Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 3

  • Autor wątku Autor wątku kruszon1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Bzdury wypisujesz.

Również w postępowaniu przygotowawczym prokuratura wydaje postanowienia na podstawie art. 194 k.p.k.
Tu masz przykładowe postanowienie o powołaniu biegłego: Screenshot by Lightshot

Jak widać podstawa prawna to między innymi 194 k.p.k.

Nie masz pojęcia o procedurze karnej skoro piszesz o 'nakazach' i jeszcze dodatkowo twierdzisz, że biegły bada dysk twardy na podstawie postanowienia o żądaniu wydania rzeczy czy postanowienia o przeszukaniu.
Możesz się teraz tylko przyznać do niewiedzy i przestać wprowadzać innych w błąd.
 
Sorry za lekki offtop ale wygooglowałem ten film Dallas Buyers Club bo nawet wcześniej o nim praktycznie nie słyszałem i dziwię się czemu jakaś jedna polska kancelaria przyczepiła się akurat o jeden amerykański film.
 
G.L. Obawiam się, że jesteś w dużym błędzie.
Aby policja mogła wejść do mieszkania i mogła dokonać przeszukania (tak, dokonywane są przeszukania dysków w domach, w obecności policji przez biegłego informatyka) lub zatrzymania dysków/komputerów konieczne jest wydanie przez prokuratora Postanowienia w trybie art. 217 §1,2 i 5, 219 §1,2,220 §1 i 2 kpk.
Czy miałeś styczność z przynajmniej jedną sprawą dotyczącą naruszeń praw autorskich z przeszukaniem zawartości dysków? Opisz jak wyglądała procedura, jestem ciekaw. Dyski same znalazły się na policji? Pomyśl troszkę.
 
Ale o czym Ty w ogóle piszesz?

Żądanie wydania rzeczy to jest jedna sprawa. i tu zgoda - musi być postanowienie.
Ale... zupełnie odrębną kwestią jest opinia biegłego po którą sięgają prokuratorzy. I tutaj pojawia się kwestia art. 194 kpk.
Nie da się badać dysku na podstawie postanowienia o żądaniu wydania rzeczy, czy przeszukaniu. Do tego konieczna jest odrębna czynność procesowa - powołanie biegłego.

Nic nie będę opisywał, bo to jest w przepisach.
Za to chętnie poznam podstawy prawne Twojego twierdzenia o tym, że biegły bada dysk na podstawie postanowienia o przeszukaniu.

To kompletny nonsens, nawet nie chce mi się ciągnąć tego offtopu.
Zapamiętać należy, że jak już wezmą dysk to trzeba by mieć nie lada szczęście, żeby szukali tylko jednego pliku i nie zwracali uwagi na resztę.
 
Skrobek napisał:
Sorry za lekki offtop ale wygooglowałem ten film Dallas Buyers Club bo nawet wcześniej o nim praktycznie nie słyszałem i dziwię się czemu jakaś jedna polska kancelaria przyczepiła się akurat o jeden amerykański film.

To nie tylko polska kancelaria, poza granicami Polski też ścigali za ten film. I to dość porządnie. Bez ostrzeżeń żadnych. W jakimś zagranicznym serwisie przeczytałem, że udostępnianie tego filmu było monitorowane przez długi czas, to znaczy, nie tak, że ktoś zrobi screenshot że wtedy o tej godzinie, minucie, sekundzie był podpięty do torrenta. Tych, co tylko pobrali i od razu się rozłączyli zignorowali, ścigają tych, u których torrent był aktywny większą ilość czasu. I w sumie pasuje. Na nakazach wydania sprzętu, które dostało kilka osób na forum, widniał czas udostępniania rzędu około dwóch miesięcy. I dodatkowo na nakazach widniało w jakim rejonie kraju doszło do rozpowszechniania, by sugerować prokuraturze, że to jakaś zorganizowana akcja.
 
Ostatnia edycja:
Ciekawe,bo mój czas udostępniania wynosił 28 sekund.
 
Poważnie? to w takim razie rujnuje mój pogląd na sprawę z BGST.
"However it is possible to download without sharing (Maverick argues this can result in longer wait times for clients) and these users are often referred to as "leechers".
MaverickEye specifically stipulates that it does not record the IP addresses of these users."
 
raf991 napisał:
Ciekawe,bo mój czas udostępniania wynosił 28 sekund.

"Ciekawe", bo skoro poinformowali Cię, że udostępniałeś przez 28 sekund, to znaczy, że złapali Cię 28 razy na udostępnianiu.
'Zwykli śmiertelnicy' na tym forum, którzy dostali pismo "udostępniali przez 1 sekunę", czyli na piśmie od kancelarii mają informację, że udostępniali plik np. 25.07.2013 o godz. 21:15:33, bo akurat w tej sekundzie robiono snapshota.

Także nic dziwnego, że się prokuratura do Ciebie dobrała.
Pozdrawiam.
 
Nic podobnego.Gliniarz podał mi datę,godzinę i który dzień tygodnia to był (akurat sobota i pytal czy pracuje w soboty,bo jeżeli tak i ktoś może to potwierdzić,to jasne że tego nie ściągnąłem).Specjalnie dopytywałem się czy tylko w tym dniu zanotowali i to potwierdził.
 
W pierwszych postach pisałeś, że oskarżają Cię za udostępnianie od lutego do maja 2014, czemu później im się odwidziało? Wyjaśnili tę pomyłkę?
 
Sprawa dotyczyła nie tylko mnie i brany był okres, w którym pozostałe osoby wzięte pod uwagę w sprawie udostepnily ten plik. Wyjaśnił mi to policjant podczas przesłuchania.
 
Przepraszam admina za OT , ale moim skromnym zdaniem , akcja kancelarii BGST i innych podobnych , też powoli będzie tracić między innymi przez to forum . Osoby , które ściągały np.Witaj w klubie i jeszcze nic nie dostały a czują się " zagrożone " poczyszczą dyski lub je po prostu wymienią , zadbają o legalny soft , zrezygnują z torrentów i po zawodach ze strony BGST.

Oczywiście jest dużo ludzi w co nic o tej akcji nie słyszała i tam żniwa różnych kancelarii będą obfite . ( lub nie )
 
A ja mam jeszcze takie pytanko. Dostałem pismo do mieszkania które wynajmowałem, ale nie byłem tam zameldowany ani na chwilę aktualnie już tam nie mieszkam, zameldowany jestem w mieszkaniu rodziców w zupełnie w innym województwie nisz mieszkam. Pytanie jest takie jak by miało dojść do jakiś kroków prawnych typu przeszukanie mieszkania itp. gdzie by to się odbyło. Tam gdzie mieszkałem i miałem internet (czyli w mieszkaniu gdzie żyją obcy ludzie) pod moim adresem zameldowania ( czyli tam gdzie już sam nie mieszkam od 8 lat) mój aktualny adres jest 250 km od miejsca zameldowania ale w sumie policja raczej nie ma wiedzy że tam mieszkam.
 
Witam, czy szanowne grono nie orientuje się czasem jak wygląda sprawa "Wałęsy"? Bo podobno mają być wysyłane wezwania za udostępnianie tego filmu. Może ktoś wie co i jak?
 
adrianad napisał:
Witam, czy szanowne grono nie orientuje się czasem jak wygląda sprawa "Wałęsy"? Bo podobno mają być wysyłane wezwania za udostępnianie tego filmu. Może ktoś wie co i jak?

W Tarnobrzegu i Stalowej Woli kancelaria zajmująca się sprawą złożyła już zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa . Odsyłam do artykułu :
***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
***To nie miejsce na wiece wyborcze***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Historie z życia jak ludzie są bezmyślni:
" Informowałem gościa, że puszczając radio czy TV musi mieć podpisane kilka umów ZAIKS, ZPAV. STOART KRRiT, nic z tym nie zrobił, przyszła kontrola :)"
"Informowałem go, żeby uważał na ściąganie filmów z torrentów, bo jest nagonka. On na to, że ściąga już tak ponad 10 lat i nic z tego nie ma:) "

Bez komentarza...
 
W jednym z większych portali internetowych pojawił się artykuł dotyczący Lex Superior, między innymi cytujący różnorodne opinie z tego forum. Jednak moim zdaniem najbardziej interesujący jest fakt, że znacząca liczba prokuratur odmówiła wszczęcia postępowania (z różnych powodów np. brak dowodów na udostepnianie filmu w całości).
 
Ciekawe. No miałoby to sens. Czyli potwierdza to moje "bzdury" które wypisuje, że jednak powinno być udostępnienie pełne utworu. Mogło to mieć miejsce w przypadku, jak ktoś "zassał" utwór i pozostawił go w progamie p2p, dalej udostępniając. Przy czym też osoby pozywające powinny być w posiadaniu dowodów na udostępnienie pełnego utworu. Dlatego kierują listy ugodowo/zastraszające bo wiedzą, że dowody mają słabe...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
just_nobody napisał:
... (z różnych powodów np. brak dowodów na udostepnianie filmu w całości).
Jesteś pewien, że tak to zostało określone ?
Nie ma takiej regulacji prawnej, że bezprawne rozpowszechnienie może dotyczyć tylko utworu całości. Dotyczy to zarówno całego utworu jak i części. Było to już omawiane w tym wątku.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra