Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 4

  • Autor wątku Autor wątku LeszsekS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W całym postępowaniu prowadzonym przez prokuraturę Olsztyn-Południe wydaje się mieć miejsce ogromny chaos.

Przekazano dane po umorzeniu postępowania, co budzi wątpliwości co do legalności samego przekazania danych spółce jak i zasadności tego procesu. Temat dla GIODO...

Kolejna sprawa, jeżeli już dane byłyby przekazane legalnie i byłyby sensowne ku temu podstawy prawne, to podmiot powinien otrzymać tylko dane, które są konieczne do realizacji swoich uprawnień. Bez wątpienia numer dowodu czy PESEL są danymi, których spółka otrzymać nie powinna. Pytanie.. czy powinna otrzymać jakiekolwiek dane, skoro nawet ich program do namierzania w opinii prokuratury był niedokładny, bo nie pozwalał nawet stwierdzić jaki plik udostępniono i czy w ogóle.

Z jednej strony prokuratura sama umarza postępowanie z braku dowodów, z drugiej udostępnia dane.
 
Ja rozumiem pozyskanie danych w przypadku zakończenia śledztwa i wykryciu przestępstwa, ale nie w przypadku umorzenia. Skąd ja mam wiedzieć, gdzie oni teraz mój PESEL wykorzystają ??

Inna sprawa, adres IP podany w tym ich piśmie to adres routera WiFi UPC do które podłączonych może być kilka osób, ten fakt nie pozwala na wskazanie konkretnej osoby która miałaby rzekomo udostępniać jakiś plik.

Nie mówiąc już o tym, że wytypowane adresy IP były jak dla mnie brane z sufitu, tylko po to aby właśnie uzyskać dane użytkowników, co niestety im się udało.

Inna sprawa, na początku wprowadzenia przez UPC usługi UPC WiFree logowanie do niej można było uzyskać przez wpisanie jako hasała właśnie numeru PESEL ?? Jaką mam pewność, że nie zostało to już np. użyte przez LS (nie wiem kiedy uzyskali moje dane) ?? Aktualnie od dawno hasło do tej usługi mam inne, kiedy UPC udostępniło możliwość jego zmiany.
 
Witam,
Przejrzałem wszystkie tematy na forum ale zauważyłem, że zdania są podzielone, dlatego mam pytanie.
Czy na pismo z LEX Superior, które dostałem listem poleconym, należy w jakikolwiek sposób odpowiadać? Czy ewentualny brak odpowiedzi z mojej strony może mieć jakieś negatywne skutki?

Z góry dziękuje za odpowiedź.
 
LS najprawdopodobniej ignoruje wszelkie odpowiedzi i
wyjaśnienia, więc nic Ci nie da, że odpiszesz bądź nie.

Generalnie nie ma to żadnego znaczenia. Na moje to po prostu
szkoda czasu na czytanie i odpowiadanie na ten pseudoprawniczy bełkot.
 
hax0r napisał:
LS najprawdopodobniej ignoruje wszelkie odpowiedzi i
wyjaśnienia, więc nic Ci nie da, że odpiszesz bądź nie.

Generalnie nie ma to żadnego znaczenia. Na moje to po prostu
szkoda czasu na czytanie i odpowiadanie na ten pseudoprawniczy bełkot.

Dzięki. Pytam bo na innym forum jest nawet do pobrania jakiś wzór takiej odpowiedzi.

W piśmie grożą, że złożą wniosek do właściwej miejscowo prokuratury lub prywatny akt oskarżenia do sądu. Czy prokuratura nie powinna olać takiego ich wniosku, skoro dochodzenie, na które się w tym piśmie powołują umorzono z powodu braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa?

Jak to jest z tym prywatnym aktem oskarżenia. Sąd będzie się tym zajmował szczegółowo, czy tylko jak zobaczy, że postępowanie nadzorowane przez prokuraturę zostało umorzone to taki akt oskarżenia odrzuci/oddali/ cokolwiek?
 
Soccer_23 napisał:
W piśmie grożą, że złożą wniosek do właściwej miejscowo prokuratury lub prywatny akt oskarżenia do sądu.

Grozić sobie mogą. Skoro jedna prokuratura umorzyła, to i kolejna zapewne umorzy, bo nie mają po prostu wiarygodnych dowodów. Nawet biegły sądowy stwierdził, że program którym gromadzili adresy IP był niedokładny i nie pozwalał ustalić co w ogóle zostało pobrane, a tym bardziej udostępnione! Każdy prokurator ma dostęp do internetu, więc przed rozpoczęciem sprawy wygoogla i zobaczy...

Soccer_23 napisał:
Jak to jest z tym prywatnym aktem oskarżenia. Sąd będzie się tym zajmował szczegółowo, czy tylko jak zobaczy, że postępowanie nadzorowane przez prokuraturę zostało umorzone to taki akt oskarżenia odrzuci/oddali/ cokolwiek?
Jeżeli mowa o procesie cywilnym, to taki wniosek nie jest rozpatrywany za darmo. Poza tym na powodzie leży ciężar zgromadzenia wiarygodnych dowodów. Skoro prokuratura ich "dowodów" nie poprała w postępowaniu karnym, to nie mają szans w postępowaniu cywilnym, gdzie musieliby konkretnej osobie to udowodnić :) Nawet gdyby im się chciało, to na kilku sprawach mogą stracić kilka tysięcy - to byłoby nieopłacalne i miałoby jeszcze mniejszą szansę powodzenia (dla spółki) niż postępowanie karne.

Mało tego, istnieje wiele przesłanek mogących świadczyć, że dane osobowe są przetwarzane niezgodnie z prawem!
Podejrzewam, że między innymi to zachęciło ich do zmiany formułek, żeby ściągnąć ostatnią falą pism jakiekolwiek pieniądze od niezdecydowanych. Poza tym, mogą później pozwać tych, którzy zapłacili - ugoda to jednocześnie przyznanie się do winy.
 
Ostatnia edycja:
Ja także dostałem pierwszy liścik a w nim takie dane jak kod info hash pliku torrent udostępnionego utworu, IP, dane dostawcy internetu (UPC), porty, nazwa programu oraz jego wersja i geolokalizacja miejsca popełnienia przestępstwa :). Tez macie takie dość szczegółowe dane w swoich wezwaniach?
 
Dane szczegółowe mają ponoć tylko klienci upc. Sprawę wykorzystania danych osobowych bada prokuratura Gdańsk-Wrzeszcz. Możliwe że UOKiK i GIODO również, jednak nie mam takich informacji.
 
Na moją mamę przyszło dzis takie pismo, poleconym. Się srogo zdenerwowałem... Tym bardziej ze nie używam torrenta do filmów xxx...

Nie znam sie na działaniu torrentow. Czy możliwe jest np że plik byl jakoś podpięty pod inny? Nie ogarniam tego.

Chciałem zapytać, czy ten cały Lex Sruperior może zaciągnąć mamę do sądu? Czy absolutnie się nie przejmować? Nie chciałbym żeby policja zapukala mi po komputer bo jest mi niezbędny do pracy.

Tak w ogól- skoro jest tylu niewinnych poszkodowanych to jakim cudem uzyskali takie info, że np pani Ania lat 64 udostepniala jakis filmik... Skoro tego nie robila? Tego nie rozumiem. Skoro to dane od upc, to by znaczyło że wiedzą i mają pewne informacje. Ale tyle osob niewinnych... Dziwne.

Czy był już przypadek, ze LS zaciągnął kogos do sądu?
 
Hej, również dziś dostałem polecony :/

foc_krak napisał:
Ja także dostałem pierwszy liścik a w nim takie dane jak kod info hash pliku torrent udostępnionego utworu, IP, dane dostawcy internetu (UPC), porty, nazwa programu oraz jego wersja i geolokalizacja miejsca popełnienia przestępstwa :). Tez macie takie dość szczegółowe dane w swoich wezwaniach?

Wszystkie wymienione dane mam na swoim wezwaniu.


Szczerze mówiąc nie wiem, co robić. Jak nie odpowiem na pierwsze pismo, to przyjdzie następne, czy od razu zaczną "działać"? No i zastanawia mnie, dlaczego mowa jest o postępowaniu 1 Ds. 1180/14, które zostało umorzone.
 
Ostatnia edycja:
Ensis napisał:
Hej, również dziś dostałem polecony :/



Wszystkie wymienione dane mam na swoim wezwaniu.


Szczerze mówiąc nie wiem, co robić. Jak nie odpowiem na pierwsze pismo, to przyjdzie następne, czy od razu zaczną "działać"? No i zastanawia mnie, dlaczego mowa jest o postępowaniu 1 Ds. 1180/14, które zostało umorzone.

Ja się zastanawiam, czy iść z tym pismem np. na policję. Da to cokolwiek waszym zdaniem?
Co do tej sygnatury to wydaje mnie się, że dodali ją żeby wzmóc efekt nazwijmy to groźby. Celowo, chyba też dlatego, piszą o "zakończonym postępowaniu" a nie wspominają nic o umorzeniu.
 
Po pierwsze nie ma co panikować, to tylko list. List jak każdy inny...

Skoro program nie umożliwiał identyfikacji, czy plik był podpięty pod jakiś pakiet czy nie, czy w ogóle został rozpowszechniony czy nie, to po co w ogóle ciągnąć tą sprawę ? Widać, że listy dostają osoby, które nie udostępniały.

W teorii nawet mogliby wstawić film jako "GIMP_2.0.torrent", którego samo uruchomienie w kliencie torrenta powoduje odpytanie trackerów. To właśnie odpytanie trackerów było najprawdopodobniej logowane. To znaczy, nie można stwierdzić po tym samego udostępnienia a nawet pobrania pliku. Nie da się zdefiniować, czy ktoś udostępniał dany plik!

Czy watro zgłaszać na policję ? Nie wiem, ponad 600 osób już zgłosiło.

Post, czy dwa wcześniej pisałem, dlaczego nie ma szans, by z kimkolwiek wygrali sprawę.
 
Soccer_23 napisał:
Ja się zastanawiam, czy iść z tym pismem np. na policję. Da to cokolwiek waszym zdaniem?
Co do tej sygnatury to wydaje mnie się, że dodali ją żeby wzmóc efekt nazwijmy to groźby. Celowo, chyba też dlatego, piszą o "zakończonym postępowaniu" a nie wspominają nic o umorzeniu.

W ogóle nie zgadza się u mnie IP, więc chyba nie będę płacił. Skąd mogę wiedzieć, czy ściągnąłem jakiś plik w styczniu 2014? :wow:
 
Ale skoro program nie umożliwiał identyfikacji to skąd tam te numery hash i dokładny dzien itp? (co to w ogóle ten hash? :p)
 
Witam.
Byłem dzisiaj na Policji w tej sprawie.
Policjantka kontaktowała się z Olsztynem gdzie prowadzą postępowanie.
Dowiedziała się że prawdopodobnie nic z tego nie będzie ponieważ dochodzenie akt 1 Ds. 1180/14 umorzono w grudniu 2014 w fazie "in rem" czyli "w sprawie" bez postawienia zarzutów konkretnym osobom a ze względu że jeszcze się od tego odwołują sprawa ma zakończyć się w czerwcu.
Pani powiedziała żeby nie odbierać od nich kolejnych listów ani na już odebrane nie odpowiadać a tym bardziej nie płacić.
Sprawa dotyczy 200tyś osób.
Poza tym jest wiele nieścisłości zawartych w listach które dostajemy - wystarczy dokładnie je przeanalizować.
I chociażby to że porównywano kilka listów od różnych osób i każde z nich miało inny numer rachunku bankowego do wpłaty.
Na komisariacie nie byłem jedyny w tej sprawie :)
Spokojnej nocy.
 
Ostatnia edycja:
Kamil Zet napisał:
Ale skoro program nie umożliwiał identyfikacji to skąd tam te numery hash i dokładny dzien itp? (co to w ogóle ten hash? :p)

Hash to inaczej suma kontrolna pliku, o który Cię posądzają. Mają te dane, bo ktoś używając Twojej sieci mógł odpytać się o informacje dla danego pliku .torrent. Są strony internetowe, które za pomocą apletu Flash lub Java odpytują o pliki torrent, by uzyskać ilość peerów i seedów - bez Twojej wiedzy. To mogło doprowadzić do zalogowania adresu IP przez owy program. Nie oznacza to kompletnie niczego.

W znakomitej większości przypadków nikt nie udostępniał pliku o którym mowa w wezwaniu do zapłaty.
 
hax0r napisał:
To właśnie odpytanie trackerów było najprawdopodobniej logowane. To znaczy, nie można stwierdzić po tym samego udostępnienia a nawet pobrania pliku. Nie da się zdefiniować, czy ktoś udostępniał dany plik!

Czy watro zgłaszać na policję ? Nie wiem, ponad 600 osób już zgłosiło.
W znakomitej większości przypadków nikt nie udostępniał pliku o którym mowa w wezwaniu do zapłaty.

To co wypisujesz to same głupoty!
Podaj choć jedno źródło twoich informacji albo skończ z bajkami :wow:
 
Do drugiej części postu, zajrzyj na Dziennik Internautów, rzecznik prokuratury się wypowiadał.

Co do pierwszej części, do internetu każdy może wstawić torrent i nazwać go jakkolwiek zechce. Dopiero po odpytaniu trackera widać, jakie zawiera pliki. Odpytanie trackera to najlepszy moment do zebrania danych nt. adresów ip. Równie dobrze ktoś może udostępnić plik pod dowolną nazwą, uniemożliwiającą jego identyfikację przed pobraniem.

Więcej informacji znajdziesz pod adresem http://jonas.nitro.dk/bittorrent/bittorrent-rfc.html, https://wiki.theory.org/BitTorrentSpecification oraz w RFC 5594. Na githubie znajdziesz sporo kodów źródłowych umożliwiających pobieranie torrentów przez www. To znaczy, że dowolna strona internetowa mogłaby pobrać kawałek pliku torrent po stronie użytkownika, jednocześnie wymuszając udostępnienie. Nie wiemy, w jaki sposób plik został rozpowszechniony i czy w ogóle został.

Jeżeli nadal twierdzisz, że wypisuję głupoty to podaj jakiekolwiek argumenty i uzasadnij, dlaczego są to wg. Ciebie głupoty.

Jeżeli ktoś byłby faktycznie winny, to zarzuty postawione byłyby w postępowaniu karnym i chcąc udowodnić komuś winę nikt nie bawiłby się w liściki.
 
Ostatnia edycja:
Człowieku co ty wypisujesz ?
1. Loger firma ma już ten plik-torrent zabezpieczony (stad wie co ściąga bo go sprawdzili)
2. Protokółują w czasie rzeczywistym w momencie gdy właśnie osoba "X" im części tego pliku-torrenta udostępnia.
3. Zrywają komunikacje po otrzymaniu odpowiedniej ilości by dało się tym kompletny plik zrekonstruować i banują twoje IP na 24 godziny.

I jeszcze "To znaczy, ze..." dowolna strona internetowa sobie po prostu zasysa film przez btt :beer: Jak tak interpretujesz to co wyczytałeś to :beer:

A skąd ja to wiem?, poczytaj sobie co wcześniej już na forum pisałem ;)

Postępowanie karne jest po to by pozyskać dane osobowe....
Myślę ze czytałeś na Di ze został tez sprzęt zatrzymany w wielu przypadkach.
 
W przypadku LS zadnego zatrzymywania sprzętu do tej pory nie było chyba. Ty opisujesz jakąś dokładną metodę śledzenia której LS nie stosowalo chyba skoro prokuratura uznała że ich narzedzie jest niedoskonałe. Gdyby było jak piszesz to skąd tyle niewinnych z wezwaniem do zapłaty.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra