Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Z ciekawostek usłyszanych dzis w radio czwórka, gdzie to mówili o prawach autorskich i sciaganiu z neta...

Jak wiadomo ściąganie jest dozwolone, jedynie udostępnianie innym jest karane - czyli udostępnianie do nieokreślonego kręgu osób.

Wyjątek:
- udostępnianie jest legalne w kręgu znajomych i rodziny.


Z tym że, bo pewnie zaraz beda takie pomysły, udostępnienie czegoś swoim 3000 znajomym z facebooka, wg. rozmówców z w/w audycji, przed sądem było by ciezki do obronienia, ale nie niemozliwe:cool:
 
Pojawił się kolejny artykuł. Tym razem z komentarzem prokuratury.
Kancelaria chce 550 zł od rzekomych piratów? Sprawa dotyczy kilkuset osób - Biznes, Finanse i Prawo

Kancelaria nie odpowiada, ale na nasze pytania odpowiedział Przemysław Nowak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Przyznał on, że Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie prowadzi postępowanie o sygnaturze 2 Ds 675/13 (poprzednia sygnatura - Ko 482/13) dotyczące rozpowszechniania bez uprawnienia utworu w postaci filmu pt. Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł. Na to właśnie postępowanie powoływała się kancelaria Anny Łuczak.

Przemysław Nowak wspomniał też, że postępowanie dotyczy "kilkuset osób" na terenie kraju, które za pośrednictwem internetu rozpowszechniały powyższy film.

- Pytanie, skąd Kancelaria (pełnomocnik pokrzywdzonego) wzięła dane osób, do których wysyłać ma wezwanie do zapłaty, jest pytaniem nie do prokuratury, a do ww. Kancelarii. Natomiast mogę potwierdzić, iż ww. pełnomocnik pokrzywdzonego, a więc strony postępowania, ma prawo dostępu do akt sprawy, kilkukrotnie z prawa tego korzystał, tak więc mógł się zapoznać również z danymi ww. osób rozpowszechniającymi ww. film - napisał Przemysław Nowak w e-mailu do Dziennika Internautów.

Podsumowanie autora artykułu :D :D :D :roza: :
Na koniec luźna myśl. Na stronie kancelarii Anny Łuczak widnieje logo Adwokatury Polskiej z dewizą "Prawo Ojczyzna Honor". Moim osobistym zdaniem ten "honor" należałoby teraz wykreślić, a mieszanie do tego ojczyzny też jest smutne.
 
czyli wg prawa pokrzywdzony może mieć wgląd do akt.
skoro tak, to czy może wykorzystywać te dane do celów własnych? Bo na to wygląda że kancelaria dysponuje naszymi danymi i wykorzystuje nasze dane wysyłając listy. Jaka pewność że nie pójdą dalej, albo nie zostaną wykorzystane przez kancelarie w inny sposób? Czy to zgodne z prawem?
Teraz czysta teoria:
Jeśli tak to firmy telekomunikacyjne, typu netia, polsat, plus itd. mogą posądzić -domniemać popełnienie przestepstwa większej, parotysięcznej grupy ludzi (zdobyć tylko nr ip), iść do prokuratury, mieć wgląd do akt, zebrać dane (czyli stworzyć baze danych) i wysłać list, np z ofertą. Może nie każdy się na to złapie, ale pracowałem jako doradca handlowy i wiem że większość ludzi dała by się na to złapać i nie wnikała by skąd dane..
 
Moim zdaniem w taki sposób jak je wykorzystuje ta kancelaria niewątpliwie nie może. Sam już o tym napisałeś cytując artykuł z Gazety Prawnej.
To że ma dostęp do danych personalnych jako pokrzywdzony, nie znaczy, że nie obowiązują go inne przepisy prawa.
 
Ostatnia edycja:
Ludzie - zastanówcie się na Boga . Kancelaria uzyskuje dane osoby na którą świadczona jest usługa internetu a to nie oznacza ze ta osoba coś udostępniła . To co robią jest próbą wyłudzenia pieniędzy od Was - jest to haniebne tylko dlaczego prokuratura na to pozwala ??? Przecież stosują najzwyklejszy szantaż - zapłać bo jak nie to doniesiemy na ciebie . A niech donoszą - ciekawe jak Wam udowodnią że to Wy coś zrobiliście :-D ? - nie ma takiej możliwości wobec stwierdzenia - to nie ja dlatego Was szantażują i próbują najnormalniej w świecie okraść :D

Stwierdzenie : " - pełnomocnik pokrzywdzonego, a więc strony postępowania, ma prawo dostępu do akt sprawy, kilkukrotnie z prawa tego korzystał, tak więc mógł się zapoznać również z danymi ww. osób rozpowszechniającymi ww. film - napisał Przemysław Nowak w e-mailu do Dziennika Internautów. - jest to kłamstwo bo jak napisałem dostają dane na kogo jest świadczona usługa internetu a kto coś udostępnił to muszą udowodnić . Jak widzicie pan rzecznik prokuratury okręgowej nie jest zbyt lotny i widać że mówi sam nie wie co ale do tego to już można było przywyknąć przy innych sprawach .
 
Ostatnia edycja:
Tu nie chodzi o to że oni sobie dowolnie interpretują materiał zebrany przez prokuraturę - bo wiadomo, że z palca sobie wyssali tych "naruszających prawa autorskie" na zasadzie - jak postraszymy to zyskamy. A gdyby interpretowali "mniej dowolnie" to mogliby zastraszać??

Bardziej zastanawia dlaczego tak zwana "kancelaria" może sobie w ten sposób działać przez nikogo nie niepokojona. Ale to temat już na inny wątek.
 
Ostatnia edycja:
Żyjemy w Polsce a tu prawo jest dla bogatych a biedni płacą. Prokuratura dla przykładu powinna za utrudnianie śledztwa umorzyć sprawę. Skoro wysyłali ostrzeżenia to widocznie nie zależy im na ukaraniu winnych. Następne kancelaryjki zastanowiły by się zanim zaczęły nękanie i wyłudzanie - czy im się to opłaci, bo ludzie już im nic nie wpłacą.Ale teraz będą miesiącami sprawę badać, podatników na koszta narażać, może zabezpieczą sprzęt, może nie - i kolejne koszta z kieszeni podatników, a na koniec umorzą bo nie będzie kogo karać (wątpię że winne osoby już się nie oczyściły :-D) albo nie ustalą który z domowników to zrobił.
 
Szalenie ciekawy artykuł. W szczególności fragmenty zawierające wypowiedzi prokuratora. Pozwolę sobie zacytować fragment.

Pierwszy fakt jest taki, że przed Prokuraturą Rejonową w Pruszkowie rzeczywiście toczy się postępowanie. Nie przeciwko komuś, ale "w sprawie". Drugi, że kancelaria adwokacka weszła w posiadanie adresów internautów legalnie. – To prokuratura wystąpiła do dostawców internetu o udostępnienie danych osób związanych z konkretnym adresem IP. To dotyczy kilkuset osób i wciąż jeszcze otrzymujemy kolejne dane. Jako że kancelaria reprezentuje pokrzywdzonego w tej sprawie, ma pełny wgląd w akta, więc stąd ma też adresy internautów. My w to nie ingerujemy, bo kancelaria takie czynności odszkodowawcze oczywiście może prowadzić – mówi w rozmowie z naTemat prokurator Piotr Romaniuk.

Jak podkreśla, jeśli internauci nie zapłacą kwoty wymienionej w piśmie, mogą spotkać się z surowymi konsekwencjami. – Mogę się domyślać, że kancelaria skieruje pozwy do sądu przeciwko tym osobom. Rezultat będzie taki, że kwota do zapłaty będzie znacznie większa, więc pewnie lepiej płacić teraz – dodaje.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mleko6 i Maripossa nie rozumiem co macie na myśli?
Pisać to głupoty każdy może. Artykuły nic nowego nie wnoszą.
NASTĘPNY SZANTAŻ:evil:
 
" Rezultat będzie taki, że kwota do zapłaty będzie znacznie większa, więc pewnie lepiej płacić teraz – dodaje. " - to mógł powiedzieć tylko idiota :D
 
STIVI62 napisał:
Pisać to głupoty każdy może.

Właśnie widzę. :cool:

STIVI62 napisał:
Artykuły nic nowego nie wnoszą.

Wnoszą, ponieważ zawierają wypowiedzi rzecznika prokuratury i samego prokuratora, z których wynika m. in. że:

1) Zmienił się numer sprawy (Ds - dział śledczy)

Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie prowadzi postępowanie o sygnaturze 2 Ds 675/13 (poprzednia sygnatura - Ko 482/13)

2) Informują także o podejściu prokuratury do sprawy:

Jako że kancelaria reprezentuje pokrzywdzonego w tej sprawie, ma pełny wgląd w akta, więc stąd ma też adresy internautów. My w to nie ingerujemy, bo kancelaria takie czynności odszkodowawcze oczywiście może prowadzić

Tylko, że adres IP służy co najwyżej do identyfikacji komputera (pozwala na uzyskanie od dostawcy danych osoby, na którą jest podpisana umowa na Internet), nie osoby, która mogła się dopuścić naruszenia prawa. Zatem jakie prawo ma kancelaria do domagania się jakiejkolwiek rekompensaty od osoby, która nawet nie jest jeszcze podejrzanym w sprawie?

Poza tym wysyłanie listów z wezwaniem do zapłaty minimalizuje prawdopodobieństwo znalezienia dowodów winy - osoba ostrzeżona o toczącym się postępowaniu skrzętnie usunie wszelkie obciążające ją materiały. Czy można to traktować jak utrudnianie śledztwa?

Mogę się domyślać, że kancelaria skieruje pozwy do sądu przeciwko tym osobom. Rezultat będzie taki, że kwota do zapłaty będzie znacznie większa, więc pewnie lepiej płacić teraz

Kancelaria może wystąpić na drogę cywilną. Jednakże uzyskanie odszkodowania bez prawomocnego wyroku w sprawie karnej będzie trudne. Natomiast prawdopodobieństwo skazania kogokolwiek w tej sprawie jest teraz niewielkie, skoro osoby te mają czas na usunięcie dowodów.

STIVI62 napisał:
NASTĘPNY SZANTAŻ:evil:

:lol: Potraktuję to jako żart.
 
Ostatnia edycja:
Jak przeglądam całokształt sprawy to mam wrażenie że prokuratura w wypowiedziach swoich pracowników usiłuje w jakiś sposób wpłynąć na osoby dostające te wg. mojej oceny bezprawne wezwania bo nie są w stanie nikomu nic udowodnić . A tak - delikwent płaci więc do czegoś się przyznaje / świadomie lub nie / no i oczywiście wykrywalność przestępstw wzrasta a prokuratura nie musi podejmować żadnych działań w celu udowodnienia komukolwiek czegokolwiek. :D Boże - w jakim kraju my żyjemy gdzie urzędnicy uciekają się do takich metod???? Jak można mówić żeby płacić za te " wezwania " gdy NIE WIADOMO KTO COŚ ZROBIŁ ???? Napisałem wcześniej - powtórzę - żaden odbiorca internetu NIE JEST PRZESTĘPCĄ a to usiłują Wam wmówić sugerując zapłatę na podstawie tych bezprawnych wezwań !!!!!Bezprawnych - bo odbiorca internetu nie jest niejako z automatu sprawcą przestępstwa . Niech UDOWODNIĄ ponad wszelką wątpliwość kto co zrobił - inaczej mogą Was pocałować w pewne miejsce na 4 litery .:D
 
Mnie dziwi dlaczego wszyscy dostali do zapłaty 550 zł. Wydaje mi się, że kara powinna być współmierna do winy a tutaj wszyscy zostali wrzuceni do jednego worka. I skąd ta kwota 550 zł. Ten film kosztuje 10 zł. Większość z was nie udostępniła go pewnie nawet w połowie.
 
Ważną sprawą jest jacy usługodawcy "zdradzili" IP swoich klientów, czy dotyczy to np. VECTRY, Netii, czy TPSA ???
 
zdradzili na wniosek prokuratury! bo tylko w takiej sytuacji moga wydać dane. u nas był to "Art Com" .
 
Czy ta akcja dotyczy tylko klientów uTorrnet?
Skoro wezwanie nie jest wysłane listem poleconym, to skąd kancelaria ma pewność, że wezwanie doszło i od kiedy liczone jest te siedem dni? Przecież strona pozwana, zawsze może powiedzieć, że skorzystałaby z tej ugody, gdyby dostała ów list.
 
agent2014 napisał:
Przecież strona pozwana, zawsze może powiedzieć, że skorzystałaby z tej ugody, gdyby dostała ów list.
Oczywiście, że może. Tyle, że w procesie karnym niewiele to zmieni.
 
Black Czwartek :)
Kwiatki z artykułu :)
Kto na tym zyska? Kancelaria prawnicza otrzyma 50 proc. wpływów, które uda się ściągnąć od internautów, firma z producentem otrzyma po 25 proc.

Mecenas reprezentujący kancelarię Anny Łuczak, od której internauci dostali wezwania do zapłaty: - Sprawa będzie toczyła się dwutorowo. Jeżeli ktoś nie zapłaci wskazanej kwoty w ciągu 7 dni, wtedy decyzję podejmuje prokurator. Jeżeli uzna za zasadne, sprawa może trafić do sądu i może wtedy rozpocząć się proces karny lub sprawa może trafić do sądu okręgowego, a tu sąd zasądzi odszkodowanie, które może wynieść nawet 2 tys. zł.

Mamy listę kolejnych osób odnośnie do "Czarnego Czwartku", więc na 300 osobach się nie skończy. Ponadto pracujemy przy kolejnych polskich filmach.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra