Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
czy jak ściągnąłem film pt. „Pod mocnym aniołem” to do mnie może przyjść list z zapłatą ? Ja po pobraniu wyżej wymienionego pliku przez utorrent od razu go wyłączyłem i nie udostępniałem tego filmu innym ludziom. :rolleyes
 
Pliki pobierane przez sieci p2p (jak utorrent) są wysyłane w częściach, więc udostępnianie utworu odbywało się jednocześnie przy ściąganiu (tj. w tym samym czasie następowało pobieranie i wysyłanie). Dla samego faktu udostępniania nie ma znaczenia, że plik torrenta został usunięty po całym procederze lub plik nie został ściągnięty w całości.
 
marcinqq223 napisał:
... Ja po pobraniu wyżej wymienionego pliku przez utorrent od razu go wyłączyłem i nie udostępniałem tego filmu innym ludziom. ...

Nie pisz bzdur, udostępniałeś w trakcie ściągania. Na takiej zasadzie działa p2p.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Nie pisz bzdur, udostępniałeś w trakcie ściągania. Na takiej zasadzie działa p2p.

Na takiej zasadzie się opiera co nie oznacza że na takiej działa (musi działać).
Można z powodzeniem pobierać bez udostępniania tego co się pobiera, lub udostępniając coś innego. Jest to jak najbardziej możliwe jakkolwiek w sieciach p2p niemile widziane. Zaznaczam że piszę tu ogólnie o p2p, a nie konkretnie o torrentach.
 
Witam wszystkich jest to mój pierwszy post, w związku z tym faktem pozdrawiam wszystkich. Przeczytałam wątek z zaciekawieniem i ciekawi mnie czy firma która monitoruje sieć (szpieguje) ma takie prawo. czy adres IP nadany przez dostawcę internetu wystarczy do udowodnienia winy, bo wydaje mi się że to wątły dowód. Plik o nazwie Czarny czwartek , czy obecnie chyba "obława" zawiera faktycznie dany film.
Dla mnie wygląda to na sposób wyłudzenia pieniędzy w majestacie prawa pod płaszczykiem ochrony praw autorskich. Z tego co sobie poczytałem te techniki były już w Europie i nie tylko stosowane i nawet prawnicy ( adwokaci) zajmujący się tym nieetycznym procederem zostali ukarani. wydaje mi się ze sprawa może się zakończyć lawiną pozwów ale w druga stronę , o nękanie próbę wyłudzenia pieniędzy i straty moralne.

Zobaczymy , czas pokaże.
 
cytat z artykułu:***moderacja***

"Płacić, czy nie płacić?

Ja bym zapłacił, ale ponegocjowałbym trochę kwotę i treść tej ugody. Niestety autor pisma wprowadza w błąd i twierdzi, że zapłata 550 zł zaspokaja jego „roszczenia prawno-karne”. To już jest nieeleganckie, bo nie da się zaspokoić prawno-karnych roszczeń. Teoretycznie Skorpion Arte mogliby się zobowiązać do cofnięcia wniosku o ściganie, ale nie musi się na to zgodzić prokurator, więc nie mogą zagwarantować skutku takiego wniosku. Poza tym wcale tego nie proponują, a chyba powinni wysyłając takie pismo. Styl takiego działania budzi wątpliwości.

Nie ja pierwszy wpadłem na pomysł, że podpisanie tej ugody podpada pod przyznanie się do winy. Jest to nadmierne uproszczenie, bo cywilnoprawne ugody w żaden sposób nie wiążą sądu karnego i różnie możnaby z tego wybrnąć. Nie jest też prawdą, że Skorpion Arte po zawarciu takiej ugody ma obowiązek złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, bo a) jest już ono i tak złożone, b) przestępstwo jest wnioskowe, c) obowiązek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa ma charakter społeczny (nie ma sankcji) d) akta kancelarii adwokackiej obejmuje tajemnica adwokacka i nie musza nikomu ich pokazywać.

Niemniej jednak nikt nie ma obowiązku produkowania dowodów przeciwko sobie, więc dobrze by było zaproponować inną treść ugody w ten sposób, żebyś występował w niej jako osoba, która zapłaci, żeby jej dali spokój a nie świadomy sprawca – np „nie sprawca oświadcza, że naruszył”, ale „strona oświadcza, że z IP, które było wykorzystywane m. in. przez nią udostępniano plik…). Nie podawałbym też maila i wpłótł w to jakoś zobowiązanie do cofnięcia wniosku o ściganie. Nie mam pojęcia czy kancelaria mec. Łuczak odpowie na pismo przy takiej masówie, ale podpisanie ugody w treści zaproponowanej przez nią jest w jakiś sposób ryzykowne, choć nie jest to ściągnięcie na siebie automatycznie wyroku karnego, jak niektórzy sugerują."
koniec cytatu.

próbował ktoś negocjować treść ugody???
 
Rozumiem, że masz zgodę portalu na przedruk artykułu tutaj?
 
Ripper napisał:
Rozumiem, że masz zgodę portalu na przedruk artykułu tutaj?

Jako autor tego artykułu nie widzę żadnego problemu (zalogowałem się, bo zauważyłem wejścia z na bloga poprzez forum)
 
Piotr Iwanicki napisał:
nie widzę żadnego problemu
Natomiast ja, jako admin tego forum widzę problem - link do obcej strony, co traktuję jako reklamę.
 
Janusz M. napisał:
Natomiast ja, jako admin tego forum widzę problem - link do obcej strony, co traktuję jako reklamę.
Róbcie sobie, co uważacie, ja tylko wyrażam zgodę na cytowanie.
Zaznaczam tylko, że nie ja tu wstawiłem link i nie stało się to z mojej inspiracji, bo to oskarżenie o "reklamę" mi się nie podoba.
 
Ostatnia edycja:
DarkEntries napisał:
cytat z artykułu:***moderacja***

"Płacić, czy nie płacić?

Ja bym zapłacił, ale ponegocjowałbym trochę kwotę i treść tej ugody.

A ja bym nie płacił i radziłbym aby osoby które otrzymały takie listy z kancelarii adwokackiej zamiast zapłacić 550 zł zjednoczyły się i przekazały 100 zł z tych pieniędzy na dobrego prawnika i informatyka.

Informatyk wyjaśni czym jest adres IP , że IP to tak naprawdę tylko adres świadczonej usługi , czym jest adres IP komputera , co to jest adres fizyczny co to jest karta sieciowa, czy router posiada IP, czym jest sieć WI-FI , czy może być zabezpieczona i niezabezpieczona, i jaki to jest program
µ Torrent 3.3 bo próbowałem wyszukać taki program , znalazłem dużo programów do wymiany plików p2p ale takiego nie, za to podobny µTorrent 3.3 , ale czy to ten sam ?

Dobry prawnik ubierze to mądrze w słowa i wystosuje podobne pismo jak kancelaria pani Anny Łuczak do twórcy filmu lub jeżeli uzna to jako naruszenie prawa to do prokuratury.
 
I to wszystko za 100 złotych? Tanie mamy usługi IT i prawne w naszym kraju...
 
mamamija napisał:
A ja bym nie płacił i radziłbym aby osoby które otrzymały takie listy z kancelarii adwokackiej zamiast zapłacić 550 zł zjednoczyły się i przekazały 100 zł z tych pieniędzy na dobrego prawnika i informatyka.

Informatyk wyjaśni czym jest adres IP , że IP to tak naprawdę tylko adres świadczonej usługi , czym jest adres IP komputera , co to jest adres fizyczny co to jest karta sieciowa, czy router posiada IP, czym jest sieć WI-FI , czy może być zabezpieczona i niezabezpieczona, i jaki to jest program
µ Torrent 3.3 bo próbowałem wyszukać taki program , znalazłem dużo programów do wymiany plików p2p ale takiego nie, za to podobny µTorrent 3.3 , ale czy to ten sam ?

Dobry prawnik ubierze to mądrze w słowa i wystosuje podobne pismo jak kancelaria pani Anny Łuczak do twórcy filmu lub jeżeli uzna to jako naruszenie prawa to do prokuratury.
Problem polega na tym, że oni to już wszystko wiedzą, więc nie ma sensu im tego tłumaczyć. Wiedzą również, że jak sprawa trafi do sądu, to wypowie się na ten temat biegły sądowy z listy. To nie będzie specjalista od niczego i nie da się przewidzieć co powie. Możesz trafić na starszego sędziego, któremu trzeba będzie tłumaczyć od podstaw co to jest IP.

Jeśli znasz polskie wyroki, z których wynika, że samo IP nie jest dowodem, to ja bym je chętnie poznał. Zgadzam się z tym, że IP to raczej mało, ale obawiam się, że Twoja pewność siebie w powyższej wypowiedzi wynika z braku znajomości realiów w polskich sądach.

Poza tym nie wiesz jakie prokuratura zbierze dowody jak już się to postępowanie skończy. A może skończyć się tak: prokuratura zajmuje kompueter jako dowód i ustala Twój adres e-mail, występuje o logi do dostawcy e-mail i ma czarno na białym, że tego dnia się logowałeś na swoje osobiste konto z tego samego adresu IP, co udostępniałeś torrent. To już gorzej wygląda, nie? Skorpion Arte sobie to bierze i pozywa już o 3-krotność opłaty licencyjnej z mocnymi dowodami. No to teraz każdy musi sobie rozważyć ryzyko i zadecydować.
 
Ostatnia edycja:
Wytłumaczę tobie to tak, masz sieć WI-FI przez router , sieć nie masz zabezpieczonej hasłem , więc każdy kto się do niej podłączy i wyśle jakąkolwiek wiadomość to będzie pokazany adres IP przydzielony przez dostawcę. więc twój sąsiad mógł się podłączyć do twojej sieci i pobierać ten film. dopóki nie ustalą komputera jako sprawcy tego czynu nikt niczego nie jest w stanie ci udowodnić. A nawet jak ustalą że na tym komputerze był wgrany ten film, co nie jest znowu takie łatwe jak się wszystkim wydaje , po głębokim formacie i jest to dosyć kosztowna zabawa to i tak nie mogą tobie osobiście niczego udowodnić póki sam się do tego nie przyznasz. A ty myślisz że ludzie którzy pobierali ten film pamiętają że pół roku temu o godz ...... pobierali ten film. Ale z racji że pobierają inne filmy i mają sporo piratów wgranych na kompa to trzęsą teraz tyłkiem.
Powiem jedno na złodzieju czapka gore , ale każdy podejmuje sam decyzje , oby trafne.
Bo przyznanie się do winy której się nie pamięta lub nie popełniło to może nie być koniec sprawy , a od decyzji sądu zawsze przysługuje odwołanie , a ja nie sądzę żeby tam znowu tacy kretyni siedzieli , uważam że umrze to na poziomie prokuratora.
 
Piotr Iwanicki napisał:
A może skończyć się tak: prokuratura zajmuje kompueter jako dowód i ustala Twój adres e-mail, występuje o logi do dostawcy e-mail i ma czarno na białym, że tego dnia się logowałeś na swoje osobiste konto z tego samego adresu IP, co udostępniałeś torrent.

No tak ale czy to jest dowód obciążający w 100% moją osobę? Przecież to że logowałem się na pocztę podczas tej samej sesji nie znaczy że zacząłem ściągać a tym samym udostępniać torrenta. Mógł to być np. mój kolega, który wpadł do mnie w odwiedziny przed zaplanowanym na następny dzień wylotem za granicę. W takim wypadku też ja za to odpowiadam? Przecież winę należy udowodnić osobie która udostępniała a nie właścicielowi konta e-mail? Nie jestem prawnikiem więc proszę o wyjaśnienie tej kwestii jak to wygląda z prawnego punktu widzenia.

edit:
a co jeśli kolega też się logował na swoją pocztę na moim komputerze w tym czasie? To kto jest winny ja czy on? Czy może oboje?
 
Ostatnia edycja:
Witam,
A ja mam pytanie , czy któraś z osób które dostały wezwanie do zapłaty za film "Czarny czwartek ..." otrzymała wezwanie na przesłuchanie w tej sprawie ? Bo ja w zeszłym tygodniu dostałam list polecony z wezwaniem na komendę w charakterze świadka i od osoby , która wezwanie wysłała udało mi się uzyskać informację telefonicznie że to przyszło z prokuratury w Pruszkowie w sprawie pobrania pliku"Czarny czwartek...." .
Jeśli jest więcej takich osób to proszę o jakieś info na forum , albo na mojego maila bo trudno mi uwieżyć ,że jestem jedyną osobą która takie wezwanie dostała.
 
Ja też mam wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka. Czy ktoś już był w tej sprawie przesłuchiwany?
 
shevc napisał:
No tak ale czy to jest dowód obciążający w 100% moją osobę? Przecież to że logowałem się na pocztę podczas tej samej sesji nie znaczy że zacząłem ściągać a tym samym udostępniać torrenta. Mógł to być np. mój kolega, który wpadł do mnie w odwiedziny przed zaplanowanym na następny dzień wylotem za granicę. W takim wypadku też ja za to odpowiadam? Przecież winę należy udowodnić osobie która udostępniała a nie właścicielowi konta e-mail? Nie jestem prawnikiem więc proszę o wyjaśnienie tej kwestii jak to wygląda z prawnego punktu widzenia.

edit:
a co jeśli kolega też się logował na swoją pocztę na moim komputerze w tym czasie? To kto jest winny ja czy on? Czy może oboje?

Jeśli chodzi o sprawę karną to są może i słabe dowody, ale nie sądzę, żeby sprawa karna była największym zmartwieniem odbiorców tego pisma.

W sprawie cywilnej natomiast wyglądałoby to tak:
- ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi nie kto przeczy,
- ciężar dowodu spoczywa na tym, kto wywodzi z faktu skutki prawne.

Dystrybutor filmu ma w ręku IP i powiedzmy to logowanie do poczty z tym samym IP. Składa pozew o trzykrotność należności licencyjnej. Jego roszczenie są takie: naruszono jego prawa autorskie majątkowe, na co przedstawia dowody: IP z umową na kogoś oraz dodatkowo dowód z logów poczty, że z tego IP korzysta ta osoba.

Na pozwanym spoczywa konieczność wykazania okoliczności przeciwnej: jeśli to kto inny ściągnął - to kto? Jeśli router był niezabezpieczony - proszę o dowód (jeśli tak twierdzisz, to to wykaż). Między tym, że kolega również się logował na swoją pocztę z tego IP a tym, że to nie odbiorca pisma udostępniał film nie widzę związku logicznego.

Sąd sobie ocenia te dowody według zasad swobodnej oceny dowodów - może jednym uwierzyć, innym nie, jeśli tyko to uzasadni. Bierze pod uwagę zasady logiki i doświadczenia życiowego. Np "sąd nie dał wiary zapewnieniom pozwanego, że router miał otwartą sieć WiFi, ponieważ zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego wszyscy zabezpieczają swoje sieci". Dla mnie logika, że to "mógłby być ktoś inny" mogła by mieć znaczenie w procesie karnym, gdzie wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego, ale nie w cywilnym. Gdybym ja sądził to IP + log z poczty + brak dowodu stwierdzającego fakt przeciwny by wystarczył, żeby zasądzić.

Dlatego ja tam radziłem zapłacić - mi się po prostu nie kalkuluje ryzykować pozew o 30 tysięcy (strzelam z kwotą - nie wiem ile kosztuje licencja na rozpowszechnianie takiego filmu) z niewiadomym wynikiem, gdy mogę zapłacić 550 zł (jak porządny mandat drogowy) i mieć spokój. Jest parę niewiadomych w takim procesie, ale przy takiej dysproporcji pomiędzy ryzykiem a kosztem uwolnienia się od niego ja bym się w taki proces nie pakował.

Pzdr
Piotr
 
Ostatnia edycja:
Piotr Iwanicki napisał:
Na pozwanym spoczywa konieczność wykazania okoliczności przeciwnej: jeśli to kto inny ściągnął - to kto? Jeśli router był niezabezpieczony - proszę o dowód (jeśli tak twierdzisz, to to wykaż).
Najpierw sam cytujesz art. 6. KC, a potem piszesz coś dokładnie przeciwnego.
 
Ripper napisał:
Najpierw sam cytujesz art. 6. KC, a potem piszesz coś dokładnie przeciwnego.
Nieprecyzyjnie napisałem, ale uważam, że IP z torrentów + IP skądś jeszcze w tym samym czasie wystarczyłoby za udowodnienie, więc wg mnie w tej sytuacji powód już swoje wykazał. Samo zaprzeczenie bez dowodu przeciwnego by mi nie wystarczyło.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra