale na dzienniku internautów jest artykuł o tym , że odbiorcy pism od kancelarii Glass-Brudziński nie mają statusu podejrzanych .

a o Pani Annie Ł. cisza , oby nie przed burzą ...
 
Podobnie jak to miało miejsce u AŁ, też jako świadkowie. Pocieszające jest to, że każda osoba otrzymująca informacje o możliwości popełnienia przestępstwa, od kancelarii, może pozbyć się dowodów obciążających. Podobnie jak przy AŁ sprawy mogą być umarzane.
Kancelaria postępują wbrew procedurze. Najpierw najazd policji, później propozycja ugody z kancelarii. Tylko dowody mają kiepskie i liczą na to, że adresat listu się wystraszy i zapłaci a przy okazji przyzna się do winy i prokurator będzie miał wyniczek :)
 
Również dzisiaj dostałam polecony od G-B odnośnie Drogówki. Kilka miesięcy temu od AŁ dostałam pismo o Obławę. Wtedy nie zapłaciłam i nic nie zrobiłam. Teraz nie podaruje i w tym tygodniu złoże wniosek do prokuratury. No bez jaj :!: Szczyt chamstwa :!: Co mam się spodziewać kolejnych poleconych odnośnie Deyna`y czy Katynia??? Z zasady PL filmów nie oglądam, żadnego nawet nie kojarzę i ŻADNEGO nie ściągałam/udostępniałam. W okresie kiedy filmy rzekomo były ściągnięte nawet laptopa nie miałam!!!
 
Dzień dobry,

Ja również otrzymałem dzisiaj pismo z kancelarii Glass-Brudziński i aż mnie zatrzęsło, z kilku powodów.

Zacznę od tego, że nie ściągałem DROGÓWKI z torrentów. Nie miałem powodu - od kwietnia 2013 roku jestem abonentem UPC z opcją canal+ na którym Drogówka była puszczana dwa miesiące po terminie z pisma (pismo mówi o "popełnieniu czynu" 30.11.2013). Canal+ zapowiada filmy z wyprzedzeniem, dlaczego miałbym nie poczekać? Jasne, żadne tłumaczenie dla prawników, nie udowodnię że mam szczere intencje, ale aż mnie ściska bo człowiek, chociaż kryształowy nie jest, ale na kino i płyty pieniądze wydaje a potem dostaje kopniaka w zadek i to jeszcze - podobno - w majestacie prawa.

30.11.2013 - piętnaście miesięcy mnie namierzali? Jakby do mnie ktoś zadzwonił w tej sprawie to sam bym moje iP podał ... no i właśnie:

Na piśmie jest inny adres IP niż podaje mi mój strona sprawdzająca IP! Sprawdzałem tu What Is My IP Address? IP Address Tools and More, Nie wiem, nie wydaje mi się, żebym miał zmienne IP, jestem w UPC, w przeciągu 2 lat się nie przeprowadzałem a jedyne co mi się zmieniło to pakiet internetowy, który zwiększyłem w zeszłym roku. Możliwe, że mi sie przez to IP zmieniło?

Poza tym ja już dawno nie mam komputera z tamtego okresu, bo w zeszłym roku miał przyjemność wywrócić się (a w zasadzie syn ucząc się chodzić się o niego oparł) i spaliła się płyta - mała strata, bo kupiony w 2006 roku, więc się go pozbyłem - jak go chcą sprawdzać? Mam nowy komputer, z w pełni legalnym systemem, open officem itd ale takiego total commandera używam w wersji shareware, więc jeśli mieliby mi go sprawdzić pod kątem "Drogówki" to, w myśl odpowiedniej zasady, paragraf dowolny da się podczepić - no i co w takiej sytuacji mam robić?

W sensie, nie pytam "co robić?!?!?!" bo temat przeczytałem, ale jest mi przykro i musiałem to napisać. Oczywiście, wyślę pismo do tej kancelarii, podobnie jak do OKA ale ręce mi opadły. Mam się tłumaczyć obcemu człowiekowi, z czynu którego nie popełniłem, na komputerze którego nie mam i IP którym nie dysponuję (chociaż tu temat otwarty, bo nie wiem jakie było wtedy, w 2013.) ryzykując utratę komputera, którego jeszcze w tamtym czasie nie miałem. I to on twierdzi, że ma prawo po swojej stronie. Gdzieś, coś w tej ewolucji poszło koszmarnie nie tak.
 
Poza tym i tak wiekszosc zainteresowanych 'Drogowke' mogla obejrzec w sieci.Przez ponad pol roku byla wrzucona na YouTube:!:
Ciekawe czy ogladanie tego filmu za posrednictwem YouTube tez bedzie scigane...
 
raf991 napisał:
... Ciekawe czy ogladanie tego filmu za posrednictwem YouTube tez bedzie scigane...
Najwyraźniej nie zauważasz różnicy między oglądaniem a rozpowszechnianiem :!:
 
Różnice znam ale pisałem pół żartem pół serio :) . Chociaż po wpisach w ostatnim czasie nic mnie już chyba nie zdziwi.
 
wrooblonek napisał:
Na piśmie jest inny adres IP niż podaje mi mój strona sprawdzająca IP! Sprawdzałem tu What Is My IP Address? IP Address Tools and More, Nie wiem, nie wydaje mi się, żebym miał zmienne IP, jestem w UPC, w przeciągu 2 lat się nie przeprowadzałem a jedyne co mi się zmieniło to pakiet internetowy, który zwiększyłem w zeszłym roku. Możliwe, że mi sie przez to IP zmieniło?
UPC przydziela adres IP dynamicznie, wiec jak najbardziej moglo sie zmienic. Wystarczy, ze w ciagu tego okresu wylaczyles router, po wlaczeniu mogles dostac inny numer IP. Nawiasem mowiac, ja mam identyczna sytuacje, tyle, ze z "Oblawa". I tez moglem sobie obejrzec w Canal+...
A ze dlugo Cie namierzali - to trwa, kancelaria zaklada sprawe w prokuraturze, prokuratura zwraca sie do dostawcy internetu o powiazanie adresu IP z konkretna osoba, a takich spraw sa dziesiatki tysiecy. Ja dostalem pismo w lipcu, po prawie roku od rzekomego udostepniania.
Nic nie wysylaj do zadnej kancelarii!!!
 
Ostatnia edycja:
Nic nie wysyłać nigdzie, zwłaszcza do kancelarii. Ta póki co nie jest partnerem do dyskusji :) Jak już Cię korci jakikolwiek kontakt to ewentualnie z prokuraturą, ale przemyśl co chcesz napisać bądź powiedzieć :)
 
Trochę mnie skołowaliście :) widzę dwie szkoły: jedna pisze "nie odzywać się", druga radzi aby odesłać list i kopię do ORA wg poniższej formatki:

W odpowiedzi na wezwanie do zapłaty z dnia .... oświadczam, że odmawiam
zapłaty i zaprzeczam wszystkim twierdzeniom zawartym w tym piśmie.
Wbrew informacjom zawartym w Państwa piśmie nie toczy się przeciwko mnie żadne
postępowanie karne w Prokuraturze Rejonowej w Pruszkowie. Zarzucanie mi więc popełnienia
przestępstwa określonego w art. 116 § 1 i 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
traktuję jako zniesławienie – stanowiące czyn z art. 212 § 1 kk.
Nigdy nie korzystałam z serwisu TorrenCity. Nigdy też nie rozpowszechniałam utworu
„Drogówka”. Nie wiem co to jest sieć P2P. Sugerowanie mi, że dokonałam takiego czynu jest więc
całkowicie nieuzasadnione i nie poparte żadnymi dowodami.
Wobec powyższego – „wezwanie do dobrowolnej zapłaty kwoty 470,00 zł” - traktuję jako
próbę wyłudzenia ode mnie nienależnych Państwu pieniędzy.
Niezależnie od powyższego – kwalifikowany pełnomocnik „pokrzywdzonego”, będący
adwokatem, ma zapewne świadomość obowiązków wynikających ze zbioru zasad etyki
adwokackiej i godności zawodu. Działanie pełnomocnika jest w tym zakresie sprzeczne z etyką
adwokacką. Wywołuje bowiem po mojej stronie presję obowiązku zapłaty pod groźbą uniknięcia
odpowiedzialności karnej. Jednocześnie fakt, że na wezwaniu do zapłaty znajduje się jedynie
fotokopia pieczęci adwokata oraz jego podpisu wskazuje to, że wezwanie to wysyłane jest
„hurtowo” do wielu osób, a tym samym urąga godności wykonywanego przez autora listu zawodu.
Kopię powyższego listu wraz z otrzymanym wezwaniem do zapłaty wysyłam więc do Rzecznika
Dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Póki co nie widziałem odpowiedzi z konsekwencjami zarówno w jednej jak i w drugiej szkole. Stąd się zastanawiam.
 
A wyślij , jak Ci ulży... Kancelaria na papierze toaletowym zaoszczędzi :)
Do ORA ok, ale do kancelarii nie ma sensu, poza własna satysfakcją.
Na forum jedna czy dwie osoby wysłały, ale kamień w wodę. Jakiego odzewu się spodziewasz??? Ich interesuje tylko przelew bądź przyznanie się do winy.
 
Co w sytuacji, kiedy sama 'ugoda' nie została podpisana i wysłana, natomiast pieniądze zostały wpłacone? Niestety moi rodzice również dostali takie pismo i zapłacili natomiast jak się tylko dowiedziałem, to wybiłem im pomysł podpisywania i wysyłania czegokolwiek. Na Poczcie już niestety nie dało się wycofać przelewu, ale doradzili żeby spróbować wnieść reklamację z powodu 'wprowadzenia w błąd zleceniodawcy przez adresata'. Jak tylko wrócę w rodzinne strony, to zabiorę rodziców do prawnika, żeby ustalić co dalej z tym fantem zrobić.

@Edit:
Bo ja to rozumiem tak, że zapłacenie nie jest jeszcze przyznaniem się do winy. Bardzo źle byłoby wtedy, gdyby rodzice wysłali ten papier, gdzie przyznają się do winy. Co najlepsze tata nawet komputera się nie dotyka, a mama przegląda internet, ściąga faktury do opłaty i tyle, a że w domu jest WiFi i każdy gość domowy może z niego korzystać to już całkiem inna historia.
 
Ostatnia edycja:
Witam,
Wczoraj odebrałem list z poleceniem zapłaty od Lex superor sp. z.o.o.
Domagają sie zapłaty za rzekome rozpowszechnianie erotycznego "utworu audiowizualnego". Nie przypominam sobie żebym cośtakiego komuś udostępniał.
Do wezwania została dołączona jakaś ugoda i blankiet wpłaty na 750zł!!!
List przyszedł do nas domu- nie wiem skąd mają mój adres.

Czy to jest legalne ?
 
Witam, a ja dstałem dzisiaj pisemko od "kancelari Prawa Własności Intelektialnej "LEX SUPERIOR" SP.ZO.O.

Pisze tam,że w 2013-12-27 14:24 rozpowszechniałem w sieci Bittorrent plik "..." i mam tydzien do zapłaty 750zl.
Podali wszystko - wzór do wpłaty, umowę ogody itd.
Nie wime co dalej, przepraszam,ale nie czytałem wszystkich wczesniejszych postów, chyba z nerwów, moge sie poradzic kogoś ?

...widzę, że jest ktoś z podobnym problemem

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
również o udostepnianie erotycznego "utworu audiowizualnego", nie przypominam sobie żebym coś udostępniał
 
Witam ja tak samo z LEX SUPERIOR" SP.ZO.O. 750zł za jakiś erotyk
 
Witam
Również dzisiaj otrzymałem owe pismo od Kancelarii Prawa własności intelektualnej Lex Superior.. poszperałem trochę w internecie, szukałem coś na temat tego tworu i jestem zaskoczony żadnych opinii, a choćby najmniejszej wzmianki na temat tej kancelarii.. wiem tylko tyle że została założona w kwietniu 2013 roku, a na stronie głównej mają jak byk napisane że ich doświadczenie to 10 lat, chociaż firma figuruje w rejestrze dopiero 1,5 roku. W liście otrzymałem trzy kartki, ugodę(ale tylko z miejscem na mój podpis, a podpis drugiej strony?), blankiet do zapłaty, oraz jedną kartkę informacyjna o co jestem oskarżony. A mianowicie o rozpowszechnianie utworów audiowizualnych o treści erotycznej. Do zapłaty również mam 750 zł. Domniemane popełnienie przestępstwa odbyło się w grudniu dokładnie 16, ale nie roku 2014, tylko 2013. O co w tym wszystkim chodzi? Jakie kroki mam teraz uczynić w kierunku wyjaśnienia tej sprawy? Widzę że nie jestem sam, co jest jakimś pozytywnym aspektem tej sprawy, bo nie przypominam sobie ażebym udostępniał jakieś treści w internecie, a na pewno nie takie.
 
Ostatnia edycja:
Dupus też szukałem coś na ich temat i znalazłem tyle co ty. Tak samo sprawa z grudnia 2013.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra