podsumowując:
w kwietniu 2013 roku powstaje Lex Superior
wpis do KRS Lex Superior
Dwóch panów inwestuje 50 tys w spółkę. Jedynym ich celem jest kupno praw do słabiutkich produkcji porno. Niedługo potem, dziwnym trafem dokładnie te produkcjie w bradzo krótkim czasie zalewają sieć torrent (na conajmniej trzech wielkich portalach PB,kickass i monova).
Analizując ich popularność szacuje, ze sciągnięto je do dzisiaj niewięcej niz 50 tys razy. Torrenty jak to torrenty nie znają granic, prawie wszytki sciagniecia były spoza Polski. Jak 5 tys przypadało na Polskę to bym się zdziwił. Ilu z tego mozna było wyłapać? Ilu było "unikalnych"? 2-3 tys? To daleko do tych 50 tys. A gdzies czytałem ze ponoć mają bazę 200 tys IP!
Wnioskuje, ze kolesie się przejechali, porno na torrentach w ostatnich latach oklapło mocno bo powstało masę stronek z zalewem darmowych filmików ktore możemy odpalić natychmiast. Obecnie ruch na pornotorrentach robią kraje gdzie rzeczone wczesniej stronki sie odcina (Chiny, Iran, Pakistan, czesc krajów arabskich). W Polsce niemal cały ruch "erotyczny" to stronki typu *tube.
Podejrzewam, ze akcie desperacji podrasowali swoje dane. Nie problem iterować kolejne IP w poszukiwaniu otwartych portów. Mamy ofiarę która "była w necie" , nierozgranieci prokuratorzy robią czarną robotę za naciągaczy, potem czekac tylko rok, tak aby telekom wykasował logi a niepamięć, niepewność i strach zrobią swoje.
Wychodzi na to, ze mamy to "teoretyczne państwo" skoro prokuratura zamiast aresztować kolesi za próbe wyłudzenia danych osobowych jeszcze je im udostępnia!