G
GuaT
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 137
Gem69, z całym szacunkiem, ale mam wrażenie, że w tym wątku były już trafniejsze, bardziej zwięzłe podsumowania. Rozumiem sens postów podtrzymujących na duchu i dodających pewności siebie tym, którzy otrzymali takie listy, ale przestrzegałbym też przed zupełnym bagatelizowaniem Lex Superior. Wszyscy dopiero badają grunt. (1) To, że jest to spółka z o.o. to z ich perspektywy nawet lepiej, bo nie podlegają kontroli korporacji prawniczych i nie ponoszą odpowiedzialności dyscyplinarnej. Mogą pozwolić sobie na więcej, nie obowiązuje ich etyka zawodowa, tak jak obowiązuje panią mecenas Annę Łuczak, która wycofała się z copyright trollingu, gdy wszczęto postępowanie dyscyplinarne przeciwko niej (a schedę po niej przejął Glass-Brudziński) (2) Postępowanie przygotowawcze toczyło się, a teraz jest w zawieszeniu do czasu rozpatrzenia zażalenia Lex Superior (to nie tak, że ta firma nic w tej sprawie nie robi poza straszeniem listami). (3) W listach Lex Superior jest wiele półprawd i wyolbrzymień, tak by wywrzeć psychologiczną presję na odbiorcę listu. Nie tylko to zdanie. (4) Dane pochodzą od ISP (które nie przyznają się, że te dane udostępniali) i mogą być nieaktualne / zdezaktualizowane. LS wysyła listy także do nieboszczyków. Nikt tego nie sprawdza, bo jest tego bardzo dużo. (5) Nie zawsze jesteśmy niewinni, jak już pokazało kilka postów tutaj - niektórzy są wręcz pewni, że takie naruszenie z ich strony rzeczywiście miało miejsce. (6) Nie sądzę by było takie prawdopodobieństwo - mechanizm zdobywania danych przez copyright-trolli był już opisywany na łamach kilku mediów i jest on niestety i ku irytacji GIODO, wciąż legalny. (8- Pełna zgoda. I to powinien być punkt numer jeden każdego podsumowania. Jest uniwersalny, dobry dla każdego.Gem69 napisał:1. Lex Superior nie jest kancelarią, jest zwykłą spółką prawa handlowego. W zaktresie prowadzonej działalności jest mydło, powidło oraz porno.
2. W Państwa sprawie NIGDZIE NIE TOCZY się jakiekolwiek postępowanie cywilne, karne etc.
3. Informacja, że Państwa adres zamieszkania to przypisane rzez organy ścigania "miejsce popełnienia przestępstwa" TO KŁAMSTWO.
4. Znane są przypadki, że w pismach LS podaje się imiona panieńskie osób zamężnych - organy ścigania mają zaktualizowane dane!
5. Zawarta w piśmie informacja, że popełniliście przestępstwo jest wyssanym z palca pomówieniem.
6. Jest prawdopodobieństwo, że Wasze dane osobowe nie zostały przez tę spółkę pozyskane w uczciwy sposób (pisze się o "wycieku danych" od kilku operatorów), nie wiadomo też do czego te dane są dalej wykorzystywane.
7. Fakt, że być może korzystaliście z sieci bittorrent nie jest żadnym dowodem w żadnej sprawie lecz jedynie poszlaką, że mogliście coś chronionego pobrać.
8. POD ŻADNYM POZOREM NIE NALEŻY PŁACIĆ!
No właśnie. Skoro jest zmienne to długość nie ma żadnego znaczenia.Słowianka napisał:Adres IP, na który Lex Superior powołuje się w piśmie, jest zbyt długi względem IP jaki posiada komputer. IP na dodatek jest zmienne.
Tak zawsze oświadczają, co nie musi być prawdą. I moim zdaniem nie jest.Słowianka napisał:W Orange powiedziano nam, że nikt z Policji, Sądu, prokuratury nie występował o dane osobowe związane z łączem internetowym.
Komputer mógł być uruchomiony w tym czasie albo ktoś inny mógł wykorzystywać Twoją sieć domową poprzez Wi-Fi.Słowianka napisał:Do rzekomego pobrania miało dojść, kiedy akurat wszyscy byli w pracy (godziny ranne dnia powszedniego).
Otrzymali.Słowianka napisał:Na dodatek dysponują danymi osobowymi, uzyskanymi w sposób bezprawny (skoro nie otrzymali ich od Operatora).
Słuszna postawa.Słowianka napisał:oszustom nie odpuszczę.
Aha i co do adresu MAC. Moim zdaniem ISP poza adresem IP loguje także adres MAC. W przypadku Orange po prostu pobiera tę daną z Liveboxa. Tak samo w przypadku innych routerów czy modemów, które takie dane przechowują. To jednak wiele nie zmienia, bo rzeczywiście adres MAC można zmienić w każdej chwili z poziomu Windowsa czy Linuxa. Myślę, że na urządzeniach mobilnych także jest taka możliwość.
Ostatnia edycja: