H
hax0r
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 134
Skoro pobierasz pliki .torrent losowo z portali, które je dystrybuują, nie interesując się, jakie treści pozwalają pobrać, to jesteś faktycznie przypadkiem specjalnym. Tyle, że niczego to nie zmienia. Pobierasz je z portalu, o którym wiesz, że dystrybuuje w głównej mierze treści rozpowszechniane bezprawnie
No właśnie nie koniecznie pobieram od razu z portalu. Plik .torrent mogę dostać od znajomego, nie wiedząc o nim kompletnie nic. To są oczywiście dywagacje, ale mógłby istnieć taki przypadek.
A co do świadczenia, jego treść brzmi:
Na podstawie zawartych umów przenoszących prawa autorskie, kancelaria Lex Superior sp. z o.o. nabyła wyłączne prawa majątkowe do eksploatacji szeregu utworów audiowizualnych w sieci BitTorrent. Przy użyciu dedykowanego oprogramowania, kancelaria zabezpieczyła dowody procederu masowego łamania praw autorskich, polegającego na bezprawnym rozpowszechnianiu chronionych utworów w sieci BitTorrent.
Przytoczę wypowiedź użytkownika pod jednym z artykułów dot. LS:
zacznijmy od tego, ze zeby sprawdzac nasze IP, musieli by te pliki sami udostepniać, co podchodziło by ALBO pod łamanie prawa przez nich ALBO pod dobrowolne rozdawanie tych plików.
Nie jest czasem tak że, skoro użytkownik sieci udostępnia plik, to musi godzić się na to, że ten przekaże fragmenty danych dalej ?
Ostatnia edycja: