Zamiast dzwonić do usługodawcy sieci, proponuje zapytać bezpośrednio u prokuratora. Bardzo możliwe, że ludzie z infolinii a nawet dyspozytorzy poszczególnych oddziałów mogą po prostu nie mieć dostępu do tego typu informacji albo po prostu mogą mieć nawet zakaz udzielania takiej informacji z polecenia prokuratora. I wydaje mi się też, że w poprzednim temacie, drugim albo pierwszym, ktoś pisał, że jest taka sprawa i że dane zostały legalnie udostępnione i wie to od prokuratora (ale nie jestem pewien na 100%). Z drugiej strony jeżeli ludzie dostają pisma, że namierzono ich IP nawet półtora roku temu i nie było żadnego odzewu ze strony policji czy prokuratora, to wzbudza podejrzenia. Tak czy tak stuprocentową informacje czy dane zostały udostępnione i czy jest taka i taka sprawa udzieli wam jedynie prokurator a nie pani z infolinii czy dyspozytor danego usługodawcy sieci.