K
Kriszo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 28
Jeśli chodzi o MD5, to powstały algorytmy potrafiące wygenerować plik, który da konkretną sumę kontrolną. Potrzeba do tego pewnej mocy obliczeniowej, ale nie o to tutaj chodzi. Rzecz w tym, że żadna suma kontrolna nie identyfikuje pliku jednoznacznie, bo mogą istnieć pliki o innej zawartości, które dadzą taki sam hash. Oczywiście prawdopodobieństwo jest bardzo małe, ale jest.Lwikar napisał:Czy można spreparować plik o wielkości takiej samej jak ten "trefny" i takim samym md5 hash ale zawierający coś zupełnie innego?
Na przykład plik AVI zawierający półtorej godzinny film ze stop klatką mojej uśmiechniętej gęby?I jakiś "garbage" na końcu filmu.
Tym sposobem, dochodzimy do ważniejszej kwestii, a mianowicie, co mówi na to prawo? Czy jakiś tam log z adresem IP i sumą kontrolną jest dowodem czy tylko poszlaką? Słyszałeś o przypadkach, gdzie skazano kogoś tylko na podstawie zapisów ruchu sieciowego? Bo ja czytałem o najazdach policji na akademiki, a i tak w większości przypadków sprawy umarzano. Z tego powodu, nasza dyskusja o sumach kontrolnych i adresach IP nie ma specjalnego sensu.
W polskim prawie (i nie tylko) obowiązuje coś takiego, jak domniemanie niewinności i to na oskarżeniu spoczywa obowiązek udowodnienia, ponad wszelką wątpliwość, winy.
Wracając teraz do tematu, mogę powiedzieć tyle, że wszelkie listy jakichś tam kancelarii prawnych czy innych niby przedstawicieli twórców, można spalić. Jakiś czas temu była na tym forum dyskusja o firmie Hapro Media, która grasowała na Chomiku i wyłapywała osoby, które udostępniały muzykę jakiegoś tam zespołu. Tyle, że oni słali maile z żądaniem zapłaty, oczywiście ze standardowymi groźbami, że prokurator już jedzie. Nie przypominam sobie, aby kogokolwiek skazano z powodu ich działalności. Tyle w tym temacie.