Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 4

  • Autor wątku Autor wątku LeszsekS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
just_nobody napisał:
Tak z ciekawości, na jakiej podstawie prokuratura postawiła Ci zarzuty z art 116 pkt 4 prawa autorskiego? Jak rozumiem odbyło się przeszukanie i posiadałaś wymienione pliki na dysku twardym komputera?

Tak zgadza się, aczkolwiek ciekawe jest to że znaleźli film o którym w sumie nawet nie wiedziałam toteż nawet nie mogłam się do niego przyznać, szczerze to nie wydaje mi się abym go pobierała. Co więcej w międzyczasie miałam format dysku tak więc w teorii tego filmu już przecież nie miałam, jakkolwiek biegli ten film rzeczywiście znaleźli + w aktach były dokumenty od mojego operatora. Nie chcę pisać o jaki film i o którą kancelarię chodzi bo mam już tego dość i nie mam ochoty narażać się znowu na jakieś problemy bo prawo w tym kraju jest tak skonstruowane aby zawsze stać na przegranej pozycji.
 
Drodzy, chyba nikt nie liczy na "dowód" od Pani Magdy ;) przecież z daleka to śmierdzi amatorskim spamem. Pewnie kazali jakiejś praktykantce tutaj pisać takie bzdury, żeby naiwni ludzie płacili.
Konto powinno zostać zgłoszone do zbanowania
 
Ja powiem co właśnie dowiedziałem się od prokuratury Gdańsk Wrzeszcz:

Sprawa jest prowadzona przez prokuraturę główną gdyż skala zjawiska jest bardzo duża i zachodzi podejrzenie o działania o charakterze przestępczym (czy jakoś tak) więc sprawa została przejęta przez prokuraturę główną i podała aby sprawy takie zgłaszać bezpośrednio do prokuratury pod numerem tel:

( 58 ) 321 20 95
( 58 ) 321 20 78
( 58 ) 321 20 08

bez kropek bo mi emotikonka wyskakiwała jak całość pisałem ;) Wystarczy zaznaczyć "Wyłącz uśmieszki w tekście". mod

Powiedziała iż każdy pokrzywdzony może tam się zgłaszać.

@EDIT

Co by nie zaśmiecać forum i aby mod mnie nie "pokrzyczał" ;) podam tutaj sygnaturę sprawy, jak ktoś chce (bo nie wiem czy mogę) mogę również podać numer, imię i nazwisko prokuratora prowadzącego tą sprawę:

na początku ma być 6 rzymskie aby ktoś nie pomylił tego z vi z dużych liter - VIDS/74/15

Mają z tym widocznie dużo zapytań bo powiedziałem tylko iż dzwonię w sprawie Lexsuperior i pani z miejsca podała mi numer sprawy.
 
Ostatnia edycja:
Jak wspominałam, nie chcę być w ogóle w jakikolwiek sposób utożsamiana z tą sprawą i narażać się na kolejne problemy bo mam już tego naprawdę serdecznie dosyć. Chciałabym tylko aby się to już wszystko skończyło i tym bardziej nie mam ochoty niczego udowadniać po prostu napisałam co mnie spotkało i tyle. Ponadto czytałam forum i zauważyłam że nie jestem jedyną osobą która dostała "w tyłek".

papula345 napisał:
Drodzy, chyba nikt nie liczy na "dowód" od Pani Magdy ;) przecież z daleka to śmierdzi amatorskim spamem. Pewnie kazali jakiejś praktykantce tutaj pisać takie bzdury, żeby naiwni ludzie płacili.
Konto powinno zostać zgłoszone do zbanowania

No to poczytaj sobie moja droga wątek o Longpressie na tym forum to zobaczysz. Jak rozumiem wszystkie osoby które mają problem powinny być Twoim zdaniem banowane ? Mam szczerą nadzieję, że znajdziesz się w mojej sytuacji i to samo napiszą o Tobie, naprawdę Ci się to nalezy.


Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8

 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Proszę już zakończyć ten spór. Skoro Użytkowniczka nie chce uwiarygodnić swoich wypowiedzi, proszę nie naciskać i nie komentować.
 
Wątek Longpressu dotyczy rozpowszechniania przez portal Chomikuj.pl. Inne dowody, inna sprawa. Dotyczy rozpowszechniania książek, ale za pomocą innego mechanizmu.

Jeśli chodzi o rozpowszechnianie przez sieci p2p, to znam sprawę filmu "Witaj w klubie" prowadzoną przez kancelarię BGST. Kancelaria ta nie wysyłała pisemek, a policjanci zatrzymywali komputery do sprawdzenia. Pisemka wysyłała i przeszukania odbywały się np. przy kancelarii Pro Bono parę lat temu, gdzie ścigano za disco polo. Obiło mi się o uszy również, ale informacja ta nie jest sprawdzona do końca, że do zatrzymania sprzętu doszło przy sprawie prowadzonej przez kancelarię Glass-Brudzińskiego, dotyczącej filmu "Strażnicy Galaktyki". Tutaj również nie wysyłano pism, tylko od razu zatrzymano sprzęt do sprawdzenia.
 
Nie da się jednak ukryć, że tak długo jak prowadzone jest postępowanie przez prokuraturę istnieje możliwość sprawdzenia komputerów przez policję pod kątem rozpowszechniania materiałów objętych prawem autorskim lub obecności nielegalnego oprogramowania. Tak były prowadzone sprawy przez kancelarię BGST, a i obecnie podobno pan A. Glass-Brudziński podchodzi do sprawy w ten sposób. Nie ma w takim miejscu rozsyłania wezwań do zapłaty, a jedynie pozwolenie na wykonywanie swoich obowiązków organom ścigania. Oczywiście o ile sprawdzenie jest dokonywane w miarę szybko (np. widziałem komentarz na innym portalu, gdzie śledztwo wobec właściciela komputera zostało umorzone, a komputer zwrócony po 3 tygodniach). I to chyba jest jedyna skuteczna metoda walki z piractwem.

Edycja: Przepraszam, w zasadzie zdublowałem post powyżej, ale pojawił się on w czasie mojego pisania.
 
Ostatnia edycja:
Może wyjaśnię kilka spraw dotyczących wezwań czy z lex czy Intrum Justitia. Będę bazował na sprawie filmu "mój rower". Kancelaria taka w niewiadomy sposób pozyskuje IP osób "niby" rozpowszechniających ten film (bez różnicy czy doszło do wysłania przypadkiem jednego bajta czy celowo całego filmu), w dalszej kolejności kieruje sprawę do prokuratury ( i tu UWAGA: prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie naruszenia praw autorskich filmu (czyli tzw, "postępowanie w sprawie"), a nie sprawę przeciwko konkretnym osobom), prokuratura pozyskuje dane osób do których należą IP, w trakcie postepowania kancelaria pozyskuje dane tych osób (nie wiem na jakiej zasadzie), jednak w dalszej kolejności nie zgłasza wniosku do prokuratury o ściganie tych osób (nie wiadomo z jakiej przyczyny nic nie zgłasza), prokuratura w wyniku braku wniosku o ściganie umarza postępowanie (tak było w przypadku filmu "Mój rower" 7 miesięcy temu). Fakt, kancelarie mogą dochodzić sprawiedliwości w odrębnym postępowaniu cywilnym. Jednak wykorzystywanie danych w taki sposób (straszenie, itp.) jest karygodne. Jeżeli zależałoby im na prawach autorski to wnieśliby sprawę do sądu (tu UWAGA: strawa musi być wniesiona pisemnie do sądu zgodnego z miejscem zamieszkania osoby, która niby udostępniała film), trudno w to uwierzyć że będą poświęcać czas i pieniądze na dojazdy do każdego sądu... (trochę to mało logiczne), dlatego w taki sposób, próbują ściągnąć pieniądze. Tak samo ciężko mi sobie wyobrazić wysyłanie listów za potwierdzeniem o wartości ok 6-7 zł szt. do każdej osoby.... np 10.000 listów = ok 60.000,00 zł :-) W przypadku sprawy Lex mam informacje, że faktycznie prokuratura prowadzi postępowanie o wyłudzenie z ich strony. Pani prokurator, która prowadzi to postępowanie powiedział, żeby nic im nie płacić i zgłosić się z takim pismem na prokuraturę. Co do Intrum Justitia, oni dopiero zaczynają ten sam proceder i prokuratura obecnie nic nie wie o ich sprawie (ale mogłaby się dowiedzieć, to należałoby zgłosić do prokuratury zgodnej z siedzibą kancelarii).
Pani prokurator z mojego okręgu po usłyszeniu sprawy Intrum Justitia ("Mój rower), jednoznacznie stwierdziła - wyłudzenie i że jak dostanie się drugie pismo to trzeba zgłosić to na prokuraturę.

Teraz sprawa wchodzenia do domu policji. Jeśli kancelaria złoży, wcześniej wspomniany wniosek o ściganie konkretnych osób, to w tym przypadku kancelarie nie wysyłają takich pism i policja może kogoś w domu zaskoczyć, bądź najpierw wezwać na przesłuchanie. Co dzieje się dalej to nie wiem...

Tak oto wygląda ta cała sprawa. Mam nadzieję że rozjaśni to ludziom cały proceder. Jeśli prokuratura nie prowadzi postępowania w sprawie danych osób to o wejściu do domu policji nie ma mowy. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Kamikaze666 napisał:
... Jeżeli zależałoby im na prawach autorski to wnieśliby sprawę do sądu ...
Jedna uwaga, nie ma obowiązku dochodzenia roszczeń przed Sądem, ale odmowa ich spełnienia może skutkować takim działaniem. Stąd najpierw wezwania do ich spełnienia.
 
LeszsekS napisał:
Jedna uwaga, nie ma obowiązku dochodzenia roszczeń przed Sądem, ale odmowa ich spełnienia może skutkować takim działaniem. Stąd najpierw wezwania do ich spełnienia.

Dziękuję za sprecyzowanie. Jednak niech każdy sobie odpowie... Jak można pismo w sprawie ugody (które potem, może być dowodem w sprawie, wysyłać listem zwykłym....) ja osobiście nie zaglądam do skrzynki pocztowej. Jeśli coś jest ważne wymagają potwierdzenia. Ponadto, wysyłanie takich pism może komuś dać do myślenia i wtedy z dowodami może być problem... Oczywiście zwykły format nie wystarczy do usunięcia danych z przed roku czy dwóch :-) a IP to kwestia bardzo mało mówiąca. ogólnie firmy takie bazują na niewiedzy i zastraszeniu.
Każdy kto ma z tym problem, niech uda się po poradę do najbliższej prokuratury i mecenasa.
 
Witam. Jestem nowym użytkownikiem forum. Piszę w tym temacie , ponieważ przytrafiła mi się podobna sprawa. Przedwczoraj wpadła do mnie do mieszkania policja z nakazem zabezpieczenia takich sprzętów jak laptop, komputer itp. Nakaz tyczył się podejrzenia o popełnieniu przestępstwa. Chodzi o Film Wałęsa .... ,który ponad rok temu pobrałem ze strony udostępniającej pliki torrent. Wcześnie nie byłem zorientowany na jakiej zasadzie działa taki program, tzn nie wiedziałem ,że udostępnia on dany plik w chwili jak go zacznę pobierać. Jestem laikiem w tej kwestii , a obsługę programu oraz stronę , z której mogę pobierać dawno temu pokazał mi kolega. Nigdy na celu nie miałem udostępniania czegokolwiek. Policji przyznałem się ,że plik z filmem ściągnąłem z czystej ciekawości , natomiast samego filmu nie oglądałem, bo po krótkim przeglądnięciu go, po prostu stwierdziłem,że jednak nie jest to coś co chciałbym oglądnąć. Niem ma to chyba jednak znaczenia dla sprawy. Policjanci spisali zeznania, skonfiskowali laptopa celem sprawdzenia czy ten film był ściągany i pewnie komu go nieświadomie udostępniłem. Zacząłem od dwóch dni szperać po internecie i się zadziwiłem,że tyle informacji na temat tego typu działań już było. Wszędzie jest napisane zazwyczaj ,że ktoś dostał nakaz przedsądowy zapłaty za rozpowszechnianie cudzej twórczości z pewnych kancelarii, natomiast nie znalazłem informacji na temat , tego,że najpierw policja komuś wparowała na mieszkanie z nakazem prokuratorskim. Chciałbym się dowiedzieć jaki jest dalszy tok postępowania. Czy jeżeli przyznałem się do ściągnięcia pliku z filmem i tym samym do nieświadomego udostępnienia go ( raczej program udostępnił go za mnie, bo przecież nigdy żadnego filmu do sieci sam nie wrzuciłem) to czy jak przyjdzie ugoda i nakaz zapłaty , to mam zapłacić ? Sprawa i tak się odbędzie, ale czy zapłata coś da. Czy w takiej sytuacji Policja sprawdza tylko ten jeden plik , czy może przewertować mi komputer i doczepić się do wszystkiego innego co tam się znajduje? W tej chwili nie wiem czy udać się do prawnika, czy po prostu zaczekać na jakieś oficjalne pismo z kancelarii lub od prokuratora? Co możecie poradzić?
 
Idź do prawnika, to jest najlepsze rozwiązanie. Grozi Ci odpowiedzialność karna za rozpowszechnianie materiału objętego prawami autorskimi (art. 116 UoPAiPP) oraz odpowiedzialność cywilna (art. 79 UoPAiPP). Ponadto istnieje bardzo duża szansa, że policja sprawdzi Twój komputer pod kątem rozpowszechniania innych materiałów objętych prawami autorskimi (wszystko co było w danym momencie widoczne w kliencie BitTorrent, samo posiadanie muzyki i filmów jest legalne) oraz legalności oprogramowania zainstalowanego na komputerze (gdzie także mogą naliczyć Ci opłatę za każdą nielegalną kopię programu). Sprawą tego filmu zajmuje się kancelaria pana A. Glassa-Brudzińskiego, więc dobrym rozwiązaniem byłby pewnie jak najszybszy kontakt, zawarcie ugody (pewnie kilka tysięcy złotych w Twoim wypadku) i wycofanie przez nią zawiadomienia przed sprawdzeniem komputera przez biegłego. Wtedy są duże szanse, że policja umorzy śledztwo lub będzie się mógł ubiegać o warunkowe umorzenie kary. Ogólnie skontaktuj się jak najszybciej z prawnikiem.

Edycja: Nieszczęśliwy skrót myślowy -> naliczy w sensie policja typowo poinformuje właścicieli praw autorskich do danych programów, którzy mogą zażądać opłaty za każdy egzemplarz programu uzyskany w sposób nielegalny i znaleziony na dysku (oznacza to np. 2-krotną opłatę w przypadku obecności wersji instalacyjnej oraz zainstalowanej danego programu). Zgadza się? Oczywiście w tym wypadku również wchodzi w grę odpowiedzialność karna.
 
Ostatnia edycja:
just_nobody napisał:
... gdzie także mogą naliczyć Ci opłatę za każdą nielegalną kopię programu ...
Naliczyć może uprawniony lub na jego niosek a to nie zawsze ma miejsce.
 
LeszsekS napisał:
Miast tego przeczytaj wszystkie części tego tematu, o tym już uzytkownicy pisali!

Czy mógłby Pan jednak, w drodze wyjątku, przypomnieć w skrócie jakie stanowisko w tej sprawie zajmują dostawcy internetowi? Udzielają takich informacji swoim klientom czy tego odmawiają? Konkretnie: czy mój dostawca będzie mógł mi odpowiedzieć czy faktycznie ktokolwiek zwracał się do niego z prośbą o udostępnienie moich danych osobowych w takiej sprawie? Być może taka informacja faktycznie gdzieś w tym wątku już się pojawiła, ale z pewnością utonęła w gąszczu kilkudziesięciu stron, jakie już liczy sobie ten temat.
 
Wczoraj wywróżylem list z sex superior 2ugi z kolei co robic blagam o pomoc:P
 
krzych007 napisał:
Wczoraj wywróżylem list z sex superior 2ugi z kolei co robic blagam o pomoc:P

Sugeruję przeczytanie wcześniejszych stron. W kółko powtarzają się te same pytania i odpowiedzi.
LS to naciągacze. Nie płacić. Zdeinstalować wszystkie nielegalne gry i programy. Wyrzucić uTorrenta. Cieszyć się, że się dostało pismo a nie zaliczyło wizytę policji.
 
bs.pro przecie dla mnie to jest jedna wielka komedia zapraszam do sądu sex superior:P
Pisal wczoraj kolezka ze dostal drugi list a ja odpisalem ze na dniach dostane to samo na drugi dzien Wywrozylem sex super
 
Ostatnia edycja:
Witajcie !

Odkryłem dzisiaj przesłanki, że za Lex Superior może stać Eller Service
Adres IP serwera za CloudFlare to IPV6 2a01:4f8:190:1448::5
Wystarczy wejść we whois IP v6 i zobaczyć, co tam jest.

inet6num: 2a01:4f8:190:1448::/64
netname: ELLER-SERVICE-SC
descr: Eller Service S.C.
country: DE
status: ASSIGNED
created: 2014-10-06T02:30:21Z
last-modified: 2014-10-06T02:30:21Z
person: Eller Service SC
address: Eller Service S.C.
address: ***mod***
address: ***mod***
address: POLAND
phone: ***mod***
Z góry dzięki!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
hax0r co nam daje ta informacja? Pobieraczek reinkarnacja?

Co do intrum justitia to jak by nie patrzeć błąd w podanej sygnaturze (nieistniejąca sprawa), jak również prowadzone postępowanie w prawidłowej sygnaturze pozwala stwierdzić, że jest ewidentny wałek i sprawa naprawdę nadaję się do prokuratury.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra