bs.pro napisał:
A mnie zaciekawiła jedna rzecz. Załóżmy że masz nalot i :
a) Masz utorrenta i wiele plików
Teoretycznie klient sieci torrent na dysku nie musi oznaczać, że używamy go łamiąc prawo. Można przecież udostępniać w ten sposób pliki, do których mamy prawa autorskie czy odpowiednią licencję (np. system operacyjny Linux na otwartej licencji może być/JEST udostępniany przez sieć Torrent). Natomiast pochodzenie plików (np. filmów) również może być różne i sam fakt, że znajdują się one na dysku przecież nie dowodzi temu, że były one udostępniane w sieci Torrent. Są jedynie poszlaki np. w nazwie takiego pliku może być słowo "torrent". To jednak wciąż nie pozwala stwierdzić, że użytkownik komputera świadomie udostępniał ten plik w sieci torrent. Film można ściągnąć bezpośrednio z serwisów umożliwiających oglądanie filmów. I nie ma wtedy mowy o żadnym udostępnianiu innym. Można się więc bronić, że pliki, które tam się znajdują, pochodzą właśnie z takich miejsc.
bs.pro napisał:
b) masz utorrenta ale po fresh install i nie masz żadnych plików
Choć w tym wątku ktoś już cytował funkcjonariuszy Policji, którzy mówią "masz uTorrent na dysku to pozamiatane, lepiej się przyznaj" to jednak takie słowa świadczą o małej wiedzy tych ludzi. Jak już wspomniałem - klienty p2p takie jak uTorrent nie muszą służyć do łamania czyichś praw autorskich. Samo posiadanie tych programów nie jest niczym złym. MAŁO! Ja mam przeglądarkę Baidu Browser (oparta na silniku Chromium) i tam klient BitTorrent jest wbudowany w standardzie (nie da się go usunąć).
bs.pro napisał:
c) nie masz utorrenta ale masz pliki
No to muszą Ci udowodnić, że albo te pliki udostępniałeś dalej albo że z jakiegoś względu przekroczyłeś tzw. dozwolony użytek osobisty. Nie wiem na jakiej podstawie to oceniają, ale pewnie należałoby zagłębić się w tego typu orzecznictwo.
bs.pro napisał:
d) nie masz utorrenta, nie masz plików ale coś tam odzyskają (rzekomo)
Jak sie kończy każdy scenariusz?
Jeśli np. nazwa pliku (bądź pliki dołączone do samego pliku multimedialnego) moze wskazywać na jego pochodzenie z sieci Torrent to pewnie obrona jest znacznie trudniejsza. Dlatego na wszelki wypadek warto przeskanować swój dysk w poszukiwaniu plików z frazą "torrent"

oraz z frazami wskazującymi na tego typu pochodzenie pliku i pokasować je / zmienić nazwy, po czym usunąć historię działań systemowych, a potem jeszcze puste miejsce na dyskach wipe'ować. To powinno się robić tak co tydzień, polecam każdemu.