A więc jak widzę ciąg dalszy zabawy...wczoraj zawitał u mnie znany wszystkim kolega w mundurze, w celu kontaktu z Panem XY. Ponieważ go nie było w domu, zapytałem o co chodzi. Dowiedziałem się, że policjant przyszedł z karteczką, na której był napisany nick z chomikuj, notatka dotycząca sprawy oraz dane osobowe XY. Po dłuższej rozmowie dowiedziałem się, że chodzi o pobranie i udostępnianie jakiegoś filmu na wspomnianym koncie chomikuj, ja jako, że nie jestem właścicielem nic o tym nie wiedziałem. Zostałem zaproszony na komendę w charakterze świadka. W trakcie zeznań(dostawca usługi, jakie IP(dynamiczne/statyczne), czy moje konto, jak nie moje to czyje, kiedy XY będzie) i ogólne informacje, m. in. dowiedziałem się, jaki był nr IP komputera, jak również dostałem informację od policjanta, że próbował nie przyjmować sprawy, ale kancelaria z Bielska zaskarżyła to do prokuratury i dostał sprawę ponownie. Dostałem również informację, że jeśli XY przyjdzie i przyzna się, że to jego konto to sprawa w sądzie karnym będzie prawdopodobnie umorzona, ale kancelaria może chcieć ugody(500-2000zł) lub złożyć sprawę w sądzie cywilnym. Jesli się nie przyzna, przesłuchują wszystkich, a być może wbijają na chatę po komputer, Jak postąpić?