Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
parowa11 napisał:
Do kolegi co ma zabezpieczone dyski- lepiej się ich pozbądź i kup sobie nowy dysk dla świętego spokoju , tak zawsze istnieje ryzyko że znajdzie się coś tam.


Bzdury, ja miałem wszystkie dyski zaszyfrowane, i co sprawę umorzyli z braku dowodów. A było to w 2005-2006r.

Jak dysk dobrze zaszyfrowany to się nic nie znajdzie. Z nudów przeczytałem spora cześć wątku, i z tego co widzę mogę się założyć ze kilka osób tu straszących to "naganiacze" paniki z tych niby 'kancelarii'. Co ja bym zrobił po takim liście ?, od razu wylądował by w niszczarce.
 
Ostatnia edycja:
parowa11 napisał:
Jeżeli sprawa dotyczy podejrzenia z czerwca 2013 tak jak w moim przypadku. To wystarczy przedstawić dowody zakupu urządzeń po terminie domniemanego podejrzenia czyli np. zakup tabletu o nr xxxxxxxx firmy xxxxxx w październiku nie może być traktowany jako dowód w sprawie.
Komu wystarczy i w jakim celu? Jeżeli sądzisz, że wystarczy, by policjanci takiego sprzętu podczas przeszukania nie zabezpieczyli, to możesz się mocno rozczarować.
 
Jonhy napisał:
Bzdury, ja miałem wszystkie dyski zaszyfrowane, i co sprawę umorzyli z braku dowodów. A było to w 2005-2006r.

Jak dysk dobrze zaszyfrowany to się nic nie znajdzie. Z nudów przeczytałem spora cześć wątku, i z tego co widzę mogę się założyć ze kilka osób tu straszących to "naganiacze" paniki z tych niby 'kancelarii'. Co ja bym zrobił po takim liście ?, od razu wylądował by w niszczarce.

Wydaje mi się lepiej nie ryzykować i wymienić dyski to nie jest ogromy koszt
 
Ripper napisał:
Komu wystarczy i w jakim celu? Jeżeli sądzisz, że wystarczy, by policjanci takiego sprzętu podczas przeszukania nie zabezpieczyli, to możesz się mocno rozczarować.



Miałem nadzieje , że w momencie zabezpieczania dowodów jak przedstawie dowód zakupu to nie wezmą sprzętu nabytego po terminie dokonania niby przestepstwa...

Jeśli tak nie jest to i tak dostaną tylko dyski
 
parowa11 napisał:
Jeśli tak nie jest to i tak dostaną tylko dyski
Naprawdę myślisz, że policjanci podczas przeszukania będą się pytać, co mogą zabrać, a co nie?
 
Dziś już nie poleconym przyszedł kolejny list w którym pani Ł informuje że nastąpiła pomyłka w 2 cyfrach rachunku konta na który chce *** odemnie 550zł. Swoją drogą co mają zrobić ci którzy wpłacili pieniądze na ten błendny numer. Poziom profesjonalizmu tej kancelari trochę mnie uspokaja bo jeśli do wszystkiego podchodzą w ten sposób to nie powinno być źle.



PS.
Takie wypowiedzi mogą zostać potraktowane jako pomówienia.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam wszystkich zainteresowanych Tez dostałem list ale dotyczący czwartku jakiś czas temu.
Nie płacić to po 1 , zapłacenie jest równoznaczne z przyznaniem się do winy ,dlatego odradzam
Pamiętajcie, ze w związku z tym, ze sprawa jest złożona w prokuraturze macie swoje prawa a tym samym możecie się dowiadywać w prokuraturze co się dzieje z waszą sprawą, na jakim jest etapie. jak na razie jest na KO więc spoko ale niedługo dostanie DS i przejmie ją jakiś tam prokurator i coś będzie musiał z nią zrobić :) A jak sprawa dostanie DS to pójdzie na jakiś komisariat i będzie ją prowadził policjant. W prokuraturze powiedzą wam jaki jest numer sprawy, jaki komisariat prowadzi a na komisariacie powiedzą wam który policjant dokładnie tą sprawą się zajmuje i top wszystko przez telefon :D a to daje wam możliwość stałego monitorowania na jakim etapie jest sprawa nie zapominajcie o tym.
W pierwszej kolejności postarajcie się dowiedzieć kiedy firma która chce od was pieniądze uzyskała prawa do tego filmu a to jest bardzo ważne jeżeli nie najważniejsze :tuptup: Przykładowo jeżeli dostaliście listw którym zaznaczone jest że rzekomo udostępnialiście film powiedzmy w czerwcu a firma która chce od was pieniędzy wykupiła prawa do tego dzieła we wrześniu *** Błędna opinia*** gdyż wydarzenie miało miejsce przed faktycznym nabraniem praw do utwory a tym samym roszczenie jest bezzasadne mam nadzieję, że w miarę jasno napisałem :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
3 lata temu miałem podobne wezwanie za mp3.
Po pierwsze - NIE PŁACIĆ!!!
Moja rada:
Jeśli dostałeś wezwanie do zapłaty to:
- sformatuj dyski
- zainstaluj legalne oprogramowanie
- usuń wszystkie programy p2p
- powiadom rodzinę (bo do nich tez mogą zajrzeć)
i czekaj.
Jeśli przyjdzie policja to skonfiskują wszystkie urządzenia na których mogłeś ściągnąć film.
Dostanie to biegły który stwierdzi czy jest to na komputerze. Jeśli nie ma przeszuka komputer pod kątem legalności oprogramowania (wszytko: windows, office, programy, gry - u mnie nie czepili się filmów i muzyki)
Jeśli będzie wszystko będzie ok to oddadzą ci komputer bo nie będzie na nim przedmiotu sprawy.
Tak było w moim przypadku.
Kolega nie odpuścił i 2 lata bujał się po sądach za instalkę programu (Automapa) i sprawę wygrał bo jest na to sposób. Po 2 latach oddali mu komputer.
 
Ciekawi mnie jedna kwestia, co jeśli ktoś ma adres zameldowania u rodziny, ale tam nie mieszka. Umowa na bezprzewodowy internet, z którego korzysta jest na ten adres zameldowania. Rodzina korzysta z własnego internetu. Czy funkcjonariusze mają możliwość zrewidowania ich komputerów, nawet jeśli ip jest powiązane z umową na ten internet bezprzewodowy, ale adresy się zgadzają?
 
Witam wszystkich,
Tez otrzymałam takowe wezwanie do zapłaty.
Pierwszy mój odruch był taki aby zapłacić i mieć święty spokój. Jednaj jak później się zagłębiłam w temat to sprawa faktycznie "śmierdzi".
Ja jestem przekonana że filmu nie udostępniłam nikomu więc jeśli bym zapłacił to bym się przyznała do winy.
Poza tym premiera filmu była w 2012r a ściągnęłam go 2013 roku, dawno po premierze i film był już w sieci.

Zamierzam z tym wezwaniem udać się do prawnika bo ja jestem laikiem w tych sprawach.Po otrzymaniu wytycznych napisze na forum.

Proszę Was forumowicze tez o pisanie info, które wam się udało zdobyć.

Pozdrawiam
maczeta26
 
Sprawa "śmierdzi" **§9 Regulaminu** Więc sprawa przypomina mi raczej Pobieraczka niż poważną sprawę sądową. Gdyby było poważne to łomot do drzwi a nie jakieś listy. i to jeszcze nie polecone. A co do formatowania dysków to nic nie daje dysk trzeba wyzerować lub użyć programu DBAN.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Okazuje się, że mamy do czynienia ze zjawiskiem nowym w Polsce jakim jest copyright trolling:
***moderacja****Kancelaria chce 550 zł za ściąganie filmu "Obława"? To nadużycie prawa! - Biznes, Finanse i Prawo[/url]
W Prukuraturze w Pruszkowie całą sprawą zajmuje się jeden prokurator, do którego chętnie przełączy was Pani z sekretariatu. Prowadzi on zarówno sprawę Czarnego Czwartku jak i obławy. Obecnie obydwa postępowania toczą się nadal "w sprawie" i nikt nie otrzymał zarzutów. Pan prokurator jest bardzo uprzejmy i udziela informacji na tyle na ile może ot uczynić na tym etapie sprawy oraz telefonicznie. Generalnie obecnie w niektórych przypadkach zgłoszonych przez kancelarię przekazywane są sprawy do właściwych miejscowo dla wskazanych IP jednostek policji celem przesłuchania wskazanych osób w charakterze świadków. O ile mi wiadomo pytania są z gatunku:
Kto jest usługodawcą internetu w mieszkaniu?
Czy sieć jest radiowa i czy jest zabezpieczona?
Czy korzysta pan z P2P?
Czy świadomie udostępnił pan film?
Czy ma pan film na dysku?
Z jakiego serwisu pan pobiera i czy są tam opłaty?
itp.
Swoją drogą, tak jak pisałem, do sprawy przydzielony jest jeden prokurator. Wyobraźmy teraz sobie, że kancelaria kieruje te setki pozwów i wszystkie trafiają na jego biurko do dalszego prowadzenia. Jakoś nie wydaje mi się, żeby pan prokurator stawiał teraz wszystkim zarzuty i wydawał dziesiątki jak nie setki nakazów przeszukania. O ile znam prokuratury to w tym momencie nastąpił by mały paraliż skoro gazety piszą o tysiącach listów od kochanej kancelarii. Nie lękajcie się zatem i czekajcie spokojnie na rozwój sytuacji, sprawdzajcie co jakiś czas na jakim etapie jest sprawa w Pruszkowie i tyle. A o dyskach już pisali koledzy i koleżanki powyżej ;) tak na wszelki wypadek.
 
Na początku roku dostałem wezwanie do zapłaty za pobranie 'Czarny czwartek'. Wszedłem na portal prawny i wywnioskowałem, że to próba zastraszenia. 2 tygodnie temu byłem na posterunku policji właściwym miejscowo na moje miejsce zameldowania. Odpowiedziałem na pytania pana policjanta i czekam na dalsze kroki w sprawie. Bo sprawa trafiła do prokuratury, ma swoją sygnaturę i policja prowadzi postępowanie śledcze. Film 'Obława' oglądałem w kinie. Jak drugi raz będę zmuszony stawić się na posterunku policji, zrobię to z ochotą i potwierdzę, że nie mam wiedzy na temat protokołu bittorrent, używam niezabezpieczonej sieci Wi-Fi, nie ściągam ani nie ściągałem filmów via programy torrentowe.
I teraz moja konkluzja dla wszystkich osób, które dostały list z poleceniem zapłaty:
1) zachować zimną krew i rozstać się z ze wszystkim, co łamie prawa autorskie z uwagi na ewentualną wizytę organów ścigania.
2) sprawa ma swoją sygnaturę, więc postępowanie karne toczy się - będziecie wezwani przez organy śledcze.
3) rachunek sumienia + odpowiedź na pytania na posterunku policji
4) czekać na zakończenie postępowania sądowego.
 
Bo ta cała akcja jest nastawiona na zysk. Ale teoretycznie. Na chwilę obecną nie ma postanowienia bądź wyroku sądu. Ci, co zapłacili w ramach wysłanych nakazów zapłaty, dostarczyli kapitał. I teraz pojawia się rachunek prawdopodobieństwa - na 400 wysłanych listów 10 osób zapłaciło, dając kancelarii zarobek rzędu 5500 zł (podstawione liczby są tylko symulacją, ale wynikiem końcowym jest "kilka tysięcy"). To wysłanie 100 tyś listów może skutkować zapłatą 1000 osób z zyskiem 550 000 pln. A wszystkiemu sprzyja łacińska paremia "ignorantia iuris nocet"
 
Przedsądowe wezwanie do zapłaty - Anna Łuczak

Witam,
Czytałam kiedyś o wysyłaniu takich wezwań i teraz do mojej znajomej dotarło takie samo. Znajoma mówi, że nie przypomina sobie by ściągała taki film, a dodatkowo na liście pisze "w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa", a nie że jest winna.

Czy to jest taka sama ściema jak z pobieraczkiem i zwykłe wyłudzanie pieniędzy?

Z góry dziękuję za odpowiedź
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
uu widzę, że kancelaria zapuszcza się na kolejne filmy.... zaszczują biedne społeczeństwo.
 
Przedsądowe wezwanie do zapłaty

Witam,
dzisiaj otrzymałam listem poleconym, list z przedsądowym wezwaniem do zapłaty 550zł za nielegalne udostępnianie utworu "Być jak Kazimierz Deyna" !!!
Utwór niby udostępniłam o 2:25 w nocy z utorrentów! Ja nic takiego nie zrobiłam!
List przyszedł z Kancelari Adwokackiej Anny Łuczak z Warszawy.
Co ja mam teraz zrobić? Zapłacić?
Zapłacił ktoś czy też nie? Czy komuś skierowano sprawę na drogę sądową?
Błagam o pomoc
 
Ostatnia edycja:
używasz utorrenta lub innego klienta p2p?
Jeśli tak,to ściągając automatycznie udostępniasz posiadane już fragmenty pliku.
 
uttorenta mam zainstalowanego, ale nie korzystam z niego. A co do tego "utworu" to nawet nie mam pojęcia co to jest i skąd to pismo :(
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra